Czego obawia się Ciało Kierownicze ŚJ

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Czego obawia się Ciało Kierownicze ŚJ

Post autor: parasin »

[center]Obrazek[/center]
[center] Skrzynka pytań
NSK (km) 09/2007 s7
[/center]


▪ Czy „niewolnik wierny i roztropny” popiera tworzenie niezależnych grup Świadków Jehowy spotykających się w celu zgłębiania zagadnień biblijnych lub toczenia dyskusji na takie tematy? (Mat. 24:45,47).
Nie, klasa „niewolnika” nie zachęca do tego typu działań. Mimo to w różnych częściach świata nieliczne osoby identyfikujące się z naszą organizacją tworzą grupki, które na własną rękę zajmują się roztrząsaniem zagadnień biblijnych. Jedni grupowo studiują hebrajszczyznę i grekę z myślą o analizie dokładności Przekładu Nowego Świata. Inni zgłębiają zagadnienia naukowe związane z Biblią. W celu wymiany poglądów i prowadzenia dyskusji osoby takie zakładają strony internetowe oraz czaty. Organizują też konferencje i wydają publikacje, w których przedstawiają rezultaty swoich badań, aby uzupełnić informacje przekazywane podczas chrześcijańskich zebrań ina łamach naszej literatury.
Lud Jehowy na całej ziemi otrzymuje pod dostatkiem pouczeń i zachęt na zebraniach zborowych, zgromadzeniach, kongresach oraz w publikacjach wydawanych przez organizację Bożą. Jehowa za pośrednictwem swego świętego ducha oraz Słowa prawdy dostarcza swoim sługom wszystkiego, czego potrzebują, by byli „stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli”, oraz by pozostawali „ustaleni w wierze” (1Kor. 1:10; Kol. 2:6,7). Jesteśmy bardzo wdzięczni Jehowie za wszystko, co dla nas czyni w tych dniach ostatnich. Dlatego „niewolnik wierny i roztropny” nie popiera publikacji, spotkań czy stron internetowych, które nie są tworzone lub organizowane pod jego nadzorem (Mat. 24:45-47).
To godne pochwały, gdy poszczególne jednostki pragną korzystać z umiejętności myślenia, by wspierać dzieło głoszenia dobrej nowiny. Jednak żadne osobiste przedsięwzięcia nie powinny odwracać naszej uwagi od tego, co Jezus Chrystus czyni dziś za pośrednictwem swego ziemskiego zboru. W I wieku n.e. apostoł Paweł przestrzegał przed angażowaniem się w wyczerpujące, czasochłonne badanie różnych spraw, między innymi „rodowodów, które prowadzą donikąd, a które raczej powodują powstawanie pytań wywołujących dociekania, zamiast sprzyjać udzielaniu czegoś przez Boga w związku z wiarą” (1Tym. 1:3-7). Wszyscy chrześcijanie starają się stronić „od głupich dociekań i rodowodów, i waśni, i walk dotyczących Prawa, są bowiem nieużyteczne i daremne” (Tyt. 3:9).
Tym, którzy chcieliby dodatkowo poszerzyć zakres osobistego studium Biblii, polecamy leksykon Wnikliwe poznawanie Pism, książkę „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” oraz inne nasze publikacje — na przykład omawiające proroctwa Daniela i Izajasza oraz Księgę Objawienia. Można tam znaleźć wiele materiałów pomocnych w studiowaniu Biblii, dzięki którym będziemy `napełnieni dokładnym poznaniem woli Boga we wszelkiej mądrości i w duchowym pojmowaniu, tak byśmy chodzili w sposób godny Jehowy, aby mu się w pełni podobać, dalej wydając owoc we wszelkim dobrym dziele oraz wzrastając w dokładnym poznaniu Boga’ (Kol. 1:9,10).


Nie wiem, czy jakikolwiek komentarz jest tu potrzebny, ale dla porządku podzielę się nim...

