Abigail-2 pisze:Bywa , że wykluczeni mają mocno urażone ego
Bywa, ale czy wszyscy? I czy to wystarczy do wyjaśnienia skąd się biorą ci wszyscy odstępcy tak "zajadle" atakujący Niewolnika? Czy rzeczywistymi powodami są te, o których mówi Wam niewolnik: Nieszczerość, związki z Szatanem - wręcz opętanie jak to sugerował mi Bobo?
Abigail-2 pisze:Nikt ich nie skrzywdził , sami weszli na drogę grzechu albo zaczęli lekceważyć prawa Boże
Skąd wiesz? Byłaś na ich miejscu, czy może znowu opierasz to stwierdzenie, tylko na informacjach od niewolnika? Jak możesz to twierdzić skoro dalej przyznajesz
Abigail-2 pisze:W zborze mówi się budująco ale ty widocznie chciałbyś tylko mieszać.
Szukanie dziury w całym ....
Abigail-2 pisze: Zamiast zauważyć błędy u siebie szukają je u innych
Przecież w organizacji cały czas masz szukać błędów u siebie, tak też robiłem, to właśnie przez to zajęło mi kilka lat od wykluczenia zrozumienie, że organizacja jest tworem ludzkim.
Abigail-2 pisze:Nie skupiają się na tym co dobre budujące .
Jak Cię dopadną kiedyś kolesie z komitetu sądowniczego to sama na sobie doświadczysz na czym ci smutni panowie będą się skupiać...
Abigail-2 pisze:Ale też są i tacy co powracają spowrotem do zboru. Po pewnym czasie rozumieją , że organizacja daje im schronienie i buduje w tych trudnych czasach.
Powroty są bardziej skomplikowane niż Ci się może wydawać. Niektórzy wracają, bo wierzą w co napisałaś, inni bo brakuje im rodziny i bliskich przyjaciół. Jeśli masz to poza zborem to nie masz potrzeby powracać. A wiesz ile jest takich co są w organizacji, ale już w to wszystko nie wierzą? - Trzyma ich tylko rodzina i znajomi? Skąd o tym możesz wiedzieć przecież w zborze się mówi tylko o budujących sprawach.
Abigail-2 pisze:Zostanie poza organizacją to nic dobrego .Takiej osobie może się wydawać , że jest pozornie wolna i może robić co tylko jej się podoba a tak naprawdę zaspakaja tylko swoje pobudki i pragnienia rezygnując nawet z zaspakajania potrzeb duchowych. Możemy się tylko domyślać jakie przykre konsekwencje przyniesie to w przyszłości.
Po odejściu od zboru niektórzy dalej ściśle się trzymają tych mierników, których trzymali się w organizacji, wiedziałaś o tym? To pozytyw z mojego pobytu w organizacji, ale nie mogę okazywać jej wdzięczności i dalej z nią być. Organizacja kłamie! Jako uczciwy człowiek mogłem jej służyć tylko wtedy, gdy nie byłem tego świadomy, dziś już jest to niemożliwe.
Abigail-2 pisze:Dobrze , że jest tajne bo nikt nie będzie publicznie wytykał cudzych błędów i robił z tego aferę bo nie o to chodzi. Gdyby publicznie oznajmiano całą sprawę napewno jeszcze bardziej przyczepiłbyś się do tego a tak to zaoszczędzono ci tego .
Na początku też mi się wydawało że to dobrze, ale z czasem odkryłem że jest to niebiblijne i w rzeczywistości krzywdzące. Zobacz co powiedziano w książce Królestwo rozdz 11 ak19
http://www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4% ... -moralnym/
W roku 1904 w książce Nowe stworzenie przyznano, że osoby, które trwają w złym postępowaniu, stanowią realne zagrożenie moralne dla zboru. W tamtych czasach organizowano „posiedzenia Kościoła”, podczas których cały zbór analizował poważne przewinienia — choć tego typu spotkania odbywały się sporadycznie.
Dlaczego oni omawiali takie rzeczy publicznie? Bo byli badaczami Biblii i każdy badacz Biblii dobrze o tym wie, że tak robili pierwsi chrześcijanie i tak robili sędziowie w bramach miasta, gdzie przewijało się mnóstwo ludzi i toczyło się życie publiczne.
http://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200001617
Czy wiesz, że aby to co się dzieje u świadków - w kwestii komitetów sądowniczych - pasowało do wzorca biblijnego w przekładzie PNŚ dodano co najmniej dwa słowa? Kwalifikacje i obserwatorzy? Skąd zatem świadkowie wzięli, że komitet, to ma być tajne przesłuchanie? Może wzorowali się na sanhedrynie przesłuchującym Jezusa?
Abigail-2 pisze:Skupiasz się nad samym tylko PŁACZEM nad rozlanym mlekiem ale wniosków wyciągnąć na przyszłość nie potrafisz jak zapobiec aby więcej mleka nie rozlewać.
Skupiam się na manipulacjach w organizacji, w ten sposób zapobiegam żeby inni nie musieli płakać nad rozlanym mlekiem.