Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Nieziem
Posty: 1734
Rejestracja: 25 sty 2021, 23:47

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Nieziem »

Krystian pisze: ↑
28 sty 2021, 20:50
Zakopałem się w Biblię :-) i nic w przeciwieństwie do Ciebie - nie chcę do niej dodawać

Do Biblii nie ma potrzeby już nic dodawać i nikt tego nie zrobi. Biblia zawiera zapis do piewszego wieku. Od tamtego czasu jest Duch Prawdy, który prowadzi dalej. Znasz zapewne werset mówiący o tych, których Duch prowadzi.
Jezus nie powiedział, "mają Biblię niech z niej czytają i nauki mają."
Jezus powiedział, że pośle Ducha aby Ten przypomniał i nauczył.

Bóg jest niemienny. Bóg jest kreatywny. Bóg jest niezmienny w swojej kreatywności. Natchnął wielu do pisania. Następnie inni to zebrali w całość dla nas znaną jako Biblia. Czy przez ostatnie 1900 lat Bóg zapomniał o ludziach i już nic nie ma im do przykazania, bo to co miał przekazać zawarto w Biblii? Przecież Jezus sam powiedział, że wiele jeszcze ma do przekazania ale wtedy przyjąć tego nie mogli.

I jeszcze jedna myśl. Chrzescijanie mają Biblię. Muzułmanie mają swoją księgę, Hindusi swoją. Czy Bóg dba tylko o jedną w tych grup ludzi i zadbał by mieli akurat Biblię, a o innych nie dba i niech sobie mają jakieś inne księgi? Toż to by był jakiś Bóg plemienny tylko. A ktoś uznający Biblię właśnie, mógłby się modlić podobnie jak obłudnik z przypowieści, dziękuję Ci Boże, że nie jestem tak tamci ale że ja mam Biblię.
Warto o tym pamiętać, że Bóg czeka na każdego człowieka, nie tylko na tych od Biblii.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re:

Post autor: wybrana »

