Cholernie Jasne Światło Przypowieść o Owcach i kozach

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Cholernie Jasne Światło Przypowieść o Owcach i kozach

Post autor: parasin »

[center]Cholernie Jasne Światło Przypowieść o Owcach i kozach - Mt 25:31-46 PNŚ[/center]

[center]Oto kilka moich przemyśleń.
Oczywiście mogę się mylić.
Nie uważam się za Niewolnika zatem.
Tą interpretacje możesz:
krytykować
nie zgadzać się z nią
przedstawić swoje zdanie

Nie grozi ci za to:
komitet sądowniczy
napomnienie
wykluczenie[/center]


Jeżeli dobrze rozumiem Towarzystwo łączy Owce z przypowieści o Owcach i kozach z "drugimi owcami", tak to pamiętam, o ile się od tamtej pory nic nie zmieniło.
Pierwsze co uderza w tej przypowieści, to to, że owce mieli odziedziczyć królestwo (34)odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata.
Ale przecież drugie owce nie są dziedzicami królestwa, pomyślałem, że do tak rzucającej się w oczy nieścisłość "Niewolnik" musiał jsię jakość odnieść. I rzeczywiście w Strażnicy 1974 nr 12 ss 8,9 stwierdzono, że Owce z przypowieści Jezusa będą miały inne dziedzictwo niż bracia Jezusa.

ak 3: Ponadto istnieje też dziedzictwo, którego mogą oczekiwać inni ludzie. Jezus wjednej ze swych przypowieści mówił na przykład otych, którzy by okazali serdeczną życzliwość jego duchowym braciom, dziedzicom Królestwa Niebios; do tych szczerze usposobionych osób Jezus powiedział: „Odziedziczcie Królestwo przygotowane dla was od założenia świata”. Wskazał przy tym, że miało to oznaczać dla nich życie wiecznotrwałe. Dziedzictwo owo nie miało się równać temu, którego spodziewali się niebiańscy dziedzice. Dotyczyło tych, którzy żyć będą wziemskiej dziedzinie pod rządami Królestwa podczas tysiącletniego panowania Chrystusa. - Mat. 25:34, 46, NP; Apok. 20:4,6.

Dziedzictwo owo nie miało się równać temu, którego spodziewali się niebiańscy dziedzice
Ale z tej przypowieści nic takiego nie wynika, pomyślałem: "na jakiej podstawie niewolnik tak twierdzi". Ale niewolnik bezbłędnie przewidział moją wątpliwość i w następnym akapicie podał definicję słowa użytego w wersie 34
ak 4 s. 9: Grecki wyraz użyty wBiblii na określenie naszego słowa „dziedziczyć” brzmi: kleronomeʹo. Przy zastosowaniu takim jak wwyżej przytoczonym tekście nie odnosi się on do czegoś, co otrzymuje się prawnie zracji pokrewieństwa, jak na przykład syn wchodzi wposiadanie spadku po ojcu. Oznacza raczej coś, co dostaje się wnagrodę, awięc dar udzielany za wykonanie pewnych rzeczy zwiarą wpostanowienie Jehowy urzeczywistniające się za pośrednictwem Jezusa Chrystusa.

Pomyślałem... no to wszystko jasne. Bracia Jezusa otrzymują dziedzictwo z powodu bycia braćmi Jezusa więc z powodu dziedziczenia, stąd zatem Niewolnik wziął rozgraniczenie między Owcami i Braćmi Jezusa, ale coś mnie tknęło, by sprawdzić, gdzie jeszcze w Biblii występuje ten grecki wyraz i występuje on m.in w 1Kor. 6:9, 10 w kontekście którego w ak 2 wspomnianej Strażnicy powiedziano:

Apostołowie Jezusa Chrystusa częstokroć poruszali temat dziedzictwa czekającego duchowych braci tego Syna Bożego — dziedzictwa, które mieli objąć wniebie wespół zChrystusem. Wramach tegoż dziedzictwa mieli ujego boku sprawować władzę królewską. Niebiańskie to dziedzictwo obejmuje między innymi również dar nieskazitelności inieśmiertelności. - 1Kor. 6:9, 10; 15:50; Efez. 1:14; 1Piotra1:4.

