Bliźni

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Re: Bliźni

Post autor: Queza »

Ze mnie jedna dusza wyszła, druga - ta ze Światła weszła i została, ale czasem się zastanawiam co się stało z moją starą duszą, czy jako dziecko narodziła się na nowo? Czy może krąży gdzieś po świecie? A może jest w Niebie? A może jednak nie powinnam się nad tym zastanawiać, bo ważne jest to co teraz, to co nowe. Co mnie spotyka.
To niesamowite jak bardzo można się załamać spotykając niewłaściwą osobę, i jak pięknie można rozkwitnąć, gdy spotka się tę właściwą.

Carl Gustaw Jung

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

dusza może kształtować swoja osobowość tylko w ciele , tylko w świecie materialnym
Dusza, czyli nasze prawdziwe JA uczy się w ciele, odrabia jakąś lekcję. To samo robi - nadal się uczy - po zrzuceniu fizycznego namiotu. Tak myślę, bo takie są wyniki badań. Skoro tysiące ludzi doświadcza innych stanów świadomości i są solidne podstawy (eksperymenty mają naukowe podstawy, bo są zachowane wymogi) i daje nam te same, niesprzeczne, spójne odpowiedzi to przynajmniej warto się nad tym pochylić. Własnie to robię :-D
Nauczyciele denominacyjni narzucając innym swoje nauki sprawiają, że ci inni są ich uczniami, głoszącymi ich nauki , dalekimi od prawdy obiektywnej .
Właśnie dlatego nie słucham już żadnych pouczaczy. Każdy musi sam dokonywać wyborów, sam odkrywać własne prawdy i podążać za swoim sumienie. Inaczej się nie rozwija, ale jest jedynie marionetką w władzy innych ludzi. A sprawę zdamy z włąsnego życia i z tego, jak zrealizowaliśmy plan, czego się nauczyliśmy żyjąc w ciele. Swoje doświadczenia, a nie realizacja czyichś doświadczeń i pomysłów jest ważna.

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

efroni pisze: ↑
27 lip 2020, 7:48
Bobo pisze: ↑
26 lip 2020, 22:28
efroni pisze:Fizyka kwantowa stoi na stanowisku, że taka informacja nie ginie po śmierci , po rozkładzie ciała .
Możesz podać jakieś dane naukowe na ten temat?
Fizyka to dziedzina nauki. Na pewno jakieś badania są opublikowane, skoro tak twierdzisz.
Dajesz?
Daję .
Na pewno jakieś badania są opublikowane, problem w tym ,że przeciętny Kowalski [ze względu na specyficzny język naukowy ] niewiele rozumie z tych publikacji
Dlatego daję to co naukowcy podają przeciętnemu Kowalskiemu
https://mlodytechnik.pl/technika/29374- ... nosc-duszy
https://ciekawe.org/2016/08/20/fizyka-k ... mat-duszy/
https://dobrewiadomosci.net.pl/30051-du ... kwantowej/
Bobo tu daję kanał, gdzie w łopatologiczny sposób podaje ktoś te zagadnienia https://www.youtube.com/channel/UCqOfqQ ... MKahKXgMGA
Warto też tego posłuchać https://www.youtube.com/watch?v=QpLdw1IC-Q0&t=238s
Całe mnóstwo ciekawych materiałów można znaleźć.

No i to, już gdzieś na forum dawałam link https://www.youtube.com/watch?v=iBkjhjv7_jw

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Bliźni

Post autor: efroni »

wuka pisze:Dusza, czyli nasze prawdziwe JA uczy się w ciele, odrabia jakąś lekcję. To samo robi - nadal się uczy - po zrzuceniu fizycznego namiotu. Tak myślę, bo takie są wyniki badań. Skoro tysiące ludzi doświadcza innych stanów świadomości i są solidne podstawy (eksperymenty mają naukowe podstawy, bo są zachowane wymogi) i daje nam te same, niesprzeczne, spójne odpowiedzi to przynajmniej warto się nad tym pochylić. Własnie to robię :-D
To dobrze że tak robisz. Brawo Ty :-D
Natomiast wyniki badań naukowców np. dr Michaela Newtona [ nie tylko jego] dowodzą, że dusza po śmierci ciała się nie uczy .
Raczej zrzuca "barwę" [oczyszcza się] z tego czego narzuciło jej człowiecze JA [ by powrócić do barwy z przed wcielenia ; w duchowym nic nie przepada , nic się nie traci ]
Jeżeli zechce się doskonalić to ma możliwość ponownego wcielenia , ale jest to jej suwerenna decyzja , nikt jej do tego nie zmusza .
Dobry [odpowiedni] człowiek dla duszy jest jak dobry [odpowiedzialny] nauczyciel dla ucznia .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

