Rozdział pierwszy
... Na początku roku 1981 po raz pierwszy znalazłem się w okolicy, gdzie większość mieszkańców była adwentystami. Tutaj po prostu aż wrzało od sporów na temat świątyni i roku 1844. Był to temat rozmów przy śniadaniu, w czasie obiadu i kolacji oraz między posiłkami. Chociaż nie bardzo rozumiałem, o co był taki rwetes, jednego byłem pewien: mnie nic nie poruszy. Ale wtedy zaczęto zadawać mi pytania:
- W jaki sposób na podstawie Daniela 8,14 dochodzisz do sądu śledczego w roku 1844?
- Skąd wiesz, że zasada „dzień za rok” jest słuszna?
- A jeśli jest słuszna, dlaczego stosować ją do 2300 dni?
- Jak powiązać rozdział ósmy Księgi Daniela z rozdziałem dziewiątym?
- Dlaczego nie ma powiązania między hebrajskimi słowami użytymi w Księdze Daniela r. 8 i Księdze Kapłańskiej r. 16?, tłumaczonymi „oczyszczona” (termin używany w starych tłumaczeniach Biblii), które to słowo w jęz. hebrajskim ma różny temat? Skąd wiesz, że 2300 wieczorów i poranków to nie 1150 dni zamiast 2300?
- Czy nie widzisz, że w Liście do Hebrajczyków jest powiedziane, iż Chrystus, wstąpiwszy do nieba, wszedł do najświętszego, na długo przed rokiem 1844?
- Czy mały róg z ósmego rozdziału Księgi Daniela to nie Antioch Epifanes?
- A przy okazji, czy ty w ogóle wiesz, jak wiele Ellen White skopiowała od innych autorów?
Nie miałem odpowiedzi na te pytania, a ci, których o nie pytałem, nie mieli ich również! Wszyscy atakowali te doktryny, lub co najmniej odnosili się do nich ze sceptycyzmem. W końcu wydawało mi się, że podobnie jak w starym filmie „The invasion of the body snatchers” (Inwazja porywaczy ciał), najeźdźcy z innego świata „przekabacili” wszystkich, a „uniknąłem tego” tylko ja. Ale i mnie się nie udało. Zostałem jednym z nich. Nie wierzyłem już w sąd przedmilenijny i w rok 1844. Jakoś nie mogłem tego znaleźć w Biblii, a wnioski, które z tego wyciągnąłem, przerażały mnie! Nigdy uprzednio nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak bardzo nasze poselstwo jest związane z rokiem 1844. Moja wiara w poselstwo adwentystyczne gwałtownie się zachwiała. Pierwsza rzecz, którą należało odrzucić, to Ellen White. Jeśli rok 1844 nie ma potwierdzenia w Biblii, to Ellen White należy do tej samej klasy ludzi, co Mary Baker Eddy i Józef Smith (założyciele „christian science” i mormonizmu). Cała idea adwentyzmu, jako Kościoła ostatków, stanęła pod znakiem zapytania. Jeśli rok 1844 nie był biblijny, to i Kościół również nim nie był. Zacząłem się zastanawiać, czy przykazania naprawdę są ważne, a szczególnie sabat. Zacząłem wszystko kwestionować — nawet znamię bestii! Czyż całe moje doświadczenie z Bogiem było także iluzją? Otworzyłem moje serce w modlitwie. Jeśli to poselstwo nie jest prawdą, to chcę od niego odejść. Nie byłem adwentystą zbyt długo, Kościół nie miał dla mnie aż tak wielkiego znaczenia, nie byłem do niego przywiązany, a w dodatku nigdy za bardzo nie podobał mi się wegetarianizm. Moje agresywne poszukiwanie prawdy przywiodło mnie do adwentyzmu, ale jeśli moje poszukiwania nie były jeszcze zakończone — byłem gotów iść dalej. Wróciłem więc do źródła całego problemu — do roku 1844. Jeśli tego nie można znaleźć w Biblii — bez powoływania się na Ellen White (która dla mnie straciła wtedy swój autorytet) — spakuję swoje rzeczy i wrócę do Izraela, gdzie mieszkałem, gdy po raz pierwszy zostałem naśladowcą Jezusa. Prosta logika wskazywała na to, iż jeśli nauka o roku 1844 nie jest oparta na Biblii, to adwentyzm jest kultem. Tak więc modliłem się, studiowałem, zanurzyłem się w Biblii. Wiedziałem bowiem, że od tego zależał kierunek całego mojego życia, być może nawet moje życie wieczne. Podczas studiowania nie używałem w ogóle pism Ellen White. Kilka tygodni później — skończyłem. Wniosek był taki: używając tylko Starego Testamentu — bez Nowego — mamy tak samo wiele dowodów na to, że w roku 1844 rozpoczął się sąd śledczy, jak na to, że Jezus jest Mesjaszem. Przedtem, gdy czytałem ósmy rozdział Daniela, nie mogłem sobie wyobrazić, że ktokolwiek może widzieć w nim sąd; po moim studium, gdy patrzę na ósmy rozdział Daniela, nie mogę sobie wyobrazić, że ktokolwiek może nie widzieć w nim sądu! Nagle poczułem jakbym narodził się na nowo. Wątpliwości, niepewność, ciężar — zniknęły. Czułem się jak uzdrowiony z ciężkiej choroby. Byłem bardziej przekonany do adwentyzmu, niż wtedy, gdy po raz pierwszy znalazłem się w tej społeczności, tylko tym razem zdawałem sobie sprawę z tego, jak słabe były przedtem moje fundamenty ... Nie używam w mej argumentacji wypowiedzi Ellen White ...