Jak z tego wynika CK nie popiera grupowego zgłębiania greki i hebrajskiego, "z myślą o analizie dokładności Przekładu Nowego Świata."
Ciekawe dlaczego? Może dlategoże wyszłoby na jaw że dodano do niego "kilka" słów nie występujących w innych przekładach. A mających poprzeć specyficzne nauki jak np rok 607 -> 1914, albo o postanowienie o komitetach sądowniczych?
Lud Jehowy na całej ziemi otrzymuje pod dostatkiem pouczeń i zachęt na zebraniach zborowych, zgromadzeniach, kongresach oraz w publikacjach wydawanych przez organizację Bożą.
Hmm? Serio to skąd w członkach tej organizacji zachodzi tak wyraźna potrzeba czynienia tego? Może tego pokarmu jednak nie jest, aż tyle, i może nie jest on tak treściwy, jak wytwórca go reklamuje? A może są problemy z jego przydatnością do spożycia, może konsumenci dostrzegli, że pokarm, który jest reklamowany jako wyborny, smaczny i pożywny, to w rzeczywistości stare odgrzewane pleśniejące kotlety, mogące wywołać u co niektórych ostre biegunki u innych bolesne obstrukcje.
Jesteśmy bardzo wdzięczni Jehowie za wszystko, co dla nas czyni w tych dniach ostatnich. Dlatego „niewolnik wierny i roztropny” nie popiera publikacji, spotkań czy stron internetowych, które nie są tworzone lub organizowane pod jego nadzorem (Mat. 24:45-47).
UU ŁOł a zdanie wcześniej już robiło się tak milutko, gdy twierdzili, że lud boży jest karmiony ze słowa bożego i przez ducha świętego. Marnie widzę dziś apostoła Pawła, skoro nie został zamianowany pod nadzorem CK ani jego listy nie były przez nie zatwierdzone.
To godne pochwały, gdy poszczególne jednostki pragną korzystać z umiejętności myślenia, by wspierać dzieło głoszenia dobrej nowiny. Jednak żadne osobiste przedsięwzięcia nie powinny odwracać naszej uwagi od tego, co Jezus Chrystus czyni dziś za pośrednictwem swego ziemskiego zboru.
Tu mi się podoba. Jest pięknie: Fajnie, że używasz swojego mózgu, ale nie wygłupiaj się i lepiej więcej już tego nie rób, bo jeszcze na coś wpadniesz.
W I wieku n.e. apostoł Paweł przestrzegał przed angażowaniem się w wyczerpujące, czasochłonne badanie różnych spraw, między innymi „rodowodów, które prowadzą donikąd, a które raczej powodują powstawanie pytań wywołujących dociekania, zamiast sprzyjać udzielaniu czegoś przez Boga w związku z wiarą” (1Tym. 1:3-7).
Paweł nie przestrzegał przed badaniem pewnych spraw lecz by:
1. nie głosili odmiennej nauki (odmiennej od tego co apostołowie głosili)
2. nie zwracali uwagi na fałszywe opowieści
3. oraz na rodowody

Pytanie, gdzie Biblia przestrzega przed tymi "innymi" czasochłonnymi sprawami? Może w Dz 17:11?
Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest. (BT)
A może tu? Prz 2:4
jeśli szukać jej poczniesz jak srebra
i pożądać jej będziesz jak skarbów -
Zrozumiesz bojaźń Bożą
(BT)
Wszyscy chrześcijanie starają się stronić „od głupich dociekań i rodowodów, i waśni, i walk dotyczących Prawa, są bowiem nieużyteczne i daremne” (Tyt. 3:9).
I ciekawe dlaczego zgłębianie "zagadnień biblijnych lub toczenia dyskusji na takie tematy" nazwano
głupimi dociekaniami?
Tym, którzy chcieliby dodatkowo poszerzyć zakres osobistego studium Biblii, polecamy leksykon Wnikliwe poznawanie Pism, książkę „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” oraz inne nasze publikacje
Powyższe zdanie, choć dla obecnych ŚJ może wyglądać niewinnie w rzeczywistości - biorąc pod uwagę całość tej skrzynki zawiera bardzo podstępny przekaz:
Nie wolno analizować Ci Biblii, bez naszego nadzoru i chociaż nie powiedzieliśmy ci tego wprost i wprost ci tego nie zabraniamy i chociaż wydaje ci się że nadal masz wolną wolę i że zrobisz to co zechcesz to i tak zrobisz dokładnie to co my chcemy abyś zrobił.

