"Młodociani godni" - kto o nich uczy dziś?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

"Młodociani godni" - kto o nich uczy dziś?

Post autor: Obserwator »

Dzisiaj o „młodocianych godnych” uczą prawdopodobnie tylko epifaniści i może któreś inne wyznanie badaczy Pisma Świętego. Kiedyś o nich uczyło też Towarzystwo Strażnica, choć trzeba przyznać, że C. T. Russell (zm. 1916) prawdopodobnie tego określenia wprost nie użył ani razu! Klasę tych ludzi w publikacjach tej organizacji w języku polskim określano następującymi nazwami:

„nowocześni godni”;
„nowożytni zwycięzcy”.

W każdym razie w języku angielskim określano ich jako modern worthies, w odróżnieniu od „starożytnych godnych”, czyli ancient worthies (zacni lub święci Starego Testamentu).
Klasą tą to mieli być ludzie żyjący w czasach obowiązywania tej nauki (od czasów C. T. Russella), którzy już nie posiadali powołania niebiańskiego (które miało zakończyć się w roku 1881, a później definitywnie w roku 1918). Przeznaczeniem ich było za swe nienaganne życie dołączyć w nagrodę do świętych Starego Testamentu, czyli „starożytnych godnych”. Ich pracą miało być zarządzanie ziemią (wraz z powyższymi) i zmartwychwstałymi ludźmi, którzy mieli utworzyć „drugie owce” wskrzeszone w Tysiącleciu, zwane „cudzoziemcami”.

Poniżej cytujemy teksty, które opisywały istnienie omawianej klasy ludzi zbawionych oraz fragmenty, które ogłosiły w roku 1920 odrzucenie tych „młodocianych godnych”, jako nieistniejącej grupy:

„W roku 1904 pierwszy prezydent Towarzystwa Strażnicy napisał szósty tom »Wykładów Pisma Świętego« pod tytułem »Nowe Stworzenie«. W rozdziale 3, zatytułowanym »Powołanie nowego stworzenia«, powiedział on na str. 157, u góry, co następuje: »Możemy być pewni, że dla tych, którzy poświęcają się po skompletowaniu klasy niebiańskiej i którzy zupełnie oddają się sprawie Pańskiej, Pan ma w przygotowaniu jeszcze wiele innych błogosławieństw, jakie mogą przypaść w udziale tylko poświęconym. Być może, że oni przydzieleni zostaną do zwycięzców starożytności [w ang. ancient worthies] (starodawnych świętych, godnych dawnych czasów), którzy już posiadali przyjemna Bogu ofiarność przed ‘wysokim powołaniem’« [por. w polskim tomie Nowe Stworzenie 1919 s. 186-187].
Szereg lat po tej publikacji pisała »Strażnica« (ang.) w swym wydaniu z 1 września 1915 r. w ustępach 5 i 6 artykułu o »Dziele żniwiarskim« (str. 268, 269) co następuje: »Myślą naszą jest, że po zamknięciu ‘drzwi’ tego wieku ewangelicznego nikt więcej nie zostanie spłodzony przez ducha świętego do przyrodzenia duchowego. Kto potem przez poświęcenie przyjdzie do Boga, przed rozpoczęciem dzieła restytucji, nie zostanie przez nikogo przyjęty do duchowego stopnia bytu, lecz do ziemskiego stopnia. Tacy zostaliby przyjęci przez Boga na tych samych warunkach, jak zwycięzcy starożytności. Ci zwycięzcy przyszli do Boga, gdy jeszcze nie było żadnego powołania – wysokie powołanie nie było jeszcze otwarte... Myślą naszą jest, że ktokolwiek zupełnie poświęca się Panu w takich samych warunkach, aby wszystko opuścić i chodzić drogą Pańską, i kto potem wiernie żyje stosownie do swego poświęcenia, dostąpi przywileju, że zostanie zaliczony do podobnej klasy jak ci, którzy poprzedzili ten wiek ewangeliczny. Nie znamy powodu, dlaczego Pan nie miałby przyjąć tych, którzy mu się poświęcają po zakończeniu wieku ewangelicznego i jego wysokiego powołania i przed zupełnym otwarciem wieku tysiącletniego«.
W swym wydaniu z 15 stycznia 1920 r. (str. 21-28) omawiała »Strażnica« (ang.) w artykule p.t. »Starożytni i nowożytni zwycięzcy« [ang. “Worthies—Ancient and Modern”] kwestię »nowożytnych zwycięzców« [ang. “modern worthies”] stosownie do ówczesnych informacji i faktów i zaprzeczyła istnieniu takiej klasy” (Strażnica Nr 7, 1951 s. 10-11 [ang. 01.11 1950 s. 415-416]).