Rozdział drugi
[glow=darkred]Czy sąd śledczy miał miejsce w roku 31 naszej ery, czy też później? Zależnie od odpowiedzi na to pytanie, adwentyzm ostoi się lub upadnie[/glow]. Jeśli, jak twierdzą niektórzy spośród nas, sąd miał miejsce w 31 roku, gdy Jezus wstąpił do nieba, by usiąść po prawicy Bożej, to nauka o sądzie śledczym w roku 1844 jest tym, co twierdzili nasi przeciwnicy przez ponad sto lat — sztuczką, spreparowaną przez zawiedzionych millerystów, by zachować twarz i uniknąć odpowiedzialności za wielkie rozczarowanie. Czy w takim razie sąd miał miejsce w roku 31? Czytaj następujące teksty:
„Gdyż wyznaczył dzień, w którym będzie sądził świat sprawiedliwie przez męża, którego ustanowił, potwierdzając to wszystkim przez wskrzeszenie go z martwych” (Dz.Ap. 17,31 NP).
„Lecz gdy zaczął mówić o usprawiedliwieniu, o wstrzemięźliwości i o przyszłym sądzie, Feliks zaniepokoił się: Na teraz dość, odejdź; w sposobnej chwili każę cię zawezwać” (Dz.Ap. 24,25 NP).
„Będzie to w dniu, kiedy według ewangelii mojej Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa” (Rzym. 2,16 NP).
„Ty zaś czemu osądzasz swego brata? Albo i ty, czemu pogardzasz swoim bratem? Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bożym. Bo napisano: Jakom żyw, mówi Pan, ugnie się przede mną wszelkie kolano i wszelki język wyznawać będzie Boga. Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu” (Rzym. 14,10-12 NP).
„Znamy przecież tego, który powiedział: Pomsta do mnie należy, Ja odpłacę; oraz: Pan sądzić będzie lud swój” (Hebr. 10,30 NP).
Powyższe teksty mają ze sobą coś wspólnego. Po pierwsze, i to jest najbardziej oczywiste, pochodzą z Nowego Testamentu, z Listu do Hebrajczyków, Listu do Rzymian oraz z Dziejów Apostolskich. Wszystkie również mówią o sądzie. Ale w jakim czasie umiejscawiają sąd? W przeszłości, czy też w przyszłości?
„Pan będzie sądzić swój lud”. „Wszyscy staniemy przed sądem Bożym”. Oczywiste jest, że te teksty mówią o przyszłym sądzie, a niektóre z nich wspominają bezpośrednio sąd nad ludem Bożym. Cóż więc widzimy? Teksty Nowego Testamentu, które mówią o przyszłym sądzie nad chrześcijanami. A ponieważ księgi Nowego Testamentu pisane były dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat po ukrzyżowaniu, i jest w nich mowa o sądzie, który ma nastąpić po ich napisaniu, to oczywiste jest, że sąd ten musi mieć miejsce po roku 31. Punkt ten, choć prosty, jest szczególnie ważny, gdyż sedno poglądu, który osłabił adwentyzm, umiejscawia sąd w czasie ukrzyżowania. Teksty te, jednakże, pokazują, jak niedorzeczne jest umiejscawianie sądu wierzących w roku 31. I choć nie ma w nich sprecyzowanej daty, są jednak dowodem, że nie chodzi tu o rok 31. Mówią o czasie przyszłym, a przecież opisują wydarzenia po wniebowstąpieniu Chrystusa.
