"Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: DonCicio »

wybrana pisze: ↑
02 paź 2022, 10:02
Jezus wiedział, że te nauki, które głosił nie będą się podobały przywódcom religijnym oraz wielu ludziom w następnych pokoleniach.
Dlatego uczył, że nawet że względu na wiarę w rodzinach nastąpią przeciwności.

Słusznie napisałaś, że nauki, które Pan Jezus głosił, wielu się nie podobały. Zwróciłaś uwagę na coś bardzo ważnego, co jest istotą prześladowania tych, którzy poszli wtedy za Jezusem? To GŁOSZENIE! Mieli być prześladowani za głoszenie ‘Dobrej Nowiny’, z naciskiem na „dobrej”. Głoszenie ‘Dobrej Nowiny’ nie podoba się „złym” ludziom, ponieważ ich Ojcem nie jest Jehowa tylko szatan (Jan 8:44).

Czy apostołowie, naśladowcy Jezusa, byli prześladowani tylko za to, że w Niego wierzyli? NIE! Sama zobacz, co ówcześni przywódcy religijni mówili na ten temat (Dzie 5:33,34):

"Dlatego teraz wam radzę: Zostawcie tych ludzi w spokoju, nie wtrącajcie się w ich sprawy. Bo jeśli ich zamiary i działania są wymysłem ludzkim, to nic z tego nie wyjdzie" (Dzie 5:38)

Słowa te wypowiedział nie kto inny jak „członek Sanhedrynu o imieniu Gamaliel, faryzeusz, powszechnie poważany nauczyciel Prawa”, u którego kształcił się wcześniej apostoł Paweł (Dzie 2:33).

Czy ten nauczyciel Prawa Mojżeszowego miał coś przeciw wierze apostołów? Nie. Powiedział przecież: „Zostawcie tych ludzi w spokoju, nie wtrącajcie się w ich sprawy”. Sanhedryn wysłuchał rady Gamaliela:

"I usłuchali tej rady. Wezwali apostołów, wychłostali ich i zakazali im przemawiać z powoływaniem się na imię Jezusa, a potem pozwolili im odejść" (Dzie 5:40)

Sedno sprawy tkwi w tym, czego zabroniono apostołom: „zakazali im przemawiać”, głosić!

Czy apostołowie posłuchali tego zakazu? NIE!:

„Odeszli więc sprzed Sanhedrynu, ciesząc się, że okazali się godni znosić zniewagi ze względu na imię Jezusa. I dalej każdego dnia w świątyni oraz od domu do domu stale nauczali i głosili dobrą nowinę o Chrystusie Jezusie” (Dzie 5:41,42).

Tak więc, to nie samo utożsamianie się z Jezusem miało być powodem do prześladowań, ale głoszenie ‘Dobrej Nowiny’. I tak jest do dzisiaj!

Jako świadczący ‘Dobrą Nowinę’ jesteśmy prześladowani za głoszenie a nie za samo utożsamianie się z Jezusem. Tak samo do tej sprawy podchodzono w I wieku. Sama zobacz:

„Gdy ich przyprowadzili i postawili przed Sanhedrynem, arcykapłan zaczął ich przesłuchiwać. Powiedział: „Surowo wam zakazaliśmy nauczać w tym imieniu. A wy co robicie? Nauczacie w całej Jerozolimie. I chcecie, żeby spadła na nas krew tego człowieka”. Piotr i inni apostołowie odpowiedzieli: „Przede wszystkim musimy być posłuszni Bogu, a nie ludziom (Dzie 5:27-29)

Ci, którzy odważyli się pójść w ślady Jezusa i Jego naśladowców z I wieku, głosząc 'Dobrą Nowinę' muszą liczyć się z prześladowaniami w swoich rodzinach:

„Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową”

I tak też w wielu przypadkach dzieje się dzisiaj:

Prawda 'nie przynosi pokoju, tylko miecz'

Grace Li: Jehowa daje nam siłę do dźwigania ciężarów
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Nieziem »

