Pomazańcy - ambasadorzy zastępujący Chrystusa

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Pomazańcy - ambasadorzy zastępujący Chrystusa

Post autor: wtsarchive »

Słuchając nagranie z komitetu sądowniczego pewnej osoby padła kwestia "pomazańców". Jestem ciekawy jak nasi drodzy forumowi Świadkowie tłumaczą sobie fakt, iż w NT ani jedna osoba oprócz Jezusa Chrystusa nie została nazwana "pomazańcem" (bo przecież to słowo jest polskim tłumaczeniem greckiego słowa "christou"), podczas gdy oni nagle wyskoczyli z grupą 144 tys. pomazańców. 144 tys. chrystusów na czele z siedmioma, którzy w dodatku ogłosili się jedynimi dającymi "pokarm duchowy" całej ludzkości. Czy nie jest to czasem zabieranie chwały należnej tylko i wyłącznie Jezusowi?

Druga kwestia powiązana z tą pierwszą, 2 Kor. 5:20 wg PNŚ:

20 Jesteśmy więc ambasadorami zastępującymi Chrystusa, jak gdyby przez nas Bóg upraszał. Jako zastępujący Chrystusa prosimy: „Pojednajcie się z Bogiem”.

Jakim prawem zostało w tym wersecie użyte słowo "zastępujący" podczas gdy praktycznie każdy inny przekład tłumaczy "hyper" na "w imieniu", ewentualnie "na miejscu" czy "w miejsce"? Ano takim, że dla ŚJ Jezus ma pozycjędrugorzędną, natomiast "zastępują" go na ziemi "pomazańcy", którzy mają władzę absolutną jako "strażnicy doktryny".

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Słuchając nagranie z komitetu sądowniczego
Podsłuchując, ściślej mówiąc.
wtsarchive pisze:Jestem ciekawy jak nasi drodzy forumowi Świadkowie tłumaczą sobie fakt, iż w NT ani jedna osoba oprócz Jezusa Chrystusa nie została nazwana "pomazańcem" (bo przecież to słowo jest polskim tłumaczeniem greckiego słowa "christou")
Nie przygotowałeś się dobrze a zaczynasz od zarzutów ;-)
Po pierwsze, greckie CHRISTON to OFICJALNY TYTUŁ stosowany wyłącznie do Jezusa, natomiast inne słowo (pochodne) to CHRISAS czyli... namaszczenie, pomazanie. Dlatego o chrześcijanach namaszczonych duchem nie mówi się, że są Chrystusami.
Kilka cytatów:

Ale tym, który gwarantuje, że wy i my należymy do Chrystusa (gr. CHRISTON), i który nas namaścił (CHRISAS a nie CHRISTON), jest Bóg (2 Kor 1:21)

Awy macie namaszczenie (CHRISMA) od świętego; wszyscy macie wiedzę. (1 Jana 2:20)

Awwas pozostaje namaszczenie (CHRISMA), któreście od niego otrzymali, inie potrzebujecie, żeby ktoś was nauczał; ale jak namaszczenie (CHRISMA) od niego uczy was owszystkim ijest prawdziwe, anie jest kłamstwem, ijak was nauczyło, pozostawajcie wjedności znim. (1 Jana 1:27)