Co zrobić jednak ze słowami Jezusa, które wypowiedział przed swą śmiercią: „Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony” (Jan 12,31 NP)? Czy nie sugerują one, że sąd miał miejsce przy ukrzyżowaniu? Oczywiście, w pewnym sensie sąd miał miejsce w momencie śmierci Jezusa na krzyżu. Nieskalany Syn Boży przyszedł na świat w ludzkim ciele, wylawszy całą miłość nieba na ludzkość tylko po to, by zostać przez nią odrzucony i wzgardzony. Cały świat został potępiony z powodu śmierci Jezusa. W tym sensie sąd miał miejsce przy ukrzyżowaniu — ale nie sąd śledczy. Biblia mówi o różnych sądach. Ziemia została osądzona po grzechu Adama. Potop także był sądem nad ludzkością. Starożytny Izrael wielokrotnie podlegał sądom. Ludzie będą sądzeni w czasie milenium, gdy będziemy „sądzić aniołów” (I Kor. 6,3 NP). Będzie także sąd wykonawczy, gdy niepobożni zostaną na wieki spaleni: „I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego” (Obj. 20,15 NP). Ale do jakiego rodzaju sądu odnoszą się wspomniane powyżej teksty? Paweł powiedział, że „wszyscy staniemy przed sądem Bożym”. Samego siebie Paweł także umieszcza na tym sądzie. Paweł był człowiekiem wierzącym. Do kogo pisał? Do innych wierzących. Oni wszyscy, łącznie z Pawłem, mieli być osądzeni. Faktycznie, „Pan będzie sądził swój lud”. Kiedy więc będą sądzeni wierni? Według tych kilku tekstów, wierni muszą stanąć przed sądem, który odbędzie się po roku 31. I to właśnie jest ten sąd, który adwentyści nazywają „sądem śledczym”, a także przedmilenijnym i przedadwentowym (określenia te występują w tej książce wymiennie — przyp. red.).
Rozdział trzeci
Choć widzimy, że sąd nad ludem Bożym odbędzie się po roku 31, mamy jeszcze daleką drogę, by umiejscowić go w roku 1844. By tego dokonać, musimy zwrócić się do drugiego rozdziału Księgi Daniela.
Większość adwentystów dobrze zna ten rozdział. Król Nebukadnesar miał sen, którego nie mógł sobie przypomnieć, nie mówiąc już o jego interpretacji. Wróżbici, magowie, czarownicy i Chaldejczycy obiecali królowi podać interpretację snu, jeśli tylko im ten sen opowie. Król jednak żądał nie tylko jego interpretacji, ale także opowiedzenia jego treści. „Nie ma na ziemi człowieka, który by mógł spełnić żądanie króla”, zawołali Chaldejczycy, „jak też w ogóle żaden wielki i potężny król nie stawiał takiego żądania wobec wróżbity, maga i Chaldejczyka” (Dan. 2,10 NP).
Rozgniewany król zamierzał stracić ich wszystkich, łącznie z Danielem. Wkrótce jednak odpowiedź, której żądał król, pokazana była Danielowi w „nocnym widzeniu”, a Daniel powtórzył ją królowi.
Sen był oczywiście o owym wielkim posągu. Głowa była ze złota, piersi i ramiona ze srebra, brzuch i biodra z miedzi, nogi z żelaza, a stopy częściowo z żelaza, a częściowo z gliny. Na koniec ogromny kamień uderzył w stopy posągu, które były z żelaza i z gliny, i skruszył go 34.35).
Następnie Daniel interpretuje sen. Mówi królowi, że jego królestwo, Babilon, jest złotą głową. Później powstanie inne królestwo (srebro), potem następne (miedź), a wtedy jeszcze jedno (żelazo). Żelazne królestwo zostanie rozdzielone (częściowo żelazo, częściowo glina) i rozdrobnione na mniejsze części, które nie będą się trzymać jedna drugiej (w. 43). Kamień oderwany bez udziału ręki to królestwo Boże, które On ustanowi na wieki.
Wiemy, że pierwsze królestwo to Babilon. Sam Daniel nam to oznajmia. Historia pokazuje, że następne królestwo to Medo-Persja, trzecie to Grecja, a czwarte — Rzym. Żelazo zmieszane z gliną to rozpad Imperium Rzymskiego na kraje Europy (niektórzy twierdzą, że żelazo i glina oznaczają państwo i Kościół, próbujące się połączyć, co z pewnością miało miejsce w historii Europy). Pierwsze cztery mocarstwa doszły do władzy dokładnie w tej kolejności, jaką wymienił Daniel — setki lat wcześniej. Królestwo, które ustanowi Bóg, nastanie po powtórnym przyjściu Jezusa.
Mamy więc następujący obraz historii w drugim rozdziale Daniela:
Należy podkreślić dwa ważne punkty. Po pierwsze, drugi rozdział Księgi Daniela to podstawa pozostałych proroctw, dotyczących końca świata, które będziemy studiować z Księgi Daniela. Innymi słowy, pozostałe proroctwa dają dokładniejszy obraz naszkicowany w rozdziale drugim. Rozdział drugi to podstawa; inne proroctwa, dodając szczegóły, muszą mieścić się w ramach czasowych rozdziału drugiego, poczynając od Babilonu, a kończąc na powtórnym przyjściu Jezusa. Jak dalej zobaczymy, narody opisywane w późniejszych rozdziałach to te same, które występowały w rozdziale drugim.
