Hardi pisze:
i jeszcze raz napisze to co Bobo przemilczał:
Oni przynajmniej tylko piszą na forum, a ciebie nikt nie zmusza do przebywania tutaj. Wy natomiast (czyli ŚJ) szwendacie się po ulicach i zaczepiacie ludzi, wałęsacie się od domu do domu i wciskać ulotki, czasopisma itp. w których nazywać fałszywą religią, Babilonem wielkim, itd. wszystkich nieŚJ, itd. itd. itd. Przestań biadolić, że ktoś coś tutaj pisze, bo wy piszecie na swojej oficjalnej stronie nieprzychylne rzeczy o innych religiach, i nazywacie wszystkich religią fałszywą itd. i wciskacie ludziom na ulicach, w domach itd. swoje ulotki itp. Wciskacie czasopisma z nauką, która za chwilę będzie nieaktualna, z nauką, która dzisiaj jest niby prawdziwa, ale jutro stanie się fałszywa, bo ktoś w USA tak sobie wymyśli i milono ŚJ na całym świecie bez dyskusji musi tą naukę przyjąć, a następnie wmawiać ludziom, o jej (chwilowej) "prawdziwości".
A to jest z kolei zbyt surowa i jednostronna opinia. Owszem glosimy wszem i wobec ale mamy ku temu mocne podstawy biblijne o czym wiadomo. Podobnie jak Jezus nie owijamy w bawełnę i pietnujemy szereg fałszywych nauk nt. Boga, których pełno w religiach chrześcijańskich.
A co do zmienności nauk - no cóż... nobody's perfect
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
AEliot, każdy tutaj piszący jest przekonany o słuszności nauk, które głosi i wyznaje, o tym, że są one Biblijne
Ale oczywiście wiesz w jakim kontekście to napisałem, a kontekst to zarzuty Bobo. Ja natomiast jemu proponuje, aby brał przykład z ciebie, bo nie ukrywam, że od zawsze zaliczam cię do nielicznego grona normalnych i na poziomie ŚJ Gdyby wszyscy ŚJ byli tacy jak Ty, to nie byłoby połowy (albo i więcej) postów na wasz temat.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez Hardi, łącznie zmieniany 1 raz.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
Ale chodzi raczej o to, ze to temat o Straganach ŚJ a nie o pedofilii czy innych 'ciekawostkach' na jakie czatują Rethel czy Hardi.
Jestem na forum i chciałbym pisać w realiach tego forum. Co to oznacza? Ano to, że jak wchodzę na forum biblijne to rozważam jakieś zagadnienie biblijne a nie jakieś psychiczne natręctwa anty-ŚJ. Jak wchodzę na temat dotyczący Straganów jakie używają SJ to rozumiem, że to będzie o Straganach a nie złośliwe uwagi nie na temat.
Może jednak administracja coś przemyśli w tej sprawie...? Podoba wam się taka formuła? Tylko nie piszcie, że nie czytacie Rethela, Obserwatora czy Hardiego... bo powinniście czytać.
Wszak jesteście postawieni dla ochrony...
Regulamin:
5. Apelujemy o powściągliwość co do ocen dyskutantów i o koncentrację swojej uwagi na dyskutowanym problemie
Jak to koncentracja i powściągliwość, jak złośliwe języki się panoszą w każdym temacie?
8. Nie wolno czynić złośliwych, ironicznych oraz ośmieszających uwag pod czyimś adresem lub w odniesieniu do wyznawanych przez kogoś zasad moralnych i prawd wiary.
Jak to tutaj nie złośliwością i ośmieszaniem to... czym w ogóle jest?
Może jaki mod zrobi porządek w temacie? czy to już nie ma znaczenia? Byle jaki Tytuł tematu a i tak skończymy na ujadaniu na SJ?
Widzicie w ogóle to zjawisko? Czy już spowszedniało...
Po chwili zastanowienia muszę zgodzić się z Bobo.
Proponuje więcej merytoryki w wypowiedziach, większe umiarkowanie w ocenach i mniej złośliwości.
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
Hardi pisze:Ja natomiast jemu proponuje, aby brał przykład z ciebie, bo nie ukrywam, że od zawsze zaliczam cię do nielicznego grona normalnych i na poziomie ŚJ
To już Chrystusa za wzór mi nie zaproponujesz???
Ciekawie się robi!
Ten, który wygarnia SJ za to, że się wałęsają i czytają Strażnicę proponuję Bobo, aby wziął przykład z innego ŚJ, który też się 'wałęsa' i czyta Strażnicę
I bądź tu mądry... Powala z nóg takie podejście.
A AEliot pewnie przez skromność zaoponuje
PS. Ooo! Widzę, że już się zaczyna kasowanie postów w ramach inkwizycji...?
Ostatnio zmieniony 22 lip 2013, 13:39 przez Bobo, łącznie zmieniany 1 raz.
Ale chodzi raczej o to, ze to temat o Straganach ŚJ a nie o pedofilii czy innych 'ciekawostkach' na jakie czatują Rethel czy Hardi.
Jestem na forum i chciałbym pisać w realiach tego forum. Co to oznacza? Ano to, że jak wchodzę na forum biblijne to rozważam jakieś zagadnienie biblijne a nie jakieś psychiczne natręctwa anty-ŚJ. Jak wchodzę na temat dotyczący Straganów jakie używają SJ to rozumiem, że to będzie o Straganach a nie złośliwe uwagi nie na temat.
Może jednak administracja coś przemyśli w tej sprawie...? Podoba wam się taka formuła? Tylko nie piszcie, że nie czytacie Rethela, Obserwatora czy Hardiego... bo powinniście czytać.
Wszak jesteście postawieni dla ochrony...
Regulamin:
5. Apelujemy o powściągliwość co do ocen dyskutantów i o koncentrację swojej uwagi na dyskutowanym problemie
Jak to koncentracja i powściągliwość, jak złośliwe języki się panoszą w każdym temacie?
8. Nie wolno czynić złośliwych, ironicznych oraz ośmieszających uwag pod czyimś adresem lub w odniesieniu do wyznawanych przez kogoś zasad moralnych i prawd wiary.
Jak to tutaj nie złośliwością i ośmieszaniem to... czym w ogóle jest?
Może jaki mod zrobi porządek w temacie? czy to już nie ma znaczenia? Byle jaki Tytuł tematu a i tak skończymy na ujadaniu na SJ?
Widzicie w ogóle to zjawisko? Czy już spowszedniało...
więc jeśli jeszcze raz kogoś Bobo nazwie oszołomem itp., czy zacznie zmieniać temat to z miejsca dostanie warna.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40
Hardi pisze:AEliot, każdy tutaj piszący jest przekonany o słuszności nauk, które głosi i wyznaje, o tym, że są one Biblijne
Ale oczywiście wiesz w jakim kontekście to napisałem, a kontekst to zarzuty Bobo. Ja natomiast jemu proponuje, aby brał przykład z ciebie, bo nie ukrywam, że od zawsze zaliczam cię do nielicznego grona normalnych i na poziomie ŚJ Gdyby wszyscy ŚJ byli tacy jak Ty, to nie byłoby połowy (albo i więcej) postów na wasz temat.
Zarzuty można artukulowac bo jest to element dyskusji. Ale muszą być dwa czynniki spełnione:
1. Konkretne poparcie zarzutu (argumenty)
2. Brak złośliwości i szyderstw
Wiem, ze pkt 2 jest trudny do realizacji ale starajmy się. To samo można powiedzieć w sposób łagodny albo też w sposób zmierzający do wymierzenia policzka drugiej stronie.
Za mile słowa dziękuję, choć nie uważam żebym był w czymś lepszy niż Bobo. Po prostu mamy inny punkt widzenia. Trudniej jest bronić nie do końca swoich przekonań bez możliwości zmiany poglądów. Bobo, wyjątkowo dobrze sobie radzi w tym trudnym zadaniu
EDIT:
Sorki, pisze ze smartfona - jak widac napisanie postu trwa tak długo, ze w międzyczasie watek został zamknięty
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
Coraz więcej stojaków pojawia się w W-wie, ale jaki one mają sens, gdy ŚJ - stojący przy stojakach ....tylko stoją i nic nie robią ???
Kiedyś z czasopismem w ręku, próbowali zainteresować przechodniów zawartością, a teraz tylko ...pilnują stojaka.
Ostatnio stanęłam przy stojaku myśląc, że zaczną ze mną rozmowę, ale nic z tych rzeczy !
Po 3 minutach odeszłam.
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
Anna01, Miałem taką samą sytuację przed jednym z domów studenckich w Lublinie. Stanąłem popatrzyłem na 'Czego naprawdę uczy Biblia' przez minutę stałem, znajomi mnie wołali już, a osoby spod stojaka cisza. Szok, naprawdę szok.
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.
Jak podchodzą to źle, jak nie podchodzą też źle.
Stanie przed stojakiem ok. 3 min nie zobowiązuje do tego, aby taką osobę pytać.
Patrzenie na książkę w sytuacji, że koledzy wołają też nie obliguje do tego aby podchodzić do osoby oglądającej.
Jak wchodzę do sklepu nie lubię jak sprzedawca od razu pyta czego sobię życzę.
Oczywiście właściciele tego wymagają - ale moim zdaniem to raczej nie jest dobre.
Tu tak samo, trzeba trochę rozwagi.
Ty się o to nie martw. Stojaki to dodatek. Duzo osób poznaje i dalej będą jak będą chcieli.
Jak nie będą chcieli to nie poznają. Koniec kropka, żyła sobie stokrotka
Duzo osób poznaje i dalej będą jak będą chcieli.
Jak nie będą chcieli to nie poznają. Koniec kropka, żyła sobie stokrotka
Stojaki dodatek do milczących SJ
U nas na wsi wystawiają stojak, a sami siedzą w aucie.
Czyli nie ma się co wyslilać i tak będzie co ma być.
Czy się stoi czy się leży i tak dana ilośc zainteresowanych się należy
Oj kiedyś tak nie uczono, ale to inne czasy były
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
a ja gdy widzę świadków, podchodzę, patrzę czego nie mam, pytam czy mogę wziąć, kiedyś nawet wymieniliśmy się telefonami bo zostałam zaproszona na wieczerzę
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.