W cytowanej Strażnicy ani słowem nie wspomniano, że jeszcze nieco rok wcześniej, w grudniu 1918 roku, uczono o tej klasie „nowoczesnych godnych”.
Nie wiadomo dlaczego Strażnica powyższa używała określenia „nowożytni zwycięzcy”, gdyż w polskiej publikacji pisano o „nowoczesnych godnych”, co pokazujemy poniżej.
Oto słowa Towarzystwa Strażnica z końca roku 1918 o istnieniu wspomnianej klasy:

„Najwyraźniej myśl Brata Russella jest taka: Kiedy osoby jedynie deklarujące się jako chrześcijanie przestaną deklarować, że są chrześcijanami, i dojdą do tego, iż rozpoznają, że są ‘ludźmi ze świata’ i przyznają się do tego, wówczas zostaną zniszczone (spalone) jako kąkol. Na pewno nic innego nie zdoła zwrócić im uwagi na ich fałszywe stanowisko, jak tylko prawda; a skoro na pewno to dzieło jest rzeczą przyszłą, które jest naszym dziełem, to jest zaniesienie prawdy do rozważenia przez klasę nowoczesnych godnych, którzy poświęcili się zbyt późno, by uzyskać »nagrodę wysokiego powołania«, lecz którzy zostaną dołączeni do liczby starożytnych godnych, a jako nagrodę za wierną służbę w czasie Millennium otrzymają duchową naturę pod koniec tego wieku. (Z’13, s. 52, 53) Wielu pyta, dlaczego tak jest, skoro żniwo skończyło się ostatniej wiosny, że od tego czasu wielu poświęca się i dają oni wszelkie dowody doceniania prawdy i przywileju ofiarności. Powyższe myśli dotyczące drugiej części dzieła żniwnego oraz cytat z Brata Russella (Z’14, s. 68), pozwolą wyraźnie wyjaśnić tę sprawę. Będzie to zupełnie odpowiednie dla wszystkich, którzy tworzą klasę wielkiej kompanii, by doszli oni do doceniania prawdy i usymbolizowali swoje poświęcenie. Starożytni godni również doceniali przywileje ofiarności i pomocnej ofiarności, na równi z Kościołem. Zatem ci nowożytni godni również muszą być ofiarni, i będą oni mieli współudział wraz ze starożytnymi godnymi w wielkim Milenijnym dziele, a przy jego końcu zbiorą chwalebną nagrodę natury duchowej. Bracia, skoro te rzeczy są prawdą, to przed nami jest wielkie dzieło do wykonania – dzieło na rzecz wielkiej kompanii, dzieło na rzecz nowożytnych godnych, dzieło na rzecz klasy kąkolu, oraz to, które polega na świadczeniu wobec świata, na zasiewaniu nowej epoki. Jest widoczne, że całe to dzieło będzie odpowiednio i logicznie wykonane, gdy pełna liczba małej trzódki będzie skompletowana. Cóż to za bodziec do aktywności, i jakże powinniśmy być wdzięczni za ten przywilej! Na pewno teraźniejszość nie jest czasem na to, by być niezdecydowanym, lub spierać się o rzeczy nieistotne, lecz czasem gorliwego wysiłku. (ang. Strażnica 01.12 1918 s. 6359 [reprint]).” (ang. Strażnica 01.12 1918 s. 6359 [reprint]).

