Członkowie Ciała Kierowniczego nie pracują zawodowo, żyją z datków swoich współwyznawców na swoją działalność.
Osobiście czuję się oszukana, gdyż całe życie uczono mnie, że bracia "poświęcają się" dla organizacji, żyją z datków, podróżują z datków i zdani są na swoich braci na świecie.
Przekonałam się jednak, że to co nam wmawiano jest kłamstwem.
Nie tylko żyją w ekskluzywnych apartamentach, jeżdżą nowymi luksusowymi autami, latają pierwszą klasą, ale i noszą zegarki, na które niewielu ŚJ na świecie stać.
Chociaż nam wciąż przypominają, aby żyć skromnie!
Pozostawiam bez konkluzji.
Mam nadzieję, że to odpowiedni dział na takie przemyślenia
P.S
Może tylko tak drogi i ekskluzywny zegarek odpowiednio odmierza bratu z CK czas do Armagedonu
I proszę nie wysilać się na teksty typu....nie kupił go z dobrowolnych datków ŚJ, tylko dostał od milionera w prezencie
Ciało kierownicze jest obłudne względem swoich czcicieli, ale mają sporą konkurencję od której zapewne się uczą.
Papieskie skromne pierścienie warte po kilkaset tysięcy

