radek pisze: ↑06 cze 2026, 22:52
Nieziem pisze: ↑06 cze 2026, 20:23
radek pisze: ↑06 cze 2026, 16:49
Więc politycy - odrzucić konformizm i wziąć się za lekturę Pisma Świętego, żeby wiedzieć, w co wierzyć
Z lektury Pisma tzw. Świętego można się też dowiedzieć, jak prowadzić wojny, i przeprowadzać ludobójstwa.
Dlatego
Radku dobrze by było sprecyzować, które Księgi i fragmenty masz na myśli polecając lekturę.
Mnie osobiście mierzi wiele treść np. z Księgi Jozuego czy Ksiąg Mojżeszowych. Ich nie polecam jako podręcznika do nauki postępowania z drugim człowiekiem.
Tak jak złoto bywa oczyszczane w ogniu, tak też wiara przechodzi przez trudności, aby osiągnąć odpoczynek na uczcie. ......
(.....)
A z oceną ksiąg Mojżeszowych i Jozuego wstrzymaj się do zwieńczenia dnia
sądu, aż będziesz znał przebieg całego procesu sądowego.
Biblia jest nie objawieniem z Góry, ale owocem historii, zapisem ludzkich wyobrażeń, czasem wspomnień i impresji o czymś czego było się świadkiem, choć częściej jedynie relacją z zeznania świadków, a biblijny Bóg ST jest stworzony przez patryjarcjalnych pisarzy, autorów biblijnych.
Przeprowadziłem "proces metalurgiczny" polegający na poddaniu treści tych tzw. Pism Świętych działaniu ognia. Nie dosłownie, ale mentalnie. Poza garstką popiołu ostały się opiłki kruszcu. Opiłki, tyle wartościowej treści zawiera cała Biblia. Mówię tu o ilosciowej miarze pamiętając, że drogocenna perła zajmuje niewielką powierzchnię w porównaniu z ogromem skał pośród których jest ukryta.
Można uważać te księgi za Święte, ale można je również traktować podobnie jak inną literaturę.
A ocena treści wielu ksiąg bibliinych narzuca się sama.
Człowiek ma władze poznawcze po to aby z nich korzystać. Są tacy co uważają
głupi się urodziłem, głupi umrę, a są też i inni, którzy dają się Duchowi prowadzić, i nie stoją w miejscu zaproponowanym przez religię ojców.
Ogniem, który posłużył mi do powyżej wspomnianego procesu, są treści zawarte w Pismach Nowego Przymierza, dotyczące Syna Bożego, np. taki fragment:
Żadenci nigdy Boga nie widział, lecz on jedynorodny syn, który jest w łonie Ojcowym, ten nam opowiedział. J.1,18
A to znaczy, że wcześniejsze Księgi Hebrajskie opowiadają o kimś innym. Pomazaniec nie do tego innego ale do własnego Ojca prowadzi.
Bez rozróżniania o kim i od kogo są dane pouczenia, lektura Pisma Świętego może posłużyć do usprawiedliwienia niecnych uczynków i postaw, co miało miejsce nierzadko w historii. Ileż to mordów dokonano z Bogiem na ustach, Tym, który napisał własnym palcem na tablicy kamiennej
nie morduj.
Dlatego ja zachęcam do wstrzemięźliwości, odnośnie bekrytycznego kierowania innych do lektury Pism.