ZAMOS pisze:Bobo pisze:ZAMOS pisze:To czysta prawda.
Ha, ha... tak jak 'czystą prawdą' jest to, że Jezus nie był żydem, nie?

Strach się śmiać nawet...
Zamiast siać propagandę odnieś się do tego co napisane w Strażnicy.
”STRAŻNICA NAKAZUJE NIENAWIŚĆ DO ODSTĘPCÓW!
1) W Strażnicy z 15 października 1993 r. (artykuł „Przebadaj mnie Boże” akapit 15) czytamy, że chrześcijanin musi znienawidzić odstępców.
2) Strażnica z 15 kwietnia 2012 r. (artykuł „Zdrada złowieszczy znak czasów”. akapit 16 i 17 str. 12) przestrzega, przed zadawaniem się z krewnymi, którzy odeszli od zboru, cytat: "Jehowa obserwuje, czy będziemy przestrzegać Jego przykazania, by nie zadawać się z żadną z takich osób".
3) W Strażnicy z 15 stycznia 2013 r. (artykuł „Niech nic nie oddali Cię od Jehowy” akapit 19 str. 16) czytamy: „..a, przecież twój ukochany krewny powinien dostrzec, że bezkompromisowo stawiasz Jehowę ponad wszystko również ponad więzy rodzinne… Nie szukaj wymówek, żeby móc kontaktować się z wykluczonym krewnym, na przykład za pośrednictwem SMS-ów czy e-maili (1 Kor.5:11).”
To tylko trzy spośród wielu nakazów Strażnicy w tym duchu.
Więcej na ten temat:
1) jw-ex.pl/ostracyzm/
2) jw-ex.pl/ostracyzm/niech-ci-bedzie-jak-poganin-celnik/”
Szczególnie Bobo interesuje mnie czy napiszesz, że cytat jest może nie prawdziwy?
Deklarujesz się jako chrześcijanin? Tak siebie przedstawiasz...
Taki jesteś dokładny i wrażliwy?
Przekręcasz świadomie pisząc: ”STRAŻNICA NAKAZUJE NIENAWIŚĆ DO ODSTĘPCÓW!” Przy czym wiesz, że ,,nienawiść” w popularnym znaczeniu mieści w sobie wszystkie te emocje, odczucia i czyny tak charakterystyczne dla tego, co widać w świecie katolicko-protestancko-prawosławnym i podobnym… Nie podałeś pełnego cytatu – czyli manipulujesz, i co – ktoś ma Tobie lub Tobie podobnym wierzyć, żeś taki po ,,chrześcijańsku” dokładny?
Nie musisz nam pochlebiać że ,,STRAŻNICA NAKAZUJE NIENAWIŚĆ DO ODSTĘPCÓW”, bowiem pierwszeństwo w nakazie nienawiści oddajemy pisarzom biblijnym, wcześniejszym niż autorzy tekstów Strażnicy:
,,Jahwe, czyż nie mam nienawidzić tych, co nienawidzą Ciebie oraz nie brzydzę się tymi, co przeciw Tobie powstają? Nienawidzę ich pełnią nienawiści; stali się moimi wrogami." (Ps 139:21,22 BT-II).
,,Bojaźń Boża żąda, by zła nienawidzić” (Przyp 8:13 BWP).
A ja przytoczę to co pominąłeś:
,,chrześcijanin musi owe przesiąknięte złem osoby znienawidzić (w biblijnym tego słowa znaczeniu)” [Strażnica 15 10. 1993, art. Przebadaj mnie Boże, akapit 15].
Zapomniałeś czy zmanipulowałeś pomijając zwrot: ,,w biblijnym tego słowa znaczeniu” . Bo nienawiść ,,w biblijnym tego słowa znaczeniu” to zupełnie coś innego niż nienawiść w popularnym tego słowa znaczeniu.
U Pana Jezusa mamy takie nauczanie:
,, Kto kocha swego ojca lub swoją matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha swego syna lub swoją córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (Mat. 10:37 BWP); ,, Jeśli kto przychodzi do mnie, a nie ma w nienawiści ojca swego i matki, i żony, i dzieci, i braci, i sióstr, a nawet i życia swego, nie może być uczniem moim” (Łuk. 14:26 BW).