RM pisze: ↑
23 lut 2019, 23:09
Jeżeli negujesz istnienie szatana
Szatan, to postać, której religie nadały pejoratywne znaczenie, czyniąc go odpowiedzialnym za całe zło.
Więc o Szatanie...
Pojawia się w pismach wielokrotnie. W ks. Hioba jest ukazany jako syn boży, a zarazem oskarżyciel. Wcześniej cytowałem Ezechilela: ...Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; ...Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdyzostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość...
Kto to jest oskarżyciel? Oskarżyciel jest postacią nierozerwalnie złączoną z prawem. Współcześnie nazywamy go prokuratorem. Może istnieć jedynie w porządku posadowionym na prawie. Jeśli przyjąć rozumowanie, że poznanie dobra i zła prowadzi nas do prawa, to człowiek spożywając owoc owego poznania, wszedł pod porządek prawa. Porządek prawa, jak napisałem powyżej, ma sens jedynie, kiedy funkcjonuje w nim oskarżyciel - prokurator. Prokurator nie jest synonimem zła. Prokurator nadaje sens instytucji prawa. Prawo bez prokuratury jest martwe i bezprzedmiotowe. To prokurator podejmując funkcję oskarżyciela, nadaje prawu sens.
Człowiek spożywając (pomimo zakazu) owoc poznania dobra i zła, poznał przestrzeń przeznaczoną dla istot fizycznych, uwarunkowaną doskonałym prawem Boga. Czy może dziwić, że w tej przestrzeni, człowiek został skonfrontowany z Oskarżycielem. Oskarżyciel był zawsze integralną częścią porządku prawa i był nienaganny do określonego czasu: ...Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdyzostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. Jaką niegodziwość odkryto u niego? Wiemy, że kłamstwem wyprowadził człowieka z Ogrodu i wziął go pod swoją jurysdykcję. Jednak wraz z tym zdarzeniem rzeczywistość materialna nie zniknęła, świat fizyczny trwał dalej i doskonałe prawo Boga podtrzymywało istnienie tego świata. Zatem Oskarżyciel jest i pozostaje nadal integralną i potrzebną częścią porządku opartego na prawie. Teraz jednak, odkąd pod jego jurysdykcję wszedł człowiek, stał się także jego (człowieka) oskarżycielem. Człowiek, podejmując decyzję o podążaniu drogą poznania dobra, zaburzył boży porządek stworzenia i wszedł w przestrzeń , która w istocie nigdy nie była dla niego przeznaczona.
Szatan to Władca (Elohim) ustanowiony od początku nad okręgiem ziemi (przestrzeni fizycznej i biologicznej) wg bożego porządku, tylko, że my nigdy nie powinnismy się znaleźć pod jego władzą. W tym porządku bezwzględna eliminacja istot poprzez śmierć jest dobra. To bywa bardzo trudne do zrozumienia dla wielu osób, ale w porządku fizycznym, śmierć jest dobra i zawsze była częścią tego porządku.
Ludzie snują rozważania o idealnym świecie stworzonym przez Boga, w którym nie było śmierci, cierpienia, łez itd. Tylko ten porządek nigdy nie dotyczył świata fizycznego. Wystarczy, aby każdy sobie wyobraził 100 lat beztroskiego rozmnażania saren. Dołóżmy do tego myszy i szarańczę..., i po kilku latach nie ma ani żdźbła trawy. Napisałem 100 lat? Nie, nie, świat flory nie miałby szansy na 100 lat istnienia w takich uwarunkowaniach. Dlatego Bóg uwarunkował istnienie i trwanie świata fizycznego doskonałym prawem, którego częścią była i jest śmierć. Nad tym porządkiem został ustanowiony Elohim, będący zarazem Oskarżycielem - Szatan.
To Szatana odkryli ludzie w rzeczywistości poznawania dobra i (w sposób zupełnie oczywisty) uznali go swoim Bogiem - Jhwh. Dlaczego Bóg starotestamentowy jest taki krwawy i mściwy?, bo to jest oskarżyciel i egzekutor jedynej kary - śmierci. Stąd przebłagiwali go krwawymi ofiarami połączonymi z zadawaniem śmierci. Ofiarowywali mu to, co było jego naturą.
Co uczynił dla nas Jezus?- wyprowadza swoich wiernych spod jurysdykcji Szatana, czyli spod prawa i czyni wszelkie oskarżenie bezprzedmiotowym.
I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem.
Czy Sztan jest synonimem zła? Gdybyśmy nie weszli pod jego jurysdykcję, to co robi, byłoby dobre. To połączenie władzy Szatana i poddaństwa jemu ludzkości, skutkuje całym tym bałaganem, który nazywamy złem. Podtrzymujemy ten porządek poprzez wszelakie religie i prawo z tymi religiami związane, utrzymując ludzi w przekonaniu, że Bóg oczekuje od nas odróżniania dobra od zła. Nie, nie oczekuje. Zabronił spożywania owoców z Drzewa Poznania Dobra i żaden wyznawca judaizmu tego nie zmieni.
Wybrana,
odniosłem się do Ciebie na początku, ale ten post ma charakter ogólny i nie kieruję go w jakiś szczególny sposób do Ciebie. Pozdr.
RM, zgadzam się z każdym napisanym przez Ciebie słowem.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RM »

Nieziem pisze:Czy przez ostatnie 1900 lat Bóg zapomniał o ludziach i już nic nie ma im do przykazania, bo to co miał przekazać zawarto w Biblii? Przecież Jezus sam powiedział, że wiele jeszcze ma do przekazania ale wtedy przyjąć tego nie mogli
Z mojej perspektywy jest to bardzo prawidłowy kierunek myślenia. To rozumowanie "zatrzasnęły" religie, czyniąc z Biblii tzw. świętą księgę, zakończoną i zawierającą kompletne objawienie, czyli ustanawiając kanon, który odsyła Ducha Prawdy na wieczną emeryturę.
Krystian pisze:Zakopałem się w Biblię...
czyli zakopałeś się w treściach o których napisano: ...Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo... Domniemywam, że żyjesz w przekonaniu, iż potrafisz rozróżniać jedno od drugiego....