No i lipa znowu wróciliśmy do tego że nie ma podstaw żeby uważać, że dziedzictwo, o którym mowa w wersie 34 to dziedzictwo życia wiecznego na ziemi. Co ciekawe przy wersie 34 przy wyrazie "odziedziczcie" w PNŚ znajduje się odnośnik do Rz 8:17, Jeżeli więc jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami wprawdzie Bożymi, lecz współdziedzicami z Chrystusem, jeśli tylko razem z nim cierpimy, aby też razem zostać otoczeni chwalą."

Czytając zatem samą Biblię nawet w PNŚ nie można wysunąć wniosku, że wspomniane w przypowieści owce, są drugimi owcami przeznaczonymi do życia na Ziemi.
Wygląda na to że "Niewolnik"swoją interpretacją chciał wywołać wrażenie, że trzeba się do niego przyłączyć. Czytając ją niezależnie odnosi się inne wrażenie, że to owce będąbłogosławione, pod warunkiem, że będą dbały o kogoś, kto w ich oczach, będzie kimś, mniejszym od nich, godnym wzgardy. Kimś kogo trudno uznać za kogoś ważnego (w 40). Przywołuje to na pamięć pewne wydarzenie z życia Jezusa opisane w Mk 9:35-37
usiadł więc i zawołał dwunastu, i powiedział do nich: "Jeśli ktoś chce być pierwszym, to ma być ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich. (36) I wziął małe dziecko, postawił je pośrodku nich, a objąwszy je ramionami, rzekł do nich: (37) "Kto by przyjął jedno z takich małych dzieci ze względu na moje imię, ten przyjmuje mnie; a kto by mnie przyjął, ten przyjmuje nie tylko mnie, lecz także tego, który mnie przysłał". .

Bardzo ciekawie może wyglądać też zestawienie tej przypowieść z przypowieścią o "Niewolniku Wiernym i Roztropnym" (Mt 24-45-51). Niewolnik miał rozdawać pokarm czeladzi - czeladź to inaczej służba, a więc też niewolnicy. Niewolnik mógł poczuć się lepszym z racji swego stanowiska, czy zachowa pokorę i zrozumienie dla potrzeb mniejszych swoich współbraci? Pierwszy niewolnik dba o tych mniejszych, drugi zacząć ich bić. Korespondowałoby to wtedy z przypowieścią o owcach i kozach. Pierwszy niewolnik daje pokarm - w owcach dba i karmi najmniejszego, w następnej części widzimy niewolnika złego bijącego, mniejszych od niego. W przypowieści o owcach i kozach - kozy nie dbają o najmniejszego, stąd są również źle potraktowane podobnie jak zły niewolnik.
Biorąc to wszystko pod uwagę wygląda na to, że owce są to osoby uznające się za braci Jezusa, które osiągnęły pewien wyższy poziom duchowości, albo majętności i ten poziom może sprawić, że zaponą o tym, że nie są najważniejsi.

Czy zatem "NIEWOLNIK" ma rację, interpretując tą przypowieść w sposób, który uprawnia go do, otrzymywania od milionów owiec często biednych, często skromnych, ogromnych datków pieniężnych i innych dóbr materialnych, jak też olbrzymiej pracy wykonywanej dla niego, pod pozorem pomocy dla braci Jezusa? Czy słusznie kreuje sięna biednego i najmniejszego spośród Jego braci, jednocześnie opływając w luksusy dorównujące książętom? Dysponującym ogromnym majątkiem, ( do uzasadnienia tego wykorzystuje fragment Mt 24:47 Zaprawdę wam mówię: Ustanowi go nad całym swoim mieniem. )
To oczywiście moje spojrzenie na tą przypowieść. Mogę się mylić, mogę nie mieć racji, ale uważam, że interpretacja Towarzystwo Strażnica nie jest doskonała, a nawet więcej, jest wręcz interesowna. Bo oto zobaczmy jak to wygląda: Niewolnik twierdzi, że na ziemi mieli być rozpoznawalni bracia Jezusa, którzy mieli być obsługiwani przez "drugie owce" Dziwnym trafem to ten sam niewolnik uważa się za tych braci, którym trzeba pomagać. Patrząc na nich jak występują w na jw.org trudno mi jest powiązać ich z najmniejszymi, o których mówił Jezus. A może właśnie w tym polega cały myk. Widzisz takiego Letta z jego przesadnymi teatralnymi gestami, mi miką, drogim zegarkiem, sygnetami w drogim garniturze i możesz sobie pomyśleć "Nie! Nie! To nie może być najuniżeńszy brat Pana" A tu ciach, porażka, bo właśnie się mylisz...

