Masz jakieś informacje, aby YHWH jeszcze komuś indywidualnie "dmuchał w nos"?tola pisze:Czyli YHVH tchnął niszmat w nozdrza Adama ,i nikomu innemu .
Paweł - Apostoł czy oszust?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
EMET:tola pisze:
Czyli YHVH tchnął niszmat w nozdrza Adama ,i nikomu innemu .
Oto werset, który określa czysto BIBLIJNE podejście do ‘duszy’ → „Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą.” - ‘B. Gdańska’, ed. 1632r.
„I Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą.” - ‘PNŚ’, ed. 1997r.
Okazuje się jednak, że niekoniecznie wszystkie Przekłady [nie chodzi, bynajmniej, o użycie/nie użycie Imienia Boga] mają taki akurat sens w oddaniu na bazie hebrajskiego zapisu, który, nawiasem, już zapodawałem na Forum.
„I tak utworzył Wiekuisty Bóg człowieka z prochu ziemi, i tchnął w nozdrza jego dech żywota, i stał się człowiek istotą żyjącą.” - I. Cylkow, przekład judaistyczny.
„And HASHEM God formed > the man > of dust > from > the ground, >> and He blew > into his nostrils > the soul > of life; >> and man became > a being > that is alive. >>.” - ‘Przekład Żydów konserwatywnych’ z NY, USA. Jawnie widać, iż mamy w translacji: „into his nostrils the soul of life”. Czyli ‘tchnięcie w nozdrza duszy’, nie, jak to widać w zapisie hebrajskim…
Oto zapis grecki tego wersetu z ‘Septuaginty’: καὶ ἔπλασεν ὁ θεὸς τὸν ἄνθρωπον χοῦν ἀπὸ τῆς γῆς καὶ ἐνεφύσησεν εἰς τὸ πρόσωπον αὐτοῦ πνοὴν ζωῆς καὶ ἐγένετο ὁ ἄνθρωπος εἰς ψυχὴν ζῶσαν. Prof. Popowski - w swoim Przekładzie LXX [‘Oficyna Vocatio’] - tak przetłumaczył: „Bóg ukształtował człowieka z mułu ziemi i tchnął w jego oblicze tchnienie życia⁵. W ten sposób powstał człowiek jako istota żyjąca.” [str. 7, dz. cyt.]. {Przypis⁵:} „⁵ To zdanie wskazuje na odrębny akt stwórczy przy obdarzeniu człowieka nieśmiertelną duszą. Tym samym informuje chyba ono, że dusza, przynajmniej człowieka, wyłączona jest z procesu ewolucji całej przyrody.” [tamże]. Chciałoby się napisać: komentarz - prof. Popowskiego – ma wyraźnie wydźwięk, niestety, teologiczno-filozoficzny i przeczy zapisowi greckiemu! Gdyby nawet starać się zrozumieć translację frazy - ostatnich dwóch wyrażeń greckich zapisanych w wersecie - ψυχὴν ζῶσαν [< psychēn dzōsan >] tak, jak oddał prof. Popowski czy Cylkow [czy wielu innych...], to i tak komentarz jednak nie współgra z zapisem. Mamy bowiem w jeszcze ‘2.’ miejscach, gdzie w LXX użyto tej frazy: Gen 1:24; 2:19.
Oto oddania tychże wersetów → ‘BGd’, Gen 1:24: „Rzekł też Bóg: Niech wyda ziemia duszę żywiącą według rodzaju swego; [...]”; Gen 2:19: „[…] a jakoby nazwał Adam każdą duszę żywiącą, tak aby było imię jej.”.
‘PNŚ’, Gen 1:24: „ I przemówił Bóg: „Niech ziemia wyda żyjące dusze według ich rodzajów, [...]” ”; Gen 2:19: „[…] jak ją człowiek nazwał – każdą duszę żyjącą – tak się nazywała.”.
