Absolutnie i całkowicie się nie godzę.
Jak już śmierć przyjdzie po mnie, to tak ją walnę z buta, że jej się odechce.
No, tak właśnie zrobię.
Zbierasz grzyby, Radku ?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
Pobudzasz mój intelekt, co bardzo pozytywnie odbieram, bo miałam momenty, żeby odpuścić wszelką pisaninę
Przybij piątkę, tak i ja zbieram.Co do grzybów, to czasem zbieram pieczarki w sklepie
Duszę, czyli Twoją OSOBĘ.
Ja powyższy fragment rozumiem trochę inaczej. Ofiara najmilsza Bogu to post cielesny, bo to oddanie Bogu rzeczy, która dla człowieka jest najprzyjemniejsza. Jeśli człowiek oddaje Bogu to co jest najcenniejsze, przestrzegając przy tym Bożych przykazań, to Bóg oddaję tę pożyczkę w dwójnasób wzbudzając Duchowo owoc życia tego człowieka, tak że człowiek traci jednak władzę nad swym życiem ale na rzecz osoby, która zadba o to życieKrystian pisze: ↑13 wrz 2020, 12:21Duszę, czyli Twoją OSOBĘ.
Nie myśl, że po śmierci, będziesz sobie fruwał razem z aniołkami.
Pan Jezus wskrzesił Łazarza, nie po to, aby nadal żył na padole ziemskim.
Wiedział, że nie jest w żadnym niebie, tylko śpi, jak wszyscy teraz umarli.
Wiara w nieśmiertelną duszę, przeczy istocie zmartwychwstania.
Bo na co zmartwychwstanie, skoro duszyczki maja fajnie w niebie.![]()
Pan Jezus powiedział, że Łazarz śpi, a nie że jest w niebie.
To nauka o celibacie kończącym się niepokalanym poczęciem
To prawda. Dusza (nasza świadomość) po opuszczeniu ciała nie fruwa z aniołkami bo ich tam niema.
Tysiące ludzi, którzy przeżyli tak zwaną śmierć przeczy temu co napisałeś. Świadomość żyje nadal i nie odczuwa żadnego bólu, a wręcz się cieszy, że życie w ciele się skończyło. Biblijne nauki w tej kwestii są kłamliwe. Ktoś kto to tak w biblii popisał miał chyba na celu nasza zniewolenie przez różnego rodzaju religie zniewolenie ludzi i im tą niewolę serwuje nam ktoś mądrzejszy to jest to podlejsze. Nie rozumiem jak można się cieszyć z tego, że może zostać niewolnikiem jakiegoś bliżej nie określonego boga. Ja jak znów umrę to do światła dobrowolnie nie pójdę.
No wlaśnie. Po co zmartwychwstanie, czy inkarnacja i ponowna niewola.
Jest wiele naprawdę dobrych książek, także pisanych przez lekarzy, którzy badali sprawę i można się zapoznać z materiałami i samemu wyciągnąć wnioski.Tysiące ludzi, którzy przeżyli tak zwaną śmierć przeczy temu co napisałeś. Świadomość żyje nadal i nie odczuwa żadnego bólu, a wręcz się cieszy, że życie w ciele się skończyło. Biblijne nauki w tej kwestii są kłamliwe. Ktoś kto to tak w biblii popisał miał chyba na celu nasza zniewolenie przez różnego rodzaju religie zniewolenie ludzi i im tą niewolę serwuje nam ktoś mądrzejszy to jest to podlejsze. Nie rozumiem jak można się cieszyć z tego, że może zostać niewolnikiem jakiegoś bliżej nie określonego boga. Ja jak znów umrę to do światła dobrowolnie nie pójdę.