Widzimy zatem, że „nowożytni godni” mieli być nie tylko zrównani ze „starożytnymi godnymi”, ale i jak oni uzyskać pod koniec Tysiąclecia duchową naturę, to znaczy niebo.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Moje pytanie:
czy jakieś inne wyznanie badackie uczy dziś o "młodocanych godnych", czy tylko epifania? ;-)

Pewnie Nike lub Henryk powinni wiedzieć. :!:

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Obserwator pisze:Moje pytanie:
czy jakieś inne wyznanie badackie uczy dziś o "młodocanych godnych", czy tylko epifania? ;-)
Tak. Choć nie wszystkie.
Ci, co wierzą że nadal trwa "wysokie powołanie", nie mogą uważać, że wyłoniła się już klasa po zamknięciu tegoż.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Dzięki Henryk, tak mi się wydaje, że w Świcie o tym pisano.
Nie chce mi się wertować skorowidzu Świtu z lat 60. XX w. który mam, a tam wiele uwag jest.
Ale Wolni Badacze chyba nie uczą o tym.

A czy jest jakiś konkretny werset biblijny, do którego się odwołują zwolennicy tej klasy?
No i jestem ciekaw, które fragmenty z pism Pastora Russella są przytaczane.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Muszę tu dodać, że Towarzystwo w roku 1950 znów wprowadziło tę naukę ale pod inną postacią.
Ogłosiło, że książętami razem ze starożytnymi godnymi będą nadzorcy Świadków Jehowy:

„W roku 1938 drugie owce zostały zaproszone na uroczystość Pamiątki śmierci Jezusa Chrystusa w charakterze obserwatorów. W roku 1950 uświadomiono sobie, że dojrzali mężczyźni spośród nich to »książęta«, którzy służą jako »kryjówka przed wiatrem i jak schronienie przed ulewą« (Psalm 45:17; Izajasza 32:1, 2)” (Strażnica Nr 13, 1995 s. 15).

„W nowym świecie Jezus ustanowi »książąt po całej ziemi«, by sprawowali przewodnictwo wśród ziemskich czcicieli Jehowy (Psalm 45:16). Do tego grona niewątpliwie wybierze on wielu wiernych starszych działających w dobie obecnej. Już teraz okazują się godni zaufania, toteż w przyszłości – gdy wyjawi, jaką rolę klasa naczelnika będzie odgrywać w nowym świecie – powierzy im jeszcze bardziej odpowiedzialne zadania” (Strażnica Nr 5, 1999 s. 17).

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Obserwator pisze:Ale Wolni Badacze chyba nie uczą o tym.
Nie. Nie uczą tak.
A czy jest jakiś konkretny werset biblijny, do którego się odwołują zwolennicy tej klasy?
No i jestem ciekaw, które fragmenty z pism Pastora Russella są przytaczane.
Nie znam wersetu.
Wynika to z symboliki Przybytku i rodów zajmujących się Przybytkiem.
„1) Rodzina AMRAMA była wybrana na Kapłanów. Imię AMRAM znaczy: lud wywyższony. Czy nie jest to odpowiednia nazwa do figury Maluczkiego Stadka, którego głową jest Chrystus Jezus! „Nader wywyższony”. Takie jest oświadczenie Pisma Świętego o tych kapłanach.
2) KAAT znaczy sprzymierzeniec lub towarzysz. Z rodziny KAATA byli wybrani synowie AMRAMA, którzy mieli stanowić nowy dom kapłański. Rodzina Kaata może zatem właściwie reprezentować „ojców świętych”, których wiara, posłuszeństwo i wierność Bogu, jak i gotowość ponoszenia cierpień dla sprawiedliwości była dowiedziona i z którymi łączy nas ścisłe powinowactwo. Zaiste, byli oni sprzymierzeńcami Bożymi i naszymi, a w pewnym względzie są bliżsi Chrystusowi niż ktokolwiek inny.
3) MERARY znaczy gorzkość: z tego powodu rodzina MERARY reprezentowałaby Wielką Kompanię, Wielkie Grono duchowych, którzy nie doścignęli stanu Królewskiego Kapłaństwa, a zostali zbawieni „jako przez ogień”, przeszli przez „wielki ucisk” i gorzkie doświadczenia, by osiągnąć zaszczytne stanowisko, które będą zajmować. „
Różnica jest w poniższym:
„4) GERSON znaczy szukający schronienia albo ocalony, dlatego rodzina GERSONA wyobrażałaby właściwie wybawiony rodzaj ludzki, z którego każdy członek będzie wyswobodzony, wybawiony od ślepoty i niewoli Szatana.”
http://www.nastrazy.pl/archiwum/1969_3_09.htm
Te cztery rodziny były potomkami Lewego, a wiemy ze wyłącznie Lewici zajmowali się Przybytkiem, ofiarami.
Wyłącznie oni reprezentowali Boży lud w odróżnieniu od reszty Izraela, czyli „świata”.
Tak więc Gerson nie bardzo pasuje w tym obrazie do zbawionej w przyszłości ludzkości.