Znakomicie podtrzymuje to, co ponad 1000 lat wcześniej Jego miłosierny Ojciec Jahwe zażądał od wiernych Mu świadków:
,,I powiedział Mojżesz: Poświęcacie się dziś dla Jahwe, ponieważ każdy z was wystąpił przeciw własnemu synowi i przeciw własnemu ojcu, aby On udzielił wam swego błogosławieństwa” (Wyj. 32:27,28 BWP); ,, Jeżeli twój brat, syn twojej matki, albo twój własny syn, albo córka, albo twoja żona, spoczywająca na twoim łonie, albo twój najbliższy przyjaciel zaczną cię potajemnie nakłaniać, mówiąc: Chodźmy, będziemy służyć innym bogom, takim, których nie znałeś dotychczas ani ty, ani twoi ojcowie, (…) Masz wydać na nich wyrok śmierci. Pierwszy podniesiesz rękę na takich, a w ślad za tobą niech tak uczyni cały lud” (Powt. 13:7-10 BWP).
I na tym polega miłość:
najpierw do Boga – najpierw On – potem my ludzie: ,, Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, całą duszą twoją i całym umysłem twoim. Oto największy i pierwszy nakaz” (Mat. 22:26-40 BWP).
Nie każdy musi słuchać Bożych nakazów i być w łączności z Jego eklezją:
,,(…) Jeżeli zaś nie posłucha nawet całej społeczności, niech będzie dla ciebie niczym poganin i celnik” (Mat 18:`17 BWP).
Nie każdy musi być zwolennikiem Chrystusa – chrześcijaninem, a jeśli już chce – to według Jego warunków:
,,Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.(…) Usuńcie złego spośród was samych” (1Kor 5:9-13 BT); ,,(…) odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę” (2Kor 6:17 BT).
Tak przy okazji: Na początku lat 70-tych, mój kolega i brat w Chrystusie ugiął się pod presją i poszedł do wojska – ja zaś za odmowę służby wojskowej trafiłem do więzienia. Spotkałem go w mundurze. Wyciągnął rękę na powitanie, nie uścisnąłem jego prawicy. Za jakiś czas, już gdy zwolniono mnie z więzienia, widywałem go w towarzystwie rówieśników ale takich ,,spod budki z piwem”. Nurtowało mnie dlaczego tak postąpił? Kiedyś obaj gorliwie głosiliśmy. Na spotkaniu starszych powiedziałem, że to ja zrobię krok naprzód i biorę na swoje sumienie ,,kontakt z odstępcą”. Przekonałem gremium i następnie zaczepiłem na ulicy i zaprosiłem tego młodego do nas do domu. Było wyznanie błędu i pragnienie powrotu do społeczności. Po pewnym czasie został przyjęty i potem nawet usługiwał w tamtym zborze.
Ale znam innych, którzy zostali pozbawieni społeczności z przyczyn tych z 1Kor. 5:9-13 i tych mówiących ,, rzeczy przewrotne aby uczniów pociągnąć za sobą” (Dzieje 20: 30 BW). Niektórzy zrozumieli i wrócili, niektórzy nie. Nie ma przymusu. Ale status takich jest już inny.
,,Jeżeli bowiem, doszedłszy już do pełnego poznania prawdy, znów z całą świadomością dopuszczamy się nowych występków, to nie ma już ofiary, która mogłaby zmazać nasze grzechy”. (Hebr 10:26-29 BWP).
I co z takim zrobić? Apostoł już wcześniej powiedział, a tu mamy jeszcze dosadniej:
,,Jeśli ktoś przychodzi do was, a takiej nauki z sobą nie przynosi, to nie przyjmujcie go w swoim domu, a nawet go nie pozdrawiajcie. Kto bowiem takiego pozdrawia, staje się uczestnikiem złych czynów” (2Jana 10 i 11 POZ).
Czyli co – takiemu to ani ,,dzień dobry” na zebraniu i na ulicy? Ani chybi, ten Jan to chyba pod wpływem nauk Strażnicy...
,,Ale masz tę [zaletę], że nienawidzisz czynów nikolaitów, których to czynów i Ja nienawidzę” (Apok. 2:6 BT).
Do tej biblijnej wymienionej już Bożej nienawiści do zła i złych dodałbym jeszcze ,nienawiść do ich odzieży’:
,,(…) mając w nienawiści i suknię, która by była od ciała pokalana” ( Judy 23 BG).
Ale zawsze ktoś może się nawrócić czyli ,,zmienić myślenie”, bowiem to oznacza popularny biblijny zwrot ,,metanoia”…
Bez odbioru:
ben-salem