Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Anna01 »

Henryk pisze: ↑
13 lut 2021, 18:55
Nieziem pisze: ↑
13 lut 2021, 17:33
Rozumiem to tak:
Ukazał mu się anioł Pański, który powiedział, że jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka, Bogiem Jakuba.
Czyli, że anioł powiedział o sobie, że jest Bogiem.

A jaka jest Twoja uzasadniona interpretacja tego fragmentu pisma?
Musisz sam dojść do rozwiązania "zagadki". :-D
Jeśli podadzą Tobie odpowiedź "na tacy", to nie docenisz.
A jak zrozumiesz, to zapamiętasz do śmierci! ;-)

Kombinuj, jak to może być, że posłaniec powiedział "ja jestem Bóg", chociaż nie był Tym, o którym myślisz.
Ot, zagwoztka... :-o
Nieziem już Ci Henryku napisał jak "wykombinował", teraz Twoja kolej.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RM, dostrzegasz wiele prawd, które Biblia potwierdza, jeżeli czyta się ją z świadomością dziecka Bożego.
Wiem, że Jezus jest z pochodzenia Judy.
Niektórzy podnoszą stwierdzenie, że przecież Jezus był Hebrajczykem, to przecież w jakimś celu Nim był.
Był Hebrajczykiem, bo przecież gdyby przyszedł jako obcy, to by nikt nie chciał słuchać Jezusa, ani nie chciał by rozmawiać z Jezusem, bo obcy nie miał by danej szansy. Jezus przyszedł do tych ludzi (Nie nazwę ich Izraelitami, bo nimi nie byli).
Teraz zasadnicze pytanie
- dlaczego przyszedł właśnie tam?
Czy możesz pomóc mi to w pełni zrozumiec?
Ja mam pewne swoje sugestie, ale jeżeli pomożesz mi je potwierdzić, to będę wdzięczna .
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Henryk »

Anna01 pisze: ↑
13 lut 2021, 19:02
Nieziem już Ci Henryku napisał jak "wykombinował", teraz Twoja kolej.
Niczego nie "wykombinował".
Pomóżcie Mu. Tyle tu tęgich głów, autorytetów, nawet "wybrańców" z "objawieniami"...
Gdzie mnie do Was? :mysli:

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Anna01 »

Henryk pisze: ↑
13 lut 2021, 19:09
Anna01 pisze: ↑
13 lut 2021, 19:02
Nieziem już Ci Henryku napisał jak "wykombinował", teraz Twoja kolej.
Niczego nie "wykombinował". [...]
Jak nie, jak tak.
Po prostu Ty inaczej "kombinujesz" i na dodatek nie chcesz się podzielić. :-?
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Henryk »

Anna01 pisze: ↑
13 lut 2021, 19:28
Ty inaczej "kombinujesz" i na dodatek nie chcesz się podzielić. :-?
Umówmy się, że nie wiem.
Pewne rzeczy zaszkodziły by niewierzącym.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RM »

