naród przeciwko narodowi początek boleści dopiero nadejdzie

Dyskusje o proroctwach biblijnych

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Jestem w wieku poborowym, w czasie wojny dostaję powołanie i chcą mnie wysłać na wojnę. Oczywiście naturalnie odmówię jakiejkolwiek walki - żadnych związków z wojskiem itp.
Ależ mieczu trzeba bronić bliźniego przed wrogiem, napastnikiem,mordercą.

Przemyśl tą sprawę w kategorii niedopuszczenia do tego by zwolennicy kalifatu ścinali głowy Twoim bliskim.

Pozdrawiam
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

Awatar użytkownika
MieczDucha
Posty: 529
Rejestracja: 02 lis 2010, 11:24
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: MieczDucha »

Listek pisze:
Ależ mieczu trzeba bronić bliźniego przed wrogiem, napastnikiem,mordercą.

Przemyśl tą sprawę w kategorii niedopuszczenia do tego by zwolennicy kalifatu ścinali głowy Twoim bliskim.

Pozdrawiam
Jeśli niechrześcijanin chwyta za miecz i idzie na wojnę to źle postępuje, ale jeśli ktoś uważający się za chrześcijanina chwyta za miecz i idzie na wojnę to postępuje gorzej niż wszyscy niechrześcijanie razem wzięci. Jeśli ktoś uważający się za chrześcijanina pod jakimkolwiek powodem odbiera życie komuś innemu, to zabiera temu zabitemu możliwość nawrócenia się. Diabeł może mówić, że ta walka czy zabijanie to tylko obrona, albo sprawiedliwa odpłata ale to kłamstwa - chrześcijanin nie może zabijać pod żadnym powodem, a zabijając grzeszy, odbiera możliwość nawrócenia się przeciwnikowi - więc lepiej żeby chrześcijanin był wierny Chrystusowi - Panu i Stwórcy wszechświata i życia i nawet żeby za tą wierność poniósł śmierć, niż miałby polegać na sobie i ratować to doczesne życie, kosztem życia wiecznego i odbierania komuś życia, odbierania możliwości nawrócenia napastnikowi. Świadectwo wierności aż do smierci nie raz sprawiało, że napastnicy nawrcali się, widzieli że ta wiara, miłość, dobro, miłosierdzie, pokoja postawa to coś nadprzyrodzonego i zgodnego z charakterem Boga, który objawił-udowodnił swoją miłość na Golgocie.

Awatar użytkownika
Listek
Posty: 7838
Rejestracja: 31 mar 2013, 21:25
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Listek »

Mam inne zdanie. Gdy napastnik będzie chciał skrzywdzić moje dzieci to na pewno stawię mu opór.Nie będę biernie patrzeć jak ktoś pozbawia życia ludzi.Przemyśl to mieczu.

Pozdrawiam
Twa sprawiedliwość to wieczna sprawiedliwość, a Tora Twoja jest prawdą Ps.119,142
"I będzie ci jako znak na ręce twojej i jako przypomnienie między oczyma twoimi, aby prawo Boga było zawsze w ustach twoich." Wj 13:9

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Lepszą rzeczą jest umrzeć w walce, niż żyć ze świadomością, że żona i dzieci zostały zhańbione na oczach ojca i męża.

Awatar użytkownika
Dezerter
Posty: 3631
Rejestracja: 16 sie 2009, 22:50
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: Dezerter »

Listek pisze:Mam inne zdanie. Gdy napastnik będzie chciał skrzywdzić moje dzieci to na pewno stawię mu opór.Nie będę biernie patrzeć jak ktoś pozbawia życia ludzi.Przemyśl to mieczu.

