Stojaki i "stragany" od CK. Cz.2

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Dziś w Gdańsku po raz pierwszy widziałem stojaki, aż dwa. Koło Tesco, ale poza jego terenem.
Dwa stojaki i 3 ŚJ.
Pewnie im się nudziło, bo stali razem.
Gadali sobie.
Jak ktoś się zbliżał, to jeden z nich głupa palił i stawał przed stojakiem i udawał że niby interesuje się, by wzbudzić zainteresowanie u innych.
Ale zero zainteresowania ludzi.:(
Nie wiem czy CK nie wzięło ŚJ pod włos. Efektów pewnie nie będzie z tego.
Pewnie tym sposobem chcieli zachęcić tych, którym się nie chce głosić.;)

Bob
Posty: 1165
Rejestracja: 28 mar 2013, 11:07

Post autor: Bob »

Obserwator pisze:Ciekawe, czy stojaki to własność prywatna, jak skoroszyty do publikacji, czy własność zborowa. :crazy:
Zborowa.

Zazwyczaj są wykorzystywane w jakichś publicznych miejscach (np. w Warszawie w okolicach stacji metra czy galerii handlowych) w godzinach tzw. szczytów komunikacyjnych:7-9 rano i 16-18 po południu. Myślę, że w większych aglomeracjach ta forma głoszenia może się sprawdzić. Na pewno jest lepsza niż zaczepianie przechodniów na ulicy i jest mniej krępująca i zobowiązująca dla potencjalnego zainteresowanego niż nachodzenie go w domu bez zapowiedzi.

Obrazek

Wiesław
Posty: 243
Rejestracja: 15 kwie 2013, 18:05
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Wiesław »

Obserwator, Dlaczego ludziom sie wydaje, że Świadkowie Jehowy, na siłę kogos przyciągają? Prawdą jest, że w zgodzie z wiara i pobudkami, pragniemy ludziom pomóc zrozumieć położenie w jakim znajduje się ten świat. Ale prawdą też jest to, że każdy ma nadal wolną wolę, i sam decyduje czego chce, a czego nie. Skoro tutaj jest tak wiele dobrze zoriętowanych osób, w działalności jaką prowadzą Świadkowie Jehowy, to po co ten sarkazm...? Już sam fakt, że stają,-jak wy to kąśliwie nazywacie ,stragany, to inteligencja podpowiedać winna, że coś się zmienia w działalności Świadków Jehowy, i w tym wszystkim, głównie chodzi o szczere zainteresowanie. To, że często zachodzimy mimo wszystko do ludzi, nie wynika z tąd, że chcemy na siłę kogoś zmienić, tylko że, pomimo czestego zachodzenia pod ten sam adres, dowodzi, że są osoby z którymi jeszcze nie rozmawialiśmy, a każdy powinien sam się opowiedzieć, tak, czy nie. Inna sprawa, to taka, że jeszcze do niedawna, jedna osoba miała przydzielony dany teren, na którym głosił i się nim opiekował przez jakiś czas. Dzisiaj działa to nieco inaczej. Głosicieli ciagle przybywa, więc częstotliwość jest też większa. Do wizyt można się przyzwyczaić. Są krótkie, treściwe, wystarczy odrobina kultóry. Sa sytuacje w których listonosze zachodzą praktycznie średnio co drugi dzień. Nikt ich zdomu nie wyrzuca, nawet, kiedy zachodzą z pismem od komornika. Ciekawe dlaczego?

arkadiusz
Posty: 103
Rejestracja: 31 lip 2012, 19:41
Lokalizacja: --

Post autor: arkadiusz »

