Poczucie winy u ŚJ

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Żyd

Post autor: Żyd »

nesto pisze:Ja w niebie będę susłem, co rusza nosem w rytm meksykańskiej muzyki.
Fajna fucha ...

A ja natomiast z nieba będę na Wnikliwego pstrykał palcami jak zajdzie taka potrzeba :-D

Żyd

Post autor: Żyd »

Wnikliwy pisze:Czy ktoś będzie królował wraz z Jezusem?
Proste pytanie - prawda?
Jak ja lubię proste pytania :-D
Pytasz i masz Wnikusiu...

Ap.7:4
. (4) I usłyszałem liczbę popieczętowanych: sto czterdzieści i cztery tysiące jest popieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraelskich: (5) Z pokolenia Judowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Rubenowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Gadowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; (6) Z pokolenia Aserowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Neftalimowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Manasesowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; (7) Z pokolenia Symeonowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Lewiego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Isacharowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; (8) Z pokolenia Zabulonowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Józefowego dwanaście tysięcy popieczętowanych; z pokolenia Benjaminowego dwanaście tysięcy popieczętowanych

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3204
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

Przeczytałeś kogo ja pytałem?
Jak nie to przeczytaj :-D

Żyd

Post autor: Żyd »

Wnikliwy pisze:Przeczytałeś kogo ja pytałem?
Jak nie to przeczytaj :-D
Sorry fakt pytałeś Mannę... ale ja ci odpowiedziałem.
Jak będziesz miał więcej takich prostych pytań to wal do mnie jak w dym :-D

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Re: Poczucie winy u ŚJ

Post autor: parasin »

Elius pisze:Kiedy byłem ŚJ doświadczałem ciągłego poczucia winy,że za mało robię dla Boga,to efekt ciągłego prania mózgu.Dzisiaj pytam żony czy miała takie uczucia mówi ,że tak,czy teraz też to masz,nie.
Oczywiście Bobo,Wnikliwy powiedzą,że z nami było cos nie tak,bo oni tego nie maja.
Oczywiscie bedąc ŚJ też bym tak powiedział,nie należy przecież szargac reputacji organizacji najlepszej na świecie.
A podobno radość to owoc Ducha.
Znam wielu pionierów zmagających się z depresjami.
Rada starszych jest taka ,do psychologa nie idź trza więcej głosić i studiowac publikacje TS.
Manna z nieba pisze: Znam osoby chorujące na depresję, wieloletnich ŚJ należących do tzw. raju duchowego.
Ja z perspektywy czasu również muszę przyznać, że największy dół w życiu dopadł mnie właśnie akurat gdy byłem pionierem - pełnia duchowego rozwoju. pionier pełno-czasowy sługa pomocniczy w tym nadzorca TSSK NSK grupy książki i nagle sru... i poleciało wszystko, a po pół roku próba samobójcza
Abigail-2 pisze:Co do depresji . Mogą ja wywołać zaburzenia hormonalne, choroby, skażenie środowiska
a także choćby nawet zbytnie zamartwianie się o przyszłość. To problem złożony,
chorują na nią ludzie wierzący i niewierzący bez względu na religie.

Dodam co mogło dodatkowo wywołać ją u mnie:
Ciągłe poczucie winy tym, że nie jestem w stanie sprostać wysokim miernikom Jehowy, że ciągle się potykam, że mam jakieś swoje ciernie w ciele.
Abigail-2 pisze: Elius napisał/a:
Rada starszych jest taka ,do psychologa nie idź trza więcej głosić i studiowac publikacje TS.


Nic z tych rzeczy .
Obecnie rada jest taka . Jak ktoś ma depresje powinien udać się do specjalisty.
To problem natury medycznej.
Niby tak, ale mówisz "obecnie" Pytanie więc, czy tak było zawsze?
Poza tym z mojego doświadczenia: Pamiętam jak powiedziałem starszemu, że chodzę do psychologa i co tam opowiadam, to - co mnie mocno zdziwiło - był mocno nie zadowolony z tego, że temu specjaliście powiedziałem, o mojej przynależności do Świadków Jehowy, pomyślałem sobie wtedy to jak ten specjalista ma mi niby pomóc, skoro nie mogę mu powiedzieć o najważniejszej sprawie w moim życiu.