Oby w waszych umysłach zaświecił sygnał s1a...

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:ak z tego wynika CK nie popiera grupowego zgłębiania greki i hebrajskiego, "z myślą o analizie dokładności Przekładu Nowego Świata."
Ciekawe dlaczego? Może dlatego że wyszłoby na jaw że dodano do niego "kilka" słów nie występujących w innych przekładach. A mających poprzeć specyficzne nauki jak np rok 607 -> 1914, albo o postanowienie o komitetach sądowniczych?
Brzydkie insynuacje ;-)
Kwestia jest bardzo prosta: Żadna religia/organizacja/społeczność nie popiera tworzenia się w jej łonie jakiejś 'innej', zorganizowanej grupy, która miałaby odmienne cele.
Oczywiście, zawsze ktoś może zrezygnować z bycia SJ i sobie taką grupę założyć.
Hmm? Serio to skąd w członkach tej organizacji zachodzi tak wyraźna potrzeba czynienia tego? Może tego pokarmu jednak nie jest, aż tyle, i może nie jest on tak treściwy, jak wytwórca go reklamuje? A może są problemy z jego przydatnością do spożycia, może konsumenci dostrzegli, że pokarm, który jest reklamowany jako wyborny, smaczny i pożywny, to w rzeczywistości stare odgrzewane pleśniejące kotlety, mogące wywołać u co niektórych ostre biegunki u innych bolesne obstrukcje.
Kolejna brzydka insynuacja :-D
Pokarmu jest aż tyle, spokojnie. Starcza nawet odstępcom, którzy potrafią 'życie' spędzić na analizowaniu tego, co opublikowali SJ. Jak nie wierzysz, to poczytaj Obserwatora :mrgreen:
Natomiast problem jest bardziej prozaiczny niż insynuujesz.
Znam takie 'grupki' i wiem jak powstawały, co to dawało, i jak się to kończyło. Jeden z powodów to... ambicja. Pewne jednostki chciały 'błysnąć' przed innymi, dlatego artykuł mówi o ZORGANIZOWANYCH GRUPACH a nie jednostkach. Zorganizowana grupa na ogół miała jakiegoś przewodnika. Jeśli zbór tego nie organizował to... KTO był takim przewodnikiem? Często to nie byli starsi zboru ale jacyś samozwańczy 'nauczyciele'. Bez przesady.
Inny powód to... pochłonięcie czasu. Kolejne spotkanie? Czasem kilkugodzinne?
SJ raczej idą w kierunku, aby tego czasu i tak już nie zabierać (patrz, rezygnacja z jednego z zebrań w tygodniu).
Marnie widzę dziś apostoła Pawła, skoro nie został zamianowany pod nadzorem CK ani jego listy nie były przez nie zatwierdzone.
Marnie chyba raczej czytasz Biblię. Wszak nie od dziś wiadomo, że w pierwszych zborach pojawiali się ludzie, którzy pisywali coś do zborów 'od siebie' i dlatego apostołowie musieli się zająć tą sprawą powołując na... swój autorytet apostolski negując takie formy przekazu, czy to ustne czy to pisemne, ale nie autoryzowane przez apostołów:

