Hipokryzja ŚJ - Chrzest niemowląt KK a transfuzja.
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
franki_
- Posty: 69
- Rejestracja: 11 maja 2015, 20:28
Hipokryzja ŚJ - Chrzest niemowląt KK a transfuzja.
Wytłumaczcie mi ŚJ. No jak to jest ?
KK chcrzci niemowlęta, nieświadome dzieci, decyduje za nie. Fakt.
Dzieci te nadal żyją i kiedy dorosną mogą same wybrać do jakiej religii chcą należeć.
Mogą przyjąć np. nowy chrzest. Co zresztą uczniło mnóstwo jak nie większość ŚJ.
Hipokryzja widoczna jest w tym, że ŚJ potępiają podejmowanie decyzji za dzieci w kwestii chrztu w KK, a pochwalają decyzję rodziców za dziecko w kwestii nie przyjęcia transfuzji krwii.
Można napisać że nie tylko pochwalają ale wręcz tak robią. Fakty mówią same za siebie.
Dzieci katolików żyja i mogą zmienić decyzję. Dzieci ŚJ mogą nie mieć takiej szansy.
KK chcrzci niemowlęta, nieświadome dzieci, decyduje za nie. Fakt.
Dzieci te nadal żyją i kiedy dorosną mogą same wybrać do jakiej religii chcą należeć.
Mogą przyjąć np. nowy chrzest. Co zresztą uczniło mnóstwo jak nie większość ŚJ.
Hipokryzja widoczna jest w tym, że ŚJ potępiają podejmowanie decyzji za dzieci w kwestii chrztu w KK, a pochwalają decyzję rodziców za dziecko w kwestii nie przyjęcia transfuzji krwii.
Można napisać że nie tylko pochwalają ale wręcz tak robią. Fakty mówią same za siebie.
Dzieci katolików żyja i mogą zmienić decyzję. Dzieci ŚJ mogą nie mieć takiej szansy.
-
daglezja77
- Posty: 2079
- Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48
-
franki_
- Posty: 69
- Rejestracja: 11 maja 2015, 20:28
Piszę o tym że rodzice podejmują tą decyzję za swoje dziecko, często nawet małe.daglezja77 pisze: Piszesz tak jakby transfuzja to było coś dobrego..Ciemnota..Podobnie jest np. z chemioterapia. To nie wafelki..
O tym czy jest dobra masz inny wątek, który ma ponad 100 stron.
Napisz o moralnym aspekcie podejmowania za kogoś decyzji.
-
daglezja77
- Posty: 2079
- Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48
Uważasz ze rodzice wybierają dla dziecka coś złego?franki_ pisze:Piszę o tym że rodzice podejmują tą decyzję za swoje dziecko, często nawet małe.daglezja77 pisze: Piszesz tak jakby transfuzja to było coś dobrego..Ciemnota..Podobnie jest np. z chemioterapia. To nie wafelki..
O tym czy jest dobra masz inny wątek, który ma ponad 100 stron.
Napisz o moralnym aspekcie podejmowania za kogoś decyzji.
-
franki_
- Posty: 69
- Rejestracja: 11 maja 2015, 20:28
Uważam sam fakt że rodzice dokonują tego wyboru za dziecko za naganny.daglezja77 pisze:Uważasz ze rodzice wybierają dla dziecka coś złego?
Bardzo wiele dzieci ŚJ odchodzi od wyznania swoich rodziców. Skąd rodzic wie że jego dziecko nie chciałoby tej transfuzji gdyby było pełnoletnie i mogło o sobie samo decydować ?
Kwestia nie dotyczy tego czy transfuzja jest dobra czy zła. Jak każda metoda leczenia ma wady i zalety.
To oczywiste.
Nadal próbujesz zmienić temat
-
ebed
- Posty: 307
- Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44
A ty masz dzieci? Czy jesteś jeszcze na to za młody/młoda?franki_ pisze:Uważam sam fakt że rodzice dokonują tego wyboru za dziecko za naganny.daglezja77 pisze:Uważasz ze rodzice wybierają dla dziecka coś złego?