Czytając tą przypowieść widzimy że Owce i kozy były zdziwione, Czemu były zdziwione. Czy dlatego, że pomagając komuś, kogo uznały za braci Jezusa nie wiedziały, że pomagają Jezusowi? Czy dlatego, że nie wiedziały że pomagają braciom Jezusa? Czy bracia Jezusa mieli być rozpoznawani, tak jak chce tego Niewolnik?
Ostatecznie można uznać, że chodzi o pierwsze zrozumienie, czyli to, że pomagając braciom Jezusa owce nie wiedziały, że pomagają Jezusowi i dlatego były zdziwione, ale jest to trochę sztuczne, bo po pierwsze skoro owce przyłączają się do braci Jezusa (tak jak niewolnik to tłumaczy), to są świadomi do kogo się przyłączają i co się z tym wiąże, po drugie informacja o najmniejszym z braci sugeruje, że jest też jakiś większy brat. kto nim jest? Skoro niewolnik jest tym mniejszym bratem, to czy potrafi wskazać tego większego? Dlatego moim zdaniem bardziej logiczne wydaje się, że zdziwienie owiec wynika z tego, że nie rozpoznały braci Jezusa z racji tego, że to właśnie ktoś mniejszy, niezauważalny, ale kierując się miłością pomogły. Po prostu stosowały się do słów Jezusa z Łk 4:13,14 Ale gdy wydajesz ucztę, zaproś biednych, ułomnych, kulawych, ślepych, a będziesz szczęśliwy, gdyż nie mają ci czym odpłacić. Ty bowiem otrzymasz odpłatę przy zmartwychwstaniu prawych"

Jest jeszcze jeden biblijny fragment który wg mnie przemawia za tym, że interpretacja Niewolnika jest niewłaściwa i że bracia Jezusa nie będą rozpoznawani, przed końcem świata: Mianowicie Przypowieść o Pszenicy i chwastach z Mt 13:24-30, 36-43 Interpretując tą przypowieść Niewolnik przyrównuje się do pszenicy, a resztę ludzi, czy religii do chwastów. Ale tak stawiając sprawę sugeruje coś, sprzecznego z tym co wynika z tej przypowieści mianowicie, że pszenica, lub chwasty będą rozpoznawalne przed żniwami. Chociaż wydaje się to logiczne, bo przecież zboża stają się rozpoznawalne przed zbiorem, jednak z przypowieści wynika wyraźnie, że oddzielenia takiego i odróżnienia, będzie dokonał Jezus za pośrednictwem swoich aniołów, podczas zakończenia systemu. Według przypowieści ktoś, kto próbował dokonać tego wcześniej został skarcony, wciął się bowiem w kompetencje kogoś innego.

Podsumowując interpretacja, którą prezentuje Niewolnik, jest ciekawa i bardzo logiczna, poddana jednak głębszej analizie okazuje się nie wystarczająco zgodna z Biblią, poza tym w sposób jednoznaczny kieruje uwagę na niego samego, a samo to, w oczach czytelników tej przypowieści może wykluczyć go, jako pokornego i najmniejszego z braci Jezusa.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Re: Cholernie Jasne Światło Przypowieść o Owcach i kozach

Post autor: Obserwator »

parasin pisze: Jeżeli dobrze rozumiem Towarzystwo łączy Owce z przypowieści o Owcach i kozach z "drugimi owcami", tak to pamiętam, o ile się od tamtej pory nic nie zmieniło.
No nie bardzo z samymi drugimi owcami, bo w 1914 jeszcze ich nie było, gdy zaczął Jezus oddzielać owce od kozłów.

Zresztą interpretacja zmieniała się 4 razy.

Nauka do roku 1923

Do roku 1923 Towarzystwo Strażnica uczyło, że podział na owce i kozły odbędzie się w 1000-leciu:

„Badacze Pisma Świętego znali słowa Jezusa zapisane w Ewangelii według Jana 10:16: (...) Uświadomili sobie, że owe »drugie owce« to klasa ziemska. Ale na ogół sądzili, iż pojawią się one dopiero w czasie Tysiącletniego Panowania Jezusa Chrystusa” (Proroctwo Izajasza światłem dla całej ludzkości 2001 tom II, s. 253-254).

