Nowe niebo i nowa ziemia - kiedy nastaną?

Dyskusje o proroctwach biblijnych

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Nowe niebo i nowa ziemia - kiedy nastaną?

Post autor: machabeusz »

Witam wszystkich! :-D

Zachecam wszystkich do dyskusji!
Wersetem przewodnim do rozważań jest fragment z listu Piotra:

2 Piotr. 3:13
13. Ale my oczekujemy, według obietnicy nowych niebios i nowej ziemi, w których mieszka sprawiedliwość.
(BW)

Zachęcam do komentaży.

Prosze o ewentualne pojedyńcze pytania.

Odpowiadając na kilka pytań z rzędu powstają nieraz długie posty , a takich nikt prawie nie czyta!
Wątek traci wówczas zainteresowanie.

Moje stanowisko w tej sprawie wygląda następująco:

Nowe niebiosa i nowa ziemia to są tysiącletnie rządy Królestwa Bożego.

Pozdrawiam serdecznie.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Witam serdecznie!

Zauważyłem , że niektóre wyznania o profilu typowo Ewangelickim nauczają pewnych nauk , które nie są zgodne z tekstem Pisma Świętego.

Jedną z takich nauk jest to , że nowe niebo i nowa ziemia nastaną po tysiącletnim Królestwie.

Wiem o tym ,że jest to dość delikatny temat , ale wydaje mi się , że dyskusje o tym nie powinny być przykre , zwłaszcza , gdy będą prowadzone w kulturalny sposób. :-)

Pismo Święte powinno być dla nas wyłącznym autorytetem.

Proponuję skonfrontować tę sprawę oraz o przedstawienie Biblijnych dowodów na poparcie swoich mysli.

Oto jeden z dowodów Biblijnych na poparcie tego , że nowe niebo i nowa ziemia będą już podczas tysiącletnich rządów Królestwa Bożego:

Izaj. 65:17-25
17. Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu.
18. A raczej będą się radować i weselić po wszystkie czasy z tego, co Ja stworzę, bo oto Ja stworzę z Jeruzalemu wesele, a z jego ludu radość!
19. I będę się radował z Jeruzalemu i weselił z mojego ludu, i już nigdy nie usłyszy się w nim głosu płaczu i głosu skargi.
20. Nie będzie już tam niemowlęcia, które by żyło tylko kilka dni, ani starca, który by nie dożył swojego wieku, gdyż za młodzieńca będzie uchodził, kto umrze jako stuletni, a kto grzeszy, dopiero mając sto lat będzie dotknięty klątwą.
21. Gdy pobudują domy, zamieszkają w nich, gdy zasadzą winnice, będą spożywać ich plony.
22. Nie będą budować tak, aby ktoś inny mieszkał, nie będą sadzić tak, aby ktoś inny korzystał z plonów, lecz jaki jest wiek drzewa, taki będzie wiek mojego ludu, i co zapracowały ich ręce, to będą spożywać moi wybrani.
23. Nie będą się na próżno trudzić i nie będą rodzić dzieci przeznaczonych na wczesną śmierć, gdyż są pokoleniem błogosławionych przez Pana, a ich latorośle pozostaną z nimi.
24. I zanim zawołają, odpowiem im, i podczas gdy jeszcze będą mówić, Ja już ich wysłucham.
25. Wilk z jagnięciem będą się paść razem, a lew jak bydło będzie jadł sieczkę, wąż zaś będzie się żywił prochem. Nie będą źle postępować ani zgubnie działać na całej świętej górze - mówi Pan.
(BW)

Wszyscy chyba doskonale znamy ten tekst , który mówi nam bezsprzecznie o tym , jak będzie podczas panowania tysiącletniego Królestwa Bożego.

Istotne jest przy tym to , że będzie to w nowym niebie i nowej ziemi.