Wybrana,
cieszę się, że w pozytywny sposób odbierasz to , co piszę. W postach, które zamieściłem na Forum znajduje się treść na kilka solidnych książek. Ja sam napisałem dwie i próbowałem je kiedyś wypromować. Niestety, jedynym efektem moich usiłowań było to, że utraciłem większość znajomych, dla których stałem się w najlepszym wypadku kimś dziwnym, kto się wynaturzył z powodu braku chodzenia do kościoła i słuchania słusznych kazań. Nawet ŚJ omijają mój dom :-/ .
Niemniej to co napisałaś do mnie, przekonuje mnie do pewnego pomysłu, który zawsze uważałem za bardzo ryzykowny. Są treści, których nigdy nie zamieściłem publicznie i wprost, bo bałem się, że spalę ostatnią kładkę, która łączy mnie z religijnym chrześcijaństwem i wtedy stanę się całkowitym eremitą. Jedynie za sprawą okólników i haseł nawiązywałem do tych treści, zawsze ze świadomością, że w razie czego zdołam się zgrabnie wytłumaczyć i rozymydlić krytyczny sens pewnych haseł. Jestem nauczycielem, a sensem tego powołania jest praca z ludźmi. Jednak chyba się już wypaliła we mnie nadzieja, że jeszcze kiedyś będę się mógł realizować jako nauczyciel. Więc raczej w kilku kolejnych postach spalę ową kładkę.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RM, są ludzie,co do dzisiejszego dnia byli zamknięci w swych religijnych klatkach. Te klatki ekumeniczne uformowane zostały głównie przez Rzymski Katolicyzm. Gdy człowiek próbował uchylić dźwi tej klatki, to był zniszczony drogą eliminacji. Wielu wyszło z Rzymskiego Katolicyzmu, ale Rzymski Katolicyzm z nich nie wyszedł. Początek chrześcijaństwa był duchową jednością w Bogu. Jednak tak jak Jezus nauczał, przyszło wielu zwodzicieli. Jednak prawda przekazana przez samego Boga imieniem Jezus spowoduje, że ludzie powinni zwracać uwagę na jej umacnianie. Bóg powołuje wybranych, którzy są predystynowani do jej głoszenia.Jest to dar i łaska - talent, którzy nie można zakopać, lecz pomnażać.
Bóg przemawia do ludzi przez drugiego człowieka.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

RM pisze:
Nieziem pisze:Czy przez ostatnie 1900 lat Bóg zapomniał o ludziach i już nic nie ma im do przykazania, bo to co miał przekazać zawarto w Biblii? Przecież Jezus sam powiedział, że wiele jeszcze ma do przekazania ale wtedy przyjąć tego nie mogli
Z mojej perspektywy jest to bardzo prawidłowy kierunek myślenia. To rozumowanie "zatrzasnęły" religie, czyniąc z Biblii tzw. świętą księgę, zakończoną i zawierającą kompletne objawienie, czyli ustanawiając kanon, który odsyła Ducha Prawdy na wieczną emeryturę.

"Święty" w tłumaczeniu na j. polski znaczy inny , oddzielony, zupełnie inny . W przypadku Boga znaczy inny , oddzielony , tak inny, że nie można sobie tej inności wyobrazić
Język starohebrajski to wyjątkowy język, jedyny w swoim rodzaju, zupełnie inny niż pozostałe języki i Święty, Jedyny oddzielił ten język od innych języków , by przy pomocy tego wyjątkowego języka darować ludzkości (adamowi) kompletne objawienie swej mądrości.
I to jest powód dlaczego ten język nazywany jest językiem świętym .

