Pomazańcy - ambasadorzy zastępujący Chrystusa

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Piękne i trafne cytaty.
Właśnie dokładnie te same cytaty podałem w swoim poście.
Jednak wtarchive wciąż nie odpowiada na proste pytanie czy osobiście jest pomazany duchem świętym jak sugeruje 1 Jana 2:20, 27? Ma to namaszczenie czy nie? A jeśli ma to po czym u niego to poznać?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

Bobo pisze:
wtsarchive pisze:Piękne i trafne cytaty.
Właśnie dokładnie te same cytaty podałem w swoim poście.
Jednak wtarchive wciąż nie odpowiada na proste pytanie czy osobiście jest pomazany duchem świętym jak sugeruje 1 Jana 2:20, 27? Ma to namaszczenie czy nie? A jeśli ma to po czym u niego to poznać?
Oczywiście, że mam, jak każdy ochrzczony w Panu, nowo-narodzony chrześcijanin. Oprócz Świadków Jehowy, którzy na własne życzenie się tego pozbawiają. Przy czym nie mam na tyle buty i pychy żeby mówić o sobie, że jestem "pomazańcem", bo jest tylko jeden Pomazaniec, Jezus Chrystus.

Po czym poznać? Po owocach drogi Bobo, po owocach. Jezus demaskował fałszywy system religijny z faryzeuszami na czele pokazując ich obłudę i ja biorę z Niego wzór :).

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Oczywiście, że mam, jak każdy ochrzczony w Panu chrześcijanin.
No właśnie, skoro masz namaszczenie to jesteś namaszczony, czyli Chrystusem :-D
Pytanie tylko czy prawdziwym lub fałszywym.
Piszesz o swoich owocach... jednak NIKT tu ich nie może zobaczyć. Natomiast swoje złośliwości i brednie pisane pod adresem ŚJ są, owszem, ale zepsutymi owocami.
Co np. jest owocem ducha możesz sam przeczytać w liście do Galatów. Jakoś nie pasujesz... :-D
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

Bobo pisze:
wtsarchive pisze:Oczywiście, że mam, jak każdy ochrzczony w Panu chrześcijanin.
No właśnie, skoro masz namaszczenie to jesteś namaszczony, czyli Chrystusem :-D
Tylko według Twojej pokrętnej interpretacji, ja sobie tego tytułu nie przypisuję. Tylko sam sobie strzelasz w stopę, bo pisząc tak jednocześnie twierdzisz, że macie w swoich szeregach 15 tysięcy Chrystusów. To chyba musi być jakiś rekord :mrgreen:
Bobo pisze:Pytanie tylko czy prawdziwym lub fałszywym.
Piszesz o swoich owocach... jednak NIKT tu ich nie może zobaczyć. Natomiast swoje złośliwości i brednie pisane pod adresem ŚJ są, owszem, ale zepsutymi owocami.
Co np. jest owocem ducha możesz sam przeczytać w liście do Galatów. Jakoś nie pasujesz... :-D
Na szczęście Bóg to będzie oceniał, a nie Bobo. No chyba, że przyszło znowu nowe światło w kwestii owiec i kozłów i uważasz, że otrzymałeś autorytet by stwierdzić już dziś czy zaliczam się do jednej z tych grup na podstawie mojej "reakcji na głoszone orędzie"? :lol:

PS. Jeśli chodzi o złośliwości to od nikogo na tym forum czy na żadnym innym nie doczekałem się tylu złośliwości, niegodnych chrześcijanina epitetów i wyzwisk co od Ciebie i od Twojego brata Stephanosa ps. EMETa.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Tylko według Twojej pokrętnej interpretacji, ja sobie tego tytułu nie przypisuję.
Dziwna filozofia, jesteś pomazany ale pomazańcem już nie jesteś :-D
To tak, jakbyś kierował samochodem, ale kierowcą nie był, jakbyś czytał książkę, ale czytelnikiem nie był, jakbyś szczekał i merdał ogonem, miał cztery łapy ale nie był psem :-D
Jakbyś odstąpił od nauk ŚJ, ale odstępcą nie był ;-)
Po drugie, słowo pomazaniec nie jest tytułem, tytułem jest Chrystus.
Błądzisz bardzo szpetnie tworząc taki bałagan w terminach.
wtsarchive pisze:Na szczęście Bóg to będzie oceniał, a nie Bobo.
Po co, skoro TY już to oceniłeś? ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