Ktoś powie, że >przecież duszę-/gr./ „psyche” można określić per „istota żyjąca”, gdyż termin ten - w swojej wieloznaczności - może dotyczyć całego człowieka< → i owszem, ale... to NIE „psyche” ‘wdmuchnięto’ - wg tekstu Biblii – lecz…
Uświadomię to przez przywołanie - skwapliwie zapodawanego przez co niektórych - tekstu z… apokryficznej [ew., jak chce np. KrzK - ‘deuterokanonicznej’] ‘Księgi Mądrości’ [taka nazwa, dokł. z greki: „Mądrość Salomona”, jak i u Popowskiego] 15:11’: „Bo nie rozpoznał Tego, który go ulepił, tchnął w niego duszę zdolną do działania i napełnił duchem żywotnym.” [‘BT’, V wyd.]; pogrubienie ode mnie, E. W translacji Popowskiego: „bo nie poznał Tego, który go ulepił i tchnął w niego duszę zdolną do działania, napełnił go duchem ożywiającym.” [str. 1175, dz. cyt.]; pogrubienie ode mnie, E.
Teraz ‘oddanie interlinearne dra Wojciechowskiego’: „bo nie_poznał — tego_który_ukształtował jego i — tchnął mu duszę czynną [po grecku - καὶ τὸν ἐμπνεύσαντα αὐτῷ ψυχὴν ἐνεργοῦσαν = < kai ton empneusanta autō psychēn energousan >] i wdmuchał ducha życiodajnego [po grecku - καὶ ἐμφυσήσαντα πνεῦμα ζωτικόν = < kai emfysēsanta pneuma dzōtikon >]”. Jawnie widać dwie [‘2.’] frazy: < psychēn energousan > [= „duszę czynną”] oraz < pneuma dzōtikon > [= „ducha życiodajnego”]. Z jednej strony pisze, i owszem, że „tchnął mu duszę czynną”, a - z drugiej strony - kończy się werset stwierdzeniem: „i wdmuchał ducha życiodajnego”. Na „tchnął”, mamy greckie wyrażenie: < empneusanta > od rdzennego: ἐμπνέω -- < empneō >, gdzie mamy w jednym [‘1.’] miejscu w grece NP - Dz Ap 9:1 [„A Saul jeszcze dysząc groźbą”]; są również wersety w Przekładzie LXX. Na „wdmuchał”, mamy greckie wyrażenie: < emfysēsanta > od rdzennego: ἐμφυσάω -- < emfysaō >, gdzie mamy w ‘1.’ miejscu w grece NP - wg Jana 10:22 [„Po tych słowach tchnął na nich [...]”; mamy też miejsca w LXX – m.in. w: 1Król 17:21; Tobit/w. Tobiasz/ [apokryf; inni: deuterokanoniczna] 6:9; 11:11; Ezech 21:36; 37:9.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- Listek
- Posty: 7838
- Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
- Lokalizacja: Gdynia
Mt 10:28 ubgEMET pisze:⁵ To zdanie wskazuje na odrębny akt stwórczy przy obdarzeniu człowieka nieśmiertelną duszą
Ez 18:20 nwt-pl"Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz nie mogą zabić duszy. Bójcie się raczej tego, który może i duszę, i ciało zatracić w piekielnym ogniu."
"Dusza, która grzeszy, ta umrze.
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
-
eksplorator
Nie będę tego powtarzał w kółko, że to nie ja nazwałem przedpotopowy ląd Pangea, tylko naukowcy; geofizycy, sejsmolodzy, meteorolodzy, oceanografowie, hydrolodzy itd. To, że ziemia wyglądał wtedy zupełnie inaczej, nie powinno nikogo dziwić. Kiedy zdamy sobie sprawę, że „wytrysnęły wszystkie źródła ogromnej głębiny wodnej i otworzyły się upusty niebios”, na ziemię, przez czterdzieści dni i nocy (Rodz 7;14) spadły ogromne ilości wody, zakrywając, znacznie niższe wtedy, szczyty gór, zakrywając je „aż do piętnastu łokci”;efroni pisze: przykładem nich będzie ta Twoja teoria Pangey ; kiedy wody potopu opadły , ukazał się suchy lad zwany Pangeą
Możesz sobie wyobrazić miliony ton wody oddziałujących z ogromnym naciskiem na skorupę ziemską przez 150 dni, a później w ogromnej mierze przedostającej się w głąb skorupy ziemskiej?Rodz 7;11 PNŚ "W sześćsetnym roku życia Noego, w miesiącu drugim, w siedemnastym dniu tego miesiąca, w tymże dniu wytrysnęły wszystkie źródła ogromnej głębiny wodnej i otworzyły się upusty niebios"
Rodz 7;19,20 PNŚ "I wody tak bardzo spiętrzyły się na ziemi, że zostały zakryte wszystkie wysokie góry, które były pod całymi niebiosami. Wody spiętrzyły się nad nimi aż do piętnastu łokci i góry zostały zakryte"
Ja miałem okazję zobaczyć, jak napór wody w pamiętnym 2010 roku, kiedy bardzo mocno podniósł się poziom wód gruntowych, wypiętrzył w mojej piwnicy piętnastocentymetrową betonową posadzkę, o wytrzymałości betonu B50, powodując, że w jednej części dużego pomieszczenia utworzyła się około półmetrowej średnicy górka, podczas, gdy reszta była zalana kilkunastocentymetrową warstwą wody, przedostającą się przez spękania na tym wypiętrzeniu. Byłem wtedy w niemałym szoku widząc potęgę sił natury.Rodz 7;24 A wody piętrzyły się nad ziemią sto pięćdziesiątdni
Rodz 8;3,4 I wody zaczęły ustępować z ziemi, ustępując stopniowo; a po stu pięćdziesięciu dniach wody się cofnęły. A wmiesiącu siódmym, siedemnastego dnia tego miesiąca, arka spoczęła na górach Ararat.