Drugi ważny punkt to sprawa różnych metali, widzianych we śnie. Babilon był złotem, MedoPersja srebrem, Grecja miedzią, a Rzym żelazem. Każde z królestw symbolizował inny metal. Ale Rzym, symbolizowany przez żelazo, sięga aż do czasu końca. Żelazo Rzymu pojawia się zaraz po miedzi Grecji i trwa, najpierw samo, potem zmieszane z gliną, ale nadal jest żelazem, tylko że w innej formie. Jego „golenie z żelaza, jego nogi po części z żelaza, po części z gliny” (w. 33 NP). A więc żelazo, symbolizujące Rzym, trwa od czasu upadku Grecji aż do chwili, gdy kamień pokruszy wszystko przy powtórnym przyjściu Jezusa. Z początku żelazo było czyste; później zostaje zmieszane z gliną. Ale nadal pozostaje żelazem. Znaczenie tego faktu będzie ukazane później.
Powtórzmy:
Stwierdziliśmy, że sąd nad ludem Bożym musi mieć miejsce po roku 31. Drugi rozdział Księgi Daniela z następującymi po sobie królestwami — Babilonem, Medo-Persją, Grecją i Rzymem (w dwóch fazach) — poprzedza powtórne przyjście Jezusa i stanowi zasadniczą ramę całego proroctwa Daniela.
I na koniec zauważyliśmy, że żelazo Rzymu, które nastaje po Grecji, rozciąga się aż do czasu końca, choć w pewnym okresie zmienia formę.
Rozdział czwarty
Który z rozdziałów Księgi Daniela podaje najwięcej informacji na temat sądu przedadwentowego?
Większość z was odpowie: rozdział ósmy. Tu znajduje się kluczowy tekst: „Aż do dwóch tysięcy trzystu wieczorów i poranków, potem świątynia znowu wróci do swojego prawa” (Dan. 8,14 NP).
Odpowiedź ta jednak jest niewłaściwa. Chociaż rozdział ósmy zawiera wiele ważnych informacji, potrzebny jest jednak tylko do ustalenia daty sądu. Natomiast większość informacji o sądzie śledczym znajduje się w rozdziale siódmym. Gdybyśmy mieli tylko siódmy rozdział Księgi Daniela, moglibyśmy udowodnić prawdę o sądzie przedadwentowym nad wiernymi, poprzedzającym powtórne przyjście, a nawet moglibyśmy określić w przybliżeniu czas tego sądu.
Siódmy rozdział Daniela powtarza to samo, co było w drugim rozdziale, ale z większymi szczegółami. W rozdziale tym opisany jest sen Daniela o czterech ogromnych zwierzętach, wychodzących z morza. Pierwsze podobne było do lwa, drugie do niedźwiedzia, trzecie do pantery z czterema głowami i czterema skrzydłami; czwarte natomiast zwierzę było „straszne i groźne, i nadzwyczaj silne; miało ono potężne żelazne zęby: pożerało i miażdżyło, a co pozostało, deptało swoimi nogami, było ono inne aniżeli wszystkie poprzednie zwierzęta, a miało dziesięć rogów” (w. 4-7 NP).
Kogo one przedstawiają? W wyjaśnieniu podanym Danielowi powiedziane było tylko, że reprezentują cztery królestwa, które powstaną, tak więc czwarte z nich oznacza „czwarte królestwo” (w. 23). Wiemy, że pierwsze zwierzę — lew — to Babilon. Drugie symbolizuje MedoPersję. Stało ono nierówno („było ono podniesione tylko jedną stroną NP”), co wskazywało na nierówny sojusz między dwoma narodami tego imperium. Trzy żebra w jego paszczy (w. 5) to Lidia, Babilon i Egipt — trzy państwa zmiażdżone przez potęgę Medo-Persji. Pantera, następne wielkie mocarstwo światowe, to Grecja, począwszy od Aleksandra Wielkiego. Czwarte zwierzę to oczywiście czwarte wielkie imperium: Rzym. Przez setki lat liczni komentatorzy biblijni, żydowscy i chrześcijańscy byli zgodni co do tej właściwej, ścisłej kolejności dominacji, symbolizowanych przez te zwierzęta. Taka interpretacja nie jest wyłącznie adwentystyczna.
Zwróćmy uwagę na podobieństwa między rozdziałem drugim i siódmym. Siódmy rozdział podaje więcej szczegółów niż rozdział drugi, będący podstawą pozostałych proroctw, które będziemy studiować.
W obu rozdziałach, drugim i siódmym, nacisk położony jest na czwarte królestwo. Pomimo użycia różnych symboli znajdujemy tu podobieństwo pewnych cech. Oczywiście pierwsza cecha to ta, iż w każdej z wizji jest ono czwartą w kolejności potęgą. W obydwu nastaje po Grecji. W obydwu przypadkach opisane jest ono jako „mocne”, „silne” (Dan. 2,40; 7,7). W obydwóch opisach przyrównane jest do żelaza (Dan. 2,40; 7,7.19). W obu powiedziane jest, że „kruszy”, „miażdży” inne mocarstwa (Dan. 2,40; 7,19) i w obu zostaje też podzielone (Dan. 2,41; 7,24). Oczywiste jest więc, że oba opisy mówią o tym samym mocarstwie. Ale w siódmym rozdziale pojawia się jeszcze inna moc. Nie jest ona oddzielona od czwartego zwierzęcia, pogańskiego Rzymu, ale raczej wyłania się bezpośrednio z niego samego, pomiędzy dziesięcioma rogami, które także są częścią tego zwierzęcia. Moc ta przedstawiona jest jako mały róg: „Gdy uważnie przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać między nimi inny, mały róg, i trzy spośród poprzednich rogów zostały wyrwane. Na tym rogu były oczy jakby oczy ludzkie i usta, które mówiły zuchwałe słowa [»wielkie rzeczy» (BG)]” (w. 8 NP).