Różnica jest widoczna gołym okiem. Nazywać kogoś pomazańcem bo został przez Boga pomazany nie jest jakąś próbą odebrania chwały Chrystusowi, gdyż pomazaniec nie jest... TYM Chrystusem.
Jeśli się upierasz przy tym absurdzie, to gdy ktoś dla Ciebie obcy podejdzie i zwróci się do ciebie: 'proszę Pana, jak dojść do...' - podobnie odbierasz chwałę Jezusową, gdyż mamy tylko jednego PANA, Jezusa, więc nie powinieneś stosować do siebie tego tytułu. Oczywiście byłby to absurd, tak argumentować.
Tylko, ze TU i TERAZ Pan wtarchive dokładnie chce to zasugerować odnośnie ŚJ. Obrzydlistwo.
Nawiasem mówiąc, czy wtarchive uważa, że jest namaszczony duchem od Boga? Jeśli tak, to... jesteś twoim tokiem rozumowania, Chrystusem. Ja tylko dodałbym, że fałszywym.
wtsarchive pisze:Jakim prawem zostało w tym wersecie użyte słowo "zastępujący" podczas gdy praktycznie każdy inny przekład tłumaczy "hyper" na "w imieniu", ewentualnie "na miejscu" czy "w miejsce"?
Jakim prawem pytasz? Może takim samym prawem jak to, które pozwala ci podsłuchiwać komitety sadownicze, wykradać i publikować publicznie materiały opatrzone znakiem (c). Żeby mówić o prawie trzeba najpierw to prawo... ;-)
Ale do rzeczy, znów niejaki Pan wtarchive stosuje miałkie argumenty, aby jakieś wydumane zło przypisać ŚJ. Jak widzę, odstępcy są bardzo 'płodni' w wymyślaniu błędów.
praktycznie każdy inny przekład tłumaczy "hyper" na "w imieniu", ewentualnie "na miejscu" czy "w miejsce"
Sprawdziłeś 'po łebkach'. Oto przekłady, które robią ci: a ku! ku!:

Jesteśmy więc posłani w zastępstwie Chrystusa jako przedstawiciele Boga, który przez nas zachęca. W zastępstwie Chrystusa prosimy więc: Pojednajcie się z Bogiem! - Edycja Świętego Pawła

Dlatego wmiejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; wmiejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się zBogiem. - Warszawska

Dlatego jesteśmy przedstawicielstwem Mesjasza; rzeczywiście przez nas przedstawia Bóg swe wezwanie. Otóż wzywamy wimieniu Mesjasza: „Pojednajcie się zBogiem! - Komentarz Żydowski do NT

Zamiast Chrystusa niesiemy więc poselstwo, jakby [samego] Boga, który przez nas wzywa; zamiast Chrystusa błagamy: Dajcie się pojednać się z Bogiem. - Ewangeliczny Instytut Biblijny
Ano takim, że dla ŚJ Jezus ma pozycjędrugorzędną, natomiast "zastępują" go na ziemi "pomazańcy", którzy mają władzę absolutną jako "strażnicy doktryny".
Wniosek błędny, paskudnie złośliwy i dlatego szkodliwy. Al akurat Ty nie potrafisz inaczej...
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
David77
Posty: 3719
Rejestracja: 19 mar 2011, 11:07
Lokalizacja: MÜNCHEN

Post autor: David77 »

wtsarchive,

Jakim prawem zostało w tym wersecie użyte słowo "zastępujący" podczas gdy praktycznie każdy inny przekład tłumaczy "hyper" na "w imieniu", ewentualnie "na miejscu" czy "w miejsce"? Ano takim, że dla ŚJ Jezus ma pozycjędrugorzędną, natomiast "zastępują" go na ziemi "pomazańcy", którzy mają władzę absolutną jako "strażnicy doktryny".
Ma do ciebie prośbę najpierw sprawdź w słownikach znaczenie przyimka Ὑπὲρ a później zabieraj głos . Z tego co skopiowałeś już widzę że o roli przyimków w grece NT nie masz zielonego pojęcia . W słownikach jak i podręcznikach poświęconych grece biblijnej często pisze ,, Przyimek Ὑπὲρ łączy się z gen jak acc wobec tego w zależności jakim przypadku występuje jego znaczenie będzie miało inny wydźwięk .
יֵּשׁוּעַ הוּא הָאָדוֹן

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Bobo pisze:
Wniosek błędny, paskudnie złośliwy i dlatego szkodliwy. Al akurat Ty nie potrafisz inaczej...
EMET:
Jak to się mawia: >te typy tak mają<&#8230; :-(

Pamiętam, jak niejaki User 'mirek' [vel 'therapon'] gromko stawiał zarzut nadużycia translatorskiego w oddaniu w 'PNŚ': &#8222;od domu do domu&#8221;; okraszając przy tym nieodzownym 'sosem': &#8222;kłamstwa Brooklynu i Strażnicy&#8221;. Jednak... poprzez przytoczenie owemu panu z niejednej interlinii angielskiej [nie od ŚJ!], że takie oddanie jest ze wszech miar poprawnym&#8230; ów pan &#8222;zmieszał się nieco&#8221; [eufemizm].

