A skąd wiesz, że nie był? Bo tak przekonuje we wstępie do jednej ze swoich stron?
Chociażby. Zauważyłem, że odstepca - praktykujący odstepca, jeśli kiedyś był ŚJ to ten fakt poczytuje sobie na swoją korzyść w swoim procederze. Wtedy, ostręczając od innych od ŚJ uzywa argumentów typu: byłem ŚJ i widziałem co się tam dzieje. Czyni się przez to bardziej wiarygodnym. Myslę, że J.Zabiełło nie pozbawiałby się tego argumentu, choć oczywiście mogę się mylić... Ponadto, rozmawiałem kiedyś z ludzimi znającymi JZ osobiście i... raczej nie potwierdzały tej opini, że kiedykolwiek był ŚJ (choć oni też mogli się mylić). No i sam zamieniłem z nim kiedyś kilka (pięć?) postów choć wiedział, że jestem SJ to nie pisnął na ten temat ani razu...
Więc... chociażem ostrożny człowiek to... moje wnioski wyciągam jak najpóźniej. Nie jestem z tych, którzy wszedzie widzą dzałanie szatana, demonów a jak ktoś nie bardzo lubi ŚJ to zaraz okreslam go wykluczonym odstępcą

Boję się nawet takie rzeczy wyrażać publicznie na głos na forum publicznym, gdzie przecież JZ może sobie wchodzić i czytać to, co tu pisujemy...

Ale i tu też mogę się mylić...
Jakby nie było, pomijając osobę JZ wyszukiwarka biblijna na jego stronie mi się podoba. Szkoda, że nie ma wersji na CD.