Wiesław pisze:Obserwator, Dlaczego ludziom sie wydaje, że Świadkowie Jehowy, na siłę kogos przyciągają? Prawdą jest, że w zgodzie z wiara i pobudkami, pragniemy ludziom pomóc zrozumieć położenie w jakim znajduje się ten świat. Ale prawdą też jest to, że każdy ma nadal wolną wolę, i sam decyduje czego chce, a czego nie. Skoro tutaj jest tak wiele dobrze zoriętowanych osób, w działalności jaką prowadzą Świadkowie Jehowy, to po co ten sarkazm...? Już sam fakt, że stają,-jak wy to kąśliwie nazywacie ,stragany, to inteligencja podpowiedać winna, że coś się zmienia w działalności Świadków Jehowy, i w tym wszystkim, głównie chodzi o szczere zainteresowanie. To, że często zachodzimy mimo wszystko do ludzi, nie wynika z tąd, że chcemy na siłę kogoś zmienić, tylko że, pomimo czestego zachodzenia pod ten sam adres, dowodzi, że są osoby z którymi jeszcze nie rozmawialiśmy, a każdy powinien sam się opowiedzieć, tak, czy nie. Inna sprawa, to taka, że jeszcze do niedawna, jedna osoba miała przydzielony dany teren, na którym głosił i się nim opiekował przez jakiś czas. Dzisiaj działa to nieco inaczej. Głosicieli ciagle przybywa, więc częstotliwość jest też większa. Do wizyt można się przyzwyczaić. Są krótkie, treściwe, wystarczy odrobina kultóry. Sa sytuacje w których listonosze zachodzą praktycznie średnio co drugi dzień. Nikt ich zdomu nie wyrzuca, nawet, kiedy zachodzą z pismem od komornika. Ciekawe dlaczego?
Zgadzam się z tym Postem ponieważ również jestem tego zdania żeby najpierw zobaczyć co również ŚJ mają ludziom do powiedzenia ......

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

Wiesław pisze:Prawdą jest, że w zgodzie z wiara i pobudkami, pragniemy ludziom pomóc zrozumieć położenie w jakim znajduje się ten świat.
Ale ,żeby tak robić to najpierw wypadałoby samemu wiedzieć w jakim położeniu jest świat,aby czasami ludzi na manowce nie wyprowadzić,aby nie obciążyć się winą krwi.
Jak spojrzysz ludziom w oczy jak się okaże,że głosiłeś bzdury od CK,odpowiedzialność nie dotyczy tylko CK ale Ciebie też.

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3204
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

A ja natomiast się zastanawiam o czym jeszcze tu zostanie założony temat, aby jawnie się wyśmiewać z wszystkiego co ma wspólnego z wyznaniem ŚJ. Jeśli komukolwiek się wydaje iż ta błazenada pomoże zniszczyć ŚJ, to ja wam daję dwie :-D :-D buźki. Błazenadą nazwałem ten temat.

Ty już się Elius nie martw, kto i w jakim stopniu będzie się tą winą krwi za gloszenie rozliczał.
Ty raczej nie! Ciebie mogą bardziej rozliczyć za nie głoszenie. A jeśli chcesz iść do ludzi i mówić im o CK rób to. Tylko kto będzie ciebie słuchał.
Ostatnio zmieniony 12 lip 2013, 21:23 przez Wnikliwy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Obserwator
Posty: 6548
Rejestracja: 08 maja 2012, 9:25

Post autor: Obserwator »

Wiesław pisze:Obserwator, Dlaczego ludziom sie wydaje, że Świadkowie Jehowy, na siłę kogos przyciągają? Prawdą jest, że w zgodzie z wiara i pobudkami, pragniemy ludziom pomóc zrozumieć położenie w jakim znajduje się ten świat. Ale prawdą też jest to, że każdy ma nadal wolną wolę, i sam decyduje czego chce, a czego nie. Skoro tutaj jest tak wiele dobrze zoriętowanych osób, w działalności jaką prowadzą Świadkowie Jehowy, to po co ten sarkazm...? Już sam fakt, że stają,-jak wy to kąśliwie nazywacie ,stragany, to inteligencja podpowiedać winna, że coś się zmienia w działalności Świadków Jehowy, i w tym wszystkim, głównie chodzi o szczere zainteresowanie. To, że często zachodzimy mimo wszystko do ludzi, nie wynika z tąd, że chcemy na siłę kogoś zmienić, tylko że, pomimo czestego zachodzenia pod ten sam adres, dowodzi, że są osoby z którymi jeszcze nie rozmawialiśmy, a każdy powinien sam się opowiedzieć, tak, czy nie. Inna sprawa, to taka, że jeszcze do niedawna, jedna osoba miała przydzielony dany teren, na którym głosił i się nim opiekował przez jakiś czas. Dzisiaj działa to nieco inaczej. Głosicieli ciagle przybywa, więc częstotliwość jest też większa. Do wizyt można się przyzwyczaić. Są krótkie, treściwe, wystarczy odrobina kultóry. Sa sytuacje w których listonosze zachodzą praktycznie średnio co drugi dzień. Nikt ich zdomu nie wyrzuca, nawet, kiedy zachodzą z pismem od komornika. Ciekawe dlaczego?
A gdzie ten sarkazm?
Tytuł wątku powieliłem, gdyż był zamknięty wątek, a ja dałem cz. 2.

