RN-Napisał.
Przypominanie o tym, że Jezus się mylił co do przewidywanego końca świata nie jest ubliżaniem Bogu, ale za to jest niestety smutną dla wielu konstatacją.
Przypomnienie o tym że Jezus się mylił,sam w sobie ten zwrot,jest swiadectwem poziomu myslenia autora,zakładajac tylko fakt,interesowania się tą osobą przez tak wielu od stworzenia świata,tak wielu najpotężnijszych i najteligentnijszych ludzi żyjących na świecie,którzy mu sie w różnej formie kłaniali,lub go kochali,i podziwiali go,jest swiadectwem nie tylko niezrozumienia z jaka postacią ma sie do czynienia,jest nie tylko nietaktem,lecz jest całkowitą ignorancją i hipokryzją w stosunku do tego co nazywamy wiedzą,czy dążeniem do prawdy,tym samym autor takiego stosunku do Jezusa sam ustawia sie na marginesie nie tylko dobrego smaku,ale też wiedzy i szans na poznanie,dlatego takie komentarze nie dziwią.
RN-Napisał.
Wy własnie postępujecie metodą Pawła, czyli nie zależy Wam czy będziecie głosić ewangelię prawdziwie czy fałszywie, byle głosić. Dlatego garstka ludzi tutaj piszących, która czuje się wyzwolona z tego obłędu, nie tyle nie jest godna rzemyka wiązać sandałom Pawła, co zwyczajnie nie ma zamiaru tego robić.
Jezeli ta garstke nazywasz wyzwoloną
od obłedu,to ja mam pytanie
do czego jest wyzwoloną?--do życia w ignorancji,szyderstwa,małostkowości,hipokryzji,marginesu literatury i komentarza.
Zobacz.Cytuje za Got QESTIONS.-PRZEJDZ TEN ZAPIS-O ile będziesz wstanie.
;;;
Po drugie Biblia zawiera wiele różnych rodzajów/gatunków literatury, włączając w to opisy historyczne, prawne, poezję, pieśni, literaturę mądrościową, proroctwa, listy osobiste czy literaturę apokaliptyczną. Literatura historyczna musi być inaczej interpretowana niż literatura mądrościowa. Poezji nie można rozumieć i tłumaczyć w taki sposób jak tekstów apokaliptycznych. List osobisty, przekazując nam dzisiaj pewne znaczenie, może mieć zupełnie inne zastosowanie niż dla słuchaczy, do których został pierwotnie zaadresowany. Zrozumienie tego, że Biblia zawiera wiele różnych gatunków literackich jest szczególnie ważną kwestią, aby uniknąć błędu i niewłaściwej interpretacji.
Po trzecie, każdy z nas jest grzesznikiem; każdy z nas popełnia błędy (Księga Przypowieści Salomona 7.20; Rzymian 3.23; 1 Jana 1.8). Mimo, iż usilnie staramy się nie wczytywać w testy biblijne naszych wstępnych założeń/ uprzedzeń, to jednak jest to nieuchronne, że czasem to mimo wszystko czynimy. Zatem gdy zaczynamy studiować Biblię, musimy prosić Boga, aby pomógł nam usunąć nasze uprzedzenia, abyśmy rozumieli jego Słowo bez naszych wstępnych założeń. Często jednak jest to trudne, bo przyznanie się do swoich wstępnych założeń wymaga pokory i gotowości do wyznania swoich błędów.
Bez wątpienia te trzy powyższe kroki są potrzebne do poprawnego zrozumienia Biblii. Wszystkie księgi zostały napisane zgodnie z zasadami biblijnej hermeneutyki, nauki o biblijnej interpretacji. I chociaż są to świetne podstawy do poprawnej interpretacji Biblii, musimy pamiętać i uświadamiać sobie różnice kulturowe dzielące nas od czasów biblijnych. Musimy brać pod uwagę różnice dotyczące gatunków literackich. Musimy pozwolić, aby sama Biblia do nas mówiła i abyśmy nie poddawali się pod prowadzenie i sposób interpretacji naszych wstępnych założeń.
Zrozumienie Biblii może być czasem trudnym zadaniem, ale z Bożą pomocą jest to możliwe. Pamiętaj, jeśli jesteś wierzącym w Jezusa Chrystusa, to Duch Święty mieszka w Tobie (Rzymian 8.9). Ten sam Bóg, który natchnął Pismo Święte ( 2 Tymoteusza 3.16-17) jest tym samym Bogiem, który otworzy Twój umysł na prawdę i zrozumienie jego Słowa, gdy będziesz na nim polegał/(a). Nie znaczy to, że Bóg sprawi że zawsze będzie łatwe. Bóg chce, abyśmy mieli pragnienie badania jego Słowa i odkrywania zawartych tam skarbów. Zrozumienie Biblii może nie być czymś prostym, ale zostanie niezwykle nagrodzone.;;;
Pozdrawiam.