Należy pamiętać, że Izrael podróżujący po puszczy (pustyni) ze złożonym Przybytkiem, przenoszonym przez wyłącznie(!) Lewitów, reprezentował cały Lud Boży.
Lecz gdy przybytek był rozłożony i funkcjonował, to Lewici reprezentowali cały Lud Boży, a reszta Izraela- świat.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Czy obecnie powołanie jest do Kościoła, czy do Wielkiego Grona?

Według naszego zrozumienia tej sprawy - według tego jak przedstawiał ją br. Russell - powołania do Wielkiego Grona nigdy nie było, niema i nie będzie. Słowa Apostoła: "Jesteście powołani w jednej nadziei powołania," wyrażają myśl, że w wieku Ewangelii jest tylko jedno powołanie - niebieskie, wysokie powołanie - do Kościoła, do uczestnictwa z Chrystusem, w Jego cierpieniach teraz, a w Jego chwale poza zasłoną, w królestwie, przy pierwszym zmartwychwstaniu.

Z tego wynika, że ci, co znajdą się w Wielkim Gronie, wszyscy rozpoczęli swój bieg w tym samym powołaniu i na tych samych warunkach jak ci, co znajdą się w Kościele; lecz w czasie biegu nie okazali się dość wiernymi i gorliwymi, i z tego powodu nie uczynili swego powołania i wybrania pewnym. Ponieważ jednak nie zeszli z drogi w zupełności, miłowali Pana i Prawdę, Bóg, w dobroci Swej, wyznaczył im niższy stan duchowy - nie na stolicy ale przed stolicą Dożą i Barankową. - Obj. 7:14-15.

Pisma niektóre, a szczególnie to ostatnio zacytowane, zdają się wskazywać, że najwięcej takich będzie przy końcu tego wieku, tuż przed i podczas "wielkiego ucisku," z czego wynika, że szczególniejsze próby czasów ostatecznych pozbawią korony dla wielu ubiegających się, a na miejsce tych, co stracą wyznaczone im korony, przyjmowani będą inni. Wierzymy, że sprawa ubiegania się o wysoką nagrodę była właśnie w takim procesie w ostatnich kilkudziesięciu latach. Ogólne powołanie skończyło się pod koniec minionego stulecia, czyli że naonczas (około 1881 r.) ogólna liczba powołanych do Kościoła doszła do 144,000, wliczając w to tak tych co już przedtym dokonali swego biegu i zasnęli w Panu, jak i tych, co naonczas byli jeszcze w ciele i bieg swój zaczynali. Od onego czasu uczestnikami wysokiego powołania stali się tylko ci, którzy wchodzili i przyjmowani byli na miejsce takich, którzy w tym ostatecznym czasie okazali się nie dosyć wiernymi, lub nie dosyć gorliwymi i przez to stracili swe korony na korzyść drugich nowo poświęcających się. Wierzymy, że proces ten trwa dotąd i trwać będzie prawdopodobnie aż do pewnego niezbyt długiego czasu przed uwielbieniem ostatniego członka Kościoła. - Więcej informacyj w tej kwestii pytający znajdzie w tomie trzecim, str. 225-248.