Pozdrawiam serdecznie.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Uważam podobnie. Mam tylko pytanie: co uważasz za nową ziemię i nowe niebiosa. Czy chodzi o dosłownie inna planetę czy to będzie ta sama ziemia ale odnowiona? A może masz na myśli nowych ludzi żyjących na tej samej ziemi? Inne niebiosa w sensie gwiazd, księżyców itd.?

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Nowe Niebiosa oraz Nowa Ziemia równie dobrze mogą oznaczać nową rzeczywistość, jaka to nastała wraz z zawarciem Nowego Przymierza. Przy takim założeniu, w którym okres Tysiąclecia jest pojmowany jako pewien, niekoniecznie tysiącletni, odcinek czasu, liczony od chwili wejścia w życie tego przymierza, aż do powrotu Chrystusa, możemy mówić o tym, iż nowa rzeczywistość, a więc Nowa Ziemia i Nowe Niebiosa już nastały. W związku z tym skłaniałbym się ku tezie, oczywiście z pewnymi jej modyfikacjami, jakiej zwolennikiem jest Machabeusz.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Witam serdecznie!
Bobo pisze:Uważam podobnie. Mam tylko pytanie: co uważasz za nową ziemię i nowe niebiosa. Czy chodzi o dosłownie inna planetę czy to będzie ta sama ziemia ale odnowiona? A może masz na myśli nowych ludzi żyjących na tej samej ziemi? Inne niebiosa w sensie gwiazd, księżyców itd.?
Cieszę się , że napisałeś. :-)

Ps. 89:36-38
36. Raz przysiągłem na świętość moją, Że nie skłamię Dawidowi.
37. Potomstwo jego trwać będzie na wieki, A tron jego jak słońce przede mną,
38. Jak księżyc, ustanowiony na wieki, Wierny świadek na niebie. Sela.
(BW)

Ps. 104:5
5. Ugruntowałeś ziemię na stałych podstawach, By się nie zachwiała na wieki wieczne.(BW)

Ziemia , jako planeta oraz niebo , czyli gwiazdy itd. zostały stworzone doskonałymi.
Nie widzę żadnych podstaw , aby myśleć , że zostaną zniszczone bezpowrotnie.
Chciałbym spotkać kogoś , kto udowodniłby mi na podstawie Pism , że zostaną kiedyś zniszczone.

Mieliśmy już kiedyś koniec świata.Za czasów Noego.
Zniszczona została planeta?

Oczywiście , że nie.

Zniszczone zostało wszystko , co na powierzchni naszej planety.

Konkretnie mówiąc: zostało wszystko utopione.

Podobnie będzie w końcu świata , który ma nastać.

Dla odmiany: wszystko ostanie spalone ogniem.

2 Piotr. 3:5-7
5. Obstając przy tym, przeoczają, że od dawna były niebiosa i była ziemia, która z wody i przez wodę powstała mocą Słowa Bożego
6. Przez co świat ówczesny, zalany wodą, zginął.
7. Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi.
(BW)

Celowo poruszyłem ten temat. ;-)

W wątku "wydarzenia czasów ostatecznych" uwzględniłem przeminięcie niebios i ziemi.Znajdziesz to na początku tego wątku. Napisz co o tym myslisz , bo zastanawiam się gdzie ty umieściłeś Sąd.Na końcu , czy na początku tysiąclecia?
Link:
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=1461

Zaproś kogoś do dyskusji na obecnym wątku , bo niestety z przykrością muszę stwierdzić , że niektóre kościoły niekoniecznie nauczają czystych nauk Słowa Bożego.

Umieszczając przeminięcie obecnych niebios i ziemi na końcu tysiąclecia wypaczają w ten sposób wypełnienie się proroctw Mesjanistycznych ze zstąpieniem Nowego Jeruzalem na czele.