Ten mały róg wspomniany jest jeszcze raz, jako wyrastający na czwartym zwierzęciu. „...I o dziesięciu rogach na jego głowie, i o innym rogu, który wyszedł i przed którym trzy z nich wypadły, o rogu, który miał oczy i usta, które mówiły zuchwale, i który wyglądał na większy niż inne. A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich” (w. 20.21 NP).
Kilka wierszy dalej znajdujemy wyjaśnienie czwartego zwierzęcia i małego rogu. „I tak rzekł: „Czwarte zwierzę oznacza czwarte królestwo na ziemi, które jest inne niż wszystkie królestwa; ono pochłonie całą ziemię, podepcze i zmiażdży ją. A dziesięć rogów znaczy, że z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów. I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i Prawo; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu” (w. 23-25 NP).
W drugim rozdziale widzieliśmy, że żelazo oznaczało potęgę, która nastąpiła po Grecji, i choć zmieniła formę, trwała jako żelazo aż do końca. W siódmym rozdziale mamy także różne zwierzęta na oznaczenie Babilonu, Medo-Persji, Grecji i Rzymu. Mały róg natomiast jest częścią
czwartego zwierzęcia, które wyszło natychmiast po Grecji. A róg ten ma pozostać aż do czasów końca. Chodzi o to, że zarówno w drugim rozdziale, jak i w siódmym, mocarstwo, które powstaje po Grecji, choć w zmienionej formie, ma trwać aż do czasów końca. Ważność tego punktu zostanie pokazana w następnym rozdziale.
Widoczne również jest to, że czwarte zwierzę i mały róg, który z niego wyrasta, zajmują centralne miejsce w siódmym rozdziale. Więcej jest powiedziane o nich niż o pozostałych trzech zwierzętach łącznie, i więcej mówi się o szczegółach dotyczących małego rogu niż o samym czwartym zwierzęciu. Oczywiste więc jest, że identyfikacja małego rogu jest sprawą najważniejszą.
Przez setki lat badacze Biblii udowadniali, ponad wszelką wątpliwość, że mały róg symbolizuje papiestwo. I nie bez przyczyny — wszystko bowiem pasuje doskonale.
Dla większości adwentystów jest to rzecz znana. Bez wdawania się w szczegóły (wiele jest materiałów na ten temat) chcemy tylko zrobić mały przegląd:
l Po pierwsze, mały róg powstał z pogańskiego Rzymu. Podobnie jak papiestwo.
l Mały róg wyłonił się pomiędzy barbarzyńskimi plemionami, które doprowadziły do podziału Imperium Rzymskiego. Papiestwo powstało pomiędzy tymi dziesięcioma plemionami, niszcząc trzy z nich, tak jak to jest przepowiedziane w wierszu dwudziestym czwartym („i obali trzech królów”).
l Moc małego rogu określona została jako „inna” niż pozostałych rogów i bez wątpienia papiestwo, jedyna w swoim rodzaju potęga, rożni się od barbarzyńskich plemion.
l Potęga małego rogu miała być silniejsza niż innych rogów i tak z pewnością było, jeśli chodzi o papiestwo, inaczej nie mogłoby usunąc trzech innych rogów — plemion barbarzyńskich.
l Mały róg miał wypowiadać „zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu”. Roszczenia papiestwa co do pozycji i uprawnień papieża to „zuchwałe słowa” przeciwko Bogu.
l Mały róg miał „męczyć świętych” i historia potwierdza jak wiele wojen prowadziło papiestwo przeciwko ludowi Bożemu.
l Moc ta miała „odmienić czasy i Prawo”.
Gdy pierwszy raz studiowałem to proroctwo, poszedłem do katolickiej szkoły, poprosiłem o katechizm i otworzyłem go na dziesięciu przykazaniach. Dokładnie tak jak mi przedstawiono — przykazanie zabraniające kłaniania się obrazom było usunięte. Zmiana prawa! Adwentyści oczywiście znają roszczenia papiestwa co do zmiany dnia świętego z soboty na niedzielę i jego twierdzenie, że „Kościół katolicki, ponad tysiąc lat przed powstaniem protestantyzmu, na mocy swej boskiej misji, zmienił sobotę na niedzielę”.
— The Catholic Mirror, 23.09.1893.