Bardzo wiele dzieci ŚJ odchodzi od wyznania swoich rodziców. Skąd rodzic wie że jego dziecko nie chciałoby tej transfuzji gdyby było pełnoletnie i mogło o sobie samo decydować ?
Kwestia nie dotyczy tego czy transfuzja jest dobra czy zła. Jak każda metoda leczenia ma wady i zalety.
To oczywiste.
Nadal próbujesz zmienić temat
My, rodzice, codziennie podejmujemy decyzje za dzieci, np. z czym im zrobić kanapkę do szkoły. One wolą chipsy, ale robimy im bułkę z serem i sałatą.
-
ebed
- Posty: 307
- Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44
Re: Hipokryzja ŚJ - Chrzest niemowląt KK a transfuzja.
No, nie wszystkie dzieci katolików, którym podano transfuzję, żyją. Niektóre umarły wskutek podania krwi. Ofiary można liczyć w tysiące.franki_ pisze: Dzieci katolików żyja i mogą zmienić decyzję. Dzieci ŚJ mogą nie mieć takiej szansy.
Natomiast nie ma ani jednego przypadku, aby śmierć dziecka była spowodowana niepodaniem krwi dziecku ŚJ. Ani jednego. Od lat czekam, aż ktoś poda taki przykład i na razie nikt nie daje rady. Może ty podasz? Ale uważaj! O każdym takim przypadku sobie potem porozmawiamy i zobaczymy, czy obronisz tę tezę.
- Wnikliwy
- Posty: 3204
- Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51
W Biblii nie raz ktoś pokazuje, jak sobie ceni lojalność wobec Boga. I wtedy i teraz ta lojalność jest krytykowana. Najprostszy sposób na osądzanie i wyrażanie swoich bezpodstawnych poglądów, to stanie z boku i nastawianie się na krytykę.
Taki Franki chce aby np. za jego dziecko podejmowały decyzje osoby obce. Wystarczy posiedzieć na forach gdzie tematem nr1 jest szydzenie i wyśmiewanie się z wszystkiego co ma cokolwiek wspólnego z śJ, i dojdzie się do takie wniosku.
Tacy trzej hebrajczycy, co oni mądrego zrobili - chcieli być lojalni wobec Boga.
Dziś z lojalności się ludzie śmieją, dziś się preferuje się lojalność wobec samego siebie.
Taki Franki chce aby np. za jego dziecko podejmowały decyzje osoby obce. Wystarczy posiedzieć na forach gdzie tematem nr1 jest szydzenie i wyśmiewanie się z wszystkiego co ma cokolwiek wspólnego z śJ, i dojdzie się do takie wniosku.
Tacy trzej hebrajczycy, co oni mądrego zrobili - chcieli być lojalni wobec Boga.
Dziś z lojalności się ludzie śmieją, dziś się preferuje się lojalność wobec samego siebie.
- Anna01
- Posty: 4971
- Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
- Lokalizacja: Warszawa
I czasami tak jest, że decyzje podejmują osoby obce np. sąd.Wnikliwy pisze:Taki Franki chce aby np. za jego dziecko podejmowały decyzje osoby obce.
Jeśli rodzice będący ŚJ nie chcą wyrazić zgody na ratowanie dziecka poprzez transfuzję, sąd może ograniczyć takim rodzicom prawa rodzicielskie i wydać zgodę.
Dobre wyjście z sytuacji - dziecko żyje, a rodzice .....mają czyste sumienie.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
Rzym. 13:10
- Krystian
- Posty: 5073
- Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31
To fakt.franki_ pisze:Bardzo wiele dzieci ŚJ odchodzi od wyznania swoich rodziców
Znam osobiście dwie osoby, które odeszły od tego wyznania.
Były wychowane u nich od dziecka.
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
- Krystian
- Posty: 5073
- Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31
Och Ty mój kolegoWnikliwy pisze:W Biblii nie raz ktoś pokazuje, jak sobie ceni lojalność wobec Boga.
" lojalność " to ostatnie hasło waszego kongresu.