Nauka od roku 1923 do około roku 1958

Nowa wykładnia pojawiła się w roku 1923, podczas przemówienia prezesa Towarzystwa Strażnica w Los Angeles. Nazwano ją „jasnym światłem”. Nauczano po nowemu, że podział na owce i kozły rozpoczął się w roku 1918. Później kolejne publikacje, aż do roku 1958, podtrzymywały tę wykładnię:

„Od roku 1918 Chrystus Jezus na swym tronie w świątyni, sądził narody rozdzielając ludzi jako »owce« i »kozły«. On ogłasza przychylny sąd nad »owcami« i prowadzi je do żywota wiecznego pod Królestwem” („Prawda was wyswobodzi” 1946 s. 342).

„Następnie w r. 1918 Jehowa wraz z królewskim Synem ukazał się w swej świątyni w celu odbycia sądu i rozpoczęcia dzieła odłączania »owiec« od »kozłów«. – Obj. 12:7-9; Mat. 25:31-46” (Strażnica Nr 15, 1958 s. 2).

Nauka od około roku 1958 do 15 października 1995 roku

Od roku 1958 zaczynają pojawiać się publikacje Towarzystwa Strażnica, które uczą, że podział na owce i kozły zaczął się w roku 1914, a nie w roku 1918, jak uczono wcześniej:

„Rozdzielanie mieszkańców ziemi odbywa się już od wielu lat, jednakże nie potrwa ono dłużej niż okres życia tych, którzy żyli w chwili jego rozpoczęcia wkrótce po r. 1914” (Strażnica Nr 11, 1959 s. 16).

„Po wniebowstąpieniu Jezus miał czekać, aż nadejdzie czas przekazania mu przez Boga władzy królewskiej. Wówczas miał przystąpić do oddzielania »owiec« od »kozłów« (Mateusza 25:31-33; Psalm 110:1, 2). Pora ta nastała w roku 1914, kiedy rozpoczęły się »dni ostatnie« (2 Tymoteusza 3:1-5, BT)” (Strażnica Nr 7, 1993 s. 16).

Nauka od 15 października 1995 roku

Dnia 15 października 1995 roku ogłoszono, że podział na owce i kozły odbędzie się „po wybuchu »ucisku«”, a nie jak wcześniej nauczano, że ma to miejsce już od roku 1914:

„Długo uważaliśmy, że przypowieść ta opisuje, jak Jezus w roku 1914 zasiada na tronie królewskim i od tej pory sądzi ludzi – osobom przypominającym owce udostępnia życie wieczne, a symboliczne kozy skazuje na wiecznotrwałą śmierć. Jednakże ponowne przeanalizowanie tej przypowieści pozwala lepiej pojąć, do jakiego czasu się ona odnosi i co oznacza” (Strażnica Nr 20, 1995 s. 19).

„Jak widać, rozważana przypowieść odnosi się do przyszłości – gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale. Wtedy zasiądzie, by nad żyjącymi wówczas ludźmi dokonać sądu. (...) Takie zrozumienie przypowieści o owcach i kozach wskazuje, że osądzenie obu grup jest sprawą przyszłości. Nastąpi po wybuchu »ucisku« wspomnianego w Ewangelii według Mateusza 24:29, 30 oraz po tym, jak Syn Człowieczy »przyjdzie w chwale«...” (Strażnica Nr 20, 1995 s. 22-23).

„Z przypowieści tej nie wynika, że sądzenie ma zająć wiele lat. A zatem dotyczy ona przyszłości, kiedy to Jezus przystąpi do ogłaszania i wykonania wyroku na narodach, co nie będzie trwało długo” (Strażnica Nr 24, 1995 s. 30).

Ta wykładnia przypomina chrześcijańską wizję sądu ostatecznego i końca świata. Czyżby Świadkowie Jehowy zbliżali się doktrynalnie do tych, których określają Babilonem?