To samo jest się z narodem, który posługiwał się tym językiem. Ten naród też jest inny niż pozostałe narody świata i Święty, Jedyny, ten naród też (podobnie jak język) oddzielił od innych narodów (wybrał) i darował im swoja Torę ("Tora" w tłumaczeniu na j. polski znaczy pouczenie , wskazówka , instrukcja, prawo) by (ten naród)zaniósł światło, Jego nieskończonej miłości, mądrości, narodom świata .

Święty , Jedyny , Dziesięcioma Wypowiedziami, złożonymi z liter świętego języka, stworzył wszystko co jest stworzone
I to jest kolejny powód by o Biblii , napisanej językiem świętym mówić, "Pisma/Pismo Święte" albo Słowo Boże .
Gdy mówimy "Pismo Święte" to mówimy o czymś wyjątkowym , innym , zupełnie innym niż wszystkie inne książki.
Gdy mówimy "Słowo Boże" to mówimy o słowach wyjątkowych , innych , jedynych w swoim rodzaju , oddzielonych od słów człowieczych.
("Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami")
Święty , Jedyny , nie bez powodu wziął ten język. Ten język jak żaden inny nadawał się do tego, by przy jego pomocy, przekazać ludzkości (adamowi) i swoją mądrość i kompletne objawienie ; jest to jedyny język, dzięki któremu można przekazać ludzkości (adamowi) Światło Nieskończoności .

„Pszat” – rozumienie proste, podstawowe , literalne
„Remez” – aluzja, (ukryta w historiach , opowieściach , przypowieściach )
„Drasz” – interpretacja (dotyczy słów , kilku słów , zdań czy jakiegoś fragmentu tekstu)
„Sod” – tajemnica
Są to poziomy rozumienia Pisma Świętego (Słowa Bożego)
Podstawowe , literalne rozumienie tekstu zapisanego j. hebrajskim (świętym) jest o wiele głębsze niż literalne rozumienie tekstu przetłumaczonego na j. polski.
To samo jest z "Remez"(aluzja) . Aluzje ukryte w opowieściach , przypowieściach , historiach przetłumaczone na j. polski czy inne języki świata są o wiele płytsze niż te zapisane w j. hebrajskim
"Drasz"(interpretacja) . Interpretacja słów , kilku słów , zdania czy fragmentu tekstu w tłumaczeniach na inne języki , to płycizna w stosunku do oryginału .
Jeżeli chodzi o "Sod" ( tajemnica) to tu tajemnica jest obecna tyko w j. hebrajskim-biblijnym .
W translacji (na jakikolwiek język) nie ma sod(tajemnicy)
Ten czwarty poziom rozumienia Tory ("Sod" - tajemnica), to kabała a ona dotyczy tylko j. hebrajskiego.

Kabała (hebr. ‏קבלה‎ „otrzymywanie, przyjmowanie” /ang. kabbalah, heb. lekabel/) . Jest to nauka o otrzymywaniu , przyjmowaniu Światła Nieskończoności ( światło mądrości , światło wiedzy , światło nefesz, światło ruach, światło neszama, światło haja, światło jechida , słowem cale światło nieskończoności)
Tłumaczenie języka hebrajskiego-biblijnego na jakikolwiek język sprawia, że nauka o otrzymywaniu Światła Nieskończoności [kabała] znika .
W tłumaczeniach na inne języki ta nauka jest nieobecna, nie ma jej w Biblii przetłumaczonej na j. polski , angielski , niemiecki czy grecki (dlatego kabały uczymy się tylko w j. hebrajskim-biblijnym)
Kabała to nauka dzięki której ludzkość (adam) może otrzymać i całą mądrość Bożą i kompletne objawienie ( daje odpowiedź na każde pytanie)
Owszem, Żydzi wyszli z kabałą do narodów świata, ale nie są w stanie przekazać ludzkości ani mądrości Bożej ani kompletnego objawienia.
Dlaczego ?
Odpowiedź jest prosta i wszystkim znana . Oni nie uznają Jezusa za Mesjasza mimo że kabała ukazuje Jezusa jako Keter(Korona) - najwyższa ze sfir na kabalistycznym Drzewie Życia.
Jedyna sfira, która dotyka Nieskończoności a jedynie Ona może przekazać Światło Nieskończoności HaBaD (głowie, Jsraelowi).
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus
Dopóki oni nie uznają Jezusa za swojego Króla, to to Światło nie spłynie ani do głowy (Israel)ani do tułowia czy nóg (72 narody świata)
a Israel nie wykona swojej misji do której został powołany.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