Bobo pisze:Dziwna filozofia, jesteś pomazany ale pomazańcem już nie jesteś :-D
Nie jest to dla mnie nic nowego, że podstawowe biblijne kwestie są dla ŚJ dziwne. Być namaszczonym duchem, a być wyznaczonym przez Boga Pomazańcem to dwie różne rzeczy.
Idąc Twoim przykładem - otrzymać prawo jazdy które upoważnia do bycia kierowcą to nie to samo co tytułować się konkretnie osobistym kierowcą np. prezydenta.
Bobo pisze:Po drugie, słowo pomazaniec [gr. christos] nie jest tytułem, tytułem jest Chrystus [gr. christos].
Czy Ty naprawdę nie dostrzegasz, że w swoich postach robisz kurtyzanę z logiki?

Czyli twierdzisz, że ŚJ nie używają w stosunku do "ostatka" słowa "pomazaniec" jako tytułu? Bo już chyba siępowoli gubisz w zeznaniach.

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

wtsarchive pisze:Ale przecież droga ShadowLady, ja nie napisałem, że oni byli nieprawdziwymi Pomazańcami. Napisałem, że oni stanowili pewien pierwowzór, zapowiedź, "cień tego co ma nadejść". Gdy przyszedł Chrystus to nie "skasował" jak to piszesz poprzednich, ale wypełnił to, co oni zapowiedzieli. Przez co nie było już potrzeby pojawiania się w przyszłości kolejnych Pomazańców, bo przyszedł już ten Właściwy, który oddał za nas swojex życie.
Ale dalej posługujesz się terminologią "właściwy" sugerującą, że są też Pomazańcy niewłaściwy. To, że istnieje Pomazaniec który według wiary Chrześcijańskiej miał za zadanie zbawić ludzkość nie oznacza, że nie istnieli lub nie będą istnieć inni Pomazańcy, mający inne zadania. Chodzi o to, że Pomazańcy to ludzie namaszczeni przez Boga do wykonania jakieś zadania przez Niego zleconego. To może być prorok, apostoł, król... lub ich dzisiejsi współcześnie odpowiednicy. Problem polega na tym, że dzisiaj oczywiście nie ma oficjalnego namaszczenia olejem Bożych wybrańców. No i pozostaje pytanie - jak udowodnić, że dany człowiek jest faktycznie namaszczony od Boga. Bo każdy jeden uważa, że to on ma specjalną rolę do wykonania.
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

ShadowLady86 pisze:
wtsarchive pisze:Ale przecież droga ShadowLady, ja nie napisałem, że oni byli nieprawdziwymi Pomazańcami. Napisałem, że oni stanowili pewien pierwowzór, zapowiedź, "cień tego co ma nadejść". Gdy przyszedł Chrystus to nie "skasował" jak to piszesz poprzednich, ale wypełnił to, co oni zapowiedzieli. Przez co nie było już potrzeby pojawiania się w przyszłości kolejnych Pomazańców, bo przyszedł już ten Właściwy, który oddał za nas swojex życie.
Ale dalej posługujesz się terminologią "właściwy" sugerującą, że są też Pomazańcy niewłaściwy. To, że istnieje Pomazaniec który według wiary Chrześcijańskiej miał za zadanie zbawić ludzkość nie oznacza, że nie istnieli lub nie będą istnieć inni Pomazańcy, mający inne zadania.
Pismo nic nie mówi, że po Jezusie mieli się pojawić inni ludzie zasługujący na tytuł Pomazańców. Mówi natomiast coś zgoła odwrotnego:

Mateusza 24:24 Powstaną bowiem fałszywi chrystusowie [gr. pseudochristoi, dosł. fałszywi pomazańcy] i fałszywi prorocy i dokonywać będą wielkich znaków i cudów, aby — o ile można — zwieść także wybranych

Łukasza 21:8 On zaś rzekł: Uważajcie, abyście nie zostali. Wielu bowiem przyjdzie w moim imieniu, mówiąc: Ja jestem, oraz: Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi

Jak rozpoznać fałszywego pomazańca lub fałszywego proroka? Jezus powiedział, że tacy będą między innymi mawiać "Czas się przybliżył". O tym drugim Biblia też mówi wyraźnie (nwt):

Pwt. Prawa 18:20-22 Jednakże prorok ośmielający się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, lub mówiący w imieniu innych bogów, ów prorok umrze. 21 A jeśli powiesz w swym sercu: „Skąd będziemy wiedzieć, którego słowa nie mówił Jehowa?”, 22 to gdy prorok mówi wimieniu Jehowy i słowo to się nie sprawdzi ani nie spełni, jest to słowo, którego nie mówił Jehowa. Prorok mówił je zzuchwalstwa. Nie wolno ci się go ulęknąć’.

Ileż to razy dzisiejsi fałszywi pomazańcy wypowiadali w imieniu Jehowy słowa, którego on im nie nakazał, a które się nie sprawdziło? Dziesiątki razy.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Tylko sam sobie strzelasz w stopę, bo pisząc tak jednocześnie twierdzisz, że macie w swoich szeregach 15 tysięcy Chrystusów. To chyba musi być jakiś rekord :mrgreen:
Błąd. Mamy w swoich szeregach 15 tysięcy pomazańców a nie Chrystusów. Mciąż mylisz określenie z tytułem.
wtsarchive pisze:Nie jest to dla mnie nic nowego, że podstawowe biblijne kwestie są dla ŚJ dziwne. Być namaszczonym duchem, a być wyznaczonym przez Boga Pomazańcem to dwie różne rzeczy.
Idąc Twoim przykładem - otrzymać prawo jazdy które upoważnia do bycia kierowcą to nie to samo co tytułować się konkretnie osobistym kierowcą np. prezydenta.
Łaaaa! Ale wzniosłeś się na wyżyny z tym przykładem. Pomazanie ZAWSZE jest z góry od Boga więc nie ma znaczenia jakiego rodzaju kierowanie ci zaproponowano. Namaszczenie to inaczej wyznaczenie do konkretnego zadania. Namaszczeni w NT są wyznaczeni do jednego akurat zadania. Ot i cała filozofia, które jest 'tajemnicą' dla odstępców.
Pismo nic nie mówi, że po Jezusie mieli się pojawić inni ludzie zasługujący na tytuł Pomazańców.
Tak też wierzą ŚJ. Bo jak pisałem wielokrotnie, odróżniają Pomazańca - Jezusa od pomazańców- uczniów Jezusa. I Jak w pierwszym przypadku chodzi o TYTUŁ tak w drugim NIE.
Dlatego ŚJ nie wierzą, że mieli się pojawić Pomazańcy w sensie tytularnym. W literaturze ŚJ o pomazańcach-uczniach Jezusa piszą z małej litery.
To kolejna zagwózdka, której nie ominiesz, ale swoją niewiedzą będziesz się nam tu chwalił.
wtsarchive pisze:Jak rozpoznać fałszywego pomazańca lub fałszywego proroka? Jezus powiedział, że tacy będą między innymi mawiać "Czas się przybliżył".
A kiedykolwiek, wg. wtsarchive, czas się przybliży? Skoro uczniowie Jezusa zadali pytanie po czym poznać bliskość końca, a ten w odpowiedzi podał znaki to znaczy, że w pewnym okresie MOŻNA powiedzieć, że czas się przybliżył. Jednak, gdy znaków jeszcze nie ma, to mówienie tak, jest zwodnicze, i to miał na myśli Jezus ostrzegając przed takimi.