Z kolei, mamy inne powiedzenie: &#8222;Jak nie kijem go, to - pałką, ew. obrzucić kamieniami&#8221;.
Ten pan o nicku na &#8222;w&#8221; - zawsze 'z zanadrza coś wyciągnie': jak nie w argumentacji odn, sformułowania &#8222;zastępujący&#8221; [z 2Kor 5:20], to i inne &#8222;kwestie&#8221; się znajdą. Wiemy, że są tacy, którzy wręcz &#8222;na poczekaniu&#8221; i &#8222;jak z rękawa&#8221; oraz &#8222;jak króliki z kapelusza&#8221;...

I Ty, 'Bobo', i ja: dobrze wiemy, że teraz tutaj pan o nicku na &#8222;w&#8221; jest tylko żałosnym powielaczem z &#8222;przyjaznych&#8221; ŚJ stron, nie zaś jakimś samodzielnym znawcą greki, który potrafi wyciągać własne wnioski merytoryczne. Przynajmniej, zanim coś 'przesztancuje' - wraz z nieodzownym komentarzem - powinien uprzednio sprawdzić i się upewnić,czy sam nie naraża się na śmieszność [przynajmniej]. Który jednak &#8222;sztancownik&#8221; i bezmyślnie przekopiowujący - takowym sprawdzającym jest? Pytanie z rodzaju... retoryczne. :-D

Stephanos, ps. EMET

EMECIE, proszę się powstrzymać od pisania takich zwrotów - żałosnym powielaczem
Ostatnio zmieniony 26 maja 2016, 22:19 przez EMET, łącznie zmieniany 1 raz.
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

EMET pisze:I Ty, 'Bobo', i ja: dobrze wiemy, że teraz tutaj pan o nicku na &#8222;w&#8221; jest tylko żałosnym powielaczem z &#8222;przyjaznych&#8221; ŚJ stron, nie zaś jakimś samodzielnym znawcą greki, który potrafi wyciągać własne wnioski merytoryczne.
Za to jest 'specjalistą' od dokuczania ŚJ. Może kiedyś mu dadzą medal za to od jakiegoś... diabła? :-D
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

EMET pisze:I Ty, 'Bobo', i ja: dobrze wiemy, że teraz tutaj pan o nicku na &#8222;w&#8221; jest tylko żałosnym powielaczem z &#8222;przyjaznych&#8221; ŚJ stron, nie zaś jakimś samodzielnym znawcą greki, który potrafi wyciągać własne wnioski merytoryczne. Przynajmniej, zanim coś 'przesztancuje' - wraz z nieodzownym komentarzem - powinien uprzednio sprawdzić i się upewnić,czy sam nie naraża się na śmieszność [przynajmniej]. Który jednak &#8222;sztancownik&#8221; i bezmyślnie przekopiowujący - takowym sprawdzającym jest? Pytanie z rodzaju... retoryczne. :-D

Stephanos, ps. EMET
Panie Stephanos, ps. EMET, podobno masz mnie na swojej sławnej MLI, a jednak się odzywasz? Jak to, własne ideały łamiesz? No i oczywiście jedyne na co Cię stać, to epitety (swoją drogą pytanie do administracji czy EMET ma tutaj status "świętej krowy" że może ludzi obrażać słownie kiedy mu się to rzewnie podoba?). Przykre, że mienisz się takim znawcą, a nie potrafisz prowadzić normalnej, merytorycznej dyskusji. Dla Twojej wiedzy powyższy post powstał tylko i wyłącznie o moje własne przemyślenia, ani jedno zdanie nie zostało znikąd jak to piszesz "powielone". Wiem, to może być dla Ciebie szokujące, że Ci kierowani (według Ciebie) przez szatana podli "odstępcy" mogą w ogóle dochodzić samodzielnie do jakichkolwiek wniosków na podstawie Biblii, ale musisz zmierzyć się jakoś z tą przerażającą perspektywą. Może uczyń to tematem swojego wieczoru wielbienia w gronie rodziny gdy będziesz oglądał w telewizorze przemówienia członków CK występujących w Waszej uwielbianej internetowej telewizji :).
Bobo pisze: Ale tym, który gwarantuje, że wy i my należymy do Chrystusa (gr. CHRISTON), i który nas namaścił (CHRISAS a nie CHRISTON), jest Bóg (2 Kor 1:21)