Ktoś, jeśli zechce przez to (wszystkie posty) przebrnąć, będzie się musiał zaprzeć samego siebie....
Wybrana pisze:Teraz zasadnicze pytanie
- dlaczego przyszedł właśnie tam?
Czy możesz pomóc mi to w pełni zrozumiec?
Ja mam pewne swoje sugestie, ale jeżeli pomożesz mi je potwierdzić, to będę wdzięczna .
Bardzo dobre pytanie. Jeszcze wczoraj nie byłem w stanie na nie odpowiedzieć, ponieważ dla mnie fundament tego pytania opiera się na rozróżnieniu pomiędzy Bogiem prawdziwym a fałszywym. JHWH opisywany w ST jest bardzo toksyczny, szczególnie w odsłonach z czasów Mojżesza, Jozuego, sędziów. Jednak od Dawida rozpoczyna się jakby inna treść dotycząca JHWH" Psalmy, Izajasz itd. Nie mogę zanegować, że część treści dotyczących JHWH w ST ma wartość pozytywną. Zatem gdzie przebiega granica pomiędzy toksycznymi a pozytywnymi odsłonami JHWH?
Dzisiaj z uwagą przeczytałem posty Nieziema i oto fragment tego, co napisał:
Pisane tu było wiele o JHWH. Także to, że można tetragram odczytać jako Jahwe czyli zbawiciel albo Jehowa znaczy niszczyciel. Jeśli Jahwe byłby tym Bogiem Najwyższym a Jehowa jego imitacją... Czy pomocą do zrozumienia Pism może być umiejętność tego rozróżnienia, kiedy JHWH której personifikacji dotyczy?
Właśnie tak!
Czytając to, natychmiast zobaczyłem granicę. Więc po kolei.
Na początku pism czytamy o człowieku stworzonym na obraz Boga, człowieku rozumianym jako związek mężczyzny i kobiety. W drugim rozdziale, Bóg uzmysławia człowiekowi, że samotność jest stanem toksycznym i zaczyna prowadzić człowieka do poznania rozwiązania. Jednak nie mówi mu, że dobrze to jest tak a tak. Prowadzi go drogą, na której człowiek zdobywa osobiste doświadczenia. Zatem przyprowadza do człowieka istoty podobne do niego biologicznie, czyli stworzone z prochu ziemi. Człowiek je nazywa, czyli wchodzi z nimi w głębokie interakcje, poprzez które poznaje swoich biologicznych krewniaków. Ten etap doświadczeń kończy się niejako "porażką", ponieważ nie znajduje się pomoc odpowiednia. Pomoc odpowiednia, precyzyjniej pomoc na przeciw, dosłownie ezer kenegdo. O ezer kenegdo pisałem już sporo w temacie o Pnp. Pisałem też o tym, że ten jeden raz owo sformułowanie jest użyte jeden raz w kontekście relacji mężczyzny i kobiety (obrazu Boga), a później już tylko w kontekście relacji człowieka i Boga. Zatem relacja człowieka i Boga jest uwarunkowana owym ezer kenegdo.
Co to jest ezer kenegdo - pomoc na przeciw? Jest to jakby ujemne sprzężenie zwrotne, mające ukierunkowywać osobę na właściwą drogę. W kontekście relacji mężczyzny i kobiety oznacza, że kiedy zaczynają zdobywać w swojej relacji doświadczenia bolesne, raniące, wzajemnie oddalające, niszczące, to jest to sygnał, aby zawrócić z drogi, która podążają i szukać drogi, na które będą zdobywać doświadczenia pozytywnie wzmacniające ich relację, zbliżające i ubogacające. Mechanizm ezer kenegdo przeniesiony na relację człowieka i Boga oznacza, że jeśli człowiek podąża błędną drogą to w relacji z Bogiem zaczyna zdobywać doświadczenia niosące w sobie śmierć, poczucie bezsensu, brak celu. Błędna doga to taka, w której Bóg staje się dla człowieka śmiercią, człowiek poznaje Go jako Satana, przeciwnika Boga prawdziwego. Takie negatywne doświadczenia powinny być dla człowieka impulsem do poszukiwania innej drogi budowania relacji z Bogiem, odkrywania Go w taki sposób, aby Bóg był dla człowieka źródłem życia, a tym samym człowiek stawał się źródłem życia dla swojego bliźniego.
W Ogrodzie, kiedy człowiek poznał bezwartościowość relacji opartych na fundamencie biologicznym, czyli relacji opartych na wartościach materialnych i fizycznych, Bóg doprowadził do połączenia mężczyzny i kobiety w związek trwały, monogamiczny, heteroseksualny. Nagi i pozbawiony wstydu.
Tym samym momentem w relacji człowieka i Boga jest przyjście Pomazańca. Do momentu przyjścia Jezusa, ludzie najprawdopodobniej wyczerpali limity negatywnych doświadczeń w budowaniu relacji z Bogiem. Poznanie Boga jako JHWH, rujnowało nie tylko ludzi w sensie osobistym, ale rujnowało ich relacje z bliźnimi, sąsiadami, innymi narodami. O tym czytamy w kronikarskich zapisach ST. O wzajemnej nienawiści, wyrzynaniu się, czynieniu zła. Jezus nauczał, że po owocach poznaje się drzewo. Ludzie do których przyszedł, powinni byli być przygotowani na przyjęcie nowego objawienia z powodu wyczerpania limitu negatywnych doświadczeń związanych ze starym objawieniem, dotychczasowy przymierzem. Tak jak człowiek, po zebraniu doświadczeń z istotami stworzonymi z prochu ziemi, był gotowy na przyjęcie nowej treści dotyczącej budowania życia i istnienia na fundamencie związku mężczyzny i kobiety. W tym sensie, Jezus musiał przyjść do Jerozolimy, czyli miejsca bezpośrednio związanego z kultem JHWH.
Judejczycy (Żydzi?) byli przygotowywani przez proroków na przyjście Pomazańca. Na wizję odnowy, przebudowy, rozdzielenia myślenia toksycznego od myślenia niosącego życie. Niestety, uparli się przy swoim poznaniu, i jak to normalnie na drodze, którą podążali, zabili Pomazańca. Zatem nie "załapali" się na awangardę narodów, na przewodnika niosącego światu światło życia, bo utknęli na dotychczasowej drodze. Tak jakby człowiek w Ogrodzie powiedział Bogu, wypinam się na związek z kobietą, wolę "posuwać" kozy (przepraszam).
Ezer kenegdo, pomoc naprzeciw, po owocach poznacie, jest granicą oddzielającą poznanie Boga Prawdziwego od fałszywego poznania Boga. Poprzez to fałszywe poznanie Boga, człowiek poznaje Boga jako Satana, czyli przeciwnika Boga prawdziwego, Boga objawionego przez Jezusa jako Ojca. I uważam, że nie ma tu nić do rzeczy, iż Duch Prawdy już w pismach ST objawiał pewnym osobom prawdę o Bogu, o mających nastąpić przemianach i łączył te treści z JHWH. Pisząc JHWH, pisali o Bogu, a ponieważ innego objawienia Boga jeszcze nie mieli, łączyli objawione im treści z jedynym imieniem, które znali.
O co w tym chodzi?
Sens misji Jezusa wyraża się w tym, aby nie upierać przy poznaniu Boga jako określonego imienia i związanego z tym imieniem prawa i kultu, ale dążyć do osobistego (bliskiego, intymnego, opartego na zaufaniu i pozbawionego wstydu) poznania Boga prawdziwego pojmowanego jako Ojciec (i Matka).
Wybrana, nie wiem na ile, to co powyżej napisałem jest czytelne i zrozumiałe, a na ile zawiłe i trudne. Jeśli coś jest nieczytelne, wymaga wyjaśnienia, to napisz.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RM, ja tak się zastanawiam, czy Hebrajczycy, którzy należeli do ludów Semickich, które to ludy zamieszkiwali pierwotnie tereny Mezopotanii, czy oni dalej nie propagowali tych prastarych Sumeryjskich wierzeń.
W wierzeniach Sumeryjskich czytamy:

Cała ta niezliczona gromada duchów miała dwóch przywódców o imionach Anu i Enki. Anu był władcą Nieba, wrogiem ludzi i ojcem wszystkich złych mocy. To on rozkazywał im wywoływać wszystkie nieszczęścia, które padały na ludzi. Jego dziełem były susze, huragany i epidemie. Anu miał też inne imię Enlil - władca porywistego wiatru. Dość szybko Anu i Enlili stali się dwoma odrębnymi postaciami. Natomiast Enki (Pan terytorium) władca Ziemi, początkowo był personifikacją podziemia, głębin (Apsu), pierwotnego Chaosu. Stał się z czasem władcą wód podziemnych i morza, i ojcem ogromnej ilości istot zamieszkujących wszystkie wody. Enki był przedstawiany jako koziorożec z rybim ogonem.
W tych wierzeniach władca nieba był przedstawiony jako ktoś wrogi człowiekowi a czemu tak? Bo ukarał człowieka odprawiając go z Raju i dając człowiekowi pewne ograniczenia.
Natomiast władca ziemi (Jak go nazywano) dawał człowiekowi swobodę życia- róbcie co chcecie, a jak będziecie robić zło, to będę wam sprzyjał.
Hołdowanie w tych wierzeniach władcy tego świata, władcy, który zwiódł ludzi w Edenie, władcy, który chce uważać się za najwyższego jest ewidentnie przejęte i dalej propagowane przez Hebrajczykow. Przecież oni cały czas głosili władce tego swiata, który obiecywał im profity ziemskie. Ten, który do nich przemawiał, ani razu nie wspomniał o Królestwie Niebieskim. W Starym Testamencie nie nauczano o Królestwie w Niebie. To nauczanie ograniczało się tylko do życia na ziemi.
Dopiero, gdy Jezus przyszedł, to świat dowiedział się, że istnieje oprócz świata ziemskiego - świat duchowy w Niebie. Nauczał, że celem człowieka nie jest zycie jako przechodnia na ziemi, ale celem jest duchowe wyzwolenie się z tej ziemskiej egzystencji.
Hebrajczycy nie oczekiwali Mesjasza, jako duchowego wyzwoliciela, oczekiwali Żydowskiego króla, który sprawi ich umocnienie pozycji społecznej na ziemi.
Dlatego ich pojmowanie wiary było zupełnie błędne.
Głosili monoteizm, czyli istnienie jednego Boga, ale na tron tego jedynego Boga powołali szatana - władca tego świata i to jemu oddawali cześć i uwielbienie.
Jezus przyszedł do tego narodu, bo tam najwięcej uwłaczali czci i świętości jedynego Boga.
Przyszedł jako Hebrajczyk do Hebrajczykow, bo obcego by nie chciano w ogóle słuchać.
Przyszedł, by dać opór złu, które tak bardzo rozwinęło tam swe skrzydła.
Człowiek wychodząc z Raju wszedł pod juryzdykcje szatana - władcy, który zawładnąl duszą człowieka.
Jezus przyszedł, by nas wybawic z tej ziemskiej niewoli.
Otworzył drogę, byśmy mogli się wyzwolić, wybawic od zła i iść zamieszkać w Raju - swoim pierwotnym domu w Niebie. Nasza dusza tam została pierwotnie stworzona i tam ma możliwość powrotu - do Królestwa Bożego.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

