Słusznie napisałaś, że nauki, które Pan Jezus głosił, wielu się nie podobały. Zwróciłaś uwagę na coś bardzo ważnego, co jest istotą prześladowania tych, którzy poszli wtedy za Jezusem? To GŁOSZENIE! Mieli być prześladowani za głoszenie ‘Dobrej Nowiny’, z naciskiem na „dobrej”. Głoszenie ‘Dobrej Nowiny’ nie podoba się „złym” ludziom, ponieważ ich Ojcem nie jest Jehowa tylko szatan (Jan 8:44).
Czy apostołowie, naśladowcy Jezusa, byli prześladowani tylko za to, że w Niego wierzyli? NIE! Sama zobacz, co ówcześni przywódcy religijni mówili na ten temat (Dzie 5:33,34):
"Dlatego teraz wam radzę: Zostawcie tych ludzi w spokoju, nie wtrącajcie się w ich sprawy. Bo jeśli ich zamiary i działania są wymysłem ludzkim, to nic z tego nie wyjdzie" (Dzie 5:38)
Słowa te wypowiedział nie kto inny jak „członek Sanhedrynu o imieniu Gamaliel, faryzeusz, powszechnie poważany nauczyciel Prawa”, u którego kształcił się wcześniej apostoł Paweł (Dzie 2:33).
Czy ten nauczyciel Prawa Mojżeszowego miał coś przeciw wierze apostołów? Nie. Powiedział przecież: „Zostawcie tych ludzi w spokoju, nie wtrącajcie się w ich sprawy”. Sanhedryn wysłuchał rady Gamaliela:
"I usłuchali tej rady. Wezwali apostołów, wychłostali ich i zakazali im przemawiać z powoływaniem się na imię Jezusa, a potem pozwolili im odejść" (Dzie 5:40)
Sedno sprawy tkwi w tym, czego zabroniono apostołom: „zakazali im przemawiać”, głosić!
Czy apostołowie posłuchali tego zakazu? NIE!:
„Odeszli więc sprzed Sanhedrynu, ciesząc się, że okazali się godni znosić zniewagi ze względu na imię Jezusa. I dalej każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu stale nauczali i głosili dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie” (Dzie 5:41,42).
Tak więc, to nie samo utożsamianie się z Jezusem miało być powodem do prześladowań, ale głoszenie ‘Dobrej Nowiny’. I tak jest do dzisiaj!
Jako świadczący ‘Dobrą Nowinę’ jesteśmy prześladowani za głoszenie a nie za samo utożsamianie się z Jezusem. Tak samo do tej sprawy podchodzono w I wieku. Sama zobacz:
„Gdy ich przyprowadzili i postawili przed Sanhedrynem, arcykapłan zaczął ich przesłuchiwać. Powiedział: „Surowo wam zakazaliśmy nauczać w tym imieniu. A wy co robicie? Nauczacie w całej Jerozolimie. I chcecie, żeby spadła na nas krew tego człowieka”. Piotr i inni apostołowie odpowiedzieli: „Przede wszystkim musimy być posłuszni Bogu, a nie ludziom (Dzie 5:27-29)
Ci, którzy odważyli się pójść w ślady Jezusa i Jego naśladowców z I wieku, głosząc 'Dobrą Nowinę' muszą liczyć się z prześladowaniami w swoich rodzinach:
„Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową”
I tak też w wielu przypadkach dzieje się dzisiaj:
Prawda 'nie przynosi pokoju, tylko miecz'
Grace Li: Jehowa daje nam siłę do dźwigania ciężarów