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

Powiem więcej. Jakim cudem tzw. Babilon dostał w tej sprawie (i kilku innych) światło od Jehowy wcześniej niż ci, co się nazywają jego świadkami?
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze: ale coś mnie tknęło, by sprawdzić, gdzie jeszcze w Biblii występuje ten grecki wyraz i występuje on m.in w 1Kor. 6:9, 10 w kontekście którego w ak 2 wspomnianej Strażnicy powiedziano:

Apostołowie Jezusa Chrystusa częstokroć poruszali temat dziedzictwa czekającego duchowych braci tego Syna Bożego — dziedzictwa, które mieli objąć wniebie wespół zChrystusem. Wramach tegoż dziedzictwa mieli ujego boku sprawować władzę królewską. Niebiańskie to dziedzictwo obejmuje między innymi również dar nieskazitelności inieśmiertelności. - 1Kor. 6:9, 10; 15:50; Efez. 1:14; 1Piotra1:4.

No i lipa znowu wróciliśmy do tego że nie ma podstaw żeby uważać, że dziedzictwo, o którym mowa w wersie 34 to dziedzictwo życia wiecznego na ziemi. Co ciekawe przy wersie 34 przy wyrazie "odziedziczcie" w PNŚ znajduje się odnośnik do Rz 8:17, Jeżeli więc jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami wprawdzie Bożymi, lecz współdziedzicami z Chrystusem, jeśli tylko razem z nim cierpimy, aby też razem zostać otoczeni chwalą."

Czytając zatem samą Biblię nawet w PNŚ nie można wysunąć wniosku, że wspomniane w przypowieści owce, są drugimi owcami przeznaczonymi do życia na Ziemi.
I tu się zagalopowałeś czyli... wpuściłeś w maliny :-). W skrócie:

1. Jeśli szukałeś w Biblii gdzie użyto greckiego słowa 'dziedziczyć' to pewnie zauważyłeś, że jest to zwrot techniczny NIE zarezerwowany tylko do dziedziczenia nieba. Słowem (KLERONOMEO i odmiany) tym w LXX posługiwano się na dziedziczenie posiadłości ziemskiej przez rodziny Izraelskie. Czyżby to słowo zmieniło znaczenie z chwilą przyjścia Jezusa? Nie. Dziedziczyć można różne rzeczy i nawet jeśli w Biblii mowa o dziedziczeniu królestwa w niebie to masz też klasyczny tekst, ze dziedziczyć można i ziemię:

Szczęśliwi łagodnie usposobieni, gdyż oni odziedziczą ziemię. (Mat 5:5).

Tak więc próba zawężenia przez ciebie greckiego słowa KLERONOMEO TYLKO do dziedziczenia nieba, jest nieudolna i nieobiektywna.

2. Kolejny błąd w swojej interpretacji to ten dotyczący odsyłacza do Rzymian 8:17.
Nawet jeśli odsyła do wersetu, który nawiązuje do dziedziczenia nieba, to... przecież odsyłacze mają różne znaczenia niekoniecznie interpretacyjne. Przypomnę:

Ks. Całe Pismo s. 324:
Na marginesach umieszczono także liczne odsyłacze do: a)analogicznych wyrażeń, b)analogicznych myśli, pojęć i wydarzeń, c)informacji biograficznych, d)informacji geograficznych, e)opisów spełnienia się proroctw oraz do f)innych miejsc w Biblii, w których lub z których bezpośrednio zacytowano słowa zawarte wdanym wersecie.
Analogiczne wyrażenie to nie to samo co analogiczne wydarzenie. I tak oto w tym odsyłaczu ukazano podobny zwrot/wyrażenie choć w różnych kontekstach. Tu ziemskiego dziedziczenia a tam niebiańskiego. ;-)
Błędnie zinterpretowałeś rolę tego odsyłacza :-)

Reszta twoich dalszych wywodów w kontekście tego, co wyjaśniłem, nie mają sensu.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Szczęśliwi łagodnie usposobieni, gdyż oni odziedziczą ziemię. (Mat 5:5).

Strażnica Nr 17, 1960 s. 16 odnosi słowa z Mt 5:5 przede wszystkim do swej klasy niebiańskiej, która ma zarządzać ziemią. Podaje też ona:

„Wyrażenia ‘łagodnie usposobieni’ lub ‘pokorni’ Jezus użył tu w odniesieniu do swych ówczesnych uczniów, którzy mieli widoki na Królestwo niebiańskie. Sam był największym wśród tych pokornych (...). Teksty Hebrajczyków 1:1, 2 oraz 2:5, 6 świadczą o tym, że Jezus miał odziedziczyć ziemię, czyli objąć ją w posiadanie. Uczniowie mieli stać się jego współdziedzicami w Królestwie i otrzymać wraz z nim dziedzictwo, czyli tak samo wejść w posiadanie ziemi. Słowa z Mateusza 5:5 nie odnoszą się więc ściśle do ‘drugich owiec’.”