RM pisze: ↑
12 lut 2021, 17:03
?Efroni pisze:Imię, które zostało mu nadane nie przez matkę , ale z Góry , z Niebios - Jehoszua co znaczy "יהוה (JHVH) jest zbawieniem"
Tak Jezus miał na imię, a jak jest napisane?
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. J 3,16bw
Zbawienie jest w Jezusie. Ale to tylko na marginesie.

Lk.9,54 bw: ...A gdy to widzieli uczniowie Jakub i Jan, rzekli: Panie, czy chcesz, abyśmy słowem ściągnęli ogień z nieba, który by ich pochłonął, jak to i Eliasz uczynił? A On, obróciwszy się, zgromił ich i rzekł: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście. Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł zatracać dusze ludzkie, ale je zachować....

Efroni, zatem jak dziecięcym katechizmie:
Jakiego ducha był Eliasz?
Czy apostołowie czerpali wiedzę i pouczenie z pism, deklarując naśladowanie Eliasza?
Dlaczego Jezus ich zgromił?
Jakiego ducha był Jezus?
Czy Jezus był tego samego ducha, jak Eliasz?
Efroni spróbuj przemóc swoją żydowskość i odpowiedz sobie na powyższe pytania.
Jeżeli dobrze rozumiem Twoją sugestię zawartą w tych pytaniach (zresztą nie tylko w tych pytaniach, ale we wszystkich Twoich postach [a tam nie ma sugestii , tam piszesz o tym wprost ] dotyczących Boga opisanego w Biblii Hebrajskiej ) to, jeżeli chodzi o Eliasza ( i nie tylko) , to mamy do czynienia ze sługą demona, barbarzyńcy , albo delikatniej "toksycznego boga"
Zatem pytanie jak w dziecięcym katechizmie.
Co robił Jezus , w towarzystwie sług demona na "Górze Przemienienia" ?
Bardzo się starasz ukryć swój antysemityzm, ale czasami wychodzi on niczym ...... . ......
Powtórzę to co już pisałem . Mogę gardzić Żydami, ale byłbym głupcem gdybym odrzucił przekaz oryginału tylko dlatego, że tym językiem posługują się Żydzi
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