Wnikliwy pisze:Kogo mają wspierać?
Boga?
Jezusa?
Czy ja się modlę do członków CK, nawet ich nie znam, nie jest mi to do niczego potrzebne.
"Wtedy król powie do tych po swej prawicy: ,Chodźcie, pobłogosławieni przez mego Ojca, odziedziczcie królestwo przygotowane dla was od założenia świata. (35) Bo zgłodniałem, a daliście mi jeść; odczułem pragnienie, a daliście mi pić. byłem obcym, a przyjęliście mnie gościnnie; (36) byłem nagi. a odzialiście mnie. zachorowałem, a zaopiekowaliście się mną. Byłem w więzieniu, a przyszliście do mnie'. (37) Wtedy prawi odpowiedzą mu tymi słowy: ,Panie, kiedy widzieliśmy ciebie głodnym i cię nakarmiliśmy, lub spragnionym-i daliśmy ci pić? (38) Kiedy widzieliśmy cię obcym i przyjęliśmy cię gościnnie, lub nagim-i cię odzialiśmy? (39) Kiedy widzieliśmy cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do ciebie?' (40) A król, odpowiadając, rzeknie im: ,Zaprawdę wam mówię: W jakiej mierze uczyniliście to jednemu z najmniejszych spośród tych moich braci, w takiej uczyniliście to mnie'.

Słuchaj Manno - jak nie uznajesz nikogo za braci Chrystusa, daruj sobie komentarze.
Bracie Wnikliwy - pomyśl, ale tak po chłopsku, po rybacku, jak rozumowali uczniowie Pana. Skoro ci po lewicy i prawicy dziwili się, że znaleźli się tam gdzie się znaleźli to o czym to świadczy?

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Ilu miał uczniów?

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:największy dół w życiu dopadł mnie właśnie akurat gdy byłem pionierem
Coś czuję, że wciąż w nim jesteś.
parasin pisze:a po pół roku próba samobójcza
Korzystasz z psychiatry? Polecam.
parasin pisze:Ciągłe poczucie winy tym, że nie jestem w stanie sprostać wysokim miernikom Jehowy, że ciągle się potykam, że mam jakieś swoje ciernie w ciele.
Więc nie trzeba było sobie tego wmawiać.
parasin pisze:jak ten specjalista ma mi niby pomóc, skoro nie mogę mu powiedzieć o najważniejszej sprawie w moim życiu.
Najważniejsze co si ten psychiatra zalecił i jak zareagował. Każdy wie, ze problemy emocjonalne/psychiczne to inna płaszczyzna niż problemy duchowe.
A w tym psychologowie... na ogół KLAPA.
parasin pisze:Skoro ci po lewicy i prawicy dziwili się, że znaleźli się tam gdzie się znaleźli to o czym to świadczy?
O skromności i niewielkim mniemaniu o sobie. A co Ty sądzisz o sobie, ze publicznie się afiszujesz iż żeś teraz odstępca od ŚJ? Chcesz medalu? Od kogo? I za co?
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:O skromności i niewielkim mniemaniu o sobie. A co Ty sądzisz o sobie, ze publicznie się afiszujesz iż żeś teraz odstępca od ŚJ? Chcesz medalu? Od kogo? I za co?
A co jeśli - nie twierdzę, że tak jest, ale hipotetycznie - to ja jestem bratem Chrystusa?

Jak będziesz się czuł kiedy na sądzie Jezus Cię odrzuci: Powie Ci: "Bobo stary wiesz, kiedyś na pewnym forum potraktowałeś mnie niemiło, uznałeś za wariata i kazałeś się leczyć", a Ty wtedy na to:

"Ale Panie przecież Ty nie chodzisz po forach"
On wtedy:
"A pamiętasz? Był kiedyś taki Parasinek, żeś go potraktował z góry, zarzuciłeś brak skromności, stwierdziłeś w swym sercu 'to psychol', A to przecież ja go posłałem żeby powiedział Ci byś wrócił do mnie i moich czystych słów, bo pragnąłem Cię Bobo, pragnąłem abyś słuchał mnie, a nie jakiś ludzi - ludzi usiłujących przekonać innych, że są moimi braćmi A co wynika z przypowieści, którą podałem?: Będziesz moim braciom pomagał, lub szkodził nie wiedząc do końca, o tym, że są moimi braćmi. To właśnie na tym polega sens tej przypowieści

Post zmoderowany na prośbę autora
Ostatnio zmieniony 26 kwie 2015, 8:19 przez parasin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3204
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