Bobo pisze: ↑
02 paź 2022, 18:56
CO SIĘ STANIE Z WROGAMI JEZUSA, GDY TEN PRZYJDZIE?
Równie dobrze mógłbyś zapytać weganina o to, jak smakuje mu mięso.
(Piszę często przypowieściami, i porównaniami, bo mój Mistrz tak czynił.)
Chodzimy po tej samej Ziemi, ale inaczej jej i samych siebie doświadczamy.
Tak więc, ja uważam, że takie pytania zadają psychopaci, i dlatego pisałem tak jak pisałem, aby Ci to uświadomić. Myślałem, że zrozumiesz, ale po trzecim razie, no cóż, niech Ci będzie, że nie rozumiesz.
Bobo pisze: ↑
03 paź 2022, 7:06
Twoja wersja zbawienia jest ani logiczna, ani spójna i przede wszystkim niebiblijna.
Odrzucam takie filozofie pseudoreligijne.
Napiszesz coś więcej o niebiblijności moich twierdzeń czy pozostajemy przy pustosłowiu?
To zapytuję raz jeszcze, bo nie odpisałeś:
Jeśli moje wywody to osobista interpretacja, napisz jaka ma być interpretacja biblijna tego zdarzenia, gdy Pan Jezus gani uczniów za chęć odwetu na Samarytanach, za odmowę ugoszczenia Mistrza.

Bobo, czytając Twoje posty, tak idąc od najnowszych do dawniejszych wpisów, rzuca mi się to, że niewiele zawierają treści, dominują burknięcia, ataki personalne, a malutko tam, choćby odniesień, do Pana Jezusa. U mnie z kolei trudno znaleźć wpis bez Pana Jezusa. Piszę o tym ponieważ taka jawi mi się granica między mną a Tobą, i tymi, którzy się ze mną nie zgadzają. Tą granica jest Pan Jezus właśnie. I to postrzeganie Jego, oraz rozumienie Jego nauki nas dzieli, i stawia Ciebie w pozycji wrogiej do mnie. Dziwne to jest, bo nawet jeśli postrzegasz mnie jak wroga, to i tak powinieneś mieć miłość także do nieprzyjaciół, a Ty jak ktoś prezentuje poglądy odmienne, to jakbyś chciał tego kogoś... utopić.
To co tu piszę, jest związane bardzo z tematem wątku, nie ma na celu personalnego ataku. Uważam, że ta wymiana zdań ilustruje dobrze to, w jaki sposób Pan Jezus zapowiedział mające nastać niesnaski między ludźmi (że tak łagodnie to określę).

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
03 paź 2022, 9:51
...nauki, które Pan Jezus głosił, wielu się nie podobały. ...co jest istotą prześladowania tych, którzy poszli wtedy za Jezusem? To GŁOSZENIE! Mieli być prześladowani za głoszenie ‘Dobrej Nowiny’, z naciskiem na „dobrej”. Głoszenie ‘Dobrej Nowiny’ nie podoba się „złym” ludziom, ponieważ ich Ojcem nie jest Jehowa tylko szatan (Jan 8:44).
...
Tak więc, to nie samo utożsamianie się z Jezusem miało być powodem do prześladowań, ale głoszenie ‘Dobrej Nowiny’. I tak jest do dzisiaj!
...
Jako świadczący ‘Dobrą Nowinę’ jesteśmy prześladowani za głoszenie a nie za samo utożsamianie się z Jezusem.
A Pan Jezus na to:
"Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe o was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie" (Mt 5, 11).
I jeszcze przychodzą na myśl słowa Pana Jezusa o tym, co jest ważniejsze:
Cóż bowiem jest ważniejsze: złoto czy świątynia, która uświęca złoto?
Cóż bowiem jest ważniejsze: ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę?