efroni
darował im swoja Torę ("Tora" w tłumaczeniu na j. polski znaczy pouczenie , wskazówka , instrukcja, prawo) by (ten naród)zaniósł światło, Jego nieskończonej miłości, mądrości, narodom świata .
Chyba nie za bardzo ci święci z narodu wybranego nie przejęli się nakazami swojego Boga.
Nie dość, że nie głosili nikomu tych bożych praw, to do dziś strzegą swych tajemnic (najchętniej w szwajcarskich bankach), a narody uważają za ścierwo, które musi być na ich usługach. Dawne narody wybili, aby zasiedlić się, a obecne wybijają także finansowo, że o szpiegostwie, broni już nie wspomnę :roll:
To jest nie do pogodzenia; świętość i rozkazy dane im przez Boga (czy faktycznie TEGO Najwyższego) z postępowaniem tego wybranego narodu :roll:

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: efroni »

Owszem, Żydzi wyszli z kabałą do narodów świata, ale nie są w stanie przekazać ludzkości ani mądrości Bożej ani kompletnego objawienia.
Dlaczego ?
Odpowiedź jest prosta i wszystkim znana . Oni nie uznają Jezusa za Mesjasza mimo że kabała ukazuje Jezusa jako Keter(Korona) - najwyższa ze sfir na kabalistycznym Drzewie Życia.
Jedyna sfira, która dotyka Nieskończoności a jedynie Ona może przekazać Światło Nieskończoności HaBaD (głowie, Jsraelowi).
Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus
Dopóki oni nie uznają Jezusa za swojego Króla, to to Światło nie spłynie ani do głowy (Israel)ani do tułowia czy nóg (72 narody świata)
a Israel nie wykona swojej misji do której został powołany.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

Bez sensu takie przesłanie.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: RM »

Wybrana,
jest tak jak napisałaś. A należy też pamiętać, że Jezus w ówczesnym porządku religijnym, także był wywrotowcem i zwodzicielem. Teraz został zaadoptowany przez religie, po sporych modyfikacjach.