Złem wcielonym jest Szatan Diabeł, a ty jesteś tylko człowiekiem który ma swoje wyobrażenie o Biblii i Bogu. Kiedyś był śJ i wiedział od samego początku jakie są konsekwencja odejścia, a teraz udaje że to spadło na niego jak grom z jasnego nieba.
Jak wiedziałeś - to co teraz " jojczysz ", że ktoś nie mówiąc ci dzień dobry i unikania kontaktów z tobą ( wiadomo nawet z jakiego powodu - to widać z tych kilku postów na tym forum, są one ukierunkowane tylko w jednym celu, który nie ma nic wspólnego ani z Bogiem ani Biblią ).
Masz słabą pamięć?
Trzeba było podczas pytań do chrztu wyrazić swoje oburzenie na stosunek do wykluczonych.
I nie przesadzaj z tym złem wcielonym.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Czy rozumiesz problem wynikający z sytuacji w jaką wpędza Cię (i w ogóle ŚJ) ciało kierownicze? Pod wpływem organizacyjnych "zachęt" traktujesz mnie jak zło wcielone, uważasz, że nie jestem godny wypowiedzieć swojego zdania, mało tego, samo powiedzenie kim jestem - powiedzenie prawdy o sobie świadczy o moim braku skromności? O moim zbyt wysokim mniemaniu o sobie?
Problem komunikacyjny. Pytałeś o owce i kozy i o czym to świadczy, że dziwili się?
Odpowiedziałem: świadczy o skromności. Moja odpowiedź dotyczyła owiec i kóz. Natomiast Ty odniosłeś to do siebie. Niepotrzebnie.
A co jeśli - nie twierdzę, że tak jest, ale hipotetycznie - to ja jestem bratem Chrystusa?
Więc jesteś wykluczonym bratem Chrystusa :-D Co Chrystus zalecał w stosunku do wykluczonych? Jakich rad udzielił? Co czytasz na ten temat w Biblii? Czyżby 'brat Chrystusa' nie podlegał wykluczeniu? Nie grozi mu to?
parasin pisze:To właśnie na tym polega sens tej przypowieści
Raczej: na tym polega MOJE zrozumienie tej przypowieści. Jednak mam inne zdanie :->
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Wnikliwy pisze:. Kiedyś był śJ i wiedział od samego początku jakie są konsekwencja odejścia, a teraz udaje że to spadło na niego jak grom z jasnego nieba.
Ja o to nie mam pretensji wiedziałem, że tak będzie. Pogodziłem się z tym zanim zostałem wykluczony*. Problem miałem z tym, że początkowo nie rozumiałem dlaczego doszło do mojego wykluczenia na jakiej podstawie biblijnej został powołany komitet sądowniczy. Byłem tak ufny i zapatrzony w organizację i w to że kieruje nią Bóg, szedłem na ten komitet potulny jak baranek, okazało się, że to była duchową i emocjonalną egzekucja. Nigdy nie przeżyłem podobnego koszmaru jak podczas komitetu. Poczułem, że organizacja nie odwzajemnia mojego uczucia do niej, a starsi nie są tymi z Jakuba 5:14,15 namaszczającymi olejkiem tylko faryzeuszami przesłuchującymi Jezusa pragnąc przyłapać go na jakimś potknięciu. I to był dla mnie grom z jasnego nieba.
Z czasem moje przeżycia skłoniły mnie do refleksji. Czy starsi wykluczając mnie rozwiązali moją więź z Bogiem? Czy Bóg miał na to wpływ, że zostałem wydalony ze ŚJ? Czy zatem decyzja starszych jest nieomylna? Czy mogą wykluczyć kogoś, kto nie zasługuje na wykluczenie? A wtedy czy słusznie ŚJ nie zadają się z taką osobą? Nie znają sprawy nie znają powodów, ale uznają, że są słuszne, czy to nie jest dziwne? Czy, to nie jest oczernianie dobrego imienia wykluczonego? Czy to jest w porządku? (Do tego opowiem kiedyś inną historię, która to bardzo pięknie unaocznia, a zdarzyła się na wiele lat przed moim wykluczeniem w moim zborze i dotyczyła brata z którym często głosiłem).

Kiedy zostałem wykluczony zbór mógł sobie opowiadać o mnie różne plotki, ale nie mógł dowiedzieć się rzeczywistej przyczyny mojego odejścia, bo nie mogli ze mną się już zadawać. O całej sprawie wiedział mój przyjaciel (brat gorliwy i uduchowiony). Z tego powodu z moim wykluczeniem nigdy się nie pogodził. Efekt jest taki, że podobnie jak ja musiał zacząć składać elementy całej układanki i choć dziś formalnie jest w zborze to mentalnie jest już po stronie odstępców. I To nie jest tak łatwo odejść od ŚJ jak Wam się wydaje, kiedyś jak staniecie przed takim wyborem to dopiero to zrozumiecie.