Dlatego uważam, że tak ogromne ilości wody, tworzące kiedyś otoczkę ziemi, mającej prawdopodobnie na celu stworzenie jednolitego, umiarkowanego klimatu na powierzchni całego globy, a które później posłużyły do potopu, musiały w jakimś stopniu oddziaływać na skorupę ziemską. W jakim stopniu? Może kiedyś Bóg nam to wyjawi.
Tak więc, uważam, że przed potopem nasz świat wyglądał zupełnie inaczej, choćby z racji tego, że ziemia została pozbawione niezwykle cennej otoczki wodnej, która z kolei zajęła znaczne ilości lądu, góry pod naporem wód gruntowych wypiętrzyły się, i czynią to nadal a kontynenty dryfują, przemieszczając się do kilkunastu centymetrów każdego roku ... i takie są fakty.Rodz 1;7 PNŚ "Potem Bóg przystąpił do uczynienia przestworza oraz do oddzielenia wód, które mają być poniżej przestworza, od wód, które mają być ponad przestworzem"
Takie jest moje zdanie.
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
Uczeni przypuszczają, że owszem istniał ... ale nie po potopie, ale w okresie pomiędzy 300 a 180 milionów lat temu - istniał po potopie , to Twój wykład [nie uczonych] ... takie są faktyeksplorator pisze:Słyszałeś kiedyś o Pangea? Jednym superkontynencie, który najprawdopodobniej istniał po potopie, kiedy wody opadły?
Ostatnio zmieniony 03 lip 2018, 8:06 przez efroni, łącznie zmieniany 2 razy.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
eksplorator
efroni pisze:eksplorator pisze:Słyszałeś kiedyś o Pangea? Jednym superkontynencie, który najprawdopodobniej istniał po potopie, kiedy wody opadły?
"Tak więc, uważam, że przed potopem nasz świat wyglądał zupełnie inaczej, choćby z racji tego, że ziemia została pozbawione niezwykle cennej otoczki wodnej, która z kolei zajęła znaczne ilości lądu, góry pod naporem wód gruntowych wypiętrzyły się, i czynią to nadal a kontynenty dryfują, przemieszczając się do kilkunastu centymetrów każdego roku ... i takie są fakty"
-
eksplorator
booris pisze:
Oczywiscie ze slyszalem o Pangei.Tyle tylko,ze mialo to mejsce nie za czasow Noego,co zreszta
jest wyraznie napisane w tekstach do ktorych wrzuciles linki,a okolo 200 milionow lat wczesniej.
[center]Naukowcy stosują kilka sposobów określania wieku skamielin[/center]
METODA URANOWO-OŁOWIOWA
Minerały uranonośne nie znajdują się jednak w tych samych skałach, co skamieliny, ponieważ w skałach wulkanicznych czy nawet w skałach, które uległy przemianie wskutek wysokiej temperatury, wszelkie skamieniałości uległy zniszczeniu. Toteż do ich datowania trzeba się posłużyć innymi zegarami radioaktywnymi.