Straż 1948.11

Żyd. 3:1
1. Przetoż, bracia święci, powołania niebieskiego uczestnicy! obaczcie Apostoła i najwyższego kapłana wyznania naszego, Chrystusa Jezusa,
(BG)

Nie było i nie ma dwóch powołań.

http://www.nastrazy.pl/biblioteka/czyte ... yt&id=w028
Ostatnio zmieniony 08 paź 2016, 19:47 przez Jachu, łącznie zmieniany 1 raz.
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Dzięki Henryk.
No to już za ciężkie jak dla mnie. Ta symbolika to taka epifaniczna. :-D

Poniżej cytuję też kluczowe fragmenty, w których ogłoszono, że dotychczasowa klasa „nowoczesnych godnych” nie istnieje. Trzeba przyznać, że Towarzystwo Strażnica w swym długim artykule wpierw wykrzywiło i skompromitowało swoją wcześniejszą naukę, by później mieć więcej dowodów do jej usunięcia:

„Ludzie Godni – Starożytni i Nowocześni
Pytanie: Czy Pismo Św. uczy, że w czasie obecnym Pan rozwija klasę ludzi, których można odpowiednio określić jako nowoczesną klasę godnych?
Nad pytaniem tem wiele się zastanawiano i rozprawiano, więc uważamy z stosowne omówić tę sprawę w Strażnicy. (...) Wyrażenie: starożytny godny i nowożytny godny nie spotyka się w Piśmie Św. w tej formie, ale to nie wyklucza jeszcze faktu, że wyrażenie takie może być właściwem, jeśli Pismo Św. jako całość usprawiedliwia jego zastosowanie. (...)
Tak więc na podstawie rozważonych faktów i na podstawie Pisma Św. omawiającego ten przedmiot, na podstawie stanowczych doktryn nauczanych przez naszego Pana, przez Jego Apostołów i przez wybranego od Pana posłańca Laodycejskiego kościoła [tzn. C. T. Russella], możemy z cała stanowczością powiedzieć, że Bóg nie rozwija teraz nowoczesnej klasy godnych. Nadto, gdybyśmy uczyli czegoś podobnego, to zaprzeczalibyśmy ofierze okupu, wyraźnym naukom Biblii o Orędowniku i Pośredniku, oraz byłoby to zaprzeczeniem doktryny o przymierzach. Wobec tego teorya o rozwijaniu obecnem klasy nowoczesnych godnych nie ma potwierdzenia Pisma Św. Pan może rozwinąć taką klasę zaraz po wprowadzeniu Nowego Przymierza, ale jasnem jest zupełnie, że teraz tego nie czyni” (Strażnica 01.02 1920 s. 37, 45).

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Czyli które są znane, prócz epifanii, grupy badackie co nauczają o "młodocianych godnych"?
Czy tylko jakieś zagraniczne?
Czy nasze Stowarzyszenie?

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Obserwator pisze:Czyli które są znane, prócz epifanii, grupy badackie co nauczają o "młodocianych godnych"?
Czy tylko jakieś zagraniczne?
Czy nasze Stowarzyszenie?
Aż takiej wiedzy nie mam, bo aż tak tym nie interesuje się.
Z pewnością taka nauka jest aktualną w Stowarzyszeniu.
Jak to jest w innych krajach- tego nie wiem.
Ale znając życie- zapewne jest różnie. :-D
Obserwator pisze: Ta symbolika to taka epifaniczna. :-D
No nie. :lol:
Epifaniczej to i ja nie "łapię". :-(
Ostatnio zmieniony 08 paź 2016, 19:55 przez Henryk, łącznie zmieniany 1 raz.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

Jest jeszcze jedna delegacja do zagadnienia :

Mt 10:40-42
40. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.
41. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.
42. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody.
(BT)

Gdy Jezus wypowiadał te słowa,nie było już uprawnionego Proroka St.Testamentu,-Jan Chrzciciel był już ścięty,a więc te słowa odnoszą się do przyszłości,gdy jako pierwsi z ludzi cielesnych,zmartwychwstaną Prorocy St.Testamentu w myśl przekazu Psalmu 45-go:

Ps 45:7-18
7. Tron Twój, o Boże, trwa wiecznie, berło Twego królestwa - berło sprawiedliwe.
8. Miłujesz sprawiedliwość, wstrętna ci nieprawość, dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem;
9. wszystkie twoje szaty pachną mirrą, aloesem; płynący z pałaców z kości słoniowej dźwięk lutni raduje ciebie.
10. Córki królewskie wychodzą ci na spotkanie, królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.
11. Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca!
12. Król pragnie twojej piękności: on jest twym panem; oddaj mu pokłon!
13. I córa Tyru nadchodzi z darami; możni narodów szukają twych względów.
14. Cała pełna chwały wchodzi córa królewska; złotogłów jej odzieniem.
15. W szacie wzorzystej wiodą ją do króla; za nią dziewice, jej druhny, wprowadzają do ciebie.
16. Przywodzą je z radością i z uniesieniem, przyprowadzają do pałacu króla.
17. Niech twoi synowie zajmą miejsce twych ojców; ustanów ich książętami po całej ziemi!
18. Przez wszystkie pokolenia upamiętnię twe imię; dlatego po wiek wieków sławić cię będą narody.
(BT)
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Henryk pisze:
Obserwator pisze: Ta symbolika to taka epifaniczna. :-D
No nie. :lol:
Epifaniczej to i ja nie "łapię". :-(
Ja popatrzyłem na jeden art. epifanii o 12 klasach zbawionych to miałem dość. ;-)

Czyli dobrze pamiętałem, że Stowarzyszenie miało taką naukę.
Coś mi 'świtało". :mrgreen: jak w Świcie.

A ten kod do ich strony-poczty (wspominałeś kiedyś o tym) to miałem od kogoś, ale nie było tam nic ciekawego dla mnie więc zapomniałem o nim i go wykasowałem.
Żałuję, że nie zostawiłem sobie choć adresu mailowego bym mógł coś napisać do nich gdybym miał jakieś pytanie.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Dokonana Tajemnica podawała 6 klas zbawionych:

„W Królestwie będzie kilka różnych klas, według stopnia wiary w wiekach przed ustanowieniem Królestwa.
Kapłanami będą członkowie uwielbionego Maluczkiego Stadka (...) Ci będą uczestnikami »Boskiej natury«. (...)
Pozaobrazowi Lewici (Wielka Kompania) będą natury podobnej do anielskiej, gdyż podczas Wieku Ewangelii także zostali spłodzeni z Ducha Świętego, i byli synami Bożymi (...)
Święci Starego Testamentu (Książę[ta]), którzy w Żydowskim Wieku byli wiernymi aż do śmierci z pośród bardzo trudnych doświadczeń wiary (Żyd. 11), podczas tysiąclecia będą posiadali doskonałą ludzką naturę i będą widzialnymi rządcami rodzaju ludzkiego na ziemi (...)
Słudzy miasta będą doskonałej ludzkiej natury, zatrudnieni w różnych departamentach światowego rządu. Ci będą wzięci z pośród rodzaju ludzkiego. Niektórych Pismo Św. nazywa sługami a niektórych synami Świętych Starego Testamentu (...)
Ludźmi Królestwa nasamprzód będą zmartwychwstali Żydzi, postępujący naprzód w Tysiącleciu, lecz którzy w minionych wiekach nie byli poświęceni Bogu i daleko oddaleni od Niego (...)
»Cudzoziemcami« będą zmartwychwstałe biliony rodzaju ludzkiego oczyszczone krwią okupu Chrystusowego, nie Żydzi, którzy dostąpiwszy obrzezki serca i oczyszczenia sumienia przez krew Jezusową, narodzeni będą do takich samych warunków jak Żydzi. Żaden z cudzoziemców nie będzie miał bezpośredniego udziału w służbie Bożej” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 671-672).

Czy ci Słudzy miasta to odpowiednik "młodocianych godnych"?

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

SIÓDMY TOM - Ostatnie orzeczenie pastora Russella.

(Zadane przez Br. Sturgeon kilka godzin przed śmiercią Pastora Russella)

A co odnośnie Siódmego Tomu?

Kto inny może go napisać.

KPiO 1916; ang: 646
http://www.nastrazy.pl/biblioteka/czyte ... yt&id=s027
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”