Masz racje, życie polega na uzdrowieniu ran zadanych nam w dzieciństwie i nikt mi nie powie, że jest inaczej, nawet Jezus mówił wstań a dokładnie: "Dziewczynko, mówię ci, wstań!" [Mk 5,21-43]Anna01 pisze:Każdy z nas jest w jakiś sposób "zaprogramowany" - wiele czynników na to się składa - rodzina, środowisko, kraj, kontynent itp. I owszem jest to forum Biblijne, a jak wiadomo i denominacje z Biblii korzystają.
Według psycholog Julii Onken, istnieją trzy rodzaje reakcji córek na brak uwagi ze strony ojców:
(1) Najczęstszym wariantem jest tzw. „grzeczna córeczka”. Próbuje ona przypodobać się ojcu, demonstrując swoją kobiecość np. poprzez wyszukany sposób ubierania się lub przez dostosowanie się i odczytywanie życzeń ojca. Takie kobiety przez całe życie będą starały się przypodobać mężczyznom i za wszelką stronę być przez nich podziwiane. Brak tego doznania może dla niektórych z nich stanowić ogromne zagrożenie, a w ekstremalnych przypadkach zakończyć nawet samobójstwem.
(2) Drugi wariant to tzw. „córka efektywna”. Próbuje ona zaimponować ojcu poprzez swoje osiągnięcia. Sprawdza, jakie dziedziny życia są dla niego ważne i właśnie w nich stara się uzyskać jak najlepsze wyniki. Takie zachowanie zawsze wpływa negatywnie na jej poczucie własnej tożsamości. „Córka efektywna” pomija własne uczucia i przekonanie o tym, co według niej samej jest słuszne. Zapiera się swoich niedociągnięć i w żadnym przypadku nie chce być postrzegana przez innych jako osoba słaba. Takie kobiety potrafią być niesamowicie zdyscyplinowane, ale też i wewnętrznie puste. Składają one swoje uczucia na ołtarzach sukcesu.
(3) Trzecim wariantem reakcji na brak ojca jest tzw. „córka buntowniczka.” Taka przeciwstawia się ojcu, zwalcza jego przekonania, jest ironiczna i cięta w swoich spostrzeżeniach. Prowokacyjnie zwraca na siebie uwagę ojca i zmusza go, aby przyjął do wiadomości jej istnienie. Jej motto brzmi: "Wyrażam swój sprzeciw - więc jestem."
Córka, zraniona głęboko przez ojca, musi wyzwolić się od uciążliwego pragnienia bycia dostrzeżoną w swojej ludzkiej godności i niepowtarzalności. Potrzebuje odnaleźć fundament inny niż jej ziemski, osobisty ojciec. Podstawę egzystencji powinna znaleźć albo w sobie samej i w swej niepowtarzalności, albo w Bogu.
Qeza, post ciekawy, ale nie w temacie "Czy wiara w boskosc Jezusa jest konieczna?"
Przeniosę post do off topic jako nowy temat. Napisz na PW jaki chcesz tytuł tematu.Anna01