prosimy was, żebyście nie dali się szybko wytrącić ze swego sposobu rozumowania ani poruszyć czy to przez jakąś natchnioną wypowiedź, czy przez ustną wiadomość, czy przez list rzekomo od nas, jakoby już nastał dzień Jehowy. (2 Tes 2:1,2).
Tu mi się podoba. Jest pięknie: Fajnie, że używasz swojego mózgu, ale nie wygłupiaj się i lepiej więcej już tego nie rób, bo jeszcze na coś wpadniesz.
Owszem! Można wpaść w kręciołka. Znam takich kilku, którzy doszukiwali się w każdym słowie drugiego dna, ukrytego sensu, podwójnego znaczenia i symboliki. Dochodzili wręcz do absurdalnych wniosków i co najciekawsze... byli kiepskimi ewangelizatorami. Lepsze im było siedzenie przy biurku zamiast wychodzenie do ludzi. Ba! Nawet wspólne zebrania opuszczali zafascynowani jakimiś swoimi zgłębieniami. To rzeczywiście: wpadka.
Artykuł wyraźnie zaznacza, aby tego typu działania, nie odwracały uwagi od celu istnienia zboru.
Paweł nie przestrzegał przed badaniem pewnych spraw lecz by:
1. nie głosili odmiennej nauki (odmiennej od tego co apostołowie głosili)
2. nie zwracali uwagi na fałszywe opowieści
3. oraz na rodowody
Zgubiłeś myśl przewodnią artykułu. Nie chodzi o osobiste badanie, ale tworzenie zorganizowanych grup.
Pytanie, gdzie Biblia przestrzega przed tymi "innymi" czasochłonnymi sprawami? Może w Dz 17:11?
Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest. (BT)
A może tu? Prz 2:4
jeśli szukać jej poczniesz jak srebra
i pożądać jej będziesz jak skarbów -
Zrozumiesz bojaźń Bożą (BT)
Jest sporo tekstów nawołujących do równowagi np.:

Jeśli chodzi ocokolwiek oprócz nich, mój synu, usłuchaj przestrogi: Sporządzaniu wielu ksiąg nie ma końca, anadmierne oddawanie się im męczy ciało. (Kazn 12:12)

(Kaznodziei 1:18) Albowiem wobfitej mądrości jest obfitość zgryzoty, kto zaś pomnaża wiedzę, pomnaża boleść.

(Kolosan 2:8) Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię ipuste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, anie według Chrystusa;

Natomiast co do tekstu o Berejczykach...
Wszak nie ma to mowy o jakiejś zorganizowanej grupie wewnątrz zboru, ale, jak to określają SJ, mowa o zainteresowanych, którzy, żeby zostać chrześcijanami, najpierw musieli swoją wiarę zbudować na Pismach. ŚJ tak robią np. studiując z kimś Biblię. Też mogą z kimś robić to codziennie.
PUDŁO.
I ciekawe dlaczego zgłębianie "zagadnień biblijnych lub toczenia dyskusji na takie tematy" nazwano głupimi dociekaniami?
Odpowiedź jest prosta: BO BIBLIA TAK TO NAZWAŁA (a nie ŚJ) :-D
biorąc pod uwagę całość tej skrzynki zawiera bardzo podstępny przekaz:
Nie wolno analizować Ci Biblii, bez naszego nadzoru i chociaż nie powiedzieliśmy ci tego wprost i wprost ci tego nie zabraniamy i chociaż wydaje ci się że nadal masz wolną wolę i że zrobisz to co zechcesz to i tak zrobisz dokładnie to co my chcemy abyś zrobił.
Biorąc pod uwagę CAŁOŚĆ tej skrzynki BEZ TWOICH PASKUDNYCH INSYNUACJI mamy prosty przekaz:
Nie twórz zorganizowanych grup w celu badania Biblii, skoro ŚJ już są taką grupą sami w sobie. Bądź ostrożny, gdyż np. przewodnik w takiej grupie może kierować się ambicjonalnymi pobudkami (kto to weryfikuje jeśli zbór tego nie zorganizował?). Uważaj na zagrożenie jakim jest zbytnie pochłonięcie czasu i odwrócenie uwagi od celu istnienia zboru.

:mrgreen:
Oby w waszych umysłach zaświecił sygnał s1a...
Tworzysz fałszywe sygnały.
Po pierwsze, mało kto zna sygnalizację stosowaną na kolei, po drugie: TY włączyłeś ten sygnał, choć nie jest on uzasadniony.
Dzieje 13:10.