Naprawdę jesteście bardziej dumni z faktu głoszenia niż z faktu znajomości Pana?
DonCicio, a tak konkretnie, Ty jako Ty, czy jesteś prześladowany? Czy tylko piszes jako członek społeczności, która jest postrzagana jako prześladowani, ale osobiście tego nie doświadczasz. Czy doświadczasz? Mam nieodparte wrażenie, że ten fakt, że głosisz czyni Ciebie tak wyjątkowym, w oczach Twojego Boga, że już nic innego się nie liczy. Co prawda Pan Jezus mówił coś o miłości nieprzyjaciół ale, kochają też inni, a tylko Wy głosicie więc...
Czy Dla Ciebie GŁOSZENIE jest tym mieczem, tym narzędziem do burzenia pokoju między (również wierzącymi) ludźmi? Jeśli nie o tym pisałeś, to napisz jak to rozumieć, o czym pisałeś.

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
04 paź 2022, 0:51

DonCicio, a tak konkretnie, Ty jako Ty, czy jesteś prześladowany? Czy tylko piszes jako członek społeczności, która jest postrzagana jako prześladowani, ale osobiście tego nie doświadczasz. Czy doświadczasz?

Wiesz Nieziem, nie muszę Ci odpowiadać na Twoje pytania, ponieważ to moje osobiste sprawy, których Ty najprawdopodobniej i tak byś nie zrozumiał, albo zlekceważył i zmieszał z błotem, boś człowiek "twardego karku" (Dzie 7:51). Żyję pośród ludzi, z których część "drogo zapłaciła" za 'Prawdę' (Przy 23:23), bardzo drogo. Odsunęli się od nich "przyjaciele", rodzina a nawet stracili mienie.

Wiesz Nieziem, nie muszę Ci odpowiadać na Twoje pytanie, czy osobiście "doświadczam prześladowań" ... ale Ci odpowiem. Tak, osobiście doświadczam takich prześladowań. Kiedy zostałem Świadkiem Jehowy odsunęła się ode mnie niemal cała rodzina, ta, mieszkająca w kraju i ta za granicą. Pomimo moich prób nawiązania kontaktu z moim rodzeństwem, nie chcą ze mną rozmawiać, dopóki, jak się wyrazili, jestem Świadkiem Jehowy. Z tego samego powodu odeszła ode mnie żona i kazała opuścić piękny dom, który mozolnie budowałem 6 lat. Straciłem pracę i zdrowie ... drogo zapłaciłem za 'Prawdę'! (Fil 3:7,8) Ale Jehowa wynagrodził mi moje cierpienia i teraz jestem szczęśliwy, pośród kochających braci (Mar 10:29,30). Moja obecna żona, rozumie przez co przeszedłem, ponieważ ona przeszła dokładnie takie same traumatyczne prześladowania, kiedy oddała swoje życie Jehowie i Jezusowi.

Dlatego Nieziem, "jako członek społeczności, która jest postrzegana jako prześladowani", jak się wyraziłeś, muszę Ci powiedzieć, że my nie tylko jesteśmy "postrzegani" jako prześladowani ... my naprawdę jesteśmy prześladowani, zgodnie z zapowiedzią Jezusa (Mat 24:9). Ale czy Ty to zrozumiesz?

"Jesteśmy prześladowani, ale nie opuszczeni. Jesteśmy powaleni, ale nie pokonani" (2 Kor 4:9)

Prześladowania prawdziwych sług Bożych to nie mrzonka, to się dzieje naprawdę < sprawdź sam.

Słowa Jezusa: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz" (Mat 10:34) miały dotyczyć tylko Jego prawdziwych naśladowców.