Pozdrawiam
Dla mnie stanowisko Listka i RM jest oczywiste i naturalne, zgodne z prawem naturalnym i głosem mojego sumienia - wniosek - nie może być sprzeczne z Prawem Bożym
Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
http://zchrystusem.pl/

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

MieczDucha pisze:Jeśli niechrześcijanin chwyta za miecz i idzie na wojnę to źle postępuje, ale jeśli ktoś uważający się za chrześcijanina chwyta za miecz i idzie na wojnę to postępuje gorzej niż wszyscy niechrześcijanie razem wzięci. Jeśli ktoś uważający się za chrześcijanina pod jakimkolwiek powodem odbiera życie komuś innemu, to zabiera temu zabitemu możliwość nawrócenia się. Diabeł może mówić, że ta walka czy zabijanie to tylko obrona, albo sprawiedliwa odpłata ale to kłamstwa - chrześcijanin nie może zabijać pod żadnym powodem, a zabijając grzeszy, odbiera możliwość nawrócenia się przeciwnikowi - więc lepiej żeby chrześcijanin był wierny Chrystusowi - Panu i Stwórcy wszechświata i życia i nawet żeby za tą wierność poniósł śmierć, niż miałby polegać na sobie i ratować to doczesne życie, kosztem życia wiecznego i odbierania komuś życia, odbierania możliwości nawrócenia napastnikowi. Świadectwo wierności aż do smierci nie raz sprawiało, że napastnicy nawrcali się, widzieli że ta wiara, miłość, dobro, miłosierdzie, pokoja postawa to coś nadprzyrodzonego i zgodnego z charakterem Boga, który objawił-udowodnił swoją miłość na Golgocie.
Kto mieczem walczy od miecza zginie.
Miecz za bardzo nie rozumie Biblii,trzeba mu to wybaczyć,przecież zabity ma możliwość zmartwychwstania i wtedy sie nawróci,czyz nie.

Awatar użytkownika
Czernin
Posty: 53
Rejestracja: 06 wrz 2013, 16:13
Lokalizacja: Mazowsze
Kontakt:

Post autor: Czernin »

Uważam, że chrześcijanin nie powinien atakować innego człowieka, jeśli natomiast ten człowiek nas zaatakuje, to my mamy prawo bronić się i innych bliźnich. Tak samo w przypadku wojny, gdyby nas jakieś państwo zaatakowało, to my mamy prawo by się bronić z bronią w ręce, odpychać przeciwnika od granicy państwa, ale nie powinno się atakować, przede wszystkim sprawę należy załatwić na drodze rozmów, dyplomacji, dopiero chwycić za broń, kiedy nas ktoś zaatakuje.

Głupio by ty wyglądało, jeśli państwo byłoby np. 100% chrześcijańskie, a chrześcijanie pozwolili by się wyrżnąć w pień, dlatego, że Jezus zakazał chwytać miecza i nim walczyć, inny jest tego sens.
Elius pisze:Miecz za bardzo nie rozumie Biblii,trzeba mu to wybaczyć,przecież zabity ma możliwość zmartwychwstania i wtedy sie nawróci,czyz nie.
Takie gadanie przypomina reinkarnacje, nie ma czegoś takiego, zmartwychwstanie jest, jednak człowiek już wtedy nie może nic zmienić, albo zostaje w nowym Jeruzalem, nowej ziemi, albo do piekła ognistego na wieki. W chwili śmierci jest już wszystko przesądzone, niebo albo piekło, drugiej szansy nie ma, drugiego życia również nie. Raz się żyje, raz umiera, później zmartwychwstanie.

Muzułmanie mówią, że jeśli wierzący w Allaha trafi do piekła, to później może z niego wyjść, z racji, że jest wierzący, jeśli jednak nie jest zostaje tam na wieki, w chrześcijaństwie nie ma czegoś takiego. Zycie trzeba przeżyć rozważnie, roztropnie w trosce o wiarę w Boga i bliźniego.
Wiele jest wiar w człowieczym życiu, wiele jest dróg lecz jeden Bóg, jeden jedyny niezastąpiony tak jak i Jego Syn i Duch.
Nie ulegaj na uczuciach! Źródłem pewności jest obietnica zawarta w Słowie Bożym.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Proroctwa”