efroni pisze: ↑
27 lip 2020, 11:53
wuka pisze:Dusza, czyli nasze prawdziwe JA uczy się w ciele, odrabia jakąś lekcję. To samo robi - nadal się uczy - po zrzuceniu fizycznego namiotu. Tak myślę, bo takie są wyniki badań. Skoro tysiące ludzi doświadcza innych stanów świadomości i są solidne podstawy (eksperymenty mają naukowe podstawy, bo są zachowane wymogi) i daje nam te same, niesprzeczne, spójne odpowiedzi to przynajmniej warto się nad tym pochylić. Własnie to robię :-D
To dobrze że tak robisz. Brawo Ty :-D
Natomiast wyniki badań naukowców np. dr Michaela Newtona [ nie tylko jego] dowodzą, że dusza po śmierci ciała się nie uczy .
Raczej zrzuca "barwę" [oczyszcza się] z tego czego narzuciło jej człowiecze JA [ by powrócić do barwy z przed wcielenia ; w duchowym nic nie przepada , nic się nie traci ]
Jeżeli zechce się doskonalić to ma możliwość ponownego wcielenia , ale jest to jej suwerenna decyzja , nikt jej do tego nie zmusza .
Dobry [odpowiedni] człowiek dla duszy jest jak dobry [odpowiedzialny] nauczyciel dla ucznia .
Tak i jeszcze raz tak.
Jednak tu bym poszerzyła o doświadczenia ludzi z Instytutu Monroe. Na pewno znasz te badania tzw.wyprzedzające. Zgodnie ci poddawani eksperymentom świadczą o tym, że niektóre dusze już nie chcą lub nie muszą inkarnowac w ciele i wtedy przechodzą do innych światów, poziomów, innych ról. Nadal żyją i działają, choćby na przykład jako nauczyciele nowych duch.
Sam Monroe za życia, podczas swoich podróży poza ciałem (a także wielu jego naśladowców) zaświadczają o środowiskach calkiem realnych i istotach tam działających, wykonujących całkiem konkretne i realne działania.
W tym temacie polecam bardzo dobrą książkę Ebena Alexandra pt.:"Dowód".
Nadmienię, że jest ona o tyle wazna i przekonująca, bo pisze ją neurochirurg, który osobiście doświadczył niesamowitych przeżyć podczas kilkudniowej śpiączki.
Lekarz, naukowiec - zmieniający swoje dotychczasowe poglądy i całe życie pod wpływem doświadczeń osobistych. Takie coś do mnie przemawia.

efroni
Posty: 2552
Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15

Re: Bliźni

Post autor: efroni »

Fizyka kwantowa uczy że najmniejsze cząstki materii posiadają swój rodzaj świadomości i zachowują się stosownie do myśli obserwatora/ Obserwatora.
Instytutu Monroe zajmuje się tym rodzajem świadomości .
Ta dusza [zwana cielesną lub zwierzęcą] jeżeli zostanie całkowicie oderwana od umysłu nie zapisze [w pamięci] swoich przeżyć , doświadczań poza ciałem .

Zupełnie inaczej jest w przypadku "boskiej Duszy" [boskiej Iskry Życia w nas , Życia mającego początek, ale nie mające końca]
Jeżeli nasze ciało jest Świątynią to ta Dusza ; czysta , doskonała , nieskalana, jest Arcykapłanem tej Świątyni .
Stykając się z nieczystością tego świata dostarczamy tej Duszy nieczystej energii, czy to w postaci jedzenia , myśli , słów , czynów , zaniechań
Ten "nieczysty pokarm" sprawia że Dusza traci swą jasną barwę tzn. Arcykapłan w nas nie może pełnić swej roli w swojej naturalnej Świątyni - nie może błogosławić ani nam, ani innym tzn. nie może wesprzeć nas pozytywna siłą a my nie możemy wesprzeć innych
Jak widać jest to obopólna korzyść .