Dwa drzewa, dwa porządki, dwie koncepcje pojmowania Boga. Bóg poznany jako JHWH, które treści wywodzą się z Drzewa Poznania Dobra i zawierają w sobie poznanie Boga przez pryzmat natury, z perspektywy świata fizycznego. Bóg Ojciec objawiony przez Jezusa. Treść tego poznania wywodzi się z Drzewa Życia i zawiera w sobie wiedzę o Bogu poznawanym przez pryzmat osobistej relacji, z perspektywy świata duchowego, czyli Ogrodu.
Na początek coś bardzo istotnego dla tego tematu. JHWH to nie tylko postać, na którą składają się określony charakter, sposób postępowania, zasady. JHWH to przede wszystkim określone rytuały, celebra i sposób myślenia. To właśnie kult JHWH wypromował pojmowanie grzechu, jako przekraczania prawa oraz pojmowanie wybaczenia poprzez składanie ofiar, a w szczególności przelanie krwi. Zatem, czy pojmowanie grzechu jako przekraczania prawa i wybaczenia, jako ofiary dla Boga połączonej z przelaniem krwi, jest wartością uniwersalną, czy też wartością związaną jedynie z kultem JHWH?
Czy Jezus jest przedłużeniem i kontynuacją kultu JHWH, czy też jest źródłem zupełnie nowych treści, dla przyjęcia których konieczne jest wypalenie w człowieku treści i wartości związanych z religiami, a w szczególności kultem JHWH?
Dla przeważającej większości jest oczywiste, że Jezus jest kontynuacją kultu JHWH, chociaż w nieco innej formie. Ze słów samego Jezusa, wynika, że jego przesłanie jest czymś zupełnie nowym. Mówił o tym m. in. we fragmencie Mt 9,16-17 bw: A nikt nie wstawia w starą szatę łaty z sukna nowego, bo taka łata ściąga cały materiał i rozdarcie staje się gorsze. I nie wlewają wina młodego do starych bukłaków, bo inaczej bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki niszczeją. Ale młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a wtedy zachowuje się jedno i drugie. Zatem wynika, że nauczanie Jezusa nie jest "łatą" do naprawiania starego przymierza, a treść jego przesłania jest nowym winem, którego nie należy wlewać do starych bukłaków, czyli łączyć ze starym przymierzem.
Sensem podążania za Jezusem jest przemiana myślenia. Zatem jest stare myślenie, posadowione na starym przymierzu i nowe myślenie, uwarunkowane nowym przymierzem. Jest stare poznania Boga, wraz z kultem i określonym rozumieniem pojęć, i jest nowe poznanie Boga jako Ojca, oparte na słowach: Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie J 4,24 bw.
Religijnemu chrześcijaństwu, jak już wiele razy pisałem, zupełnie umyka istota przesłania Jezusa, ponieważ zrobili z Jezusa zbawiciela pojmowanego jako ofiarę przebłagalną za grzechy. Chrześcijaństwo ekscytuje się świętym krzyżem jako ołtarzem ofiarnym i świętą krwią, jako fetyszem który zmywa grzechy. Dlaczego tak? - ponieważ Chrześcijanie uznali treść kultu JHWH jako ponadczasową i uniwersalną. Zatem Bóg Chrześcijan nie bezwarunkowo łaskawy i wybaczający, ponieważ aby przyjąć człowieka musiał otrzymać zadośćuczynienie w postaci śmierci swojego Syna. Bóg Chrześcijan nie ma w sobie bezwarunkowej miłości, ponieważ aby swoją miłość okazać, wymaga krwawej ofiary ze swojego Syna. Tak więc, Bóg Chrześcijan, nie jest Bogiem Ojcem objawionym przez Jezusa. Bóg Chrześcijan jest jedynie nieco zmodyfikowanym wariantem JHWH.
Teraz przytoczę dwie wypowiedzi Jezusa:
J 5,24: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota.
J17,3: A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś.
I pytam, gdzie tu jest wskazanie na ofiarę i przelanie krwi, jako warunki konieczne dla uzyskania życia wiecznego? Zaś skoro warunkiem koniecznym dla uzyskania życia wiecznego jest poznanie jedynego prawdziwego Boga, to się pytam, jakiego Boga znali, skoro Jezus stawia ich przed wyzwaniem poznania Boga prawdziwego? No i dalej, czym różni się Bóg prawdziwy od tego Boga, którego znali - JHWH? Może różni się tym, że Ojciec przygarniający syna marnotrawnego nie ma żadnych oczekiwań co do ofiary i przelania krwi. On jest ze swej natury wybaczający i łaskawy i nie potrzebuje żadnej ofiary, aby przygarnąć każde ze swoich dzieci.
Chrześcijaństwo już od dwóch tysięcy lat mantruje o krzyżu i krwi. A duchowo nie wyszli poza fazę embrionalną. Dlaczego? Ponieważ wyznają idee, których istota sprowadza się do biernego czekania, a sens swojego istnienia upatrują po śmierci fizycznej. Śpiewają piosenki i ćwiczą się w modlitwach (nie piszę, że jest to bezskuteczne), ale pozostają z klucza niezdolni do tworzenia środowiska, w którym nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz. Dzieje się tak dlatego, ponieważ nie dopuszczają Ducha Prawdy do swoich umysłów, ale Ją (Duch Prawdy występuje w wymiarze żeńskim) ograniczają poprzez swoje wierzenia i dogmaty. Ich mentalność nie zmienia się, a dla wielu niedoścignionym wzorem jest naśladowanie pierwszego kościoła. Zatem najwyższy cel, jaki sobie stawiają, to naśladowanie przeszłości.
Wielu w tym miejscu jest gotowych przytoczyć cytaty z NT, nawiązujące do pojmowania ofiary Chrystusa jako przebłagania. Tak, taka retoryka w NT istnieje. No ale jaka mogłaby być inna, skro ci ludzie zostali wychowani w określonym pojmowaniu grzechu i wybaczenia ? Należy jednak pamiętać, że Jezus żegnając się z uczniami powiedział: ...jednak gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, wprowadzi was we wszelką prawdę,... J 16,13 - częścią tej prawdy jest pouczenie w kwestii grzechu. W jakim sensie o grzechu? Grzech to zbłądzenie, taka jest podstawowa definicja. Błądzącemu nie jest potrzebne wybaczenie, ale prawda, wskazanie poprawnej drogi. Natomiast Chrześcijanie od pokoleń żyją w zapętleniu, dopraszając się wybaczenia swoich grzechów, co jest pozbawione jakiegoś głębszego sensu, natomiast zupełnie nie odkrywają drogi, która ma ich wyprowadzić ze zbłądzenia.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