Awy macie namaszczenie (CHRISMA) od świętego; wszyscy macie wiedzę. (1 Jana 2:20)

Awwas pozostaje namaszczenie (CHRISMA), któreście od niego otrzymali, inie potrzebujecie, żeby ktoś was nauczał; ale jak namaszczenie (CHRISMA) od niego uczy was owszystkim ijest prawdziwe, anie jest kłamstwem, ijak was nauczyło, pozostawajcie wjedności znim. (1 Jana 1:27)
Ja piszę o nadużywaniu przez ŚJ słowa "pomazaniec" (christon), a Ty mi wyskakujesz z innym słowem, typowe wyminięcie tematu. Czyli wg Ciebie ŚJ nie uważają nikogo oprócz Jezusa Chrystusa za "pomazańców" (christon)?
Bobo pisze:Sprawdziłeś 'po łebkach'. Oto przekłady, które robią ci: a ku! ku!:
Ani jeden z przytoczonych przez Ciebie przekładów nie pisze o "ambasadorach zastępujących Chrystusa".
Bobo pisze: Jeśli się upierasz przy tym absurdzie, to gdy ktoś dla Ciebie obcy podejdzie i zwróci się do ciebie: 'proszę Pana, jak dojść do...' - podobnie odbierasz chwałę Jezusową, gdyż mamy tylko jednego PANA, Jezusa, więc nie powinieneś stosować do siebie tego tytułu. Oczywiście byłby to absurd, tak argumentować.
Dla ŚJ wszystko co jest nie po ich myśli to absurd, to dla mnie żadna nowość. Rozumiem zatem idąc Twoim tokiem rozumowania, że mam prawo nazwać kogoś "Bogiem", bo przecież nie chodzi mi o tego jedynego Boga? To jest właśnie absurd. Słowo Chrystus odnosi się w NT TYLKO do Jezusa Chrystusa i żadna ilość tłumaczenia sięz tego czemu tego słowa nadużywacie tego nie zmieni. No chyba że jakiśwerset przeoczyłem, pokaż mi zatem chociaż jeden fragment gdzie w NT używa sięw stosunku do kogokolwiek słówka pomazaniec (christo), a posypuję głowę popiołem (przy okazji poszukaj mi gdzie w NT znajdujemy zwrot "Ciało Kierownicze" bo szukałem, szukałem i nie mogłem znaleźć :roll:)

Awatar użytkownika
David77
Posty: 3719
Rejestracja: 19 mar 2011, 11:07
Lokalizacja: MÜNCHEN

Post autor: David77 »

wtsarchive,
w NT TYLKO do Jezusa Chrystusa i żadna ilość tłumaczenia sięz tego czemu tego słowa nadużywacie tego nie zmieni.
Jako nie świadek powiem ci błądzisz , jak się wytłumaczysz jeżeli Bobo zapyta cię co oznacza słowo Pomazaniec ? i czy tylko Jezus został pomazany ( namaszczony ) ?
&#1497;&#1468;&#1461;&#1513;&#1473;&#1493;&#1468;&#1506;&#1463; &#1492;&#1493;&#1468;&#1488; &#1492;&#1464;&#1488;&#1464;&#1491;&#1493;&#1465;&#1503;