PS. Aha! :-D No i pisz lepiej nie po 'skrzynce' ale po jednym, albo w ogóle ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo, Dziękuję ale nie zarzucaj mi paskudnych insynuacji. Dobrze wiem, że Ty dobrze wiesz, że jeśli na coś wpadnie jednostka, to ma wyraźny zakaz rozmawiania o tym z innymi. Jeśli nie zastosuje się do tego zostanie wykluczona jako odstępca. Inni przestaną z nią rozmawiać. Nie zostanie to zbyt mocno odczute w zborze. I po temacie. Jeśli natomiast będzie to grupa - jest gorzej, bo odejście wielu, może dać reszcie do myślenia. Zatem nie włączam nie istniejącego sygnału ten sygnał istnieje naprawdę.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:nie zarzucaj mi paskudnych insynuacji
One takie są. Proste zdanie typu:
Lud Jehowy na całej ziemi otrzymuje pod dostatkiem pouczeń i zachęt na zebraniach zborowych, zgromadzeniach, kongresach oraz w publikacjach wydawanych przez organizację Bożą.
Ty okraszasz insynuacjami:
Może tego pokarmu jednak nie jest, aż tyle, i może nie jest on tak treściwy, jak wytwórca go reklamuje? A może są problemy z jego przydatnością do spożycia, może konsumenci dostrzegli, że pokarm, który jest reklamowany jako wyborny, smaczny i pożywny, to w rzeczywistości stare odgrzewane pleśniejące kotlety, mogące wywołać u co niektórych ostre biegunki u innych bolesne obstrukcje.
Może, może, może... czyżby, czyżby, czyżby ;-)
Jakieś swoje awersje uzewnętrzniasz. Zdanie jest proste i nie potrzebuje podtekstów.
To nazywam szpetną insynuacją. Zresztą, takich podajesz wiele.
Jeśli już jakaś lampka się zapala to na tego typu pisanie.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Jeśli natomiast będzie to grupa - jest gorzej, bo odejście wielu, może dać reszcie do myślenia.
Mieliśmy takie przykłady. Np. w Krośnie odeszła grupa i... co? I nic. Może z tej grupy dwóch, trzech jest wierząca. Reszta pogubiona. Pozostali jak zareagowali? Nijak. Niektórzy nawet odetchnęli bo tamci zaczęli mącić. Nie wierzysz w to, że jak odstępca jest wykluczony to reszta może to potraktować z ulgą?
Inny przykład, ŚJ na zebraniu zaczął ,twoją metodą, publicznie wywlekać jakieś sprawy personalne. Zgorszył cały zbór. Został wykluczony, reszta odetchnęła.
Metody odstępców są dobre ale tylko w ich mniemaniu. Powodują podziały, rozdźwięki, nie patrząc, że mogą wielu zgorszyć, wcale nie spowodują jakiegoś 'oczyszczenia' zboru, zmiany ogólnego kierunku ŚJ itd. ZAWSZE pojawia się to, przed czym przestrzega Biblia:

Awzywam was, bracia, byście mieli na oku tych, co wywołują rozdźwięki oraz dają powody do zgorszenia (Rzym 16:17)

Wy zaś, umiłowani, przypomnijcie sobie wypowiedzi, które poprzednio wyrzekli apostołowie naszego Pana, Jezusa Chrystusa, 18 że do was mawiali: „Wczasie ostatnim będą szydercy, postępujący według własnych pragnień tego, co bezbożne”. 19 Są to ci, którzy wywołują podziały, ludzie zezwierzęciali, nie mający usposobienia duchowego. (Judy 17-19)