wuka pisze: ↑
30 sty 2021, 12:17
efroni
darował im swoja Torę ("Tora" w tłumaczeniu na j. polski znaczy pouczenie , wskazówka , instrukcja, prawo) by (ten naród)zaniósł światło, Jego nieskończonej miłości, mądrości, narodom świata .
Chyba nie za bardzo ci święci z narodu wybranego nie przejęli się nakazami swojego Boga.
Nie dość, że nie głosili nikomu tych bożych praw, to do dziś strzegą swych tajemnic (najchętniej w szwajcarskich bankach), a narody uważają za ścierwo, które musi być na ich usługach. Dawne narody wybili, aby zasiedlić się, a obecne wybijają także finansowo, że o szpiegostwie, broni już nie wspomnę :roll:
To jest nie do pogodzenia; świętość i rozkazy dane im przez Boga (czy faktycznie TEGO Najwyższego) z postępowaniem tego wybranego narodu :roll:
Dlatego Bóg objawia prawdę w ludziach niezależnie od przynależności narodowej. Dał prawdę dla pogan, bo poganie wyprzedzili w drodze do Krolestwa ten naród, któremu pierwszemu byla dana prawda.Teraz Tora zapisywana jest w sercach ludzi. Są oni gościmy weselnym, którzy odmówili uczestnictwa w biesiadzie weselnej. My poganie jesteśmy zaproszonymi gośćmi, których spotkano na drodze.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