Choć powiem Ci, że ten film o Ezechiaszu, bardzo mnie zbudował.
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
-
daglezja77
- Posty: 2079
- Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48
Idąc Twoim tokiem myślenia posyłanie dziecka do szkoły wbrew jego woli to coś naganne..Dziecko może nie mieć ochoty wstawać co rano...Ech ci rodzice..franki_ pisze:Uważam sam fakt że rodzice dokonują tego wyboru za dziecko za naganny.daglezja77 pisze:Uważasz ze rodzice wybierają dla dziecka coś złego?
Bardzo wiele dzieci ŚJ odchodzi od wyznania swoich rodziców. Skąd rodzic wie że jego dziecko nie chciałoby tej transfuzji gdyby było pełnoletnie i mogło o sobie samo decydować ?
Kwestia nie dotyczy tego czy transfuzja jest dobra czy zła. Jak każda metoda leczenia ma wady i zalety.
To oczywiste.
Nadal próbujesz zmienić temat
- parasin
- Posty: 307
- Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
- Lokalizacja: Dolina Parasin
ebed,
Jak tłumaczysz swojemu dziecku dlaczego nie uratujesz, go nawet jeśli będziesz miał taką możliwość?
nie ma ani jednego przypadku, aby śmierć dziecka była spowodowana niepodaniem krwi
O mój mistrzu mistrzuniu mistrzuniuniuniuniu psychomanipulacji.. sam Szatan z demonami już nie mogą się doczekać na kolejny kurs korespondencyjny profesora Ededa
Usiłujesz przekonać, że decyzja Świadków Jehowy, o nie podaniu transfuzji jest dobra z medycznego punktu widzenia? To spróbuj przekonać o tym sądy, które odbierają władzę rodzicielską rodzicom - Świadkom Jehowy, by lekarze mogli przetoczyć krew ich dzieciom dla ich dobra.
Tacy rodzice powinni się wstydzić, że obcym zależy bardziej na dobru ich dzieci niż im samym. Jak to inaczej nazwać niż tak jak zapowiadała Biblia "będą wyzuci z naturalnych uczuć"?
Tylko, pamiętajmy że nie jest to do końca ich wina tylko takich szatańskich machinacji jakie stosuje pan Ebed, a które na co dzień są im wtłaczane z samej "synagogi Szatana" Jw.org. To nie są źli rodzice to są oszukani rodzice i skrzywdzone rodziny.
Mówimy o dobru dziecka i o daniu mu możliwości dokonywania wyborów w przyszłości. Jeżeli rodzice nie poślą dziecka do szkoły może nie mieć ono potem możliwości wybrania zawodu, który będzie chciało. Podanie transfuzji to również danie możliwości podejmowania wyborów w późniejszym życiu. Słuchanie ciała kierowniczego i poświęcenie dziecka dla ich pomysłów które, często okazywały się nietrafione to działanie spotykane w typowych sektach, których rodzice np zgadzali nawet się na wykorzystanie seksualne swojego dziecka przez guru sekty oczywiście dla dobra duchowego tego dziecka i bożego błogosławieństwa.
Mądry rodzic stara się przekonać dziecko i wytłumaczyć dlaczego każe mu robić to na co dziecko nie ma ochoty tym sposobem często dziecko w końcu zgadza się na to.ebed pisze:My, rodzice, codziennie podejmujemy decyzje za dzieci, np. z czym im zrobić kanapkę do szkoły. One wolą chipsy, ale robimy im bułkę z serem i sałatą.
Jak tłumaczysz swojemu dziecku dlaczego nie uratujesz, go nawet jeśli będziesz miał taką możliwość?
Mistrzostwo psychomanipulacji każde z tych zdań jest prawdziwe, ale powiedz Ebed dlaczego podaje się krew i większość chorych mimo to jakoś nie ma ochoty umrzeć? No kurcze jakby na złość Ebedowi przeżywa!ebed pisze: No, nie wszystkie dzieci katolików, którym podano transfuzję, żyją. Niektóre umarły wskutek podania krwi. Ofiary można liczyć w tysiące.