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

No dobra, w NT tylko Jezus nazywany jest Pomazańcem. Ale w ST Pomazańcami, czyli Chrystusami określano wiele osób. Królów, kapłanów, proroków itd. Wzięło się to z tego, że danego człowiek dosłownie "mazano" świętym olejem po czole na znak tego, że jest sługą Boga.
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

David77 pisze:Jako nie świadek powiem ci błądzisz , jak się wytłumaczysz jeżeli Bobo zapyta cię co oznacza słowo Pomazaniec ? i czy tylko Jezus został pomazany ( namaszczony ) ?
Słowo "pomazaniec" jest synonimem słowa "Chrystus" i tyle. W NT używa się go tylko i wyłączeni w odniesieniu do Pana Jezusa. Twierdzenie, że wolno je sobie przywłaszczyć i przypisać jakiejś konkretnej grupie ludzi (gdzie nie ma ŻADNYCH dowodów że ta grupa ludzi jest faktycznie namaszczona przez Boga) jest grubym nadużyciem, nie uważasz?
ShadowLady86 pisze:No dobra, w NT tylko Jezus nazywany jest Pomazańcem. Ale w ST Pomazańcami, czyli Chrystusami określano wiele osób. Królów, kapłanów, proroków itd. Wzięło się to z tego, że danego człowiek dosłownie "mazano" świętym olejem po czole na znak tego, że jest sługą Boga.
Owszem, ale czy czasem ci wszyscy pomazańcy z ST nie byli pierwowzorem, zapowiedzią pojawienia się prawdziwego Pomazańca - Jezusa Chrystusa? Gdy przyszedł Jezus ta rola została spełniona. I jeśli teraz ktoś o sobie mówi, że jest pomazańcem (Chrystusem) to najzwyczajniej w świecie bluźni.

Awatar użytkownika
David77
Posty: 3719
Rejestracja: 19 mar 2011, 11:07
Lokalizacja: MÜNCHEN

Post autor: David77 »

wtsarchive,
Słowo "pomazaniec" jest synonimem słowa "Chrystus" i tyle. W NT używa się go tylko i wyłączeni w odniesieniu do Pana Jezusa. Twierdzenie, że wolno je sobie przywłaszczyć i przypisać jakiejś konkretnej grupie ludzi (gdzie nie ma ŻADNYCH dowodów że ta grupa ludzi jest faktycznie namaszczona przez Boga) jest grubym nadużyciem, nie uważasz?
Z tego co ja się uczyłem i co również poświadczają słowniki grecki rzeczownik &#935;&#961;&#953;&#963;&#964;&#8057;&#962; znaczy : Pomazany , namaszczony , pomazaniec . Tak ten rzeczownik jest definiowany w słownikach .

Jezus nie został wybrany na Króla przez pomazanie świętym olejkiem lecz Duchem św .
nie ma ŻADNYCH dowodów że ta grupa ludzi jest faktycznie namaszczona przez Boga) jest grubym nadużyciem, nie uważasz?
A to już inna sprawa , uważam że słowa które były pisane przez apostołów nie uległy z czasem zmianie jako nowe światło .
&#1497;&#1468;&#1461;&#1513;&#1473;&#1493;&#1468;&#1506;&#1463; &#1492;&#1493;&#1468;&#1488; &#1492;&#1464;&#1488;&#1464;&#1491;&#1493;&#1465;&#1503;

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

A Jezus ostrzegał hmm .. dlaczego jak byłem Świadkiem nie dociera do ciebie takie oczywiste sprawy?
Nowa Biblia Gdańska ciekawie to oddaje
Mat 24:24
Bo powstaną fałszywi pomazańcy i fałszywi prorocy, i będą wydawać wielkie znaki oraz niezwykłe zjawiska, tak aby, skoro niezbite, wprowadzić w błąd i wybranych."
Gdybym znał Biblię nigdy nie poszedłbym do tej organizacji. Od razu zaświeciłoby mi sięświatełko gdybym usłyszał grono pomazańców przewodzi wielkiemu dziełu
Hmm...? Ta ogólnoświatowa działalność może wydawać się wręcz cudem - tak też o tym myślałem

