Biblia własnością Towarzystwa?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Biblia własnością Towarzystwa?
Towarzystwo pojawiając się w XIX wieku, jakby zawłaszczyło sobie Biblie dla swej organizacji:
„BIBLIA KSIĘGĄ ORGANIZACYJNĄ
Sama Biblia jest Księgą o charakterze organizacyjnym. (...)Zatem Biblia jest Księgą organizacyjną i należy do zboru chrześcijańskiego jako całości, a nie do pojedynczych osób, bez względu na to, jak szczerze by one wierzyły, że ją potrafią interpretować. Z tego samego powodu Biblii nie można właściwie rozumieć bez uwzględniania widzialnej organizacji Jehowy” (Strażnica Nr 22, 1968 s. 2).
„BIBLIA KSIĘGĄ ORGANIZACYJNĄ
Sama Biblia jest Księgą o charakterze organizacyjnym. (...)Zatem Biblia jest Księgą organizacyjną i należy do zboru chrześcijańskiego jako całości, a nie do pojedynczych osób, bez względu na to, jak szczerze by one wierzyły, że ją potrafią interpretować. Z tego samego powodu Biblii nie można właściwie rozumieć bez uwzględniania widzialnej organizacji Jehowy” (Strażnica Nr 22, 1968 s. 2).
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Towarzystwo przynajmniej od lat 50. XX wieku, gdy zaczęło samo wydawać swój przekład, zaczęło nazywać Biblię "księgą organizacyjną", której, jak widzieliśmy, nikt nie zrozumie bez jego pomocy:
„Słowo Boże, Biblia, będąc księgą organizacyjną, wyłuszcza każdą pobudkę i zachętę, żeby organizację teokratyczną umieszczać przed własnym Ja...” (Strażnica Nr 4, 1956 s. 13 [ang. 01.09 1954 s. 540]).
„Słowo Boże, Biblia, będąc księgą organizacyjną, wyłuszcza każdą pobudkę i zachętę, żeby organizację teokratyczną umieszczać przed własnym Ja...” (Strażnica Nr 4, 1956 s. 13 [ang. 01.09 1954 s. 540]).
-
Zwiastun
- Posty: 315
- Rejestracja: 25 sty 2015, 22:54
Re: Biblia własnością Towarzystwa?
Tak obserwatorku to potwierdzają fakty, lepiej niech prywatnie ludzie nie biorą się za interpretowanie biblii bo wychodzą z tego same problemy co widać na forach dyskusyjnych. Bóg kiedyś opuścił żydów i też pobłądzili w swych własnych naukach, pomógł natomiast swojej organizacji - namaszczonym pierwszym chrześcijanom. Potem nadszedł twój kościół Obserwatorku i znowu sobie przywłaszczył prawo do własnego przekręcania biblii i co z tego wyszło jak nie same wojny i inkwizycje? znowu Bóg wybrał swoją organizację złożoną z prawdziwych chrześcijan, którzy chcą służyć Bogu z serca a nie sprawiać tylko pozory, od wieków Bóg organizował ludzi w naród, który nazywał "Izraelem" nawet w czasach pierwszych chrześcijan zebrał ludzi i nazwał ich "duchowym Izraelem" 1 Koryntian 12:28 - zawsze byli jednomyślni i zorganizowani także i dzisiaj Mateusza 24:14 ... ale zawsze też pojawiały się jakieś jednostki, odszczepieńcy, którzy nauczali po swojemu, każdy coś innego. 
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
W związku z powyższym i postulatem Zwiastuna zrozumiałe stają się poniższe słowa organizacji:
„Kto nie nawiąże kontaktu z tym kanałem łączności, którym posługuje się Bóg, ten nie zrobi postępów na drodze życia, niezależnie od tego, jak często by czytał Biblię” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s. 20).
„Trudno oczekiwać, by dostrzegł to światło ktoś, kto tylko czyta Biblię, nie korzystając ze środków zgotowanych przez Boga. Dlatego Jehowa Bóg ustanowił »niewolnika wiernego i rozumnego«, zapowiedzianego w Ewangelii według Mateusza 24:45-47. Obecnie tego »niewolnika« reprezentuje Ciało Kierownicze Świadków Jehowy” (Strażnica Nr 9, 1992 s. 31).
„Musimy przyznać, że choćbyśmy nie wiadomo jak długo czytali Biblię, nigdy nie poznalibyśmy prawdy samodzielnie. Nie odkrylibyśmy prawdy o Jehowie, o Jego zamierzeniach i przymiotach, o znaczeniu i doniosłej roli Jego imienia, o Królestwie, okupie złożonym przez Jezusa, o różnicy między organizacją Bożą a organizacją Szatana ani o tym, dlaczego Bóg dopuszcza zło” (Strażnica Nr 23, 1990 s. 19);
„Pokornie przyznają, że bez pomocy niewolnika wiernego i roztropnego wcale lub prawie wcale nie znałyby cennych prawd biblijnych, dotyczących między innymi zwierzchnictwa Jehowy, uświęcania Jego imienia, Królestwa, nowych niebios i nowej ziemi, duszy, stanu umarłych, a także tego, kim naprawdę są Jehowa i Jego Syn oraz czym jest duch święty” (Strażnica Nr 7, 2007 s. 25).
„Gdybyśmy ignorowali wskazówki osób, które Jezus wyznaczył do troszczenia się o jego mienie, nie zdołalibyśmy nawiązać bliskiej więzi z Jehową. Bez wsparcia »niewolnika wiernego i roztropnego« nie zrozumielibyśmy w pełni nauk zawartych w Słowie Bożym ani nie umielibyśmy ich stosować w praktyce (Mat. 24:45-47)” (Strażnica 15.09 2010 s. 8).
„Kto nie nawiąże kontaktu z tym kanałem łączności, którym posługuje się Bóg, ten nie zrobi postępów na drodze życia, niezależnie od tego, jak często by czytał Biblię” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s. 20).
„Trudno oczekiwać, by dostrzegł to światło ktoś, kto tylko czyta Biblię, nie korzystając ze środków zgotowanych przez Boga. Dlatego Jehowa Bóg ustanowił »niewolnika wiernego i rozumnego«, zapowiedzianego w Ewangelii według Mateusza 24:45-47. Obecnie tego »niewolnika« reprezentuje Ciało Kierownicze Świadków Jehowy” (Strażnica Nr 9, 1992 s. 31).
„Musimy przyznać, że choćbyśmy nie wiadomo jak długo czytali Biblię, nigdy nie poznalibyśmy prawdy samodzielnie. Nie odkrylibyśmy prawdy o Jehowie, o Jego zamierzeniach i przymiotach, o znaczeniu i doniosłej roli Jego imienia, o Królestwie, okupie złożonym przez Jezusa, o różnicy między organizacją Bożą a organizacją Szatana ani o tym, dlaczego Bóg dopuszcza zło” (Strażnica Nr 23, 1990 s. 19);
„Pokornie przyznają, że bez pomocy niewolnika wiernego i roztropnego wcale lub prawie wcale nie znałyby cennych prawd biblijnych, dotyczących między innymi zwierzchnictwa Jehowy, uświęcania Jego imienia, Królestwa, nowych niebios i nowej ziemi, duszy, stanu umarłych, a także tego, kim naprawdę są Jehowa i Jego Syn oraz czym jest duch święty” (Strażnica Nr 7, 2007 s. 25).
„Gdybyśmy ignorowali wskazówki osób, które Jezus wyznaczył do troszczenia się o jego mienie, nie zdołalibyśmy nawiązać bliskiej więzi z Jehową. Bez wsparcia »niewolnika wiernego i roztropnego« nie zrozumielibyśmy w pełni nauk zawartych w Słowie Bożym ani nie umielibyśmy ich stosować w praktyce (Mat. 24:45-47)” (Strażnica 15.09 2010 s. 8).
-
BoaDusiciel
- Posty: 7099
- Rejestracja: 04 lis 2013, 12:05
Wszystkie sekty tak mają.Obserwator pisze:W związku z powyższym i postulatem Zwiastuna zrozumiałe stają się poniższe słowa organizacji:
„Kto nie nawiąże kontaktu z tym kanałem łączności, którym posługuje się Bóg, ten nie zrobi postępów na drodze życia, niezależnie od tego, jak często by czytał Biblię” (Strażnica Rok CIII [1982] Nr 18 s. 20).
„Trudno oczekiwać, by dostrzegł to światło ktoś, kto tylko czyta Biblię, nie korzystając ze środków zgotowanych przez Boga. Dlatego Jehowa Bóg ustanowił »niewolnika wiernego i rozumnego«, zapowiedzianego w Ewangelii według Mateusza 24:45-47. Obecnie tego »niewolnika« reprezentuje Ciało Kierownicze Świadków Jehowy” (Strażnica Nr 9, 1992 s. 31).
„Musimy przyznać, że choćbyśmy nie wiadomo jak długo czytali Biblię, nigdy nie poznalibyśmy prawdy samodzielnie. Nie odkrylibyśmy prawdy o Jehowie, o Jego zamierzeniach i przymiotach, o znaczeniu i doniosłej roli Jego imienia, o Królestwie, okupie złożonym przez Jezusa, o różnicy między organizacją Bożą a organizacją Szatana ani o tym, dlaczego Bóg dopuszcza zło” (Strażnica Nr 23, 1990 s. 19);
„Pokornie przyznają, że bez pomocy niewolnika wiernego i roztropnego wcale lub prawie wcale nie znałyby cennych prawd biblijnych, dotyczących między innymi zwierzchnictwa Jehowy, uświęcania Jego imienia, Królestwa, nowych niebios i nowej ziemi, duszy, stanu umarłych, a także tego, kim naprawdę są Jehowa i Jego Syn oraz czym jest duch święty” (Strażnica Nr 7, 2007 s. 25).
„Gdybyśmy ignorowali wskazówki osób, które Jezus wyznaczył do troszczenia się o jego mienie, nie zdołalibyśmy nawiązać bliskiej więzi z Jehową. Bez wsparcia »niewolnika wiernego i roztropnego« nie zrozumielibyśmy w pełni nauk zawartych w Słowie Bożym ani nie umielibyśmy ich stosować w praktyce (Mat. 24:45-47)” (Strażnica 15.09 2010 s. 8).
Różnice są jedynie w terminologii.
W praktyce nie ma znaczenia, czy kanał łączności nazywa się ciało kierownicze, czy stolica apostolska
Podobnie bez znaczenia jest, czy wytyczne publikowane są w Strażnicy, czy w Niedzieli.
No i oczywiście bez żadnego znaczenia jest, czy interpretacje zebrano w dziele pod tytułem "Poradnik dla starszych ... ", czy "Katechizm".
Myśl przewodnia sprowadza się do tego, że owce mają utrzymywać pastuszków.
Myśli tej nie komunikuje się owcom w sposób jawny, ponieważ pastuszkowie uznają, że owce i tak nie byłyby w stanie jej pojąć.
Najśmieszniej jest wtedy, gdy owce czarne chcą przekonać białe, że to właśnie białe są traktowane utylitarnie. I vice-versa
Cieszę się, że mogłem wyjaśnić Koledze ten problem.
Nie ma za co !
Ostatnio zmieniony 16 gru 2015, 13:00 przez BoaDusiciel, łącznie zmieniany 2 razy.
Co to jest? - Nie świeci i nie mieści się w d.upie? ..... Ruski przyrząd do świecenia w d.upie
***** ***
Слава Україні !
***** ***
Слава Україні !
-
Zwiastun
- Posty: 315
- Rejestracja: 25 sty 2015, 22:54
No Obserwatorku czasem na coś się przydajeszObserwator pisze:„Musimy przyznać, że choćbyśmy nie wiadomo jak długo czytali Biblię, nigdy nie poznalibyśmy prawdy samodzielnie. Nie odkrylibyśmy prawdy o Jehowie, o Jego zamierzeniach i przymiotach, o znaczeniu i doniosłej roli Jego imienia, o Królestwie, okupie złożonym przez Jezusa, o różnicy między organizacją Bożą a organizacją Szatana ani o tym, dlaczego Bóg dopuszcza zło” (Strażnica Nr 23, 1990 s. 19)
Zacytowałeś coś co jest zgodne z faktami, które możemy zaobserwować, bo wielu ludzi czyta i czyta biblię a niewiele z niej pojmuje, nikt im nie potrafi wytłumaczyć nawet prostych spraw (nie wiedzą tego nawet przywódcy duchowi różnych religii) nie potrafią zrozumieć nawet prostych i oczywistych prawd.
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Zwiastunie ja zawsze się przydaję, jak nie ŚJ, to exŚJ, a jak nie jednym i drugim, to katolikom i protestantom.
Czasem też agnostykom i ateistom.
No właśnie, żaden ŚJ nie wpadłby na takie pomysły 'biblijne' jak Towarzystwo.
A czepiają się np. katolików, że żaden by nie znalazł takich nauk w Biblii jak naucza KK.
Czasem też agnostykom i ateistom.
No właśnie, żaden ŚJ nie wpadłby na takie pomysły 'biblijne' jak Towarzystwo.
A czepiają się np. katolików, że żaden by nie znalazł takich nauk w Biblii jak naucza KK.
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Uczono też, prawie odwrotnie, że Biblia nie ma nic wspólnego z religią:
„Przeto jest pewnem, że Biblia święta nie jest religijną księgą” (Strażnica czerwiec 1945 s. 87, wydanie polonijne; Therefore it is certain that the Holy Bible is not a book of religion. – ang. Strażnica 15.03 1944 s. 83).
„Przeto jest pewnem, że Biblia święta nie jest religijną księgą” (Strażnica czerwiec 1945 s. 87, wydanie polonijne; Therefore it is certain that the Holy Bible is not a book of religion. – ang. Strażnica 15.03 1944 s. 83).
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
Tertulian (ur. 155) o Biblii, jako księdze Kościoła i heretykach pisał następująco:
„Dlatego zdecydowanie głosimy zasadę, by nie dopuszczać ich w ogóle do dyskusji na tematy biblijne. Bo skoro w niej tkwi ich siła, o ile rzeczywiście ją mogą posiadać, to przede wszystkim należy rozważyć, kto właściwie jest prawowitym właścicielem Pisma Św.? W ten sposób zamknie się doń dostęp temu, kto nie posiada pod tym względem żadnego prawa. (...)
Heretycy bowiem albo nie przyjmują pewnych ksiąg biblijnych, albo jeśli przyjmują wszystkie, to zniekształcają je samowolnymi dodatkami lub opuszczeniami stosownie do ich założeń doktrynalnych, albo wreszcie gdy przyjmują je w całości, interpretują ich tekst w niewłaściwy sposób. Prawdzie zaś tak samo sprzeciwia się wypaczony sens jak i sfałszowanie tekstu” (Preskrypcja przeciw heretykom 15, 17).
Musze widzę częściej słuchać Tertuliana. Ma sporo racji.
„Dlatego zdecydowanie głosimy zasadę, by nie dopuszczać ich w ogóle do dyskusji na tematy biblijne. Bo skoro w niej tkwi ich siła, o ile rzeczywiście ją mogą posiadać, to przede wszystkim należy rozważyć, kto właściwie jest prawowitym właścicielem Pisma Św.? W ten sposób zamknie się doń dostęp temu, kto nie posiada pod tym względem żadnego prawa. (...)
Heretycy bowiem albo nie przyjmują pewnych ksiąg biblijnych, albo jeśli przyjmują wszystkie, to zniekształcają je samowolnymi dodatkami lub opuszczeniami stosownie do ich założeń doktrynalnych, albo wreszcie gdy przyjmują je w całości, interpretują ich tekst w niewłaściwy sposób. Prawdzie zaś tak samo sprzeciwia się wypaczony sens jak i sfałszowanie tekstu” (Preskrypcja przeciw heretykom 15, 17).
Musze widzę częściej słuchać Tertuliana. Ma sporo racji.
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25
A tu takie wytyczne Towarzystwa o Biblii:
„Z uwagi na swą nierozerwalną łączność z chrześcijańską organizacją teokratyczną Biblia jest nastawiona organizacyjnie i nie można jej w pełni zrozumieć, jeśli sobie nie uświadomimy organizacji teokratycznej. Z tego powodu jest nader konieczne, żeby ci, którzy uniżają się pod możną ręką Bożą, brali pod uwagę istnienie organizacji teokratycznej i uznawali ją. Wszystkie owce w stadzie Bożym muszą być usposobione organizacyjnie, tak jak Biblia”(Strażnica Nr 4, 1956 s. 2 [ang. 01.09 1954 s. 529]).
„Z uwagi na swą nierozerwalną łączność z chrześcijańską organizacją teokratyczną Biblia jest nastawiona organizacyjnie i nie można jej w pełni zrozumieć, jeśli sobie nie uświadomimy organizacji teokratycznej. Z tego powodu jest nader konieczne, żeby ci, którzy uniżają się pod możną ręką Bożą, brali pod uwagę istnienie organizacji teokratycznej i uznawali ją. Wszystkie owce w stadzie Bożym muszą być usposobione organizacyjnie, tak jak Biblia”(Strażnica Nr 4, 1956 s. 2 [ang. 01.09 1954 s. 529]).
- Ann78
- Posty: 37
- Rejestracja: 18 sie 2015, 21:44
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Biblia własnością Towarzystwa?
Jak rozumiem uważasz, że organizacja SJ jest kontynuatorem wyróżnionego przez Pana Jezusa Chrystusa zboru w Filadelfii (Obj. 3, od 7)?Zwiastun pisze:Tak obserwatorku to potwierdzają fakty, lepiej niech prywatnie ludzie nie biorą się za interpretowanie biblii bo wychodzą z tego same problemy co widać na forach dyskusyjnych. Bóg kiedyś opuścił żydów i też pobłądzili w swych własnych naukach, pomógł natomiast swojej organizacji - namaszczonym pierwszym chrześcijanom. Potem nadszedł twój kościół Obserwatorku i znowu sobie przywłaszczył prawo do własnego przekręcania biblii i co z tego wyszło jak nie same wojny i inkwizycje? znowu Bóg wybrał swoją organizację złożoną z prawdziwych chrześcijan, którzy chcą służyć Bogu z serca a nie sprawiać tylko pozory, od wieków Bóg organizował ludzi w naród, który nazywał "Izraelem" nawet w czasach pierwszych chrześcijan zebrał ludzi i nazwał ich "duchowym Izraelem" 1 Koryntian 12:28 - zawsze byli jednomyślni i zorganizowani także i dzisiaj Mateusza 24:14 ... ale zawsze też pojawiały się jakieś jednostki, odszczepieńcy, którzy nauczali po swojemu, każdy coś innego.
"A ten, kto pragnie, niech przychodzi, a kto chce, niech darmo weźmie wodę żywota" Ap. 22,17
-
bonhart
- Posty: 1749
- Rejestracja: 02 sty 2010, 17:54
- Lokalizacja: lodz
ObserwatorTertulian (ur. 155) o Biblii, jako księdze Kościoła i heretykach pisał następująco:
„Dlatego zdecydowanie głosimy zasadę, by nie dopuszczać ich w ogóle do dyskusji na tematy biblijne. Bo skoro w niej tkwi ich siła, o ile rzeczywiście ją mogą posiadać, to przede wszystkim należy rozważyć, kto właściwie jest prawowitym właścicielem Pisma Św.? W ten sposób zamknie się doń dostęp temu, kto nie posiada pod tym względem żadnego prawa. (...)
Heretycy bowiem albo nie przyjmują pewnych ksiąg biblijnych, albo jeśli przyjmują wszystkie, to zniekształcają je samowolnymi dodatkami lub opuszczeniami stosownie do ich założeń doktrynalnych, albo wreszcie gdy przyjmują je w całości, interpretują ich tekst w niewłaściwy sposób. Prawdzie zaś tak samo sprzeciwia się wypaczony sens jak i sfałszowanie tekstu” (Preskrypcja przeciw heretykom 15, 17).
Musze widzę częściej słuchać Tertuliana. Ma sporo racji.
„Dlatego zdecydowanie głosimy zasadę, by nie dopuszczać ich w ogóle do dyskusji na tematy biblijne. Bo skoro w niej tkwi ich siła, o ile rzeczywiście ją mogą posiadać, to przede wszystkim należy rozważyć, kto właściwie jest prawowitym właścicielem Pisma Św.? W ten sposób zamknie się doń dostęp temu, kto nie posiada pod tym względem żadnego prawa. (...)
Heretycy bowiem albo nie przyjmują pewnych ksiąg biblijnych, albo jeśli przyjmują wszystkie, to zniekształcają je samowolnymi dodatkami lub opuszczeniami stosownie do ich założeń doktrynalnych, albo wreszcie gdy przyjmują je w całości, interpretują ich tekst w niewłaściwy sposób. Prawdzie zaś tak samo sprzeciwia się wypaczony sens jak i sfałszowanie tekstu” (Preskrypcja przeciw heretykom 15, 17).
Musze widzę częściej słuchać Tertuliana. Ma sporo racji.
I kto jest (jej) prawowitym właścicielem Obserwatorze?
bonhart
ss
- Obserwator
- Posty: 6548
- Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25