wuka pisze:Ależ, efroni, ja nie oczekuję od tamtych ludzi niczego. To raczej od współczesnych nam oczekuję, że dacie innym ludziom wierzyć w imię swojego boga. Bóg jest JEDEN, chociaż dla różnych ludzi ma różne imię. Sam to przed chwilą napisałeś.
Jesteśmy na forum biblijnym (na prywatnym forum, co jest co i rusz podkreślane), gdzie dyskutuje się o naukach biblijnych (i nie tylko), gdzie dyskutuje się o Biblii , która dla milionów a może nawet miliardów ludzi, jest uważana za Słowo Boże, dane (od Boga) człowiekowi jako pouczenie , wskazówka, nauka.
Są też i tacy ludzie, którzy uważają, że Biblia to książka jakich wiele. Są też i tacy, którzy uważają, że Bóg opisany w Biblii Hebrajskiej to Bóg drugiej kategorii , albo Bóg, który nie istnieje ( takie lokalne bóstwo jakich wiele bóstw, wymyślonych przez człowieka)
Paradoks polega na tym że głos tych ostatnich na tym forum biblijnym jest dobitny , głośny , krzykliwy, głoszący, że Bóg opisany w Biblii Hebrajskiej to barbarzyńca , demon ( jedne z delikatniejszych określeń jakie się tu czyta)

Bóg , Allah , Elohim , Absolut , to nie imiona a nazwy Praprzyczyny wszystkiego , Inteligencji ( stad inteligentny projekt), która stworzyła wszystko co jest stworzone ; i światy widzialne (kosmos)i światy niewidzialne(niebiosa) i istoty je zamieszkujące; i istoty duchowe i istoty materialne.

Ta Praprzyczyna wszystkiego, ta Inteligencja , która stworzyła wszystko co jest stworzone ,tak naprawdę nie objawiła swego Imienia ( na wzór i podobieństwo u ludzi, coś jak Jan , Piotr , Paweł itp.), tylko powiedziała (za pośrednictwem Anioła ognistego) ; moje imię to יהוה co znaczy JESTEM , JESTEM KTÓRY JESTEM , i takie jest Imię Praprzyczyny wszystkiego i takie jest Imię Stwórcy i takie jest Imię Boga który nas wybawia z naszych grzechów za pośrednictwem Jezusa , Chrystusa Bożego , o czym nas poucza Imię Jezusa , które nosi ; Jehoszua
(wszystko co pochodzi od Nieskończonego jest dawane czy objawiane za pośrednictwem)
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

RN
Posty: 7515
Rejestracja: 25 paź 2013, 19:49
Lokalizacja: Ziemia Łódzka

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RN »

efroni pisze: ↑
14 lut 2021, 10:58

Bardzo się starasz ukryć swój antysemityzm, ale czasami wychodzi on niczym ...... . ......
Ja myślę, że użytkowniczka wybrana nie jest antysemitką, a Jej pisanie można wytłumaczyć tym, że ma skłonności do idealizmu i bycia targaną nadmiernymi sentymentalizmami, charakteryzującymi znaczną część, zwłaszcza kobiecej populacji. :-)
Generalnie przez to rysuje się jako osoba wrażliwa i całkiem porządna, jednak nie zawsze doceniająca lub niedopuszczająca myśl, że świat jest bardziej kolczasty, i to kolczasty nie z winy człowieka.
Jeśli już przychodzi Jej się z tym zmierzyć, to wszystko uznać za fakt, z pomocą przychodzi Jej wtedy szatan, ale i ten osobnik, który co prawda jest w stanie wziąść wszelkie zło na swoje konto, nie zawsze jest wytłumaczeniem.

Pozostaje więc nadal pracować, pracować i jeszcze raz pracować nad sobą, bo bez pracy nie ma kołaczy. :-)
WYŁĄCZ TELEWIZOR - WŁĄCZ MYŚLENIE

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

(wszystko co pochodzi od Nieskończonego jest dawane czy objawiane za pośrednictwem)
Jak Nieskończony , niewidzialny, ,niepoznawalny ludzkimi zmysłami Bóg, Stwórca człowieka, człowieka cielesnego , materialnego, zmysłowego , człowieka ziemi stworzonego z ziemskich pierwiastków chemicznych ( mający jedynie gen boskości w sobie ), jak Nieskończony (Duch duchów) miałby przekazać swoje sugestie, pouczenia , wskazówki, człowiekowi na wskroś materialnemu (i co do ciała i co do ducha) ?