Zawsze intrygowało mnie jak byłem jeszcze świadkiem, dlaczego tyle osób na świecie zna i czyta Biblię a nie przychodzą do organizacji? Dziś chyba znam już odpowiedź na to pytanie. Po prosu nie przychodzą tłumnie właśnie dlatego że znają Biblię, a ona pozwala zidentyfikować organizację ŚJ jako fałszywego pomazańca, który pod przykrywką zwykłej przypowieści o niewolniku z której zrobił proroctwo zajął sprytnie i podstępnie miejsce Chrystusa i teraz to on pośredniczy najpierw musisz przyjść do niewolnika, tylko on jest kanałem między Bogiem a ludźmi no ok między Chrystusem a ludźmi. Jeżeli jesteś ŚJ wydaje Ci się że jest inaczej, że ja opowiadam bzdury. Zapytaj sam siebie Czy dziś kiedy za chwilę nastanie armagedon - można bez organizacji zostać zbawionym?
Czy da się go przeżyć nie będąc im (niewolnikowi - ciału kierowniczemu) bezwzględnie posłusznym?

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

wtsarchive pisze:Owszem, ale czy czasem ci wszyscy pomazańcy z ST nie byli pierwowzorem, zapowiedzią pojawienia się prawdziwego Pomazańca - Jezusa Chrystusa? Gdy przyszedł Jezus ta rola została spełniona. I jeśli teraz ktoś o sobie mówi, że jest pomazańcem (Chrystusem) to najzwyczajniej w świecie bluźni.
A co, Dawid czy czy Aaron to byli nieprawdziwy Pomazaniec? Pomazaniec to osoba, którą Bóg naznaczył (pomazał) do spełnienia Jego woli. Aaron i Dawid mieli do spełnienia inną rolę, Jezus inną. Oczywiście ważniejszą, ale to nie oznacza, że on "skasował" wszystkich poprzednich Chrystusów. Tu nie ma kwestii bluźnierstwa, tylko kwestia wykazania, że Bóg mi zlecił jakieś zadanie. Oczywiście jeden drugiemu nie wierzy, że to właśnie do niego Bóg przemawia.
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

Awatar użytkownika
Lukian
Posty: 1704
Rejestracja: 02 lut 2015, 18:34
Kontakt:

Post autor: Lukian »

wtsarchive pisze: nie ma ŻADNYCH dowodów że ta grupa ludzi jest faktycznie namaszczona przez Boga
no chyba że chodzi o włączonych w Chrystusa przez chrzest:
1J 2:20 bt4 "Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą."
1J 2:27 bt4 "Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w nim tak, jak was nauczył."
Gal 4:6 " A ponieważ jesteście synami, Bóg wysłał do naszych serc Ducha swego Syna, który woła: &#8222;Abba, Ojcze!"
http://zrodlaobjawienia.blogspot.com/

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

ShadowLady86 pisze:
wtsarchive pisze:Owszem, ale czy czasem ci wszyscy pomazańcy z ST nie byli pierwowzorem, zapowiedzią pojawienia się prawdziwego Pomazańca - Jezusa Chrystusa? Gdy przyszedł Jezus ta rola została spełniona. I jeśli teraz ktoś o sobie mówi, że jest pomazańcem (Chrystusem) to najzwyczajniej w świecie bluźni.
A co, Dawid czy czy Aaron to byli nieprawdziwy Pomazaniec? Pomazaniec to osoba, którą Bóg naznaczył (pomazał) do spełnienia Jego woli. Aaron i Dawid mieli do spełnienia inną rolę, Jezus inną. Oczywiście ważniejszą, ale to nie oznacza, że on "skasował" wszystkich poprzednich Chrystusów. Tu nie ma kwestii bluźnierstwa, tylko kwestia wykazania, że Bóg mi zlecił jakieś zadanie. Oczywiście jeden drugiemu nie wierzy, że to właśnie do niego Bóg przemawia.
Ale przecież droga ShadowLady, ja nie napisałem, że oni byli nieprawdziwymi Pomazańcami. Napisałem, że oni stanowili pewien pierwowzór, zapowiedź, "cień tego co ma nadejść". Gdy przyszedł Chrystus to nie "skasował" jak to piszesz poprzednich, ale wypełnił to, co oni zapowiedzieli. Przez co nie było już potrzeby pojawiania się w przyszłości kolejnych Pomazańców, bo przyszedł już ten Właściwy, który oddał za nas swojex życie.
Lukian pisze: no chyba że chodzi o włączonych w Chrystusa przez chrzest:
1J 2:20 bt4 "Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą."
1J 2:27 bt4 "Co do was, to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, trwa w was i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo, ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem. Toteż trwajcie w nim tak, jak was nauczył."
Piękne i trafne cytaty. Ostatnie słowa z wersetu 27 pokazują wyraźnie po czym rozpoznać czy osoby te, które podają się za namaszczonych faktycznie nimi są.