Pozdrawiam. :-D
Ostatnio zmieniony 08 wrz 2007, 17:57 przez machabeusz, łącznie zmieniany 1 raz.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

wit pisze:Nowe Niebiosa oraz Nowa Ziemia równie dobrze mogą oznaczać nową rzeczywistość, jaka to nastała wraz z zawarciem Nowego Przymierza. Przy takim założeniu, w którym okres Tysiąclecia jest pojmowany jako pewien, niekoniecznie tysiącletni, odcinek czasu, liczony od chwili wejścia w życie tego przymierza, aż do powrotu Chrystusa, możemy mówić o tym, iż nowa rzeczywistość, a więc Nowa Ziemia i Nowe Niebiosa już nastały. W związku z tym skłaniałbym się ku tezie, oczywiście z pewnymi jej modyfikacjami, jakiej zwolennikiem jest Machabeusz.
Masz ciekawy pogląd , Wicie.

Czym jest niebo?
1 Moj. 1:7-8
7. Uczynił więc Bóg sklepienie, i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało.
8. I nazwał Bóg sklepienie niebem. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień drugi.
(BW)

Niebo to jest "sklepienie" , czyli to , co jesteśmy w stanie zobaczyć patrząc w niebo.
Zanim wody zostały oddzielone , to sklepienie nie zostało nazwane niebem.
Dlaczego?
Bo nic nie było widać.

1 Moj. 1:9-10
9. Potem rzekł Bóg: Niech się zbiorą wody spod nieba na jedno miejsce i niech się ukaże suchy ląd! I tak się stało.
10. Wtedy nazwał Bóg suchy ląd ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. I widział Bóg, że to było dobre.
(BW)

Ziemia jest to zatem powierzchnia naszej planety.

Jak pisałem wcześniej , za czasów Noego przecież ziemia już raz została zniszczona.

Mamy zatem pewne definicje , które należy przyjąć jako punkty odniesienia.

Pan Jezus przyrównał koniec świata do czasów Noego:

Mat. 24:33-37
33. Tak i wy, gdy ujrzycie to wszystko, wiedzcie, że blisko jest, tuż u drzwi.
34. Zaprawdę powiadam wam. Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
35. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
36. A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.
37. Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego.
(BW)

W uzupełnieniu do postu Boba , to dodam jeszcze jedno:
Hebr. 12:26-28
26. Ten, którego głos wtenczas wstrząsnął ziemią, zapowiedział teraz, mówiąc: Jeszcze raz wstrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem.27. Słowa:''Jeszcze raz'' wskazują, że rzeczy podlegające wstrząsowi ulegną przemianie, ponieważ są stworzone, aby ostały się te, którymi wstrząsnąć nie można.28. Przeto okażmy się wdzięcznymi, my, którzy otrzymujemy królestwo niewzruszone, i oddawajmy cześć Bogu tak, jak mu to miłe: z nabożnym szacunkiem i bojaźnią.
(BW)

Którymi niebiosami i ziemią nie można wstrząsnąć tak , że przemienić nie można?

niebo: planety , gwiazdy , księżyce itd.

ziemia: planeta ziemia stworzona na zawsze

Hej , Wicie!
Przydałby się nam do dyskusji jakiś ortodoksyjny Ewangeliczny wierzący w nowe niebo i ziemię dopiero po tysiącleciu. :mrgreen:
Swoję droga , to też chciałbym poznać twoje zdanie na temat chronologii wydarzeń , którą przedstawiłem.

Pozdrawiam serdecznie.