W takiej sytuacji, taki pośrednik był konieczny . Mało tego , to człowiek wołał o pośrednika . Bóg chciał przemawiać do człowieka bezpośrednio, ale człowiek tego się lękał , panicznie się tego bał (i słusznie)
Dlatego ci ludzie co stali pod górą Synaj, powiedzieli by Bóg przemówił nie do nich a do Mojżesza (a my wykonamy wszystko co nam Mojżesz każe ) i Bogu spodobała się taka postawa , oni wiedzeni jakimś szóstym zmysłem, chcieli by Bóg przemawiał do nich za pośrednictwem pośredników (proroków , aniołów)
Podobna sytuacja powtórzyła się odnośnie króla . Bóg to Król królów i gdy lud Boży zażądał króla-człowieka (jak to jest u innych narodów) to prorok był temu przeciwny, ale Pan przychylił się do żądania ludu, gdyż było to zapowiedź błagania grzesznej ludzkości o Mesjasza-Króla , który ich wyciągnie z bagna ich grzechów .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

Coraz bardziej fantazjujesz, efroni.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RM »

Efroni,
na górze przemienienia, Bóg zanim przemówił, usunął Mojżesza i Eliasza w "cień". Mówiąc o Jezusie, aby jego słuchać, wyeliminował wybór w postaci Mojżesza i Eliasza. Zatem Bóg nie występował tam jako "demon". Najbardziej charakterystyczną cechę przesłania z góry przemienienia jest zestawienie razem Mojżesza (prawo), Eliasza (prorocy) oraz Jezusa (prawda) i przesłanie zawarte w słowach wskazujących na Jezusa: Ten jest Syn mój umiłowany, jego słuchajcie Mk 9,7 bw. Zatem to przesłanie jest bardzo jednoznaczne. Nie chodzi aby słuchać wszystkich ukazanych postaci lecz Jezusa.
Powrócę do wypowiedzi Nieziema. Ten sam zapis (JHWH) jest przez ludzi tłumaczony jako Jehowah lub Jahwe, niszczyciel lub zbawiciel. Człowiek może na swoje życie patrzeć przez pryzmat ograniczeń, kompleksów, porażek lub przez pryzmat możliwości, potencjału, osiągnięć. W zależności od tego jak postrzega swoje życie, będzie nieszczęśliwy lub będzie się pozytywnie spełniał. W zależności z jakiej perspektywy człowiek poznaje Boga, może Go znać jako Jehowah, bądź Jahwe. Chodzi o zrozumienie granicy, która oddziela Jehowah od Jahwe i taką przemianę myślenia, iż poznajesz Boga tylko w jeden sposób, jako Matkę i Ojca. To poznanie wymaga jednak odrzucenia poznania Boga jako niszczyciela, burzyciela. Zatem wymaga usunięcia w niebyt treści symbolizowanych postaciami Mojżesza i Eliasza.
Jeszcze o Satanie. Z powodów religijnych przyjęła się retoryka, że Satan jest uosobieniem zła, pojmowanego jako przeciwieństwo dobra. Tak więc w religiach zachodzi forma symetrii pomiędzy Bogiem i Satanem. Bóg jest dobry, a Satan jest zły. I to jest ogromny problem dla zrozumienia zależności pomiędzy Jehowah a Jahwe. Satan nie jest uosobieniem zła, ponieważ zło nie istnieje jako przeciwieństwo dobra. Satan nie jest przeciwieństwem Boga, ale przeciwnikiem Boga pojmowanego jako Ojciec. Satan to władca tego świata, lider tego systemu rzeczy, w oparciu o który istnieje i funkcjonuje świat fizyczny. Duchowość to nie jest odwieczna walka dobra ze złem, ale życia ze śmiercią.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RN pisze: ↑
14 lut 2021, 12:52

Generalnie przez to rysuje się jako osoba wrażliwa i całkiem porządna, jednak nie zawsze doceniająca lub niedopuszczająca myśl, że świat jest bardziej kolczasty, i to kolczasty nie z winy człowieka.
A mógłbyś bardziej rozwinąć tą myśl.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RN pisze: ↑
14 lut 2021, 12:52
efroni pisze: ↑
14 lut 2021, 10:58
Bardzo się starasz ukryć swój antysemityzm, ale czasami wychodzi on niczym ...... . ......
Ja myślę, że użytkowniczka wybrana nie jest antysemitką,
A dlaczego ktoś oskarża mnie o antysemityzm?
Absolutnie to nie jest prawdą. Wszystko co pisze jest nie pokierowane, by być przeciwko komuś.
Błądzenie jest rzeczą ludzką. Wszyscy ludzie zbłądzili.
Najważniejsze, by odnaleźć właściwą drogę.
Jeżeli tak pisze, to jest to pokierowane tylko miłością.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”