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

ShadowLady86 pisze:No dobra, w NT tylko Jezus nazywany jest Pomazańcem. Ale w ST Pomazańcami, czyli Chrystusami określano wiele osób. Królów, kapłanów, proroków itd. Wzięło się to z tego, że danego człowiek dosłownie "mazano" świętym olejem po czole na znak tego, że jest sługą Boga.
EMET:
Mamy w grece NP takie wyrażenia dotyczące tematyki mającej związek z tym, co rozumiemy jako &#8222;pomazaniec&#8221;, &#8222;pomazany&#8221; itp.
(1) &#967;&#961;&#8150;&#963;&#956;&#945; &#8211; < chrisma > = &#8222;namaszczenie; pomazanie&#8221; ['Słownik Popowskiego', Vocatio, str. 657];
(2) &#935;&#961;&#953;&#963;&#964;&#953;&#945;&#957;&#8057;&#962; &#8211; < Christianos > = &#8222;należący do Pomazańca; związany z Chrystusem; chrześcijanin&#8221; [Popowski, tamże];
(3) &#935;&#961;&#953;&#963;&#964;&#8057;&#962; &#8211; < Christos > = &#8222;pomazany; namaszczony; pomazaniec; Chrystus, Mesjasz.&#8221; [Popowski, tamże];
(4) &#967;&#961;&#8055;&#969; &#8211; < chri&#333; > = &#8222;namaszczać; pomazać.&#8221; [Popowski, str. 660, tamże].
W grece LXX, mamy ponadto wyrażenie: &#967;&#961;&#8150;&#963;&#953;&#962; &#8211; < chrisis > = &#8222;1. smarowanie; wcieranie; 2 namaszczanie, LXX.&#8221; - IV Tom, 'Słownik Abramowiczówny', ed. 1965r., str. 644, lewa kolumna, 1 hasło od góry.