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Znaczenie zwrotu "niebo i ziemia" w terminologii biblijnej może mieć kilka znaczeń. Może oznaczać zarówno wszechświat, kosmos, jak i pewną duchową rzeczywistość. I tak np. Nowe Niebiosa i Nowa Ziemia z Izajasza 65:17-25 niekoniecznie muszą oznaczać to samo o czym mowa w Hebrajczyków 12:26,27 czy też 2 Piotra 3:13. Cały problem polega na tym, że spotkałem się już z wieloma interpretacjami tegoż zagadnienia, i każda z nich posiada swoje "luki". Na dzień dzisiejszy nie mam gotowej jednoznacznej odpowiedzi, i musiałbym kiedyś dokładnie przenalizować tę kwestię, chociaż obecnie nie bardzo czas na to pozwala.
machabeusz pisze: Hej , Wicie!
Przydałby się nam do dyskusji jakiś ortodoksyjny Ewangeliczny wierzący w nowe niebo i ziemię dopiero po tysiącleciu.
Swoję droga , to też chciałbym poznać twoje zdanie na temat chronologii wydarzeń , którą przedstawiłem.
Ja akurat nie jestem ortodoksyjnym ewangelikałem, więc niewiele mogę Tobie pomóc. Jednak mogę przedstawić ogólny zarys chronologii wydarzeń odnośnie eschatologii. Nie chciałbym od razu szczegółowo wszystkiego omawiać, bo wiem, że tego typu wypowiedzi są bardzo często przyczyną wielu nieporozumień. Dlatego też najlepiej będzie, gdy w formie tabeli przedstawię mój pogląd.

Obrazek

Ty zdajesz się hołdować którejś odmianie idei premillenaryzmu: tradycyjnego lub dyspensacjonalistycznego (pozycje 1 i 2 w tabeli), ja natomiast jestem zwolennikiem postmillenaryzmu (pozycja 3), który zakłada, że powrót Chrystusa nastąpi dopiero po Tysiącleciu, przy czym Tysiąclecie jest rozumiane symbolicznie jako pewien nieokreślony odcinek czasu. Z tej też przyczyny uważam, że obecnie żyjemy, przynajmniej osoby narodzone z Ducha, w czasie wydarzeń o których jest mowa w Objawieniu 20:1-6.

Resztę szczegółów, gdy nadejdzie taka konieczność, postaram się przedstawić w dalszych postach.

Pozdrawiam.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

machabeusz pisze:Nowe niebiosa i nowa ziemia to są tysiącletnie rządy Królestwa Bożego.
Zgadzam sie z tobą,że nowe niebo i nowa ziemia to okres Tysiąclecia

machabeusz pisze:edną z takich nauk jest to , że nowe niebo i nowa ziemia nastaną po tysiącletnim Królestwie.
Niebo i ziemia w Biblii ma znaczenie symboliczne, ani niebo literalne ani też ziemia literalna nie mogą być zniszczone, bo zostało stworzone doskonałe, ziemia na wieki stoi więc z tego wynika,że nie jest możliwe,żeby Bóg co wszystko doskonałe czyni zniszczył ziemie i niebo stare bo już mu sie nie podoba.
Nowe niebiosa i nowa ziemia to ja rozumiem w ten sposób: nowe niebo----nowe władze duchowe kto obecnie jest niebem---wszystkie rządy tak kościelne jak i cywilne one upadną. Nastanie nowe niebo nowa władza Boska i Chrystusowa
machabeusz pisze:zaj. 65:17-25

Żyd. 12:26-27
26. Którego głos na on czas poruszył był ziemią, a teraz obiecał, mówiąc: Jeszcze ja raz poruszę nie tylko ziemią, ale i niebem.
27. A to też mówi: Jeszcze raz, pokazuje zniesienie rzeczy chwiejących się, jako tych, które są uczynione, aby zostawały te, które się nie chwieją.
(BG)

2 Piotr. 3:13
13. Lecz nowych niebios i nowej ziemi według obietnicy jego oczekujemy, w których sprawiedliwość mieszka.
(BG)