Inaczej mamy paradoks, bo z jednej strony Jezus podaje znaki, aby rozpoznać zbliżający się koniec, a zdrugiej nie należy mówić, że koniec jest bliski. W takie absurdy zapędzić się mogą tylko odstępcy.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:A Jezus ostrzegał hmm .. dlaczego jak byłem Świadkiem nie dociera do ciebie takie oczywiste sprawy?
Nowa Biblia Gdańska ciekawie to oddaje
Mat 24:24
Bo powstaną fałszywi pomazańcy i fałszywi prorocy, i będą wydawać wielkie znaki oraz niezwykłe zjawiska, tak aby, skoro niezbite, wprowadzić w błąd i wybranych."
Oczywiście. Kto wie, może ty jesteś takim fałszywym pomazańcem, albo wtsarchive. Co komu siedzi w duszy wie tylko On sam i Bóg.
Gdybym znał Biblię nigdy nie poszedłbym do tej organizacji. Od razu zaświeciłoby mi sięświatełko gdybym usłyszał grono pomazańców przewodzi wielkiemu dziełu
I to usłyszałeś nie raz i nie dwa. Tylko teraz ściemniasz, że gdybyś wtedy... gdybyś wtedy... gdybyś wtedy...
Nie wierzę ci.
Hmm...? Ta ogólnoświatowa działalność może wydawać się wręcz cudem - tak też o tym myślałem
Znam 'pomazańców', którzy robią naprawdę cuda. Zajdź na spotkania charyzmatyków np. do Zielonoświątkowców. Wszyscy są pomazańcami, a i cuda na porządku dziennym. Ba! Niektórzy wręcz specjalizują się, aby zwodzić innych i np. 'głoszą' tylko ŚJ. Innym raczej od dzwona :-D
Zawsze intrygowało mnie jak byłem jeszcze świadkiem, dlaczego tyle osób na świecie zna i czyta Biblię a nie przychodzą do organizacji?
Odpowiedź jest prosta. Ludzie wolą łatwiznę.
Dziś chyba znam już odpowiedź na to pytanie. Po prosu nie przychodzą tłumnie właśnie dlatego że znają Biblię, a ona pozwala zidentyfikować organizację ŚJ jako fałszywego pomazańca, który pod przykrywką zwykłej przypowieści o niewolniku z której zrobił proroctwo zajął sprytnie i podstępnie miejsce Chrystusa i teraz to on pośredniczy najpierw musisz przyjść do niewolnika, tylko on jest kanałem między Bogiem a ludźmi no ok między Chrystusem a ludźmi. Jeżeli jesteś ŚJ wydaje Ci się że jest inaczej, że ja opowiadam bzdury. Zapytaj sam siebie Czy dziś kiedy za chwilę nastanie armagedon - można bez organizacji zostać zbawionym?
Czy da się go przeżyć nie będąc im (niewolnikowi - ciału kierowniczemu) bezwzględnie posłusznym?
Bez sensu. Na ogół ludzie nie znają Biblii. Znający są w zdecydowanej mniejszości. Zajdź do sąsiada i zapytaj o podstawowe informacje np. czy wierzy w zmartwychwstanie, czy wie co to królestwo Boże, albo na czym będzie polegał koniec świata. Wyjdzie ich świadomość i wiedza Biblijna. Niech nie zwiedzie cię istnienie forum. Na forach, są to na ogól wciąż jedni i ci sami ludzie. Tylko często pod innymi nickami. Sąd mylne wrażenie mnogości 'znawców' Biblii.

A ty, co robisz, aby przeżyć armagedon? Podzielisz się ze mną tą wiedzą?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

Bobo pisze:Mamy w swoich szeregach 15 tysięcy pomazańców a nie Chrystusów.
Tyle że Pomazaniec, Mesjasz i Chrystus to to samo słowo w różnych językach.
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