METODA POTASOWO-ARGONOWA
Bardzo rzadko (...) spotyka się jego izotop K-40, którego okres połowicznego rozpadu wynosi 1,3 miliarda lat. Sposób datowania metodą potasowo-argonową jest prosty. Podczas wybuchu wulkanu wyrzucona z niego roztopiona skała traci argon powstały wcześniej z zawartego w niej potasu. Zegar potasowo-argonowy zostaje zatem nastawiony na zero, wobec czego wiek każdej rzeczy, która została pogrzebana podczas wybuchu wulkanu, można określić badając otaczający ją popiół.
Teoria ta brzmi przekonywająco, ale w praktyce wyłaniają się trudności już w samych jej założeniach. Zachodzi przecież prawdopodobieństwo, że argon częściowo ulotnił się z minerału i wtedy zmierzony wiek byłby zbyt „młody”.
O zawodności naukowego datowania świadczy następujący przykład: Dwóch uczonych chciało znaleźć jakieś powiązania nowego znaleziska z poprzednim, którego wiek oceniono na 65 milionów lat. Tymczasem badania przeprowadzone metodą potasowo-argonową wykazały, że ich nowe znalezisko liczy zaledwie 44 miliony lat, a więc o 21 milionów lat mniej. To żaden kłopot — dla chcącego nie ma nic trudnego. Jak podano w Science News z 18 lipca 1981 roku, obaj naukowcy „przypisują tę różnicę utracie argonu lub zanieczyszczeniom”. Raz są wielkoduszni, a drugi raz dogmatyczni — zależnie od tego, co w danej chwili służy ich celom.
METODA RADIOWĘGLOWA
Metoda ta oparta na okresie połowicznego rozpadu węgla-14, wynoszącym 5500 lat, znacznie lepiej nadaje się do pomiarów wieku znalezisk z okresu dziejów ludzkości.
Wszystkie żywe twory zawierają w swych organizmach węgiel i dopóki żyją, mają procentowo tyle samo węgla-14, ile go jest w dwutlenku węgla w atmosferze. Gdy umierają i zostają pogrzebane, a tym samym odcięte od atmosfery, węgiel-14 stopniowo się rozpada i jego zawartość w tych tworach maleje. Toteż w razie wykopania starego kawałka drewna bądź węgla drzewnego można określić stężenie pozostającego jeszcze węgla-14 i ustalić, kiedy ów kawałek był częścią żywego drzewa.
I znowu to tylko teoria. W praktyce bowiem niejedno może doprowadzić do uzyskania błędnych wyników. Gdyby próbka była zanieczyszczona innymi materiałami zawierającymi młodszy albo starszy węgiel, uzyskane wyniki byłyby nieścisłe.
Najpoważniejsza trudność, zwłaszcza w wypadku bardzo starych znalezisk, tkwi w tym, że nie wiadomo, czy w odległej przeszłości było w atmosferze tyle samo węgla radioaktywnego, co dzisiaj.
... więc mądrze jest uznawać datowanie na podstawie zawartości węgla-14 tylko w odniesieniu do okresu, na który ten zegar został wyskalowany przez fakty historyczne, to znaczy okresu liczącego około 3500 lat. Datowanie dotyczące czasu wcześniejszego może być coraz bardziej niedokładne.
Zwróć uwagę na te wszystkie zastrzeżenia, jak „dyskusyjny”, „należałoby”, „w przybliżeniu”, „wydaje się”, „w zgodzie z rozsądkiem przyjąć”, użyte po to, by uniknąć formułowania jednoznacznego stwierdzenia.
Materiał pochodzi z tego źródła ...
Gdy ktoś nie chce uznać doniesienia biblijnego o stworzeniu człowieka, może się powoływać na sprzeczne twierdzenia naukowych metod datowania, aby usprawiedliwić swój punkt widzenia. Ale jeśli chce być uczciwy, to powinien przyznać, iż te metody są zbyt niedokładne i niepewne, by skutecznie podważyć wiarę każdego, kto uznaje Biblię za Boże Słowo prawdy.