"a tak konkretnie, Ty jako Ty, czy jesteś prześladowany?"
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: wybrana »

DonCicio, a wy czyli ŚJ głosicie Jezusa Chrystusa, czy postać starotestamentowego Jehowy, którego wyznawali Hebrajczycy?
Bo widzisz Hebrajczycy Boga Ojca o którym świadectwo wydał Jezus - nie znali. Oni wyznawali swoje plemienne bóstwo i uważali, że wybuchy na wulkanie, to gniew Boga. Oni czcili księcia tego świata, który ich prowadził i namawiał do wojen i łupień, który obiecywał ziemskie profity ale nie zawsze te obietnice spełniał.
Ich wyznawane plemienne bóstwo było pełne haosu i zła.
Czy ty pragniesz chodzić i przekonywać ludzi, że to bóstwo jest Bogiem Ojcem o którym nauczał Jezus?
Chodzisz i głosisz Ewangelię Jezusa, czy raczej czynisz zamieszanie?
Sama nazwa waszej wspólnoty jest obraźliwa dla Boga Ojca w Niebie.
Pomyśl komu służysz.
Rodzina dobrze ciebie ostrzegała ale ty poszedłeś nie za Jezusem lecz za starotestamentowyn bóstwem, który nie był Bogiem Ojcem.

Pamiętaj o tym, że Bóg Ojciec jest miłością i, że pragnie cię zbawić.
Pragnie mieszkać w twoim sercu i mieć z tobą indywidualną relację, taką, że Ty pragniesz Go miłować i wypełniać Jego wolę oraz słyszysz jak do ciebie każdego dnia przemawia.
To człowiek wierzący staje się Świątynią Bożą a jego serce jej Ołtarzem.
Przez wylanie Ducha Świętego jesteśmy zespoleni z Bogiem w owopulnej miłości i relacji.
Największe Światło jakie otula człowieka - jest w nas - wewnątrz nas.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: DonCicio »

wybrana pisze: ↑
04 paź 2022, 8:58
DonCicio, a wy czyli ŚJ głosicie Jezusa Chrystusa, czy postać starotestamentowego Jehowy, którego wyznawali Hebrajczycy?

Jesteśmy Świadkami Jehowy (Iz 43:10,12), tak samo jak Jezus: „On jest świadkiem Wiernym i Prawdziwym” (Obj 3:14), więc robimy dokładnie to, co On robił:

"Wszechwładny Pan, Jehowa, dał mi swojego ducha, bo Jehowa mnie namaścił, żebym głosił dobrą nowinę potulnym (...) żebym oznajmiał jeńcom wyzwolenie (…) żebym ogłaszał rok dobrej woli Jehowy (...)" (Iz 61:1,2)

Ponadto, nie ma czegoś takiego, jak Bóg Starotestamentowy, ponieważ Bóg się nigdy nie zmienia (Mal 3:6 / Jak 1:17). Kto był i nadal jest Bogiem Jezusa, powiedział nam osobiście:

„'Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest najważniejsze?'”. Jezus odparł: ‚Masz kochać Jehowę, swojego Boga, całym sercem, całą duszą i całym umysłem. To jest pierwsze i najważniejsze przykazanie'” (Mat 22:36-38)

Byłoby jednak ogromnym błędem mniemać, że nie jesteśmy też świadkami Jezusa. Wynika to bezpośrednio z jednego z najważniejszych wersetów mówiących, od czego i od kogo zależy życie wieczne. Jezusa powiedział o tym, a zanotowano Jego słowa w Ewangelii wg Jana 17:3

„Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”

Świadczymy zarówno o jedynym prawdziwym Bogu Jehowie, oraz o Jego Synu, którego posłał na ziemię. Tego nie da się w żadnym wypadku rozdzielić.

A czy Ty, Wybrana, jesteś świadkiem i głosisz jak nakazał Jezus i Jego apostołowie?