Przytaczanie więc teksty Mt 5:5 dla uzasadnienia swego życia na ziemi jest kłamstwem ze strony drugich owiec. :!:

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

Ja bym polecił sprawdzić sobie wszystkie odsyłacze do Mat 25,34 w NŚ, zanim znikną w nowej wersji NŚ; tam nie ma ani jednego odsyłacza - wszystkie wyparowały.

Oto te odsyłacze
Ps 115,15
Wyście błogosławieni przez Jehowę
Rz 8,17
Jeżeli więc jesteście dziećmi to i dziedzicami(...)aby też razem zostać otoczeni chwałą
1 Tes 2,12
abyście dalej chodzili w sposób godny Boga, który was powołuje do swego królestwa i chwały
Obj 5,10
i uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, i mają królować nad ziemią
Mat 13,35
...ogłoszę rzeczy ukryte od założenia świata
Hebr 9,26
...od założenia świata
1 Pt 1,20
...przed założeniem świata
Obj 13,8
...od założenia świata

Odsyłacze wskazuję jasno, że ten wiersz mówi o tych, co mają mieć dziedzictwo w chwale, i mają królować nad ziemią.

I w zrewidowanym NŚ, który wyszedł po angielsku, a i po polsku pewnie wyjdzie, wszystkie te odsyłacze usunięto.
Jak prawda niewygodnia, to się ją usuwa pod dywan.
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

agent terenowy pisze: I w zrewidowanym NŚ, który wyszedł po angielsku, a i po polsku pewnie wyjdzie, wszystkie te odsyłacze usunięto.
Jak prawda niewygodnia, to się ją usuwa pod dywan.
Stara sztuczka Towarzystwa. :crazy:
Znamy to już dobrze.
Wersety znikają nie tylko w Biblii ale i w nowych edycjach książek i Dodatkach do Biblii, np. Biblijne tematy do rozmów.

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:I tu się zagalopowałeś czyli... wpuściłeś w maliny :-) . W skrócie:
Bobo Nie wpuściłem się w żadne maliny, Pytanie Brzmi Skoro wyraz ten oznacza dziedziczenie ziemskie i dziedziczenie niebiańskie. Ta na jakiej podstawie Niewolnik utrzymuje że owce dziedziczą ziemską dziedzinę królestwa (jak powiedziano w pewnej Strażnicy)

Tylko proszę, nie wysuwaj mi tekstu, że przecież istnieje nadzieja ziemska. Ja się tym teraz nie zajmuje pytam Skąd wiadomo, że akurat w tej przypowieści chodzi o ziemską dziedzinę, skoro wyraźnie powiedziano, że dziedziczą królestwo. Czyli jeszcze raz: skoro ten sporny wyraz oznacza dziedziczenie jak to mówisz w sensie technicznym i może oznaczać ziemskie i niebiańskie to Skąd niewolnik wie, że akurat tu chodzi o drugie owce.

Jeżeli tylko na podstawie wzmianki o Braciach Jezusa to wobec tego następne moje wywody które olałeś (bo się nie znam na grece) są bardzo ważne w ustaleniu o co chodzi.

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

A tym bardziej, że "ciało i krew nie mogą odziedziczyć królestwa królestwa Bożego"(1 Kor 15,50).
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Bobo Nie wpuściłem się w żadne maliny, Pytanie Brzmi Skoro wyraz ten oznacza dziedziczenie ziemskie i dziedziczenie niebiańskie. Ta na jakiej podstawie Niewolnik utrzymuje że owce dziedziczą ziemską dziedzinę królestwa (jak powiedziano w pewnej Strażnicy)
Proste: nie są braćmi Chrystusa. Tylko bracia dziedziczą to samo co Jezus. O owcach nie powiedziano tego, bo... nie są braćmi Króla.
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:Proste: nie są braćmi Chrystusa. Tylko bracia dziedziczą to samo co Jezus. O owcach nie powiedziano tego, bo... nie są braćmi Króla.
Ale czy to wynika z tej przypowieści? Mamy tylko, że mają oidziedziczyć królestwo - skąd z tej przypoiweści może wynikać, że chodzi o coś innego?