Ostatni znak rozpoznawczy, być może najważniejszy, to przepowiednia dotycząca aktywności papiestwa w ściśle określonym czasie. Święci mieli być wydani w jego rękę „aż do czasu czasów (dwóch czasów NP) i pół czasu” (w. 25). W opisie małego rogu mamy podane pierwsze apokaliptyczne proroctwo czasowe Księgi Daniela.
„Czas, czasy i pół czasu” są powszechnie uważane jako trzy i pół roku, i to zarówno przez badaczy żydowskich, jak i chrześcijańskich. W dwunastym rozdziale Apokalipsy św. Jana ten sam okres czasu, dotyczący tej samej mocy, podany jest jako „tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni” (w. 6 i 14). W rachubie proroczej trzy i pół roku to 1260 dni. W siódmym rozdziale Daniela oddzielono czas dla małego rogu — trzy i pół roku lub 1260 dni. Przez wiele lat adwentyści i inni stosowali do tego proroctwa zasadę „dzień za rok”. W tym momencie nie chcę dyskutować nad tą zasadą, zajmę się nią w drugiej części, gdzie nie tylko rozpatrzymy ją dokładnie, ale również udowodnimy, że zasada ta musi być zastosowana w proroctwach Daniela z rozdziałów siódmego, ósmego i dziewiątego, by miały one jakikolwiek sens.
W każdym razie, biorąc dzień za rok otrzymujemy okres 1260 lat. Czy pasuje to do papiestwa?
W roku 1698 Drue Cressner, biblista brytyjski, studiując proroctwa z siódmego rozdziału Daniela oraz z Księgi Apokalipsy stwierdził: mały róg z Daniela oznacza papiestwo; należy tu stosować zasadę dzień za rok; coś drastycznego stanie się z papiestwem około roku 1800. Cytuję jego słowa: „Czas bestii kończy się około roku 1800” za: LeRoy Froom, The Prophetic Faith of our Fathers , t. II, s. 595).
Wiemy, że w roku 538 n.e. ostatnie plemię ariańskie (jeden z trzech wyłamanych rogów) zostało usunięte z Rzymu, dając w ten sposób papiestwu całkowite panowanie nad miastem. Dokładnie w 1260 lat później, w roku 1798, francuski generał, Berthier, wziął papieża do niewoli. Można o tym przeczytać w katolickiej literaturze, która opisuje niewolę papieża i jego śmierć na wygnaniu we Francji. (Wiemy jednakże, iż mimo otrzymania tej śmiertelnej rany papiestwo później odżyło. Siódmy rozdział Księgi Daniela, opisując tysiące lat historii w kilku słowach, nie może podać wszystkich szczegółów. Później, w Księdze Apokalipsy św. Jana szczególnie w rozdziale trzynastym, można się bliżej przyjrzeć temu, co wydarzyło się po skończeniu 1260 lat i odnowie papiestwa).
Drue Cressner, stosując to proroctwo do papiestwa, przepowiedział jednak, że „około roku 1800 będzie koniec bestii”!
Oczywiście przyczyną takiej pewności było to, że papiestwo doskonale pasuje do proroctwa! Przez stulecia protestanci jednogłośnie odnosili to proroctwo do papiestwa. Luter, Zwingli, Kalwin, Melanchton i wszyscy inni reformatorzy przez następne trzysta lat wiązali proroctwo o małym rogu z siódmego rozdziału Księgi Daniela z papiestwem. (Moja broszurka pt. Hands Accross the Gulf, wydana przez Pacific Press, wyjaśnia pokrótce, dlaczego dzisiaj niewielu protestantów stosuje to proroctwo do papiestwa). Nawet przed reformacją, żydowski uczony, Izaak Abravanel, studiując siódmy rozdział Księgi Daniela stwierdził, że mały róg to rządy papieża. (Cytowane w dziele LeRoy Frooma The Prophetic Faith of our Fathers, t.II, str. 228, ang.).
W porządku chronologicznym widzieliśmy dotychczas Babilon, Medo-Persję, Grecję, Rzym pogański i Rzym papieski. Oto porządek w rozdziale siódmym:
Babilon
Medo-Persja
Grecja
Rzym pogańsk
i Rzym papieski
A co w proroctwie nastaje po Rzymie papieskim?
„Gdy uważnie przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać między nimi inny, mały róg, i trzy spośród poprzednich rogów zostały wyrwane. Na tym rogu były oczy jakby oczy ludzkie i usta, które mówiły zuchwałe słowa. A gdy patrzałem, postawiono trony i usiadł Sędziwy. Jego szata była biała jak śnieg, a włosy na głowie czyste jak wełna. Jego tron jak płomienie ogniste, a jego koła jak ogień płonący. Ognista rzeka wypływała i wychodziła sprzed niego. Tysiąc tysięcy służyło mu, a dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy stało przed nim; zasiadł sąd i otworzono księgi. (...). I dano mu władzę i chwałę, i królestwo, aby mu służyły wszystkie ludy, narody i języki, Jego władza — władzą wieczną, niezmienną, Jego królestwo — niezniszczalne ” (w. 810.14, NP).