"Głoś słowo Boże. Czyń to pilnie w czasie dogodnym i w czasie trudnym. Upominaj, karć, usilnie zachęcaj. Przejawiaj przy tym cierpliwość i posługuj się sztuką nauczania" (2 Tym 4:2)
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
04 paź 2022, 8:16
Wiesz Nieziem, nie muszę Ci odpowiadać na Twoje pytanie, czy osobiście "doświadczam prześladowań" ... ale Ci odpowiem. Tak, osobiście doświadczam takich prześladowań. Kiedy zostałem Świadkiem Jehowy odsunęła się ode mnie niemal cała rodzina, ta, mieszkająca w kraju i ta za granicą. Pomimo moich prób nawiązania kontaktu z moim rodzeństwem, nie chcą ze mną rozmawiać, dopóki, jak się wyrazili, jestem Świadkiem Jehowy. Z tego samego powodu odeszła ode mnie żona i kazała opuścić piękny dom, który mozolnie budowałem 6 lat. Straciłem pracę i zdrowie ... drogo zapłaciłem za 'Prawdę'! (Fil 3:7,8) Ale Jehowa wynagrodził mi moje cierpienia i teraz jestem szczęśliwy, pośród kochających braci (Mar 10:29,30). Moja obecna żona, rozumie przez co przeszedłem, ponieważ ona przeszła dokładnie takie same traumatyczne prześladowania, kiedy oddała swoje życie Jehowie i Jezusowi.

Dlatego Nieziem, "jako członek społeczności, która jest postrzegana jako prześladowani", jak się wyraziłeś, muszę Ci powiedzieć, że my nie tylko jesteśmy "postrzegani" jako prześladowani ... my naprawdę jesteśmy prześladowani, zgodnie z zapowiedzią Jezusa (Mat 24:9). Ale czy Ty to zrozumiesz?

"Jesteśmy prześladowani, ale nie opuszczeni. Jesteśmy powaleni, ale nie pokonani" (2 Kor 4:9)

Prześladowania prawdziwych sług Bożych to nie mrzonka, to się dzieje naprawdę < sprawdź sam.

Słowa Jezusa: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz" (Mat 10:34) miały dotyczyć tylko Jego prawdziwych naśladowców.

"a tak konkretnie, Ty jako Ty, czy jesteś prześladowany?"
Nie, nie jestem prześladowany.
Łał, DonCicio, nie pamiętam abyś kiedykolwiek wcześniej tak pisał. Oczywiście nie musiałeś pisać o osobistych sprawach, ale moje pytanie było okazją do złożenia świadectwa ze swojego życia, i okazji nie zmarnowałeś. Doceniam to, i dziękuję, że napisałeś "od siebie". Dobrze się to czyta, bo zawarłeś nie cudze ale własne doświadczenia. Teraz już wiem, że człowiekiem jesteś, a nie botem, bo przyznaję, że Twoje posty to jakby pisane były przez automat.
O prześladowaniu...to ,co opisałeś, zapewne przykre jest, i trudne, ale prześladowaniem nie jest. Bo inaczej każdą wojnę domową można by określić prześladowaniem, a to często po prostu zwykłe pokłócenie jest, i ciągnąca się później latami niechęć do siebie wzajemna. Ja rozumiem prześladowanie jako celowe działanie w celu "zniszczenia" prześladowanego, zaniechanie kontaktów takim czymś przecież nie jest.
Ja uważam, ze Świadkowie Jehowy nie są prześladowani w Polsce (pomijam te przypadki zagraniczne, gdzie nie da się tego zweryfikować), ale są ignorowani bo ich chodzenie po domach kojarzy się z natręctwem, i nie są te wizyty mile widziane. Poza tym nie przynosicie innego Zbawiciela, a tylko inaczej o Nim mówicie, i stąd niechęć Was spotyka, bo przecież ludzie już Jezusa znają. Poza tym, jeśli za drzwiami mieszkania, do którego pukacie, jest ktoś, kto właśnie stracił pracę, albo ma chore dziecko, albo jest maltretowany przez współmałżonka, albo nie ma co do gara włożyć, to chyba fakt, że taki ktoś was popchnie i spadniecie ze schodów i się potłuczecie, nie jest prześladowaniem, a frustracją odwiedzanych, którzy nie potrzebują zapewniania, że kiedyś będą nasyceni, jeśli dzisiaj nie mają co dzieciom dać na obiad.
Robienie z siebie cierpiętnika to takie stawanie za rogach ulic aby ludzie nas widzieli, że to robimy. No robicie. Ja naprawdę doceniam Twoją gorliwość dla wyznawanej wiary, jednakże zauważam brak oparcia w Pismach, i dlatego mam śmiałość o tym pisać.