Nic nowego ani nie wymyślisz ani nic nowego nie osiągniesz. Wszedłeś na drogę starą jak świat zaszczepiając wątpliwości i insynuując ukryte przesłanie jakie ponoć ŚJ stosują.
Diabelska metoda... :-P
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo. Ja przeczytałem kilka Twoich dyskusji z innymi. od tego moment jaż wiem z kim mam do czynienia. Z Tobą nikt nie powinien się wdawać w dyskusje posłuchaj sobie wykładu o odstępcach
http://w511.wrzuta.pl/audio/1S5Tl3bhrSn/odstepcy
To o Tobie i Twojej organizacji. Masz dwoiste serce, jesteś nieszczery, rzadko komu przyznajesz rację - właściwie nigdy jej nie przyznajesz odwracasz kota ogonem, manipulujesz, czytanie Twoich wypowiedzi jest niebezpieczne dla umysłu osób niedoświadczonych.

Robisz łaskę że ze mną dyskutujesz? To nazywasz dyskusją? Przecież Ty cały czas mnie atakujesz, personalnie, od samego początku kiedy tu zacząłem pisać jako przeciwnik Twojej organizacji. Siedzisz tu od 2007 roku czytasz to forum znasz wszystkie argumenty i dalej bronisz tego fałszu? Co się dzieje z Twoim umysłem i sercem? Czy lojalność wobec organizacji jest dla ciebie ważniejsza niż poczucie elementarnej uczciwości?

Ja już z Tobą nie dyskutuję. Jesteś na tym forum nie po to by dyskutować tylko mydlić oczy i zwodzić mącić ludziom w głowach i atakować personalnie.

Jest to wyraźnie widoczne w Twojej odpowiedzi w tym temacie:
Brzydkie insynuacje
Kolejna brzydka insynuacja
Tworzysz fałszywe sygnały.
Ty okraszasz insynuacjami:
To nazywam szpetną insynuacją. Zresztą, takich podajesz wiele.
Bobo pisze:Zgubiłeś myśl przewodnią artykułu. Nie chodzi o osobiste badanie, ale tworzenie zorganizowanych grup.
Bobo pisze:Biorąc pod uwagę CAŁOŚĆ tej skrzynki BEZ TWOICH PASKUDNYCH INSYNUACJI mamy prosty przekaz:
Nie twórz zorganizowanych grup w celu badania Biblii, skoro ŚJ już są taką grupą sami w sobie. Bądź ostrożny, gdyż np. przewodnik w takiej grupie może kierować się ambicjonalnymi pobudkami (kto to weryfikuje jeśli zbór tego nie zorganizował?). Uważaj na zagrożenie jakim jest zbytnie pochłonięcie czasu i odwrócenie uwagi od celu istnienia zboru.
A widzisz Pozory mylą.
To godne pochwały, gdy poszczególne jednostki pragną korzystać z umiejętności myślenia, by wspierać dzieło głoszenia dobrej nowiny. Jednak żadne osobiste przedsięwzięcia nie powinny odwracać naszej uwagi od tego, co Jezus Chrystus czyni dziś za pośrednictwem swego ziemskiego zboru. W I wieku n.e. apostoł Paweł przestrzegał przed angażowaniem się w wyczerpujące, czasochłonne badanie różnych spraw, między innymi „rodowodów, które prowadzą donikąd, a które raczej powodują powstawanie pytań wywołujących dociekania, zamiast sprzyjać udzielaniu czegoś przez Boga w związku z wiarą” (1Tym. 1:3-7). Wszyscy chrześcijanie starają się stronić „od głupich dociekań i rodowodów, i waśni, i walk dotyczących Prawa, są bowiem nieużyteczne i daremne” (Tyt. 3:9).
Tym, którzy chcieliby dodatkowo poszerzyć zakres osobistego studium Biblii, polecamy leksykon Wnikliwe poznawanie Pism, książkę „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne” oraz inne nasze publikacje — na przykład omawiające proroctwa Daniela i Izajasza oraz Księgę Objawienia.
Przekaz jest prosty i jawny dla tych co potrafią już patrzeć:
Cieszymy się że używasz mózgu, ale tylko jeśli używasz go tak jak my chcemy byś go używał. Żadne twoje osobiste przedsięwzięcie, żadne Twoje osobiste przemyślenia i wnioski nas nie interesują.
Bobo pisze:Kwestia jest bardzo prosta: Żadna religia/organizacja/społeczność nie popiera tworzenia się w jej łonie jakiejś 'innej', zorganizowanej grupy, która miałaby odmienne cele.
O jakich odmiennych celach mówisz? O jakiej organizacji? Która to organizacja zabrania spotykania się w grupach i dyskutowania, chyba że mówisz o jakiś sektach. Czyżby ŚJ byli sektą?
NSK pisze: spotykających się w celu zgłębiania zagadnień biblijnych lub toczenia dyskusji na takie tematy?
A to Organizacja ma inne cele...?