Wiersz ósmy opisuje potęgę małego rogu. Co dzieje się zaraz potem, w wierszu 9 i 10? Widzimy, że „postawiono trony”, widzimy „Sędziwego”, którego rozpoznajemy jako Boga, płomienie ogniste, „dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy” istot przed Nim, a na koniec, że „zasiadł sąd i otworzono księgi”. Scena ta faktycznie przedstawia sąd w niebie!
Przeczytajmy jeszcze raz wiersze od ósmego do dziesiątego! Najwyraźniej widzimy scenę jakiegoś rodzaju boskiego sądu, i oczywiste jest również to, że sąd ten odbywa się w niebie.
A co następuje zaraz po scenie sądu? Bóg ustanawia swoje królestwo — królestwo „niezniszczalne” (w. 14). Kiedy Bóg ustanowi swe królestwo? Przy powtórnym przyjściu Jezusa.
Przyjrzyjmy się szczegółowo kolejności wydarzeń w tych kilku wierszach. To jest szczególnie ważne. Mamy więc ową moc małego roku (która we wszystkich trzech opisach powstaje z czwartej bestii), potem scenę sądu w niebie, a na koniec Bóg ustanawia swoje królestwo.
Mały róg. Sąd w niebie. Bóg ustanawia swe królestwo. Czytajcie te wiersze kilka razy, aż zauważycie tę kolejność. To musi być zrozumiane.
Ta kolejność jest tak ważna, że została powtórzona w tym samym rozdziale. „A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich, aż przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego, i nadszedł czas, że Święci otrzymali królestwo ” (w. 21.22 NP).
Znowu kolejność jest dokładnie taka sama: mały róg (papiestwo), sąd, królestwo Boże. To sformułowanie jest tak bardzo ważne, że znajdziemy je jeszcze raz w tym samym rozdziale. „I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu. Potem odbędzie się sąd i pozbawią go władzy, aby ją ostatecznie zniszczyć i obalić. Królestwo, władza i moc nad wszystkimi królestwami pod całym niebem będą przekazane ludowi Świętych Najwyższego. Jego królestwo jest królestwem wiecznym, a wszystkie moce jemu będą służyć i jemu będą poddane ” (w. 25-27 NP).
Mamy tu opis potęgi małego rogu, kończący się pierwszym apokaliptycznym proroctwem czasowym Daniela określającym czas mocy małego rogu. Potem mamy sąd. A na koniec Bóg ustanawia swoje królestwo.
Ta kolejność, którą znajdujemy trzykrotnie w siódmym rozdziale Księgi Daniela, wygląda następująco:
1. Rzym papieski (mały róg)
2. Sąd w niebie
3. Bóg ustanawia swoje królestwo
Przyjrzyjmy się tym rozdziałom (drugiemu i siódmemu) przedstawionym równolegle:
Widzimy, że porządek chronologiczny jest ten sam w obu rozdziałach. Zaczynając od przeszłości sięga w przyszłość. W którym momencie umiejscawia sąd w niebie?
Najpierw był Babilon. Po Babilonie nastała Medo-Persja. Po Medo-Persji — Grecja, a po Grecji Rzym — pogański i papieski. Po Rzymie pogańskim i papieskim ma miejsce sąd w niebie. I na koniec, Bóg ustanawia swoje królestwo.
Oczywiste jest, że sąd ma miejsce po końcowym okresie panowania małego rogu w proroctwie o „czasie, czasach, i połowie czasu”. Kiedy skończył się ten okres panowania małego rogu?
Okres babiloński zakończył się w roku 539 p.n.e. Po Babilonie, po 539 roku p.n.e. nastał czas panowania Medo-Persji, który trwał do roku 331. Po Medo-Persji — po roku 331 — przyszła Grecja. Panowanie Grecji trwało do roku 168 p.n.e. Po Grecji — po roku 168 — nastał Rzym pogański i papieski.
Druga faza Rzymu zakończyła się w roku 1798. Po Rzymie — po roku 1798 — mamy scenę sądu w niebie !
Czy widzicie to wyraźnie? Po Babilonie (539 r. p.n.e.) nastała Medo-Persja. Po Medo-Persji (331 r. p.n.e.) zaczęła panować Grecja. Po Grecji (168 r. p.n.e.) mamy okres panowania Rzymu.
Po Rzymie (1798 r. n.e.) nastał sąd w niebie. A po sądzie w niebie Bóg ustanowi swoje królestwo!
Babilon (539 r. p.n.e.)
Medo-Persja (331 r. p.n.e.)
Grecja (168 r. p.n.e.)
Pogański/papieski Rzym (1798 r. n.e.)
Sąd w niebie
Królestwo Boże
Chcę to jeszcze raz podkreślić: po proroctwie o „czasie, czasach i połowie czasu”, dotyczącym małego rogu, a kończącym się w roku 1798 n.e., mamy scenę sądu w niebie. Sąd musi się więc odbyć po roku 1798!