Pan Jezus mówiąc o mieczu miał Siebie Samego na myśli.
Powtórzone to jest, innymi słowami, w Pismach:
On jest tym kamieniem odrzuconym.
Odrzucany jest Pan Jezus, a nie głoszenie czy głoszący.

Awatar użytkownika
DonCicio
Posty: 2569
Rejestracja: 16 sty 2021, 19:04
Lokalizacja: Śląsk

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: DonCicio »

Nieziem pisze: ↑
04 paź 2022, 12:18
O prześladowaniu...to ,co opisałeś, zapewne przykre jest, i trudne, ale prześladowaniem nie jest.
Robienie z siebie cierpiętnika to takie stawanie za rogach ulic aby ludzie nas widzieli, że to robimy.
Wiedziałem, że nie będziesz w stanie tego pojąć, bo jak syty może zrozumieć głodnego? Napisałem Ci tylko niewielką część tego, jakie były przykre konsekwencje mojego wyboru prawdziwego Boga Jehowy i naśladowanie Jego Syna w tym co robił … i więcej o tym nie będę pisał. Nie ma sensu!


Nieziem pisze: ↑
04 paź 2022, 12:18
Pan Jezus mówiąc o mieczu miał Siebie Samego na myśli.
Powtórzone to jest, innymi słowami, w Pismach:
On jest tym kamieniem odrzuconym.
Odrzucany jest Pan Jezus, a nie głoszenie czy głoszący.

„Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową. Tak więc nieprzyjaciółmi człowieka staną się ci, którzy mieszkają z nim pod jednym dachem. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godny. I kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godny” (Mat 10:34-37)

Dziwne są te Twoje tłumaczenia i oderwane od rzeczywistości! W tym miejscu Pan Jezus, wspominając o "mieczu", mówi o prześladowaniach ze strony najbliższej rodziny! Przykładów takiego traktowania względem ŚJ jest mnóstwo, ale Ty "pomijasz te przypadki zagraniczne, gdzie nie da się tego zweryfikować". Tacy powinni stanąć przed Nieziemem i opowiedzieć o swoich przypadkach prześladowania ze strony najbliższej rodziny, a Ty, niczym Cezar, unosiłbyś kciuk to w górę, to w dół ... chyba raczej tylko w dół!
"Nabywaj mądrości, nabywaj zrozumienia. Nie zapominaj o tym, co mówię, i się od tego nie odwracaj" Przysłów 4:5

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: wybrana »

DonCicio pisze: ↑
04 paź 2022, 11:41
A czy Ty, Wybrana, jesteś świadkiem i głosisz jak nakazał Jezus i Jego apostołowie?
Tak Bobo głoszę.
Jak sądzisz dlaczego piszę na tym forum i na wiele innych.

Błędem waszej wspólnoty jest to, że za bardzo głosicie to co stare, to, co było treścią wielu mitów i ludzkiej formy pojmowania a nie skupiacie się głównie na darze jaki Bóg dał światu. Tym darem jest przede wszystkim prawda jakiej świadectwo wydał Syn Boży - Jezus.
Na tej prawdzie się skupiajcie, bo ona prowadzi do zbawienia.
Studiuj Ewangelie Nowego Testamentu i zostań świadkiem Jezusa a nie starego bóstwa plemiennego.

E.Jana
Jezus - światłością świata
8:12
A Jezus znowu przemówił do nich tymi słowy: Ja jestem światłością świata; kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, ale będzie miał światłość.
8:18
Ja świadczę o sobie, a także Ojciec, który mnie posłał, świadczy o mnie.
8:19
Wtedy mu rzekli: Gdzie jest Ojciec twój? Jezus odpowiedział: Nie znacie ani mnie, ani Ojca mojego. Gdybyście mnie znali, znalibyście też Ojca mego.