Natomiast nie ma ani jednego przypadku, aby śmierć dziecka była spowodowana niepodaniem krwi dziecku ŚJ. Ani jednego. Od lat czekam, aż ktoś poda taki przykład i na razie nikt nie daje rady. Może ty podasz? Ale uważaj! O każdym takim przypadku sobie potem porozmawiamy i zobaczymy, czy obronisz tę tezę.
nie ma ani jednego przypadku, aby śmierć dziecka była spowodowana niepodaniem krwi
O mój mistrzu mistrzuniu mistrzuniuniuniuniu psychomanipulacji.. sam Szatan z demonami już nie mogą się doczekać na kolejny kurs korespondencyjny profesora Ededa
Usiłujesz przekonać, że decyzja Świadków Jehowy, o nie podaniu transfuzji jest dobra z medycznego punktu widzenia? To spróbuj przekonać o tym sądy, które odbierają władzę rodzicielską rodzicom - Świadkom Jehowy, by lekarze mogli przetoczyć krew ich dzieciom dla ich dobra.
Tacy rodzice powinni się wstydzić, że obcym zależy bardziej na dobru ich dzieci niż im samym. Jak to inaczej nazwać niż tak jak zapowiadała Biblia "będą wyzuci z naturalnych uczuć"?
Tylko, pamiętajmy że nie jest to do końca ich wina tylko takich szatańskich machinacji jakie stosuje pan Ebed, a które na co dzień są im wtłaczane z samej "synagogi Szatana" Jw.org. To nie są źli rodzice to są oszukani rodzice i skrzywdzone rodziny.
daglezja77 pisze:Idąc Twoim tokiem myślenia posyłanie dziecka do szkoły wbrew jego woli to coś naganne..Dziecko może nie mieć ochoty wstawać co rano...Ech ci rodzice..
Mówimy o dobru dziecka i o daniu mu możliwości dokonywania wyborów w przyszłości. Jeżeli rodzice nie poślą dziecka do szkoły może nie mieć ono potem możliwości wybrania zawodu, który będzie chciało. Podanie transfuzji to również danie możliwości podejmowania wyborów w późniejszym życiu. Słuchanie ciała kierowniczego i poświęcenie dziecka dla ich pomysłów które, często okazywały się nietrafione to działanie spotykane w typowych sektach, których rodzice np zgadzali nawet się na wykorzystanie seksualne swojego dziecka przez guru sekty oczywiście dla dobra duchowego tego dziecka i bożego błogosławieństwa.
A co ma transfuzja do lojalności wobec Boga? Zakaz z dziejów nie odnosi się do transfuzji. Najlepszym na to dowodem jest psycho manipulacyjny przykład z dożylnym podaniem alkoholu, ale o tym jest inny temat...Wnikliwy pisze:W Biblii nie raz ktoś pokazuje, jak sobie ceni lojalność wobec Boga
To był ich świadomy wybór Z tego co pamiętam. Nie podjęli go za swoje dzieci. Chcecie być jak Abraham? Tylko ostatecznie Bóg nie pozwolił by dla lojalności Abraham poświecił swoje dziecko, to chyba powinno czegoś uczyć o Bogu? Może tego, że nie jest tak bezduszny jak wasza organizacja, która bezczelnie ośmiela nazywać się bożą i lojalność wobec niej zrównuje z lojalnością wobec Niego?Wnikliwy pisze:Tacy trzej hebrajczycy, co oni mądrego zrobili - chcieli być lojalni wobec Boga.
Dziś z lojalności się ludzie śmieją, dziś się preferuje się lojalność wobec samego siebie.
- Krystian
- Posty: 5073
- Rejestracja: 17 gru 2011, 15:31
Oczywiście Parasinie.parasin pisze:A co ma transfuzja do lojalności wobec Boga? Zakaz z dziejów nie odnosi się do transfuzji.
Cały czas to tłumaczę sj.
Bóg Jehowa w którego wierze całym sercem, kocha życie.
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
