"Stanął Mojżesz w bramie obozu i zawołał: Kto jest za Panem do mnie! I zebrali się wokół niego wszyscy synowie Lewiego. I rzekł do nich: Tak mówi Pan, Bóg Izraela: Przypaszcie każdy swój miecz do boku! Przejdźcie tam i z powrotem od bramy do bramy w obozie i zabijajcie każdego, czy to brat, czy przyjaciel, czy krewny. Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza i padło w tym dniu z ludu około trzech tysięcy mężów" (2 Mż 32,26-28).
Oto co tutaj widzimy:
"Synowie Lewiego" byli prawnukami Lewiego - człowieka, który nie był duchowym mięczakiem! Lewi był synem Jakuba, który wraz ze swoim bratem Symeonem skompromitował swoją rodzinę w oczach otaczających ich pogan. Tych dwóch braci chwyciło za miecz i wycięło Sychema za zgwałcenie ich siostry Diny. Zabili także ojca Sychema - Chamora, zabrali ich wszystkie owce, woły, osły, bogactwo, nawet ich żony i niemowlęta. Cóż za ohydny i okropny obraz Lewiego!
Jednak teraz jego potomkowie powstali do tego, co prawe w oczach Boga: "...I zebrali się wokół niego [Mojżesza] wszyscy synowie Lewiego" (2 Mż 32,26).
Ci ludzie nie mieli żadnego duchowego dziedzictwa, na którym mogliby się oprzeć. Ale coś głęboko w nich krzyczało: "Nie przyniesiemy hańby Bożemu imieniu, tak, jak to uczynił nasz ojciec. Staniemy po stronie Pana!".
Mojżesz powiedział im: "Jeśli twoja żona, brat, siostra lub ktokolwiek inny tańczył przed złotym cielcem, zabij go! Na takie bałwochwalstwo nie można pozwolić!". Biblia mówi, że ci ludzie byli posłuszni: "Synowie Lewiego uczynili według rozkazu Mojżesza" (2 Mż 32,28).
Przesłanie zawarte tutaj brzmi następująco: Ty możesz być pierwszym przedstawicielem nowego, świętego, Bożego nasienia, nowym dziedzictwem! Nie ma znaczenia, skąd pochodzisz. Możesz stać się matką, ojcem lub młodą osobą, która staje po stronie Boga i otrzymuje od niego błogosławieństwo!
Dla Boga nie ma znaczenia twoje wychowanie. Mam duchowe dzieci na całym świecie, których ojciec był narkomanem, alkoholikiem albo sprzedawcą narkotyków, a ich matka albo sprzedawała narkotyki, albo była prostytutką. Kiedy jednak ci młodzi ludzie przyszli do Jezusa, On zaakceptował ich i powołał, aby byli Jego sługami. Teraz ich własne dzieci patrzą na nich z podziwem. Stali się oni matkami i ojcami Syjonu!
Pan chce wiedzieć jedną rzecz: Czy weźmiesz dzisiaj swój miecz i staniesz w obronie sprawiedliwości? Czy zrobisz to nawet pośród rodziny czy przyjaciół, wśród wszystkich, którzy stoją nadzy i pełni niewiary?
Dzieci Lewiego zapoczątkowały ich własną tradycję pobożności. Każdy z tych, który tego dnia wziął miecz, miał dzieci i wnuki, które patrzyły na nich z podziwem i pamiętały ich pobożną postawę. Pytam was ojcowie: Kiedy wasze dzieci będą nastolatkami, to co będą o was myśleć? Czy będą powtarzać swoim przyjaciołom: "Mój ojciec to nałogowy telewidz. Potrafi jedynie oglądać telewizję i grać w golfa"? Matki - jak wasze dzieci będą was wspominać?
Bóg wzywa ciebie w tej chwili, abyś robił to, co święte - abyś powstał przeciwko obecnie panującym tendencjom! Chce, abyś był tym, na którego ludzie patrzą z podziwem. Chce, abyś zapoczątkował nową tradycję. Nie ma znaczenia czy jesteś po ślubie, czy samotny, czy pochodzisz z rozbitej, czy też z dobrej rodziny. Bóg pragnie umieścić w tobie Swój święty ogień!
Możesz powiedzieć: "Ale ja już zawiodłem, zmarnowałem już swoją szansę! Kiedyś służyłem Bogu z całego serca, byłem namaszczony, pełen wiary i zaufania Bogu. Moje dzieci i przyjaciele patrzyli na mnie z podziwem. Ale potem zgrzeszyłem i zawiodłem Boga. Straciłem to wszystko!".
Nie, u Boga nigdy nie jest za późno! Nigdy nie jest za późno, aby podnieść swój miecz i być częścią jego kapłaństwa lewickiego. W każdej chwili można zacząć od początku!
W dolnej części Manhattanu znajduje się fontanna poświęcona pamięci człowieka, który nazywał się Jerry Macauley. Przez wiele lat był on alkoholikiem i kloszardem, który popadał w odstępstwo raz za razem. Ale pewnego dnia Bóg powiedział: "Dosyć!" i zdobył serce Jerry?ego. Jerry rozpoczął działalność misyjną w tym mieście, która trwała przez wiele dziesiątków lat. Kiedy go pochowano, tłumy były tak wielkie, że zatrzymano ruch uliczny na dolnym Manhattanie. Był to człowiek, który zmarnował swoje dziedzictwo, ale pokutował, a Bóg przywrócił mu je z nawiązką!
Co zamierzasz więc teraz uczynić? Czy zamierzasz wycofać się? Czy też weźmiesz swój miecz?
Możesz zapytać: "Co to znaczy zabijać swoich obnażonych braci i siostry? Jak można teraz "zabijać" takich ludzi?". Robisz to, gdy żyjesz między nimi z cierpliwością, nadzieją i radością! Kiedy wszyscy dookoła ciebie rezygnują z dalszej walki, ty w swoim wnętrzu coraz bardziej się w nią włączasz. Świadczysz coraz więcej o Bożej wierności, nawet kiedy nie widzisz Bożej odpowiedzi. Każdego wokół ciebie "zabije" to wstydem z powodu jego niewiary.
Och, ta niezrównana łaska Boża! Wybrać synów Lewiego - najbardziej niegodnych ze wszystkich ludzi, aby byli Bożymi narzędziami. Mojżesz obiecał im: "Poświęćcie ręce swoje dziś Panu, każdy na synu swym, i na bratu swym, aby wam dane było dziś błogosławieństwo" (2 Mż 32,29).
I Bóg naprawdę ich wynagrodził. Uczynił ich drugorzędnym kapłaństwem - Lewitami, którzy przeznaczeni zostali do służby w domu Bożym.
Drogi święty, bez względu na to, jakie jest twoje pochodzenie czy dziedzictwo, musisz wystąpić i zadeklarować: "Jestem po stronie Pana! Będę odpierał wszystkie ataki przeciwko Jego dostojeństwu i wierności. Odrzucę wszystkie obawy i zwątpienia. Rozprawię się ostatecznie ze wszelkim lgnięciem do światowych przyjemnościami i bałwochwalstwa. Nie obchodzi mnie, czy moja rodzina lub przyjaciele zawiedli. Ja wybieram Pana!".
Czy jest coś w głębi ciebie, co przynagla cię do zajęcia w Panu miejsca o większej chwale? Czy czujesz, że w twoim wnętrzu rozpalany jest ogień dla Niego? Czy odczuwasz pociągnięcie do odnowionej wiary zaufania Bogu? Dziękuj za to! Jest to głos twojego Mojżesza - Pana Jezusa Chrystusa - wzywającego cię, abyś stanął po Jego stronie w tych złych dniach!
Oby Bóg pomógł ci wystrzegać się zepsucia, jakim jest zwątpienie w to, że On się o ciebie troszczy. Obyś cierpliwie czekał wierząc, iż Bóg sprawi, że wszystkie sprawy obrócą się ku twojemu dobru. Jego obietnica dla ciebie jest nawet większa od obietnicy danej Lewitom. On mówi do ciebie: "Głosimy tedy jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują" (1 Kor 2,9).
Czy podniesiesz dzisiaj dla Pana swój miecz? Czy staniesz w obronie Jego imienia w tej złej godzinie? Oddaj mu całe swoje serce ze wszystkimi jego słabościami, a On da ci Boże dziedzictwo przekraczające twoje najśmielsze oczekiwania! Alleluja!