Ciało jest po to by służyć Duszy. Dopóki Dusza jest w naszym ciele należy bardzo starannie i ostrożnie dobierać "pokarm" dla tej Duszy , ponieważ z tej dzierżawy będziemy rozliczeni [jako cielesna dusza] przez naszego Stwórcę
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

Ciekawe spojrzenie i interesujące rozróżnienia robisz.
Nie jestem pewna, czy mają one jakieś podstawy oprócz osobistych wierzeń, ale na pewno warto sprawę rozważyć. Nie wiem tylko, gdzie miałabym szukać ewentualnych informacji w sprawie rozróżnień tej "duszy" i "boskiej duszy".
Chrześcijaństwo jest stosunkowo nową religią i jednak przez wieki obejmowalo tylko niewielki obszar naszego globu. Natomiast ludzie żyją od prawieków i znacznie starsze pisma mówią jednak inaczej. A przyznać trzeba, że duchowość Wschodu jest na wiele wyższym poziomie niż tzw. zachodu(czyli chrześcijaństwa). To stanowcze wyrzucenie do historycznego kosza na śmieci duchowości i całego systemu starożytnej filozofii i nauki Wschodu nastąpilo w XIX wieku.
Wszystko, co nie zgadzało się z modelem europejskim, takim jak biblijne chrześcijaństwo czy materializm naukowy lądowało w kiblu. Jakby w ogóle nigdy reszta świata nie istniała.

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Bliźni

Post autor: wybrana »

Wuka, przeciez głównie dlatego narodził się Jezus na ziemi, by dać świadectwo prawdy, bo światło zaświeciło w ciemności. Wszystkie te wiekowe wierzenia były zdominowane przez kłamstwo i ciemność władała ludźmi. Boga nikt nie słyszał i nie widział, tylko jednorodzony Syn, który jest w łonie Ojca, nam Go objawił. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. Bóg przyjął formę Osobową w człowieku, po to, by człowiek w pełni poznał Boga. Chrześcijaństwo, czyli wiara, której podstawą jest Jezus Chrystus jest prawdą daną przez Boga. Już nie musimy chodzić w klamstwie i w niewiedzy, ale prawda daje nam wolność. Chrześcijanin strzeże swojej wiary jak oka w głowie, prosiła się nią, bo ona jest celem jego życia.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

Nic innego nie wypada, jak zdublować własny wpis z tematu o duchowości.
"Czyli, ten dobry i na wskroś miłosierny Bóg obojętnie patrzył na dziesiątki tysięcy lat życia ludzi i pozwolił, aby błądzili i dopiero "wczoraj" zaskoczył, aby uratować garstkę wybranych :mrgreen: :-/ Super. Tak trzymać :!: :xhaha:"

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Bliźni

Post autor: wybrana »

wuka pisze: ↑
28 lip 2020, 10:19
Nic innego nie wypada, jak zdublować własny wpis z tematu o duchowości.
"Czyli, ten dobry i na wskroś miłosierny Bóg obojętnie patrzył na dziesiątki tysięcy lat życia ludzi i pozwolił, aby błądzili i dopiero "wczoraj" zaskoczył, aby uratować garstkę wybranych :mrgreen: :-/ Super. Tak trzymać :!: :xhaha:"
A ja napiszę ponownie. Ten kochający, miłosierny Bóg zawsze wyciągał do ludzi pomocną dłoń. Napominal, pouczał przez wybranych Proroków, ale ludzie nie chcieli tego słychać. Syn Boży przyszedł byśmy już ciągle nie błądzili i chce nas prowadzić drogą do Raju. A gdy ponownie przyjdzie, to osądzi tych, którzy i Syna Bożego odrzucili i nie chcieli, by poprowadził ich do Raju.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2020, 10:47 przez wybrana, łącznie zmieniany 1 raz.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

