Kto był pierwszym prezesem korporacji Towarzystwa w Detroit?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Proszę moderatorów o posprzątanie wątku z postów nie na temat. :!:

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Obserwator pisze:Proszę moderatorów o posprzątanie wątku z postów nie na temat. :!:
Popieram.
Zwłaszcza postu Obserwatora z 20.40, który jest całkiem off-topic :mrgreen:
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

No tak Rutherford siedział w więzieniu, miał być 20 lat tam, a Polacy założyli w USA swoją korporację i wybrali Prezydenta. ;-)
Ale byłby numer, gdyby go z kilka lat przetrzymali w wiezieniu. :-)

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

Obserwatorze, większość tego offtopu zrobiłeś Ty sam dyskutując z ludźmi, których rzekomo masz w ignorowanych. Temat zostaje taki jaki jest, jak naprawdę zrobi offtop, to "posprzątam".
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Oczywiście, że ja jestem winien, że tych dwóch cudaków wciągnąłem do swego wątku.
Bobo i Jachu zapraszałem, ale tych co nie mają zielonego pojęcia wcale.
To są fachowcy od rozwalania każdego tematu.
Chciałbym Henryka ale ten mnie bojkotuje. Podobnie jak Nike. :-?

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Naprawdę kogoś ( oprócz Bednarskiego :mrgreen: ) interesuje kto był prezesem jakiegoś towarzystwa, 100 lat temu ? :roll:
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Jachu
Posty: 10663
Rejestracja: 09 lis 2008, 20:55
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Jachu »

W różnych denominacjach bywają tacy,którzy są zainteresowani historią własnych "towarzystw". Nie ma wyjątków.
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Jachu pisze:W różnych denominacjach bywają tacy,którzy są zainteresowani historią własnych "towarzystw". Nie ma wyjątków.
Jachu ja pewne rzeczy chcę uporządkować chronologicznie.
To taka mrówcza praca, jak historyka. Jeśli w książce Zmienne nauki Świadków Jehowy ustaliliśmy i ustawiliśmy zmieniające się nauki, to można też choć polską historię opisać.
J. Grzesik zrobił to bardzo obszernie, ale wymieszał tam wszystko. Ja chcę to zrobić skrótowo w art. pt. Jak J. F. Rutherford z „woli Pana” likwidował polską korporację Towarzystwa Strażnica w Detroit

I ten okres 1919-1922 najbardziej mnie interesuje oraz późniejsze losy członków zarządu tej korporacji.

BoaDusiciel
Posty: 7099
Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05

Post autor: BoaDusiciel »

Ale przecież już wszyscy zainteresowani wiedzą, że SJ mają zmienne nauki. Naprawdę wszyscy.
Przecież oczywiste jest, że SJ kiedyś nauczali inaczej, a teraz twierdzą co innego, mówiąc że tamte nauki nie były prawidłowe.
Pora zając się teraz tymi, którzy też mają zmienne nauki, ale twierdzą, że nigdy nie nauczali inaczej.
Albo nauczali, a teraz twierdzą że tamte nauki nie reprezentowały Firmy, tylko prywatne poglądy prelegentów, mimo że prelegenci posługiwali się nazwą Firmy, a Firma wówczas nie protestowała 8-)
Dotyczy to - przykładowo - KrK. No :-P
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie :mrgreen:
***** ***
Слава Україні !

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Po śmierci C. T. Russella wybrali Piersona do składu siedmiu, jak podaje podręcznik ŚJ:

*** jv rozdz. 6 s. 65 ***
Dwa dni po śmierci Russella na posiedzeniu zarządu Towarzystwa wybrano więc na jego członka A. N. Piersona. A oto siedmiu członków ówczesnego zarządu: A. I. Ritchie, W. E. Van Amburgh, H. C. Rockwell, J. D. Wright, I. F. Hoskins, A. N. Pierson i J. F. Rutherford.

Ritchie (wiceprezes za czasów Russella) z czasem opuścił Towarzystwo Strażnica (patrz Straż Nr 2, 1928 s. 32) i odwiedził nawet konwencję niezależnych badaczy Pisma Świętego.
http://wydawnictwostraz.org/images/stor ... 928_02.pdf

Coś temu Rutherfordowi nawet Amerykanie uciekali, nie tylko Polacy. :!:

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Co się stało z byłym wiceprezesem korporacji w Detroit M. Kostynem?

M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.

Rutherford pisał o nim:

„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).


Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:

„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).

Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:

„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).

M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:

„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).

Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).

Awatar użytkownika
Krystian
Posty: 5073
Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31

Post autor: Krystian »

Obserwator pisze:Co się stało z byłym wiceprezesem korporacji w Detroit M. Kostynem?

M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.

Rutherford pisał o nim:

„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).


Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:

„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).

Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:

„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).

M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:

„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).

Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).
Sądzisz, że jakiś ŚJ się do tego odniesie :-D
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Nie musi się odnosić, ja piszę artykuł o historii ich prezesów, a przy okazji kawałki dla potomnych wrzucam i tu. ;-)
Może kogoś kiedyś to zainteresuje to będzie miał źródła. Ja się naszperam ale i satysfakcję mam z poszukiwań.

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3204
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

Krystian pisze:
Obserwator pisze:Co się stało z byłym wiceprezesem korporacji w Detroit M. Kostynem?

M. Kostyn był jednym z najbardziej oddanych Towarzystwu Strażnica działaczy terenowych i urzędników. W styczniu 1919 roku zastąpił on w Komitecie Wykonawczym W. Hołowackiego (który opuścił z czasem Towarzystwo Strażnica) oraz wszedł do zarządu polskiej korporacji w Detroit. Był jakiś czas wiceprezesem w tej filii (korporacji) i zarazem pielgrzymem dla polskich, a później i ukraińskich badaczy Pisma Świętego, nawet tym ostatnim przewodniczył w ich oddziale krajowym.

Rutherford pisał o nim:

„Ponieważ niemożliwem jest dla mnie być obecnym w urzędzie Towarzystwa w Detroit, Kierownictwo tegoż pozostanie w rękach wice-prezydenta, naszego drogiego brata, M. Kostyna” (Strażnica 15.01 1921 s. 32).


Jednak z czasem, gdy być może nie mógł pogodzić się ze zmianami nauk wprowadzanymi przez J. F. Rutherforda „popadł w błędy”, jak o nim napisano odwołując go z pielgrzymowania:

„Od dłuższego czasu brat M. Kostyn był używany w pracy Pielgrzymiej z ramienia Towarzystwa. Obecnie z przykrością podajemy co wiadomości że zboczył i popadł w błędy, więc z tego powodu nie jest dłużej w pracy Pielgrzymiej. Bracia nie powinni niemądrze przejmować się tym” (Strażnica 15.10 1922 s. 306).

Natomiast jeszcze w roku 1920 M. Kostyn zarządzał jakąś spółką wydawniczą Towarzystwa Strażnica, o której wspomniano w polskim czasopiśmie pt. Złoty Wiek:

„Pismo to w języku angielskim wydawane jest co drugą środę (...) Tłumaczone ono jest na język polski i wysyłana co drugą środę p. n. 4033 W Warren Ave., Detroit, Mich., U.S.A. przez Spółkę Wydawniczą, której zarządcą jest M. Kostyn” (Złoty Wiek No. 1, 10.11 1920 s. 2).

M. Kostyn po opuszczeniu Towarzystwa Strażnica związany był z epifanistami i niezależnymi badaczami Pisma Świętego.
Tworzył też później Komitet Obrony Nauk Wiernego Sługi. J. Grzesik, jeden z niezależnych badaczy Pisma Świętego, tak go skrótowo opisał:

„W 1930 r. odpadł z Ruchu Epifanii pielgrzym Mikołaj Kostyn, który w 1919 r. pracował wraz z C.K. [C. Kasprzykowskim] w polskiej filii Towarzystwa w Detroit jako redaktor Strażnicy (TP 34, 92). Zorganizował on grupę »Brzasku Nowej Ery« i poprzez »Głos Wolności i Prawdy« Nr 3 przedrukowując liczne fałszerstwa JFR [J. F. Rutherforda] zawarte w jego »Przesiewaniu Żniwa«, usiłował dyskredytować J. [P. Johnsona]” (Historia Ruchu Badaczy Pisma Świętego Tom V, wyd. II, J. Grzesik, Lublin 2015, s. 68).

Jeszcze raz M. Kostyn pojawił się na łamach Strażnicy w roku 1930, gdy skierował do J. F. Rutherforda prośbę, w formie opublikowanego listu, o pozwolenie mu i jego Komitetowi na drukowanie Wykładów Pisma Świętego napisanych przez C. T. Russella. Była też wtedy zamieszczona stanowcza i negatywna odpowiedź prezesa Towarzystwa Strażnica (Strażnica 01.05 1930 s. 144).
Sądzisz, że jakiś ŚJ się do tego odniesie :-D
Tylko po co?

Awatar użytkownika
Krystian
Posty: 5073
Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31

Post autor: Krystian »

Obserwator pisze:Nie musi się odnosić, ja piszę artykuł o historii ich prezesów, a przy okazji kawałki dla potomnych wrzucam i tu. ;-)
Może kogoś kiedyś to zainteresuje to będzie miał źródła. Ja się naszperam ale i satysfakcję mam z poszukiwań.
Kiedyś czytałem, być może Twój post.
Strażnica podobno napisała, ze Pan Jezus, też przez krótki czas zasiadał w CK.
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”