No... jak się nie wie co napisać, to trza zwalić na Strażnicę. Dość ubogo, panie dzieju z umiejętnością rozmowy. No ale...Co to jest kontekst całej Biblii? Czy na pewno rozumiesz pojęcia których używasz, czy tylko powielasz koncepcje ze Strażnicy?
Co to kontekst całej Biblii. Mnie o to pytasz znawco pism? Przecież dobrze wiesz.
No i po co skręcasz w temat Jezusa? Przecież rozkminiamy temat tchnienia ducha. Podałem kilka wersetów, które 'rozkminiają' Ciebie jako oszukującego nauczyciela. Pisz wszystko a nie pociachane i luźno powiązane sprawy.
I tu się rozwalają twoje filozofie. Z jednej strony TYLKO JEZUS, ale chętnie powołujesz się na Mojżeszowe pisma i je nam wykładasz. Ma to sens?
Jaki sens powoływać się na coś, co ciebie nie obowiązuje, ale swoją mądrość właśnie na tej bazie wygłaszasz.
Brakuje ci konsekwencji, ale co mi tam. O Strażnicy dwa razy za dużo. Cytowałem Biblię, a nie Strażnicę. Ale domyślam się co w ten sposób chcesz wykazać