Bobo pisze:Nic nowego ani nie wymyślisz ani nic nowego nie osiągniesz. Wszedłeś na drogę starą jak świat zaszczepiając wątpliwości i insynuując ukryte przesłanie jakie ponoć ŚJ stosują. Diabelska metoda... :-P
Skończyłem z Tobą "dyskusję".

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Cieszymy się że używasz mózgu, ale tylko jeśli używasz go tak jak my chcemy byś go używał.
I dokładnie to nazywam paskudną insynuacją. Nic a nic się nie zmieniasz, powtarzasz to samo po kilkakroć, a linki wlepiasz po kilka razy. Musisz tak na chama się wciskać do mojego umysłu?

:roll:
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:Musisz tak na chama się wciskać do mojego umysłu?
Gdzież bym śmiał.
A linki do tego wykładu będę wklejał, ale już nie dla Ciebie lecz dla innych, bo jest to dobitny przykład jak Twoja organizacja szerzy propagandę, jak stosuje uogólnienia, nieuczciwe zagrania...

Ale ludzie się budzą i żadna propaganda i żadne fałszywe opowieści Twojej organizacji tego nie zmienią. Może pewnego dnia Ty również się obudzisz i stanie się dla Ciebie jasne, że wszystko zaczyna się od drzewa i pod tą naukę nie wahali się zmienić brzmienia niektórych wersetów w PNŚ. Dlatego niewolnik nie życzy sobie byś studiował samodzielnie i dzielił się tym z innymi. Zrozumiesz to jeśli się kiedyś obudzisz.
Tymczasem trzymaj się życzę Ci szczęścia.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Gdzież bym śmiał.
No właśnie dość śmiało to robisz. Insynuacje, nachalne wciskanie tego samego linku, to nic innego, jak próby 'zmuszenia', aby Twój rozmówca koniecznie myślał, tak jak Ty tego chcesz.
I jeszcze 'obrażasz' się, gdy Bobo nie ma ochoty na takie manipulacje ;-)
Masz tupet.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:I jeszcze 'obrażasz' się, gdy Bobo nie ma ochoty na takie manipulacje ;-)
Gniewać - na takiego słodkiego Bobasa? Faktycznie to źle o mnie świadczy. Ależ muszę być podłym typem z wielkim tupetem :-D

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Pytanie wątku:

Czego obawia się Ciało Kierownicze ŚJ

Oj obawia się czegoś. ;-)

Towarzystwo Strażnica nawołuje do podporządkowania się jego zaleceniom oraz znów krytycznie odnosi się do wykształcenia:

„3) Wskazówki organizacji Jehowy, od których będzie zależało nasze życie, według ludzkiej oceny mogą się wtedy wydać niepraktyczne. Wszyscy musimy być gotowi usłuchać każdego polecenia, jakie otrzymamy, bez względu na to, czy z naszego lub strategicznego punktu widzenia będzie ono rozsądne, czy też nie. 4) Teraz jest czas, żeby ci, którzy pokładają ufność w świeckim wykształceniu, dobrach materialnych albo ludzkich instytucjach, zmienili swój sposób myślenia. Starsi powinni być gotowi pomóc każdemu, kto się chwieje w wierze” (Strażnica 15.11 2013 s. 20).

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”