Natomiast nowa ziemia---jest to nowe społeczeństwo juz po zmartwychwstaniu
Zaraz po wielkim ucisku ludzkość stopniowo zacznie wstawać z grobów i w okresie Tysiąclecia będzie krystalizować swój charakter, będzie mujsiała dostosować się do warunków jakie będą w Królestwie, więc kto od razu sie nie zastosuje to umrze w stu latach,Izaj. 65:20
20. Nie będzie tam więcej nikogo w wieku dziecinnym, ani starca, któryby nie dopełnił dni swoich; bo dziecię we stu latach umrze; ale grzesznik, choćby miał i sto lat, przeklęty będzie.
(BG)
niektórzy dojdą do końca jako hipokryci i potem dopiero kiedy szatan zostanie rozwiązany zginą na wieki zostaną odcięciOkres Tysiąclecia, jest też okresem Restytucji dla ludzkości.
machabeusz pisze:W wątku "wydarzenia czasów ostatecznych" uwzględniłem przeminięcie niebios i ziemi.Znajdziesz to na początku tego wątku. Napisz co o tym myslisz , bo zastanawiam się gdzie ty umieściłeś Sąd.Na końcu , czy na początku tysiąclecia?
Jeżeli chodzi o odłączenie kozłów od owiec będzie to po małym okresie. Wtedy wypełni sie tekst z Objawienia Obj. 20:14
14. A śmierć i piekło wrzucone są w jezioro ogniste. Tać jest wtóra śmierć.
(BG)

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!

Wit:
Znaczenie zwrotu "niebo i ziemia" w terminologii biblijnej może mieć kilka znaczeń. Może oznaczać zarówno wszechświat, kosmos, jak i pewną duchową rzeczywistość. I tak np. Nowe Niebiosa i Nowa Ziemia z Izajasza 65:17-25 niekoniecznie muszą oznaczać to samo o czym mowa w Hebrajczyków 12:26,27 czy też 2 Piotra 3:13.
Dość dyplomatyczne podejście do tematu , nie uważasz? ;-)
Bóg w swoim natchnionym Słowie raczej wyraża się jednoznacznie.

Temat nowych niebios i ziemi "przewija się" przez całe niemal Pismo.

Szczerze mówiąc , to do tej pory nawet mi nie przyszło do głowy cos takiego ,że określenie te nie jest rzeczą spójną jako cała nauka.
Powiem więcej.
Jest to jedna z ważniejszych nauk Pisma Świętego.

Cały problem polega na tym, że spotkałem się już z wieloma interpretacjami tegoż zagadnienia, i każda z nich posiada swoje "luki".

Po to założyłem ten wątek , aby wysondować swoje zrozumienie i w "ogniu prób" przetestować swoje poglądy.
Na dzień dzisiejszy nie mam gotowej jednoznacznej odpowiedzi, i musiałbym kiedyś dokładnie przenalizować tę kwestię, chociaż obecnie nie bardzo czas na to pozwala.
Szkoda... :-(

Zauważyłem ,że masz dużą wiedzę.

Wiesz do czego doprowadziły mnie moje dociekania w tej kwestii?
Zaskoczę ciebie.

Nowe Jeruzalem zstąpi na ziemią przed końcem świata.


Nie chciałbym od razu szczegółowo wszystkiego omawiać, bo wiem, że tego typu wypowiedzi są bardzo często przyczyną wielu nieporozumień.
O jednym cię mogę zapewnić , bracie.
Jeśli chodzi o dyskusje ze mną , to "zgrzyty" są raczej rzadkie. ;-)
Aczkolwiek spotkałem się już nieraz z takim podejściem , że gdy komuś brakuje argumentów Biblijnych , to wyciąga "armaty" w stylu "oszołom" , "heretyk" itp.

Ciebie ,to bym raczej o to nie posądzał. :-)
Dlatego też najlepiej będzie, gdy w formie tabeli przedstawię mój pogląd.
Tabelka jest ciekawa.
Ty zdajesz się hołdować którejś odmianie idei premillenaryzmu: tradycyjnego lub dyspensacjonalistycznego
Niestety nie pasuję do żadnej , bo uważam , że Sąd nastąpi dokładnie pomiędzy przeminięciem obecnych niebios i ziemi , a stworzeniem nowych.
Jak już wspomniałem , nowe niebo i ziemia to tysiąclecie.

ja natomiast jestem zwolennikiem postmillenaryzmu
Rozumiem.
który zakłada, że powrót Chrystusa nastąpi dopiero po Tysiącleciu, przy czym Tysiąclecie jest rozumiane symbolicznie jako pewien nieokreślony odcinek czasu.
Zatem "Amen , przyjdź Panie Jezu" nie nastąpi według ciebie od razu , jako wypełnienie oczekiwań chrześcijan , ale nie wiadomo kiedy?