8:23
I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata.
8:24
Dlatego powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeśli bowiem nie uwierzycie, że to Ja jestem, pomrzecie w swoich grzechach.
8:25
Wtedy pytali go: Kimże Ty jesteś? Jezus odpowiedział im: Po co Ja w ogóle mówię do was?
8:26
Wiele mógłbym o was mówić i sądzić, lecz Ten, który mnie posłał, jest wiarogodny, a Ja to, co usłyszałem od niego, mówię do świata.
8:27
Nie zrozumieli jednak tego, że im o Ojcu mówił.
8:28
Wtedy rzekł Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że nic nie czynię sam z siebie, lecz tak mówię, jak mnie mój Ojciec nauczył.
8:29
A Ten, który mnie posłał, jest ze mną; nie zostawił mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się jemu podoba.
8:30
Gdy tak mówił, wielu uwierzyło w niego.
Spór Jezusa z Żydami
8:31
Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w Niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie
8:32
I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.
8:33
Odpowiedzieli mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy u nikogo w niewoli. Jakże możesz mówić: Wyswobodzeni będziecie?
8:34
Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.
8:35
A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz syn pozostaje na zawsze.
8:36
Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.
8:37
Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, lecz chcecie mnie zabić, bo słowo moje nie ma do was przystępu.
8:38
Mówię to, co widziałem u Ojca, a wy także czynicie, co słyszeliście u ojca waszego.
8:39
Odpowiadając, rzekli mu: Ojcem naszym jest Abraham. Jezus im rzecze: Jeżeli jesteście dziećmi Abrahama, spełniajcie uczynki Abrahama.
8:40
Lecz teraz chcecie zabić mnie, człowieka, który wam mówił prawdę, którą usłyszałem od Boga: Abraham tego nie czynił.
8:41
Wy spełniacie uczynki swojego ojca. Na to mu rzekli: My nie jesteśmy zrodzeni z nierządu; mamy jednego Ojca, Boga.
8:42
Rzekł im Jezus: Gdyby Bóg był waszym Ojcem, miłowalibyście mnie, Ja bowiem wyszedłem od Boga i oto jestem. Albowiem nie sam od siebie przyszedłem, lecz On mnie posłał.
8:43
Dlaczego mowy mojej nie pojmujecie? Dlatego, że nie potraficie słuchać słowa mojego.
8:44
Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Bobo »

wybrana pisze:Tak Bobo głoszę.
Jak sądzisz dlaczego piszę na tym forum i na wiele innych.
Tylko, że o to pytał DonCicio :-D
Oszołomstwu mówię NIE!

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Nieziem »

Bobo pisze: ↑
05 paź 2022, 9:14
wybrana pisze:Tak Bobo głoszę.
Jak sądzisz dlaczego piszę na tym forum i na wiele innych.
Tylko, że o to pytał DonCicio :-D
Ja też często się mylę, bo pomimo że często odcinasz się od tego, co pisze DonCicio, to jednak obaj piszecie w duchu nauczania waszej grupy wyznaniowej. Podobnie też reagujecie przemilczaniem, gdy nie macie nic na obronę Waszych twierdzeń. W odpowiedzi odnosicie się do pobocznej jakiejś myśli lub pojedynczego słowa, a pomijacie istotę sprawy. Dlatego dyskusja z Wami jest mało produktywna, bo nie ważne jaka jest prawda, jedno co wiecie, nieziem jej nie zna. Nie umiecie tego wykazać, ale po co mielibyście, skoro tylko wy Świadkowie, wiecie jak jest, tylko Wy głosicie, tylko Wy prześladowani jesteście, tylko Wy jesteście nowym narodem wybranym. Czy jest jakiś jeden z Was, który nie jest prześladowany? Zaprzeczyć prześladowaniu to jakby zabrać Wam tożsamość.

„Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój. Nie przyszedłem przynieść pokoju, tylko miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z ojcem, córkę z matką i synową z teściową. Tak więc nieprzyjaciółmi człowieka staną się ci, którzy mieszkają z nim pod jednym dachem. Kto bardziej kocha ojca lub matkę niż mnie, nie jest mnie godny. I kto bardziej kocha syna lub córkę niż mnie, nie jest mnie godny” (Mat 10:34-37)
[/

Gdzie jest o prześladowaniu w powyższych Słowach Pana Jezusa?


Według mnie prześladowanie wiąże się z nękaniem, a myślenie jednych o drugich sekciarze czy inna niechęć bądź ignorowanie prześladowaniem nie jest.
O prześladowaniu mowa jest w innych miejscach Pism, ale nie tutaj.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Bobo »

Zastanawiam się czy Twoje pisanie o ŚJ nie zakrawa już na prześladowanie 😄
Oszołomstwu mówię NIE!

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Nieziem »

DonCicio pisze: ↑
05 paź 2022, 7:08
Nieziem pisze: ↑
04 paź 2022, 12:18
Robienie z siebie cierpiętnika to takie stawanie za rogach ulic aby ludzie nas widzieli, że to robimy.
Wiedziałem, że nie będziesz w stanie tego pojąć, bo jak syty może zrozumieć głodnego? Napisałem Ci tylko niewielką część tego, jakie były przykre konsekwencje mojego wyboru prawdziwego Boga Jehowy i naśladowanie Jego Syna w tym co robił … i więcej o tym nie będę pisał. Nie ma sensu!
Sens by był, jakbyś miał co pisać. A ja Ci napisałem, że przykre konsekwencje Twojego wyboru nie są prześladowaniami. Bo nie są. Ale dla Ciebie są.
Syty nie zrozumie głodnego. Coś w tym jest, bo ja chodzę za Panem Jezusem i głodny nie chodzę. Skosztuj jak dobry jest Pan. Wtedy zrozumiesz mnie.
Bo czego oczekujesz, aby Ci współczuć? Ja DonCicio wspaniale dla Boga znoszę cierpienia! A niegodziwcy tego nie docenaiaja, jak mogą!? Będą się smażyć w piekle! Obrażam się. Nie gadam z nimi. Zabieram zabawki. Moje forum. Moje zasady.
Tak. Zapewne.
Pan Jezus tak nie robił, więc jak możesz mówić, że Jego naśladujesz. To znaczy pisać możesz, ale to tylko pisanie jest.
Pan Jezus umywał nogi, uczył postawy sługi jeden względem drugiego, dał nowe/stare Przykazanie wzajemnej miłości, i przykazanie miłości do nieprzyjaciół. Pan Jezus objawiał drogę i prowadził do Boga Ojca.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Bobo »

No ale Nieziem, ja, Bobo miłuję cię jak nieprzyjaciela. Myślę, że z dnia na dzień będziesz tą nieprzyjaźń pogłębiał. Używasz tak śliskich sloganów, że aż nie można im wierzyć.
Czy uczniowie Jezusa z I wieku, mieli PEWNOŚĆ ŻE są na właściwej drodze? Mieli. A Ciebie tą pewność ŚJ jakoś razi.
Skoro Ty masz pewność, że zniekształcony przez Ciebie Jezus to pewność to co powiedzieć o pewności tych, którzy go nie zniekształcają?
Oszołomstwu mówię NIE!

Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: "Nie myślcie, że przyszedłem przynieść na ziemię pokój"

Post autor: Nieziem »

Bobo pisze: ↑
05 paź 2022, 12:05
Zastanawiam się czy Twoje pisanie o ŚJ nie zakrawa już na prześladowanie 😄
Prawda boli, prawda?
Poza tym widać wyraźnie, że masz odmienne pojęcie czym jest prześladowanie.
Moja babcia mawiała (przepraszam za wyrażenie): "nie ruszaj gówna, niech nie śmierdzi".
Będę uważać, by nie brnąć w tę stronę.
Przepraszam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”