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

Bobo pisze:
parasin pisze:Bobo Nie wpuściłem się w żadne maliny, Pytanie Brzmi Skoro wyraz ten oznacza dziedziczenie ziemskie i dziedziczenie niebiańskie. Ta na jakiej podstawie Niewolnik utrzymuje że owce dziedziczą ziemską dziedzinę królestwa (jak powiedziano w pewnej Strażnicy)
Proste: nie są braćmi Chrystusa. Tylko bracia dziedziczą to samo co Jezus. O owcach nie powiedziano tego, bo... nie są braćmi Króla.
To kim są? Kuzynami?
Odsyłacze do Mat 25,34 w NŚ wyjaśniają kim są.
Mat 10
40 „Kto przyjmuje was, ten przyjmuje także mnie, a kto przyjmuje mnie, ten przyjmuje także tego, który mnie posłał. +
41 Kto przyjmuje proroka, ponieważ jest on prorokiem, ten otrzyma nagrodę proroka, + a kto przyjmuje prawego, ponieważ jest on człowiekiem prawym, ten otrzyma nagrodę prawego.+ 42 A kto by dał do picia jednemu z tych małych choćby tylko kubek zimnej wody, ponieważ jest on uczniem, zaprawdę wam mówię, na pewno nie straci swej nagrody”. +

Kto przyjmuje brata Chrystusa jako brata Chrystusa dostanie nagrodę brata Chrystusa.
Jaką to się domyśl. :)
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Ale czy to wynika z tej przypowieści? Mamy tylko, że mają oidziedziczyć królestwo - skąd z tej przypoiweści może wynikać, że chodzi o coś innego?
Gdyż tylko bracia króla dziedziczą to, co Chrystus. Z innych fragmentów Biblii wynika, że pozostali dziedziczą coś innego. W czym problem? W tym, że przypowieść należy rozpatrywać w kontekście całej Biblii? :roll:
agent terenowy pisze:Kto przyjmuje brata Chrystusa jako brata Chrystusa dostanie nagrodę brata Chrystusa.
Jaką to się domyśl. :)
Jakieś naciąganie :-D
Dostać nagrodę proroka to dostać to, co prorok ma do zaoferowania a nie, że ktoś będzie miał taki sam przywilej jak prorok. Każdy proroków Izraelu udzielał nagrody za okazaną np. gościnność lub pomoc.
Oszołomstwu mówię NIE!

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

Bobo pisze:
parasin pisze:Bobo Nie wpuściłem się w żadne maliny, Pytanie Brzmi Skoro wyraz ten oznacza dziedziczenie ziemskie i dziedziczenie niebiańskie. Ta na jakiej podstawie Niewolnik utrzymuje że owce dziedziczą ziemską dziedzinę królestwa (jak powiedziano w pewnej Strażnicy)
Proste: nie są braćmi Chrystusa. Tylko bracia dziedziczą to samo co Jezus. O owcach nie powiedziano tego, bo... nie są braćmi Króla.
A gdzie napisano, że nie są braćmi Chrystusa?
Jeśli jeden brat Chrystusa odwiedzi drugiego w więzieniu, da mu kubek wody itd., czy to znaczy, że nie jest bratem Chrystusa?
Po drugie, jeśli nie są braćmi Pana, to jakim cudem odziedziczą królestwo, skoro
"ciało i krew krew nie mogą odziedziczyć królestwa Bożego"(1 Kor 15,50)?
Twierdzenie że nie są braćmi Chrystusa jest tylko nie popartym dowodami wnioskiem Towarzystwa.
Odsyłacze w NŚ do Mat 15,34 wyjaśniają, jakie to królestwo mają te owce odziedziczyć, i kim te owce są.

Po następne, Jezus tu nie mówi, że te owce nie są braćmi Chrystusa, ale że wspomagając braci Chrystusa wspomagają Chrustusa.
Jeśli ja jako dziecko Boże i brat Chrystusa(Hebr 2,11n) pomogę w czymś mojemu bratu, to wspomogę brata Chrystusa, nieprawdaż?

Ale ta odstępcza Organizacja wykrzywia proste zależności rodzinne, do jakich odwołuje się Jezus i inni autorzy Pism.
Ale ta odstępcza Organizacja wykrzywia proste drogi Jehowy Boga, ktoremu ponoć służy...
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”