Z tej też przyczyny uważam, że obecnie żyjemy, przynajmniej osoby narodzone z Ducha, w czasie wydarzeń o których jest mowa w Objawieniu 20:1-6.
Rzeczywiście ciekawe zrozumienie.
Wydaje mi się , że miałeś do czynienia z Adwentystami , lub cos w tym stylu.

Resztę szczegółów, gdy nadejdzie taka konieczność, postaram się przedstawić w dalszych postach.
Chętnie sie zapoznam.

Pozdrawiam.

machabeusz
Posty: 3319
Rejestracja: 06 lip 2007, 14:40

Post autor: machabeusz »

Hej!


Nike:
Niebo i ziemia w Biblii ma znaczenie symboliczne, ani niebo literalne ani też ziemia literalna nie mogą być zniszczone, bo zostało stworzone doskonałe, ziemia na wieki stoi więc z tego wynika,że nie jest możliwe,żeby Bóg co wszystko doskonałe czyni zniszczył ziemie i niebo stare bo już mu sie nie podoba.
Róznimy się zatem w zrozumieniu istoty niebios i ziemi , ale za to zgadzamy w tym ,że nowe nastaną po przyjściu Pana.
Cieszę się.

Okres Tysiąclecia, jest też okresem Restytucji dla ludzkości.
Pozdrów ode mnie sześć tomów brata Russela. :-D

Restytucja - lubię też używać tego określenia.

Wierzę też w restytucję.
Trochę jednak inaczej to rozumiem , bo zmartwychwstaną na ziemi ludzie po Sądzie , którzy okazali się być zapisani w księdze życia.
Pozostali , których uczynki były przeważająco złe pójdą do jeziora ognia.
Jeżeli chodzi o odłączenie kozłów od owiec będzie to po małym okresie.
Czy mogłabyś mi wyjaśnić o jaki "mały okres "ci chodzi?
Wtedy wypełni sie tekst z Objawienia Obj. 20:14
14. A śmierć i piekło wrzucone są w jezioro ogniste. Tać jest wtóra śmierć.
(BG)

Zgadzam się z tobą.
Dlatego uważam , że w tysiącleciu ludzie , którzy umrą to nie pójdą do hadesu , ale od razu "śmierć druga".Notoryczni grzesznicy nie będą mieli działu w "drzewie życia" , które będzie w Nowym Jeruzalemie.Dlatego będą umierać , bez możliwości zmartwychwstania.
Sąd przecież już się odbył.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

machabeusz pisze:Hej!
Dość dyplomatyczne podejście do tematu , nie uważasz? ;-)
Bóg w swoim natchnionym Słowie raczej wyraża się jednoznacznie.

Temat nowych niebios i ziemi "przewija się" przez całe niemal Pismo.

Szczerze mówiąc , to do tej pory nawet mi nie przyszło do głowy cos takiego ,że określenie te nie jest rzeczą spójną jako cała nauka.
Powiem więcej.
Jest to jedna z ważniejszych nauk Pisma Świętego.
Moje dyplomatyczne podejście do tematu wynika z faktu, że nie mam do końca wyrobionego poglądu w tej kwestii, jak to już wcześniej zaznaczyłem. Gdybym miał struprocentową pewność, być może moja wypowiedź byłaby inna. Ja nie neguję tego, że jest tak jak podkreśliłeś, iż odpowiedź w tym temacie może być tylko jedna. Celem tego co napisałem miało być spojrzenie na zagadnienie z kilku różnych punktów widzenia.
O jednym cię mogę zapewnić , bracie.
Jeśli chodzi o dyskusje ze mną , to "zgrzyty" są raczej rzadkie. ;-)
Aczkolwiek spotkałem się już nieraz z takim podejściem , że gdy komuś brakuje argumentów Biblijnych , to wyciąga "armaty" w stylu "oszołom" , "heretyk" itp.

