Czy powinieneś należeć do jakiejś wspólnoty?

Dział, który przyczynia się do naszego duchowego rozwoju oraz prowadzi do refleksji nad tekstem biblijnym

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Miłujący prawdę
Posty: 1123
Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Miłujący prawdę »

ewa161op034 pisze:Wspólnota to swego rodzaju organizacja, niestety...
Dlaczego niestety?
Gdy modlisz się "Niech przyjdzie twoje królestwo" - to czy w tym momencie zastanawiasz się czy ono jest w formie wspólnoty czy w formie organizacji.
Na pewno nie!
Samo określenie Królestwo wskazuje na coś zorganizowanego, co ma swoją strukture, skład. Jest tez okreslona hierarchia itd. Mało tego jest tak zorganizowane by spełniać narzuconą przez Twórce tego Królestwa role i zadania.
Ale można pomyśleć nad kim to Królestwo Boże - Rząd Boży będzie panowało - To jedno.
A drugie, to czy obywatele tego Królestw - Rządu, przyszli podwładni, już dzisiaj nie sa do tego przygotowywani, by w nowym porządku - gdy zacznie ono panować - byc wiernymi, dobrymi i lojalnymi obywatelami?
Dochodzimy więc do wniosku, iż namiastka tej przyszłości jest już dzisiaj.
Kto to jest? Jak to organizacja?
Czy trzeba odpowiadać na te pytania? Może inaczej:
Myśl o życiu na ziemi w charakterze poddanych Królestwa Bożego może się wydawać dziwna nawet wielu osobom, które wierzą w Pismo Święte, spodziewają się bowiem, że wszyscy wybawieni znajdą się w niebie.
Jednakże Biblia wskazuje, że do nieba pójdzie tylko ograniczone grono ludzi, natomiast niezliczona wielka rzesza będzie żyć wiecznie na ziemi (Psalm 37:11, 29; Objawienie 7:9; 14:1-5).
Z pewnego proroctwa zawartego w biblijnej Księdze Daniela jasno wynika, że Królestwo Boże pod władzą Chrystusa obejmie swym zasięgiem całą ziemię i będzie nad nią panować.
Królestwo Chrystusa jest w tym proroctwie przedstawione pod postacią kamienia odciętego od góry wyobrażającej zwierzchnią władzę Jehowy.
Kamień ów uderza w posąg symbolizujący mocarstwa światowe i rozbija go, sam „kamień zaś, który uderzył w posąg, stał się wielką górą i wypełnił całą ziemię”. Proroctwo głosi dalej: „Za dni tych królów Bóg nieba ustanowi królestwo, które nigdy nie zostanie obrócone wniwecz. I to królestwo nie przejdzie na żaden inny lud. Zmiażdży ono wszystkie owe królestwa i położy im kres, lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone” (Daniela 2:34, 35, 44).
Właśnie o tym Królestwie oraz o biblijnie uzasadnionej nadziei życia wiecznego na oczyszczonej i upiększonej ziemi chcieliby z tobą porozmawiać Świadkowie Jehowy. Miliony ludzi obecnie żyjących, jak również niezliczone miliony spoczywających w grobach otrzymają sposobność mieszkania na niej po wieczne czasy. Podczas Tysiącletniego Panowania Chrystusa Jezusa urzeczywistni się pierwotne zamierzenie Jehowy, dla którego stworzył On ziemię i osadził na niej pierwszą parę ludzką.
Życie w tym ziemskim raju nigdy się nie znudzi.
Jaka organizacja dzisiaj o tym mówi?
To najwspanialsza organizacja, bo ona realizuje zamierzenia Jehowy Boga.
To musi sie dziać w sposób zorganizowany - to bardzo poważne zadanie i przedsięwzięcie.
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"

ja

Post autor: ja »

No dobrze,ale kto ma mnie ochrzcić?Przecież sam się nie ochrzczę.Tam gdzie mieszkam nie ma zborów tylko KrK. :cry:

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Więc znajdź sobie zbór i poproś o chrzest :mrgreen:
Musi być zaraz w Twoim mieście? Rozejrzyj się trochę dalej...
Oszołomstwu mówię NIE!

ja

Post autor: ja »

No jasne,to takie proste. :-(

Awatar użytkownika
Esther
Posty: 2524
Rejestracja: 10 lis 2006, 21:55

Post autor: Esther »

Bobo Ci już jakiś wskaże :D

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Pewnie. Jesli tylko zbór ŚJ nie będzie 'ja' przeszkadzał to oczywiście mogę wskazać. Głowę dam, że w promieniu kilkudziesięciu kilometrow jakiś zbór się zgromadza.
Tylko pytanie... dlaczego 'ja' chce być ochrzczony? Czy chce należeć do jakiejś wspólnoty? Jesli nie, to dlaczego chce aby jakaś wspólnota go ochrzciła? A jesli nie chce należeć do wspólnoty i nie zamierza się z nikim utożsamiać, na zasadzie: sam sobie, to i niech sam siebie ochrzci.
'Ja', po prostu wejdź do jakiejś wody, zanurz się potem wynurz (koniecznie!) i służ Bogu. No chyba, że preferujesz chrzest katolicki to sprawa jeszcze bardziej prosta. Trochę wody na głowę powinno sprawę załatwić... samemu jeszcze prościej.
Oszołomstwu mówię NIE!

ja

Post autor: ja »

Ty Bobo sobie stroisz żarty a ja użyłem skrótu myślowego.Mówiąc chrzest miałem na myśli przyjęcie Jezusa jako Pana i Zbawiciela oraz chęć służenia Jehowie za dar odkupienia w Jego Synu Jezusie Chrystusie.
Jeżeli samemu można zanurzyć się w wodzie w imię Jezusa to po co wspólnota?

jarek

Post autor: jarek »

Coś ty, Na temat ŚJ nie stroił sobie żartów, lecz troszke dalej.
Gdy miałem ten "problem" gdzie się ochrzcić, to w KrK było najbliżej, najprościej, i nie musiałem najpierw być taki mądry jak dany kościół, czyli mówić tak jak powinienem i mysleć.

Jednak to nie chrzest wodą jest wyznaniem wiary, ani nie ma mocy sakramentalnej jak to uczą w KrK i niestety nie tylko. To właśnie ze chcesz się ochrzcić jest takze wyznaniem wiary, czego dowodem owszem jest takze chrzest.

Na wspólnotę wybierz sobie Jezusa Chrystusa i idz tam gdzie chrzczą w Jego Imieniu. Ułomnościami (swoimi czy danego kościoła)się nie przejmuj, a wierz że Jezus jest Chrystusem.

ja

Post autor: ja »

Dzięki jarek! :-D

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Mówiąc chrzest miałem na myśli przyjęcie Jezusa
Nie, nie stroję sobie żartów. Wręcz przeciwnie, poruszam doś istotną sprawę. Wszyscy chcą chrztu ale jakoś mało kto chce wspolnoty. Wszyscy chcą zbawienia ale mało kogo interesuje zjednoczenie się z innymi. Z jednej strony chcemy a zdrugiej strony nie chcemy. najpierw mowimy A ale B powiedzieć nie chcemy.
Poruszyłeś kwestię swojego chrztu ale nic nie wspominasz o swoim stosunku do społeczności. Nic nie wiemy o tym jakie poglądy preferujesz ale wiemy, że chcesz się ochrzcić. Przepraszam za porównanie ale to trochę jak spożywanie posiłku w restauracji. Chętnie coś zjemy, zamowimu sobie coś smacznego, korzystamy z obsługi kelnera, biały obrus czyste szkło itd. Ale raczej nie bardzo chcemy mieć coś wspólnego z ludźmi przy innych stolikach. Wręcz separujemy się z ustronnych boxach i nie przyglądając się innym zajadamy schabowego. Ale niech no który zbyt długo się nam przyglada!
Jak dla mnie to trochę dziwne zagrywki. Bo wiekszość z tu obecnych bedzie deklarować, że zbawienie 'nie jest pod szyldem religijnym' ale wszyscy do jakiejś wspólnoty jednak należą :-D Maja i Miriam dość tajemniczo na nią wskazują ale mają takową. John nawet chce taką założyć w Krakowie :-D Wręcz apeluje i szuka kogoś do spółki!
No, może wit jest wyjątkiem i 'sam sobie' zbawienie gotuje bez udziału innych. Choć i tu śmiem wątpić czy społeczność nie jest mu potrzebna bo... lubi dyskutować na forum (to taka namiastka społeczności).
Chrzest na ogól wiąże się z przyjęciem do jakiejś grupy religijnej. Nie ma się co czarować. Zawsze będzie ktoś, kto będzie musiał zweryfikować czy się do tego nadajesz. Przecież nie chrzci się ludzi z łapanki na ulicy... :lol:

jarek
Na wspólnotę wybierz sobie Jezusa Chrystusa i idz tam gdzie chrzczą w Jego Imieniu
Ta rada trochę przypomina: Chcesz kupić samochód? Jedź do Warszawy!
Tak niekonkretna to rada...
Mam propozycję! A może ty, jarku, mógłbyś go ochrzcić...? Dlaczego nie...? Sam jesteś ochrzczony, (nie jestem pewny czy 'nowonarodzony' ale to chyba nie powinno mieć znaczenia, bo Jan Ch. też chrzcił a nim nie był), masz społeczność z Chrystusem więc jesteś tam, gdzie powinieneś być. Chrzcij go i tyle. Więc...?
Oszołomstwu mówię NIE!

ja

Post autor: ja »

:mrgreen:
Ostatnio zmieniony 01 sty 2008, 9:57 przez ja, łącznie zmieniany 1 raz.

John_in_grace
Posty: 295
Rejestracja: 10 wrz 2007, 19:07

Post autor: John_in_grace »

Jaka to wspólnota. Podziel się.
Czytajmy Pismo Święte, aby nie być poganami

ja

Post autor: ja »

Słyszałem,że ty zakładasz wspólnotę?Ja chętny jestem,ale mieszkam daleko od Krakowa.
Ostatnio zmieniony 01 sty 2008, 10:00 przez ja, łącznie zmieniany 1 raz.

jarek

Post autor: jarek »

Bobo
Mój dom jest otwarty takze dla ŚJ, lecz dla nich (takze dla ciebie) nie jestem w pełni wartosciowym bratem co dałes takze do zrozumienia. Róznimy się własnie tym, ze nie polece zadnej konkretnej społeczności, a i owszem moge ochrzcić, lecz wolałbym aby to zrobiła osoba dzieki której ktoś uwierzył, lub jej "zwierzchnik", i najlepiej osoba obdarzona od Pana czyms więcej niż ja. I oczywiście jest jeszcze wola zainteresowanego.

Jedyny konkret jaki znam to poddac się woli Pana i wierzę ze gdziekolwiek kto jest, a jest przez Boga prowadzony, to będzie dobrze.

jarek

Post autor: jarek »

ja pisze:Dzięki jarek! :-D
niezamaco Ja. wiele spraw w Chrystusie jest prostych i oczywistych dających lekkośc widzenia, a jedynie ludzkie słowa zaciemniają ten obraz. Raduj się w Panu, nawet jak by to miała byc jedynie nadzieja w zmartwychwstaniu, a nie w doczesności. (Szukajcie wpierw królestwa)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Biblijne studium”