Bobo pisze:Tak też wierzą ŚJ. Bo jak pisałem wielokrotnie, odróżniają Pomazańca - Jezusa od pomazańców- uczniów Jezusa. I Jak w pierwszym przypadku chodzi o TYTUŁ tak w drugim NIE.
Dlatego ŚJ nie wierzą, że mieli się pojawić Pomazańcy w sensie tytularnym. W literaturze ŚJ o pomazańcach-uczniach Jezusa piszą z małej litery.
To kolejna zagwózdka, której nie ominiesz, ale swoją niewiedzą będziesz się nam tu chwalił
Z formularza S-21 wynika coś zgoła innego:

Obrazek
Bobo pisze:
wtsarchive pisze:Jak rozpoznać fałszywego pomazańca lub fałszywego proroka? Jezus powiedział, że tacy będą między innymi mawiać "Czas się przybliżył".
A kiedykolwiek, wg. wtsarchive, czas się przybliży? Skoro uczniowie Jezusa zadali pytanie po czym poznać bliskość końca, a ten w odpowiedzi podał znaki to znaczy, że w pewnym okresie MOŻNA powiedzieć, że czas się przybliżył. Jednak, gdy znaków jeszcze nie ma, to mówienie tak, jest zwodnicze, i to miał na myśli Jezus ostrzegając przed takimi.
Inaczej mamy paradoks, bo z jednej strony Jezus podaje znaki, aby rozpoznać zbliżający się koniec, a zdrugiej nie należy mówić, że koniec jest bliski. W takie absurdy zapędzić się mogą tylko odstępcy.
To zadziwiające jak potrafisz zanegować niewygodny fragment Pisma i sprowadzić go do pojęcia "paradoksu" i "absurdu". Skoro Jezus tak powiedział to znaczy, że należy to wziąć pod uwagę. I koniec. A nie wymyślać sobie pokrętne wytłumaczenia dlaczego mógł mieć na myśli to albo owo.

A Jezus mówił wyraźnie: „Nie wasza to rzecz poznać czasy lub pory, które Ojciec objął swoją władzą orzekania". To zdanie, w połączeniu z ostrzeżeniem, że przyjdą fałszywi prorocy którzy będą mawiać "stosowny czas się przybliżył" (tak jak gdyby jednak poznali "czasy i pory" wbrew temu co powiedział Chrystus) jest jednoznaczne. Jeśli Świadkowie Jehowy mimo to uparcie twierdzą, że poznali "czasy i pory" (bo twierdzą, że żyjemy w czasie końca i w ich literaturze wielokrotnie pojawiały się zwroty typu "już niedługo", "jeszcze tylko kilka lat", "niewiele lat" itp.) to po prostu sami idealnie wpasowują się w to, przed czym Chrystus przestrzegał.
Bobo pisze:
Zawsze intrygowało mnie jak byłem jeszcze świadkiem, dlaczego tyle osób na świecie zna i czyta Biblię a nie przychodzą do organizacji?
Odpowiedź jest prosta. Ludzie wolą łatwiznę.
Odpowiedź jest prosta. Ludzie wolą nie żyć w obłudzie, tylko w prawdzie.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

ShadowLady86 pisze:Tyle że Pomazaniec, Mesjasz i Chrystus to to samo słowo w różnych językach.
Oczywiście! Jednak dla rozróżnienia w Biblii, gdy chodzi o Pomazańca Jezusa to jest TYTUŁEM. Natomiast gdy ktoś z uczniów Jezusa jest pomazańcem to nie ma takiego tytułu. Mowa tylko, że są... (w formie czasownika) pomazani.
Dlatego jest np.: słowo - gdy masz na myśli jakikolwiek wyraz ze słownika, ale jest też Słowo (tytuł), gdy masz na myśli Jezusa. Jest matka, ale dla katolików jest Matka Boska (tytuł), jest kotlarz, czyli człowiek, który robi kotły, ale jest też Kotlarz (nazwisko, tytuł) sąsiada, jest krawiec ale jest też Krawczyk Dratewka, gdy masz na myśli kogoś konkretnego/wyjątkowego o tym zawodzie, jest sędzia ale jest też Sędzia (po hebr. Dan) gdy masz na myśli konkretną osobę o takim imieniu.
Tak więc, co innego pomazaniec a co innego Pomazaniec, gdy masz na myśli Chrystusa.
wtsarchive chce z tego zrobić coś, co źle świadczyłoby o ŚJ, jednak jest w głębokim błędzie, coś kombinuje ale... nikomu nie zaimponuje, no chyba, że podobnym odstępcom jak on, gdyż oni na ogół żerują na swojej niechęci?/nienawiści? do ŚJ. Więc byleby co, ale mają nieodparte parcie na wymyślanie bzdur.
Oszołomstwu mówię NIE!