zobacz tez sporą ilość artykułów mówiących o AUTENTYCZNOŚĆ I WIARYGODNOŚĆ BIBLII
-
eksplorator
Przeanalizuj artykuł o datowaniu naukowców ... 100 milionów w tę czy w tamta stronę ... cóż za różnica?! Dinozaury miały żyć na ziemi, według tych naukowców, 200 milionów lat temu, tymczasem Biblia mów coś innego, że od piątego dnia stwarzania, a więc około 35 tysięcy lat od pierwszego dnia stwarzania, kiedy to zaistniały potwory morskie, co zgodne jest z nauka.efroni pisze: Uczeni przypuszczają, że owszem istniał ... ale nie po potopie, ale w okresie pomiędzy 300 a 180 milionów lat temu
Dopiero w szóstym dniu zaistniały stworzenia lądowe, wszelkiego rodzaju tj, około 42 tysięcy lat od pierwszego dnia stwarzania.Rodz 1;20-23 PNŚ "I przemówił Bóg: „Niech się zaroją wody rojem dusz żyjących i niech stworzenia latające latają nad ziemią po obliczu przestworza niebios”. I Bóg przystąpił do stworzenia wielkich potworów morskich i wszelkiej ruszającej się duszy żyjącej, którymi według ich rodzajów zaroiły się wody, i wszelkiego latającego stworzenia skrzydlatego, według jego rodzaju. I Bóg zobaczył, że to jest dobre. Wtedy Bóg je pobłogosławił, mówiąc: „Bądźcie płodne i stańcie się liczne, i zapełnijcie wody w basenach morskich, i niech stworzenia latające staną się liczne na ziemi”. I nastał wieczór, i nastał ranek — dzień piąty"
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
I słusznie mówi co innegoeksplorator pisze:...tymczasem Biblia mów coś innego ...
Królestwo moje nie jest z tego świata
Znam człowieka .. który...został porwany, aż do trzeciego Nieba (tritos ouranos)
I wiem, że ten człowiek.... został porwany do Raju (paradeisos) i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać
Ten, który zstąpił, jest i Tym, który wstąpił ponad wszystkie Niebiosa, aby wszystko napełnić
Eliasz wśród wichru wstąpił do Niebios
Księga Henocha opisuje siedem Niebios , natomiast w naszym świecie funkcjonuje powiedzenie ; czuć się jak w siódmym Niebie
które to powiedzenie mówi o rozkoszy , szczęściu niemożliwym do opisania
Biblia jest Słowem Boga a to Słowo jest skierowane do sfery duchowej człowieka [ducha , duszy , sumienia ]
Sfery materialne są oddzielone [są świeckie ] od sfer niebiańskich [oddzielił Bóg Niebo od Ziemi] .
Sferami materialnymi zajmują się naukowcy tego świata i oni piszą swoją biblię [księgi] i jeszcze jej nie ukończyli .
A ta Biblia opowiada o sferach duchowych i człowieka i o światach powyżej człowieka .
Trudność polega na tym że o tych sprawach pisał prosty człowiek [nie naukowiec] prostym językiem tego świata [hebrajskim językiem]
A język tego świata jest b. ubogi by w sposób jasny i oczywisty opowiadać o sprawach duchowych i człowieka i o sferach duchowych światów wyższych .
Jest to podobne do tego : Gdybyśmy karaluchowi chcieli przybliżyć świat człowieka to musielibyśmy to uczynić w języku karaluszym
a podejrzewam że j. karaluszy jest bardzo ubogi a nasz świat jest b. skomplikowany i w tym byłaby cała trudność .
I dlatego Biblia dla przedstawienia spraw duchowych i człowieka i światów ponad nami używa j. człowieczego
A żeby przybliżyć człowiekowi sprawy sfer duchowych [niebiańskich] używa do tego celu historii , historyjek , opowieści , przypowieści ,hagad , podobieństw, legend , tego świata .
Jeżeli nauki "świeckie" potwierdzają nauki duchowe [ a potwierdzają] to chwała naukom "świeckim"
a dla nas , dla ludzi wiary są one kolejnym świadectwem potwierdzającym prawdziwość nauk duchowych [biblijnych]
Natomiast nie można traktować Biblii jako elementarza w sensie bazy , fundamentu dla nauk tego świata , bo wtedy wyjdzie z tego ni pies ni wydra ,
czego jaskrawym przykładem jest ta Twoja teoria Pangey ,
teoria o Jednym superkontynencie, który najprawdopodobniej istniał po potopie, kiedy wody opadły
Ostatnio zmieniony 03 lip 2018, 9:23 przez efroni, łącznie zmieniany 1 raz.