Jakiś czas po wykluczeniu uważałem, na moim komitecie nie było Boga, że mnie opuścił, ale dziś z perspektywy czasu sądzę, że jednak tamtym komitetem naprawdę kierował Bóg. Najwyraźniej chciał wyzwolić mnie i mojego przyjaciela z tej organizacji. Teraz wszystko układa się w jedną całość teraz rozumiem, dlaczego, kiedy modliłem się po pierwszym komitecie "Co ja mam teraz Jehowo zrobić" natychmiast dostałem odpowiedź w stylu: "Odejdź od organizacji Świadków Jehowy"**

------
*Mój komitet był złożony z 2 spotkań, gdybym nie pojawił się na pierwszym, lub drugim, zostałbym prawdopodobnie wykluczony zaocznie. Na drugim spotkaniu sam złożyłem rezygnację.
**Jest o tym w mojej historii pod adresem:
http://watchtower-forum.pl/topic/1776-p ... -opowiesc/ w podtytule A...jednak obawa
------
Wnikliwy pisze:widać z tych kilku postów na tym forum, są one ukierunkowane tylko w jednym celu, który nie ma nic wspólnego ani z Bogiem ani Biblią
Cały czas kieruję uwagę na Biblię. I zachęcam Was żebyście wrócili do źródeł bez pośredników.
Wnikliwy pisze:Trzeba było podczas pytań do chrztu wyrazić swoje oburzenie na stosunek do wykluczonych.
I nie przesadzaj z tym złem wcielonym.
Miałem wtedy 16-17lat. (a studium zaczęto ze mną w wieku 14-15 lat)
Trochę przeżyłem, dorosłem, zacząłem myśleć jak dorosły i zrozumiałem, że zostałem wkręcony i teraz mam potrzebę o tym opowiedzieć, m.in aby inni mogli podjąć bardziej świadomą decyzję.
Bobo pisze:Problem komunikacyjny. Pytałeś o owce i kozy i o czym to świadczy, że dziwili się?
Odpowiedziałem: świadczy o skromności. Moja odpowiedź dotyczyła owiec i kóz. Natomiast Ty odniosłeś to do siebie. Niepotrzebnie.
Możliwe, ale zacytuję Cię:
Bobo pisze:O skromności i niewielkim mniemaniu o sobie. A co Ty sądzisz o sobie, ze publicznie się afiszujesz iż żeś teraz odstępca od ŚJ? Chcesz medalu? Od kogo? I za co?
I co jak to wygląda, bez wyrwania z kontekstu? Czyżbym miał aż takie problemy, ze zrozumieniem tekstu?
Publicznie się afiszuję => brak mi skromności => Chcę medalu
Jeżeli nadal mimo to utrzymujesz, że źle Cię odebrałem, to przepraszam i cofam to co powiedziałem i poproszę moderatora o usunięcie tych słów:
parasin pisze:Czy rozumiesz problem wynikający z sytuacji w jaką wpędza Cię (i w ogóle ŚJ) ciało kierownicze? Pod wpływem organizacyjnych "zachęt" traktujesz mnie jak zło wcielone, uważasz, że nie jestem godny wypowiedzieć swojego zdania, mało tego, samo powiedzenie kim jestem - powiedzenie prawdy o sobie świadczy o moim braku skromności? O moim zbyt wysokim mniemaniu o sobie?
Bobo pisze: Raczej: na tym polega MOJE zrozumienie tej przypowieści. Jednak mam inne zdanie :->
Moim zdaniem Twoje zdanie jest błędne - uzasadnię to szerzej w innym wątku.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Jeżeli nadal mimo to utrzymujesz, że źle Cię odebrałem, to przepraszam
Oczywiście, że utrzymuję ;-)
Raczej wiem co piszę. Myślę, że to twoja nadwrażliwość płata ci figle.
Oszołomstwu mówię NIE!

Żyd

Post autor: Żyd »

Bobo pisze:Raczej wiem co piszę.
A ja myślałem, że masz pewność tego co piszesz a nie "raczej" :-D

ps. parasinie b. dobry i konkretny wpis, czekam na jeszcze :-D

Awatar użytkownika
ShadowLady86
Posty: 4435
Rejestracja: 14 sty 2012, 10:11

Post autor: ShadowLady86 »

Parasin, zgodnie z Twoją prośbą zmieniłam post docelowy, a post-prośbę usunęłam
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



[center]Administrator tego forum przy pracy![/center]

chryzolit
Posty: 4265
Rejestracja: 19 maja 2013, 20:09
Kontakt:

Post autor: chryzolit »

Parasin.
Czy dla Ciebie, przynależność do organizacji-społeczności była tym samym co społeczność z Bogiem.
Czy rozumiałeś,że organizacja daje życie,lub do niego kwalifikuje.? Czy wyłącznie Jezus.?
Pozdrawiam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”