Jak piszesz, Adminko..
W 'Ks. SP' mamy np. taką wypowiedź z 1Sam 16:6: &#8222; A gdy przyszli, ujrzał Eliaba i od razu rzekł: &#8222;Doprawdy, jest przed Jehową jego pomazaniec&#8221; &#8221;.
Są to słowa proroka Bożego - 'Samuela' - wysłanego z zadaniem takim, aby namaścić Bożego wybrańca. Na określenie &#8222;pomazaniec&#8221;, mamy w tekście 'BH' - &#8206;&#1502;&#1456;&#1513;&#1473;&#1460;&#1497;&#1495;&#1469;&#1493;&#1465; [< m&#7498;šî&#7717;ô > /= < m&#7498;szîchô >/], od rdzennej formy --&#8206; &#1502;&#1464;&#1513;&#1473;&#1460;&#1497;&#1495;&#1463; -- < m&#257;šîă&#7717; > /= < m&#257;szîăch >/. W LXX - &#967;&#961;&#953;&#963;&#964;&#8056;&#962; - < christos >.
W ww. 12 i 13 czytamy: &#8222;12 Posłał więc i kazał mu przyjść. A był to rumiany młodzieniec o pięknych oczach i przystojny z wyglądu. Wtedy Jehowa rzekł: &#8222;Wstań, namaść go, bo to on!&#8221; 13 Toteż Samuel wziął róg z oliwą i namaścił go pośród jego braci. I od tego dnia zaczął na Dawida oddziaływać duch Jehowy. Później Samuel wstał i poszedł do Ramy.&#8221; ['PNŚ'].
odn. w. 12: &#8222;namaść go&#8221;, po hebr.: &#1502;&#1456;&#1513;&#1473;&#1464;&#1495;&#1461;&#1430;&#1492;&#1493;&#1468; -- < m&#7498;š&#257;&#7717;&#275;h&#251; > /= < m&#7498;sz&#257;ch&#275;h&#251; >/, wg rdzennego -- &#1502;&#1464;&#64298;&#1463;&#1495; -- < m&#257;šă&#7717; > /= < m&#257;szăch >/, na bazie rdzenia --&#8206; &#1502;&#1513;&#1473;&#1495; -- < m š &#7717; > /= < m sz ch >/. W w. 13 mamy frazę: &#1493;&#1463;&#1497;&#1468;&#1460;&#1502;&#1456;&#1513;&#1473;&#1463;&#1443;&#1495; < văjj&#301;šmă&#7717; > /= < văjj&#301;szmăch >/, poza spójnikiem, mamy na bazie tego samego wyr. rdzennego, co w w. 12.

Jeśli chodzi o LXX, to mamy: w. 12 - < chrison > od rdz.: < chri&#333; >; w. 13 - < echrisen > od tego samego rdzennego, co w w.12.

Wracając do greki NP, mamy --
Na bazie rdzennego < chrisma >, mamy 3 miejsca w 2 wersetach: 1 Jana 2:20, 27[2x].
1Ja 2:20: &#8222;A wy macie namaszczenie od świętego; wszyscy macie wiedzę.&#8221; ['PNŚ'].
1Ja 2:27: &#8222;A w was pozostaje namaszczenie, któreście od niego otrzymali, i nie potrzebujecie, żeby ktoś was nauczał; ale jak namaszczenie od niego uczy was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, pozostawajcie w jedności z nim.&#8221; ['PNŚ'].

Na bazie rdzennego < chri&#333; >, mamy takie oto miejsca: Łuk 4:18; Dz Ap 4:27; 10:38; 2Kor 1:21; Hebr 1:9. Poza miejscem 2Kor 1:21, pozostałe wersety traktują o 'namaszczeniu Jezusa' - tak.
Skupmy się na wersecie 2Kor 1:21: &#8222;Ale tym, który gwarantuje, że wy i my należymy do Chrystusa, i który nas namaścił, jest Bóg.&#8221; ['PNŚ'].

Zatem, nawet w realiach z 'Ksiąg NP' - mamy wzmianki dotyczące 'namaszczania', 'bycia namaszczonym': w odniesieniu do wiernych-wybranych wyznawców Jezusa Chrystusa.

Wiadomo, kogo mamy na względzie, kiedy mówimy o >Pomazańcu<... Tego &#8211; wiadomego &#8211; >Jezusa Mesjasza<. W zapisie hebrajskim mamy, znaną skądinąd, frazę: &#8206;&#1497;&#1461;&#1513;&#1473;&#1493;&#1468;&#1506;&#1463; &#1492;&#1463;&#1502;&#1468;&#1464;&#1513;&#1473;&#1460;&#1497;&#1495;&#1463; &#8211; < j&#275;š&#251;ă´ hămm&#257;šîă&#7717; > /= < j&#275;sz&#251;ă´ hămm&#257;szîăch >/; po grecku, wiadomo: &#7992;&#951;&#963;&#959;&#8166;&#962; &#935;&#961;&#953;&#963;&#964;&#8056;&#962; -- < &#7992;&#275;sous Christos > = < &#7992;&#275;sus Christos >.

Stephanos, ps. EMET
Ostatnio zmieniony 27 maja 2016, 21:50 przez EMET, łącznie zmieniany 3 razy.
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”