Tylko na podstawie siódmego rozdziału Księgi Daniela staje się oczywiste, że sąd w niebie ma miejsce po roku 1798, ale przed powtórnym przyjściem Jezusa. A kryteria te zgadzają się z naszym zrozumieniem sądu śledczego w roku 1844, nazywanego także czasami sądem przedadwentowym. Zgadzają się idealnie!
Kto jest poddany temu sądowi? W wierszu dwudziestym drugim w Biblii Tysiąclecia powiedziano, że dano władzę „Świętym Najwyższego”. A jak zauważyliśmy, w Nowym Przekładzie jest powiedziane: „prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego”.
Oczywiste jest więc, że sąd ten dotyczy świętych, jakże inaczej mogłoby być przyznane im prawo? Muszą w tym brać udział. W jaki sposób? Nie mogą być tymi, którzy sądzą, gdyż nie są jeszcze w niebie, skoro Jezus jeszcze nie przyszedł. W pierwszym rozdziale tej książki mówiliśmy, że lud Boży ma być sądzony po roku 31 n.e. (sąd opisany w siódmym rozdziale Księgi Daniela zgadza się z tym kryterium). Widzimy, że wyrok wydany jest na ich korzyść i jako rezultat tego sądu otrzymują królestwo. Wygląda więc na to, że tylko oni są tu sądzeni przed całym wszechświatem. A wyrok zapada na ich korzyść.
Czy to nie wydaje się znajome? Sąd w niebie nad wierzącymi, przed całym wszechświatem, mający miejsce blisko końca czasu (po roku 1798). Powinno, gdyż scena ta opisuje sąd przedmilenijny.
Czego dowiedzieliśmy się dotychczas?
1. Sądzenie ludu Bożego ma miejsce po roku 31 n.e.
2. Sądzenie ludu Bożego ma miejsce po roku 1798.
3. Sądzenie ludu Bożego ma miejsce przed powtórnym przyjściem Jezusa. Chociaż rok 1798 nieco bliżej określa moment rozpoczęcia sądu, trzeba go jednak ustalić na rok 1844. Rozdziały ósmy i dziewiąty pomogą nam osiągnąć ten cel).
_______________________________
Polecam przeczytać całą kśiążke z niewielkiego przesłanego tu przezemnie fragmentu.
http://adwentysta.com/wp-content/upload ... u-1844.pdf
Niezbędne do pełnego zrozumienia:
https://www.youtube.com/watch?v=rbwL7E8HceY
i
https://www.youtube.com/watch?v=Admy_1aBdPw
Jak z tym sądem? Czyli rok 1844.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Danijel
- Posty: 117
- Rejestracja: 05 wrz 2016, 20:21
Jak z tym sądem? Czyli rok 1844.
Nie powiem źle o nikim, a będę mówił wszystko dobre, co wiem o każdym.
- Danijel
- Posty: 117
- Rejestracja: 05 wrz 2016, 20:21
Dla wyjaśnienia KADS nie wieży że Jezus przyszedł w niewidzialny sposób w 1844. Jezus jest i był z nami ciągle dzięki "pocieszycielowi". Chodzi o to że sąd rozpoczął się w 1844 tak samo jak oczyszczenie świątyni jak mówi proroctwo: „Aż do 2300 wieczorów i poranków ; wtedy oczyszczona będzie świątynia”.
Oczyszczenie świątyni czyli Jom Kipur jako Święto Bóg dał żydom polegało to na tym że kapłan mógł wejść raz w roku do świątyni by przebłagać Boga za grzechy. Taka sekwencja wydarzeń Jest ukazywana a Apokalipsie i Księdze Daniela.
By zrozumieć to zalecam także wykłady Stephana Bhora.
https://www.youtube.com/watch?v=eqDCu0Y ... p3iMFJ8xiD
Oczyszczenie świątyni czyli Jom Kipur jako Święto Bóg dał żydom polegało to na tym że kapłan mógł wejść raz w roku do świątyni by przebłagać Boga za grzechy. Taka sekwencja wydarzeń Jest ukazywana a Apokalipsie i Księdze Daniela.
By zrozumieć to zalecam także wykłady Stephana Bhora.
https://www.youtube.com/watch?v=eqDCu0Y ... p3iMFJ8xiD
Nie powiem źle o nikim, a będę mówił wszystko dobre, co wiem o każdym.
- Listek
- Posty: 7838
- Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
- Lokalizacja: Gdynia
Ciekawe wykłady St. Bhora.Danijel pisze:Oczyszczenie świątyni czyli Jom Kipur jako Święto Bóg dał żydom polegało to na tym że kapłan mógł wejść raz w roku do świątyni by przebłagać Boga za grzechy. Taka sekwencja wydarzeń Jest ukazywana a Apokalipsie i Księdze Daniela.
Szkoda,że adwentyści ds nie rozważają planu zbawienia także na przykładzie świąt Boga.
https://www.youtube.com/watch?v=QjWjKkKZwLk
https://www.youtube.com/watch?v=cEqQ2MOJNSs
Pozdrawiam
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9