Ciebie ,to bym raczej o to nie posądzał. :-)
Tu nie tyle chodzi o "zgrzyty", ale o sytuacje, gdy mamy do czynienia z postami w formie elaboratów, w których często, w wyniku dużej ilości opisanych szczegółów, gubi się to co najistotniejsze. Powstałe nieporozumienia są nie tylko skutkiem zbaczania z głównego tematu dyskusji, ale także poruszania wielu różnych wątków. Chociaż z drugiej strony zdarzają się sytuacje, że trzeba nawiązać do innego zagadnienia. Dlatego też jestem zdania, że najlepiej rozmawiać na zasadzie stopniowego przedstawiania swoich poglądów, tak aby adwersarz mógł je "przetrawić". :-)
Niestety nie pasuję do żadnej , bo uważam , że Sąd nastąpi dokładnie pomiędzy przeminięciem obecnych niebios i ziemi , a stworzeniem nowych.
Jak już wspomniałem , nowe niebo i ziemia to tysiąclecie.
Jednak ogólny zarys premillenaryzmu, którego cechą charakterystyczną jest to, iż powtórne przyjście Chrystusa jest umiejscowione przed Tysiącleciem, jest Tobie bliski z racji tego, że wierzysz w dosłowność tysiącletniego okresu.
Zatem "Amen , przyjdź Panie Jezu" nie nastąpi według ciebie od razu , jako wypełnienie oczekiwań chrześcijan , ale nie wiadomo kiedy?
Nie należy mylić postmillenaryzmu z amillenaryzmem, chociaż na pierwszy rzut oka obie te koncepcje mogą się od siebie nieznacznie różnić. Dla każdej koncepcji przedstawionej w powyższej tabeli przypisany jest inny scenariusz wydarzeń:

1. Premillenaryzm [zarówno tradycyjny (zwany także historycznym) jak i dyspensacjonalistyczny] - scenariusz pesymistyczny - zakłada, że świat będzie coraz bardziej pogrążał się w niegodziwości oraz bezbożności, i dopiero interwencja Boga położy temu kres.

2. Amillenaryzm - scenariusz realistyczny - zakłada, że nie wiadomo jaki będzie świat, zanim powtórnie przyjdzie Chrystus, którego powrót może nastąpić lada chwila, jak i za miliony lat.

3. Postmillenaryzm - scenariusz optymistyczny - zakłada, że w niedalekiej przyszłości nastąpi duchowe przebudzenie ludzkości i cały świat zostanie zdobyty dla Boga i Chrystusa.

Z tej też przyczyny uważam, że zanim powróci Chrystus, musi najpierw nadejść ogólnoświatowe przebudzenie (Izajasza 2:2-4). Tak więc realizmu zwolenników amillenaryzmu nie należy utożsamiać z optymizmem zwolenników postmillenaryzmu.

Wydaje mi się , że miałeś do czynienia z Adwentystami , lub cos w tym stylu.
Z tego co wiem, to oni są reprezentatami poglądu premillenaryzmu historycznego, więc w moich poglądach różnię się z nimi nie tylko w szczegółach.

Pozdrawiam.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Awatar użytkownika
Maja.
Posty: 2042
Rejestracja: 23 sie 2006, 0:23

Post autor: Maja. »

Obrazek Machabeusz:
Ziemia , jako planeta oraz niebo , czyli gwiazdy itd. zostały stworzone doskonałymi.
Nie widzę żadnych podstaw , aby myśleć , że zostaną zniszczone bezpowrotnie.
Chciałbym spotkać kogoś , kto udowodniłby mi na podstawie Pism , że zostaną kiedyś zniszczone

W wielu miejscach Pisma Świętego czytamy o zniszczeniu ziemi, np w całym 24 rozdziale proroka Izajasza.