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
eksplorator
Biblia kierowana jest człowieka ziemskiego, duszy żyjącej, ponieważ bez kierownictwa Boga nie może zrobić żadnego dobrego kroku;efroni pisze: Biblia jest Słowem Boga a to Słowo jest skierowane do sfery duchowej człowieka [ducha , duszy , sumienia]
To, sprzeniewierzenie się Bogu w Edenie, doprowadziło nas do tego miejsca w którym obecnie się znajdujemy. Znowu stoimy nad przepaścią, że Stwórca wkrótce to naprawi;Jer 10;23,24a PNŚ "Dobrze wiem, Jehowo, że do ziemskiego człowieka jego droga nie należy. Do męża, który idzie, nie należy nawet kierowanie swym krokiem. Koryguj mnie, Jehowo, ale zgodnie z sądem ..."
Obj 21;5 PNŚ "I Zasiadający na tronie rzekł: „Oto czynię wszystko nowe”. Mówi też: „Napisz, ponieważ słowa te są wierne i prawdziwe"
Ostatnio zmieniony 03 lip 2018, 9:26 przez eksplorator, łącznie zmieniany 1 raz.
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
A sfera duchowa człowieka [duch , dusza , sumienie] do jakiego człowieka należy ?
Do nieziemskiego?
Do nieziemskiego?
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
eksplorator
Duch ... nie jest sferą duchową człowieka, tylko siłą podtrzymującą jego życie, dusza ... nie jest sferą duchową człowieka, tylko samym człowiekiem posiadającym w sobie dech życiaefroni pisze:A sfera duchowa człowieka [duch , dusza , sumienie] do jakiego człowieka należy ?
Do nieziemskiego?
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
A te niematerialne "czynniki"[duch , dusza] funkcjonujące w ciele człowieka , do jakiego człowieka należą ?eksplorator pisze:Duch ... nie jest sferą duchową człowieka, tylko siłą podtrzymującą jego życie, dusza ... nie jest sferą duchową człowieka, tylko samym człowiekiem posiadającym w sobie dech życiaefroni pisze:A sfera duchowa człowieka [duch , dusza , sumienie] do jakiego człowieka należy ?
Do nieziemskiego?. Możemy natomiast żyć "duchowo", ale to już zupełnie inna sprawa.
Do nieziemskiego?
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
-
eksplorator
Dusza jest jak najbardziej materialna ... człowiek i zwierzęta są duszami. Czy są one materialne, czy niematerialne? Ziemskie, czy nieziemskie? Duchowe czy fizyczne?efroni pisze:
A te niematerialne "czynniki"[duch , dusza] funkcjonujące w ciele człowieka , do jakiego człowieka należą ?
Do nieziemskiego?
-
efroni
- Posty: 2552
- Rejestracja: 11 kwie 2013, 8:15
W rozumieniu i Biblii i judaizmu człowiek jest duszą i ma Duszę .
Jest duszą tzn. jest człowiekiem [z ciała , ducha i duszy ]
Ma Duszę tzn. ma w sobie coś niematerialnego , nienamacalnego , coś boskiego , duchowego [Bóg jest duchem], coś czego nie można dotknąć zobaczyć a jednak to istnieje .
Człowiek to hybryda złożona z czegoś materialnego [z pierwiastków chemicznych ziemi]
i z czegoś niematerialnego [Dusza , duch , sumienie]
i takiego człowieka [hybrydę , ziemskiego człowieka] Biblia nazywa i duszą i śmiertelnikiem
Złożony jest więc i za sfery materialnej i ze sfery duchowej i jest naturalnym łącznikiem pomiędzy Niebem (sfera duchowa , niematerialna) a Ziemią ( sfera materialna , namacalna)
Patrz casus Mojżesza czy Mesjasza .
Jest duszą tzn. jest człowiekiem [z ciała , ducha i duszy ]
Ma Duszę tzn. ma w sobie coś niematerialnego , nienamacalnego , coś boskiego , duchowego [Bóg jest duchem], coś czego nie można dotknąć zobaczyć a jednak to istnieje .
Człowiek to hybryda złożona z czegoś materialnego [z pierwiastków chemicznych ziemi]
i z czegoś niematerialnego [Dusza , duch , sumienie]
i takiego człowieka [hybrydę , ziemskiego człowieka] Biblia nazywa i duszą i śmiertelnikiem
Złożony jest więc i za sfery materialnej i ze sfery duchowej i jest naturalnym łącznikiem pomiędzy Niebem (sfera duchowa , niematerialna) a Ziemią ( sfera materialna , namacalna)
Patrz casus Mojżesza czy Mesjasza .
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają