O czym są kazania na Gwiazdkę?Na pewno nie o tym,by rozwijać cierpliwość i panowanie nad sobą(Galatów 5:22-23),a raczej o tym,że Jezusa odwiedzili jacyś królowie.Zresztą nie miałem na myśli co takiego mówią w kościołach,a raczej czy ludzie we własnych domach rozmyślają nad sprawami duchowymi.I na podstawie obserwacji stwierdzam,że nie.Jak więc można mówić o upamiętnianiu Jezusa,skoro im samym Boże Narodzenie kojarzy się bardziej z czasem spędzonym w gronie rodziny,prezentami,Mikołajem i coca-colą niż z Chrystusem?
Nie przedstawiłeś żadnego dowodu,że to święto ma jakiekolwiek podstawy biblijne.A skoro nie ma to przypisywanie mu tak ogromnego znaczenia jest "wychodzeniem poza to,co jest napisane"(1 Kor 4:6),ponieważ dla większości ludzi stało się ono ważniejsze od pamiątki śmierci Jezusa,którą wyraźnie nakazał obchodzić.Twierdzisz,że szydzę,bo przedstawiam pogląd inny niż twój.A czy szyderstwem nie jest ciągłe przedstawianie Chrystusa jako bezbronnego niemowlęcia?Chciałbyś aby cały czas postrzegano cię jako małe dziecko?Pytasz jak się mój Mesjasz nazywa,a przecież wcześniej napisałem,że Jezus Chrystus.I znowu nie udowodniłeś w żaden sposób,że narodził się 25 grudnia.Za to nie ulega wątpliwości,że w tym dniu wcześnie obchodzono pogańskie święto i ze względu na nie,a nie na podstawie Biblii,uznano to za datę za narodzin Chrystusa.
Obserwator pisze:Jakby ŚJ domagali się usunięcia, to zanim by się odezwali, to by ich usunęli.
Jak widać nawet dla ciebie nie jest tajemnicą,że duchowieństwo ściśle współpracuje z władzami świeckimi w celu ochrony swoich ludzkich tradycji i zwalczania wszelkich odmiennych poglądów.Na szczęście w krajach demokratycznych jego pozycja jest zbyt słaba,by mogło komukolwiek zaszkodzić.
Obserwator pisze: politykowali w swych publikacjach, że wszystkie rządy upadną
Bo upadną.Tobie się zdaje,że taka sytuacja na świecie będzie wieczna?Cały czas będą wojny,choroby,kataklizmy i ludzie nigdy nie przestaną cierpieć,a Bóg już nigdy nie odzyska władzy nad Ziemią?
Obserwator pisze:No to im pokazał kto pierwszy będzie skomlał.
I właśnie na tym polega różnica między nami.Ja,chociaż uważam Gwiazdkę za niebiblijną,nie triumfuję gdy w krajach arabskich zakazuje się jej obchodzenia.A dla ciebie najważniejsze jest "pokazanie" Świadkom Jehowy kto tu rządzi.I kto tu jest nietolerancyjny?
Obserwator pisze:I to chłop, który sam jeszcze nie wie, że jego organizacja przez 50 lat obchodziła Boże Narodzenie i która uczy tak:
Pewnie się zdziwisz,ale to nie jest żadna tajemna wiedza.Można o tym przeczytać choćby w książce "Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego" z 1995 roku czy w nowszym wydaniu.Zresztą z tego co widzę,to sam nawet posłużyłeś się nimi.Jednak mimo to wydaje ci się,że niewielu ma dostęp do tej wiedzy i każdy,kto będzie wiedział to samo co ty,wyciągnie takie same wnioski.Otóż nie.Świadkowie źle robili obchodząc wtedy Boże Narodzenie,ale dzięki studiowaniu Pisma Świętego i Bożej życzliwości zrozumieli,że jest to niewłaściwe i nie należy tego czynić.Zajęło im to 50 lat,ale niektórym nie wystarczy nawet 1500 lat.