W Iz. 24:19-20. pisze:
"W bryły rozleci się ziemia, w kawałki rozpadnie się ziemia, zatrzęsie i zachwieje się ziemia.
Wkoło zatacza się ziemia jak pijany i kołysze się jak budka nocna.
Zaciążyło na niej jej przestępstwo, tak że upadnie i już nie powstanie".


Pan wypowiedział to słowo, gdyż ludzie przestąpili prawa, wykroczyli przeciwko przykazaniom, zerwali odwieczne przymierze. Dlatego klątwa pożera ziemię itd. - Iz. 24:5-6.

Machabeuszu, czy widzisz, co stanie się z ziemią? Obrazek :aaa:

Obrazek

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Maju

Jeżeli już dosłownie interpretujesz tekst z Izajasza 24:19,20 w takim razie jesteś zmuszona do przyznania, iż planeta ziemia zatacza się jak pijany i kołysze się jak budka nocna, oraz z powodu przestępstwa ona upadnie. Tylko nie wiem gdzie ma upaść. :-P

Ech, do jakich absurdalnych wniosków może prowadzić literalna interpretacja proroctw! :-|
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Awatar użytkownika
Maja.
Posty: 2042
Rejestracja: 23 sie 2006, 0:23

Post autor: Maja. »

Obrazek Wit:
Jeżeli już dosłownie interpretujesz tekst z Izajasza 24:19,20 w takim razie jesteś zmuszona do przyznania, iż planeta ziemia zatacza się jak pijany i kołysze się jak budka nocna, oraz z powodu przestępstwa ona upadnie. Tylko nie wiem gdzie ma upaść.
Tak będzie przed jej zniszczeniem.

W przekładzie Biblii Tysiąclecia czytamy:
"Ziemia rozpadnie się w drobne kawałki, ziemia pękając wybuchnie, ziemia zadrgawszy zakołysze się,
ziemia się mocno będzie zataczać jak pijany i jak budka [na wietrze] będzie się chwiała;
grzech jej zaciąży nad nią, tak iż upadnie i już nie powstanie"
- Iz. 24:19-20.


Pan Jezus nasz Wielki Nauczyciel również uczy nas:
"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą." - Ew. Łuk. 21:33.

"Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie" - Ew. Mat. 5:18.

Przeczytaj również Ew. Mat. 24:35. i Ew. Łuk. 16:17.

Widzisz, że Pan Jezus uczy nas, że niebo i ziemia przeminą Obrazek

Czy myślisz, że nasz Zbawiciel żartował mówiąc te słowa :?: Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2007, 0:35 przez Maja., łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Maja. pisze: Tak będzie przed jej zniszczeniem.

W przekładzie Biblii Tysiąclecia czytamy:
"Ziemia rozpadnie się w drobne kawałki, ziemia pękając wybuchnie, ziemia zadrgawszy zakołysze się,
ziemia się mocno będzie zataczać jak pijany i jak budka [na wietrze] będzie się chwiała;
grzech jej zaciąży nad nią, tak iż upadnie i już nie powstanie"
- Iz. 24:19-20.


Pan Jezus nasz Wielki Nauczyciel również nas uczy:
"Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą." - Ew. Łuk. 21:33.
Podobne słowa czytamy w Ew. Mat. 24:35, Ew. Mat. 5:18., Ew. Łuk. 16:17.

Czy myślisz, że nsaz Zbawiciel żartował mówiąc te słowa :?:
Nie żartował. Jednak te słowa Jezusa nie muszą od razu oznaczać fizycznej zagłady naszej planety oraz całego kosmosu. Należy wszakże zauważyć, iż Chrystus wiele razy używał przenośni, i tak też pewnie było w tym przypadku.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Proroctwa”