wybrana pisze: ↑
28 lip 2020, 10:41
wuka pisze: ↑
28 lip 2020, 10:19
Nic innego nie wypada, jak zdublować własny wpis z tematu o duchowości.
"Czyli, ten dobry i na wskroś miłosierny Bóg obojętnie patrzył na dziesiątki tysięcy lat życia ludzi i pozwolił, aby błądzili i dopiero "wczoraj" zaskoczył, aby uratować garstkę wybranych :mrgreen: :-/ Super. Tak trzymać :!: :xhaha:"
A ja napiszę ponownie. Ten kochający, miłosierny Bóg zawsze wyciągał do ludzi pomocną dłoń. Napominal, pouczał przez wybranych Proroków, ale ludzie nie chcieli tego słychać. Syn Boży przyszedł byśmy już ciągle nie błądzili i chce nas prowadzić drogą do Raju.
Nieprawdą jest to, co piszesz. Opisujesz wyłącznie Boga ST, Boga Izraelitów.
Ja mówię o narodach całego świata. O ludziach, którzy przez dziesiątki tysięcy lat utworzyli na tej planecie wiele kwitnących cywilizacji. Tych ludzi było miliardy na przestrzeni tak długiego czasu.
Zauważyć można, że nasza kultura, któa tak wysoko podnosi głowę, dopiero raczkuje w stosunku do tych dawnych ludów.
Jak to wygląda w tym świetle?

wybrana
Posty: 4455
Rejestracja: 17 mar 2017, 23:08
Lokalizacja: Polska

Re: Bliźni

Post autor: wybrana »

Wuka, zlituj się, Bóg jest tylko jeden i jest odwieczny. Ja mówiąc o Bogu nie mam na myśli opisu Izraelitów. Opisu napomien prawdziwych Proroków jest mało, bo nie chciano ich słuchać i nie brano ich słów pod uwagę. Byli oni wykluczani z tej społeczności i mordowani. Te opisy, które mamy a ST, nie są czystymi opisamy Proroków, ale w większości opisami ludzi, którzy pragnęli władzy i glosili wzniosłe alegorie wymyślone przez ich umysł. Dlatego takie wielkie było wypaczenie obrazu Boga. Całe narody błądziły i tylko nieliczni potrafili znaleźć drogę do Raju. Teraz ta droga jest o wiele łatwiejsza i przejzysta, więc kto pragnie nią iść, to nie musi już błądzić, ale może z tego Daru poprowadzenia skorzystać. Ale ten dar jest czasowy. Kiedy Jezus ponownie przyjdzie, to osądzi w sprawiedliwości.
JEZUS MOIM ZBAWCĄ

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

prawdziwych Proroków
Piszesz nadal o Prorokach ST. Czyli o czasach bardzo na bliskich w stosunku do czasu odkąd istnieje ludzkość, czyli - na to są dowody, ale mogą pójść dalej w przeszłość - jakieś 30 tysięcy lat.
Mówisz nadal o Prorokaz z Bliskiego Wschodu, którzy mówili do Izraelitów.
Ja natomiast, powtórzę, mówię o ludności całego świata. I nawet wiem, że mieli swoich przewodników duchowych, przywódców, proroków, wysłańców bożych.
Nie mogę więc się zgodzić, że mamy się wzorować i słuchać bezdyskusyjnie przesłań jednej Księgi, choćby najświętszej.
Wiem, że Bóg jest jeden. Jest Źródłem wszystkiego co istnieje od zawsze na zawsze.
Chrześcijaństwo niesłusznie uzurpuje sobie prawo do jedynej wykładni wiary, duchowości, zbawienia itd.
Kultura zachodnia, chrześcijańska przyniosła więcej szkody niż pożytku. I nigdy, przenigdy nie zapomnę zniszczenia milionów dokumentów z Bibioteki Aleksandryjskiej, gdzie zgromadzoną wszelką wiedzę od zarania dziejów. To oszołomstwo religijne podpaliło ten bezcenny zbiór. Część jest w obecnie w watykańskich podziemiach i oczywiście niedostępne dla ludzkości, która jest właścicielem własnej przeszłości.

Luba
Posty: 1494
Rejestracja: 18 mar 2017, 20:48

Re: Bliźni

Post autor: Luba »

Wuka, szacun wielki mam dla ciebie za to, co piszesz.
Ludzkosc potrzebuje koniecznie swiadomych jednostek, ktore moga miec decydujacy wplyw na losy tego swiata i na rzecz wolnosci otumanionych religiami i ideologiami slabych, wrecz martwych, w Duchu ludzi ludzi.

Pozdrawiam cie w Duchu i Prawdzie :->

wuka
Posty: 9805
Rejestracja: 25 cze 2016, 10:40

Re: Bliźni

Post autor: wuka »

Oj-tam,oj-tam.
Żeby tak jeszcze efekty były. Żeby realnie wydrzeć tą przywłaszczoną wiedzę, zawartą w dokumentach, mapach...Chciałabym doczekać, ale wątpię, niestety.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”