daglezja77
Posty: 2079
Rejestracja: 13 cze 2008, 23:48

Post autor: daglezja77 »

Bobo pisze:
ShadowLady86 pisze:Tyle że Pomazaniec, Mesjasz i Chrystus to to samo słowo w różnych językach.
Oczywiście! Jednak dla rozróżnienia w Biblii, gdy chodzi o Pomazańca Jezusa to jest TYTUŁEM. Natomiast gdy ktoś z uczniów Jezusa jest pomazańcem to nie ma takiego tytułu. Mowa tylko, że są... (w formie czasownika) pomazani.
Dlatego jest np.: słowo - gdy masz na myśli jakikolwiek wyraz ze słownika, ale jest też Słowo (tytuł), gdy masz na myśli Jezusa. Jest matka, ale dla katolików jest Matka Boska (tytuł), jest kotlarz, czyli człowiek, który robi kotły, ale jest też Kotlarz (nazwisko, tytuł) sąsiada, jest krawiec ale jest też Krawczyk Dratewka, gdy masz na myśli kogoś konkretnego/wyjątkowego o tym zawodzie, jest sędzia ale jest też Sędzia (po hebr. Dan) gdy masz na myśli konkretną osobę o takim imieniu.
Tak więc, co innego pomazaniec a co innego Pomazaniec, gdy masz na myśli Chrystusa.
wtsarchive chce z tego zrobić coś, co źle świadczyłoby o ŚJ, jednak jest w głębokim błędzie, coś kombinuje ale... nikomu nie zaimponuje, no chyba, że podobnym odstępcom jak on, gdyż oni na ogół żerują na swojej niechęci?/nienawiści? do ŚJ. Więc byleby co, ale mają nieodparte parcie na wymyślanie bzdur.
Dratewka to chyba był Szewczyk.. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Z formularza S-21 wynika coś zgoła innego:
Litości...! Nie zauważyłeś, że każde zdanie zaczyna się od dużej litery? Duża litera jest stosowana nie tylko do tytułu, ale na początku zdania wpisu/opisu. I tak na przykład zdanie: 'Kierujący pojazdem Sobiesław Zasada pierwszy dojechał do mety!' oznacza, że pierwsze słowo: Kierujący, napisane z dużej litery, oznacza, że to tytuł? Nie, to pierwsze słowo, które z założenia pisze się z dużej litery. Wymyślasz nieprawdy byleby dogryźć SJ. Brzydko i nieuczciwie.
To zadziwiające jak potrafisz zanegować niewygodny fragment Pisma i sprowadzić go do pojęcia "paradoksu" i "absurdu".
To zadziwiające, jak potrafisz spreparować wyrwany z kontekstu fragment, byleby zaszkodzić drugim.
wtsarchive pisze:A Jezus mówił wyraźnie: „Nie wasza to rzecz poznać czasy lub pory, które Ojciec objął swoją władzą orzekania". To zdanie, w połączeniu z ostrzeżeniem, że przyjdą fałszywi prorocy którzy będą mawiać "stosowny czas się przybliżył" (tak jak gdyby jednak poznali "czasy i pory" wbrew temu co powiedział Chrystus) jest jednoznaczne. Jeśli Świadkowie Jehowy mimo to uparcie twierdzą, że poznali "czasy i pory" (bo twierdzą, że żyjemy w czasie końca i w ich literaturze wielokrotnie pojawiały się zwroty typu "już niedługo", "jeszcze tylko kilka lat", "niewiele lat" itp.) to po prostu sami idealnie wpasowują się w to, przed czym Chrystus przestrzegał.
W prosty sposób zaprzeczyłeś teraz Jezusowi. Skoro podał ZNAK to znaczy, że ten znak ma być widoczny. A jeśli widoczny to i rozpoznany. Po co znak, skoro wg. NIGDY nie powiesz, że to już blisko?
Jezus zaznaczył:

Podobnie też wy, gdy to wszystko ujrzycie, wiedzcie, że jest on blisko, udrzwi. (Mat 24:33)

Najwyraźniej TY z taką filozofią NIGDY nie powiesz, że Królestwo jest blisko, bo błędnie zrozumiałeś wypowiedź 'czas się przybliżył'.

Podam przykład:
Mam ostrzega synka, który pierwszy raz jedzie sam autobusem do swojego dziadka: Kiedy ktoś powie, że zaraz będziesz wysiadał, nie wierz, ale jak zobaczysz po lewej stronie las, a po prawej drewnianą stodołę, i gdy miniesz most na rzece to wiedz, że wtedy możesz wysiadać na najbliższym przystanku.

Takie ostrzeżenie nie sugeruje, że syn NIGDY nie ma się zorientować, kiedy koniec podróży. Jednak, gdyby ktoś twierdził, że zbliża się koniec, ale nie byłoby umówionych znaków, wtedy należy zignorować takie nawoływania. Jednak w połączeniu ze znakami to co innego.
Podobnie Jezus. Nakazał swoim uczniom wyczekiwać końca. Jednak wiedząc, że fałszywi Chrystusowie, będą zwodzić, więc podał ZNAK. Jeśli w połączeniu ze znakiem ktoś mowi, że to blisko, wtedy nie ignoruj tego.
wtsarchive swoją filozofią zasugerował teraz czytelnikom, że NIKT NIGDY nie powinien mówić, że koniec jest bliski. Jak już, to raczej przypomina innego rodzaju odstępców, którzy uderzają w drugą skrajność, o których pisał Piotr:

Albowiem to przede wszystkim wiecie, że wdniach ostatnich przyjdą szydercy ze swym szyderstwem, postępujący według własnych pragnień 4 imówiący: „Gdzie jest ta jego obiecana obecność? Przecież od dnia, gdy nasi praojcowie zapadli wsen śmierci, wszystko trwa dokładnie tak, jak od początku stworzenia”. (2 Piotra 3:3,4)

Wniosek? Jedni fałszywi pomazańcy będą twierdzić, że nie można ustalić czy koniec jest bliski (choć Jezus zapodał znaki rozpoznawcze), inni odstępcy będą szydzić, że w ogóle koniec kiedykolwiek nadejdzie. I tacy i drudzy zwodzą. Jezus zalecał WYPATRYWAĆ końca.

Do jakiej grupy zaliczasz się wtsarchive? Zwodzisz w którą stronę? Czekać? Wypatrywać? Odpuścić czekanie? :-P
Odpowiedź jest prosta. Ludzie wolą nie żyć w obłudzie, tylko w prawdzie.
Wszystko obrócisz przeciwko ŚJ. Uważasz, że te miliardy ludzi nie znających Biblii żyją... w prawdzie? Twojej prawdzie, tak jak ty ją rozumiesz? Brednie. Powiedz 'prawdę' (swoją oczywiście) wyznawcom buddyzmu. Pojedź do Chin i im głoś 'swojego' Chrystusa. Po pięciu minutach cię zastrzelą a zwłoki wystawią na widok publiczny. A ja wtedy skwituję: no cóż, Chińczycy wolą, żyć w prawdzie niż w ułudzie.
Jednak NIGDY jako swoisty pomazaniec nie pojedziesz ani do Chin, ani nawet w swoim zborze nie wychylisz się, co myślisz, w co wierzysz, co na forach anonimowo głosisz. Tak wygląda twoja 'prawda'.
I oczywiście oburzasz się, że ŚJ nie 'kochają' odstępców :-P
Przerażające co w ich umysłach się porobiło... :shock:
Oszołomstwu mówię NIE!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”