RM, kult JHWH nie ma nić wspólnego z wyznawaniem Boga Ojca Najwyższego, którego obrazem i prawdą był Jezus. JHWH którego wyznawcami był naród, który mianował się Izraelem, był.plemiennym ubóstwem tego narodu. Był to ukształtowany w ich świadomości władca tego świata (niegodziwiec), który zwiódł i omamił - obiecując przeróżne profity ziemskie. Ten sam szatan, kusił profitami ziemskimi Jezusa na pustyni mówiąc- oddaj mi pokłon, a dam Ci wszystkie królestwa ziemi.
Przecież działanie złego Jezus jawnie zidentyfikował mówiąc- biada wam uczeni w piśmie i faryzeusze..
Jezus wielokrotnie podkreślał, że ojcem tego narodu jest niegodziwiec.
Nazywając tym samym imieniem niegodziwca, który rządził w sercach zwiedzionych kłamstwem i Boga Ojca Najwyższego o którym nauczał Jezus - jest grzechem przeciwko Duchowi Świętemu. Jest to największe zwiedzenie tego świata. Bóg Ojciec jest wieczny i również był Bogiem tego zwiedzionego narodu i dlatego napominał i pouczal przez wybranych Proroków, których nie chciano słuchać. Sluchano głosu tego co kusil i zwodził i wykonywano jego polecenia. Czy Izraelici byli narodem wybranym,w którym Bóg chciał objawić siebie - tak - był wybrany. Czy ten naród przyjął tą łaskę - nie - nie przyjął nawet wtedy, gdy Bóg zapowiadany przez Proroków objawił się im w swoim Synu Jezusie.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

Właśnie tak.
"Ja Jestem" - powiedział Jezus. Kto widzi mnie - widzi Ojca.
Jezus Chrystus Jest Wszystkim we wszystkich. Jest Ojcem, Jest Synem, Jest Duchem.
I to ludzie zabili na krzyżu Boga Wcielonego, a nie, jak się nam ciągle wciska - zabił Go nasz grzech. O ciągle mamy mieć poczucie winy i całe życie na kolanach przepraszać za grzechy stokrotnie już odpuszczone, ale nadal mamy za nie żałować i przepraszać i żyć w poczuciu grzechu, w poczuciu winy i wyczekiwać piekła, jeśli tylko w porę po raz tysięczny się nie wyspowiadamy i olejów świętych na umierające ciało nie nałożymy i dalej takie bzdety w tym stylu.
Mówiąc, że Ojciec skazał swojego Jedynego Syna na taką śmierć i to aby zadowolić siebie za grzechy ludzi jest dla mnie nie do pojęcia i nie do przyjęcia (chociaż długie lata tak włąśnie myślałam, bo dałam się ludziom nauczającym przekonać).

Dla mnie sprawa wygląda tak. Pies sąsiada nasikał mi na wycieraczkę, co uważam za ciężki grzech sąsiada. I dalej postępuję tak. Skazuję na męczeńską śmierć mojego własnego synka, syna mam jednego, i oświadczam, że wtedy wybaczę sąsiadowi, że jego pies nasikał na moją wycieraczkę.
Tyle. Zanim wylejecie na mnie kubeł z fekaliami podążcie za logiką.

Awatar użytkownika
Krystian
Posty: 5073
Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: Krystian »

Powtarzam, kolejny raz.
Pana Jezusa wskrzesił Bóg JHWH, Jego Ojciec.
Sam Pan Jezus się nie wskrzesił.
Konając na krzyżu, tak cierpiał, że powiedział do swojego ojca:

boże mój boże, czemuś mnie opuścił
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wybrana »

Krystian pisze: ↑
30 sty 2021, 16:04

Konając na krzyżu, tak cierpiał, że powiedział do swojego ojca:

boże mój boże, czemuś mnie opuścił
No coś ty - naprawdę tak powiedział?
Trzy inne Ewangelie - nie potwierdzają takich słów.
Kiedy Jezus nazwa swojego Ojca - JHWH?
Krystian, Ty uważasz, że wyszłes z jakiejś instytucji religijnej, ale teologia tej instytucji z Ciebie nie wyszła.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Księga Rodzaju; Prawda i Prawo.

Post autor: wuka »

Krystian pisze: ↑
30 sty 2021, 16:04
Powtarzam, kolejny raz.
Pana Jezusa wskrzesił Bóg JHWH, Jego Ojciec.
Sam Pan Jezus się nie wskrzesił.
Wiesz tyle, że ciało złożono do grobu, a potem ciała nie było. Dokładnie tyle wiemy i nic ponad to.
Argument na mój wpis jest doprawdy...kuriozalny :roll:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”