Gen 2,7:Nieziem pisze:W takim ujęciu jak powyżej, można pomyśleć, że Stwórca ulepił z prochu ziemi konia od razu żywego, a człowieka nie żywego, i dlatego jeszcze musiał tchnąć na człowieka by go ożywić. Z drugiej strony skoro koń takiego tchnienia nie otrzymał to powiniem pozostac martwy. Rozumiem różnicę między koniem i człowiekiem, ten powyższy wpis natomiast tego nie wyjaśnia,gdyż jak mniemam jest skrótem myślowym.
ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą.
2,19:
Utworzył więc Pan Bóg z ziemi wszelkie dzikie zwierzęta i wszelkie ptactwo niebios i przyprowadził do człowieka
Opis stworzenia, kształtowania istot żywych, jest metaforą. Jest to opis, który powstał w symbolice i semantyce bliskowschodniej. My wszyscy jesteśmy kształceni na fundamencie logiki greckiej, tzw. szkoły ateńskiej. Ta logika nie nadaje się do odczytywania i rozumienia starych tekstów pochodzących z kultury wschodu. Nie możemy tego czytać jak książki kucharskiej. Pierwszym krokiem do czytania takich tekstów jak ks. Rodzaju, powinno być poznanie specyfiki budowania myśli i przekazu tamtych autorów.
Ja wchodziłem w temat w taki sposób, że czytałem żydowskie historie, w szczególności różnorakie komentarze, aby oswoić się ze sposobem myślenia, który był dla mnie egzotyczny i odległy kulturowo. Po prostu, uczyłem się myśleć jak oni.
Tak więc w kontekście Ogrodu, pojęcia "życia fizycznego", i "śmierci fizycznej" się nie pojawiają. W kontekście Ogrodu, życie i śmierć mają jedynie znaczenie duchowe. Śmierć istot fizycznych od początku była stanem oczywistym, więc po co o tym pisać. Podobnie owo: "ukształtowanie", "ulepienie" oznacza po prostu życie w sensie biologicznym.
Zatem dwa powyżej przywołane fragmenty, opisujące powstanie życia biologicznego, dają nam do zrozumienia, że w znaczeniu biologicznym, człowiek i zwierzęta (ssaki) są krewniakami (stworzeni z prochu ziemi lub gliny). Natomiast tym, co odróżnia człowieka od zwierząt, jest tchnienie Boga. To "tchnienie Boga" nie jest życiem w znaczeniu fizycznym, ale duchowym. Dlatego zapis, że Wtedy stał się człowiek istotą żywą (żyjącą) oznacza duchowy wymiar istnienia człowieka.