Kiedyś były i stragany. Popatrz na fotkę ze "ŚJ głosiciele Królestwa" s. 163.

http://www.piotrandryszczak.pl/stragany ... yczne.html
Ostatnio zmieniony 12 lip 2013, 21:23 przez Obserwator, łącznie zmieniany 2 razy.

Rethel

Post autor: Rethel »

Elius pisze:Jak spojrzysz ludziom w oczy jak się okaże,że głosiłeś bzdury od CK,odpowiedzialność nie dotyczy tylko CK ale Ciebie też.
Nie wiem Eliusie czy zauważyłeś, ale przeciętny eśjotowy cekista nie dopuszcza nawet takiej
możliwości, że jego bożek się myli. Nawet jak guru się przyzna, że się mylił, to cekiści są tak
zaślepieni, że nie są w stanie zauważyć, że ten, który ich pouczał, sam przyznał się do błędu.
Ba!
Uważają to za wielką cnotę... ale żaden nie bierze pod uwagę, że skoro tak wiele
razy się pomylił, to wciąż może się w czymś mylić... pytanie tylko w czym się myli?

Jeśli w błahostce, to kij mu w oko, ale jeżeli myli się w czymś naprawdę ważnym, co ma
wiecznotrwałe skutki negatywne dla wyznawcy...? Żaden cekista nie dopuszcza tego do
wiadomości ani nawet nie waży się przypuszczać że coś takiego mogłoby mieć miejsce... :bardzo_smutny:
Ostatnio zmieniony 12 lip 2013, 21:22 przez Rethel, łącznie zmieniany 1 raz.

Wiesław
Posty: 243
Rejestracja: 15 kwie 2013, 18:05
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Wiesław »

Elius pisze:
Wiesław pisze:Prawdą jest, że w zgodzie z wiara i pobudkami, pragniemy ludziom pomóc zrozumieć położenie w jakim znajduje się ten świat.
Ale ,żeby tak robić to najpierw wypadałoby samemu wiedzieć w jakim położeniu jest świat,aby czasami ludzi na manowce nie wyprowadzić,aby nie obciążyć się winą krwi.
Jak spojrzysz ludziom w oczy jak się okaże,że głosiłeś bzdury od CK,odpowiedzialność nie dotyczy tylko CK ale Ciebie też.
Oczywiście Ty to wiesz najlepiej... I niech tak pozostanie. Postaraj się ten świat uspokoić...
A tak na marginesie...Zbędna troska. Zatroszcz sie lepiej o siebie. Bo w oczy spojrzeć zawsze można, ale życie jest jedno. Nokomu możesz już nigdy nie spojrzeć ani w oczy, ani nigdzie indziej...

Wiesław
Posty: 243
Rejestracja: 15 kwie 2013, 18:05
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Wiesław »

Rethel pisze:
Elius pisze:Jak spojrzysz ludziom w oczy jak się okaże,że głosiłeś bzdury od CK,odpowiedzialność nie dotyczy tylko CK ale Ciebie też.
Nie wiem Eliusie czy zauważyłeś, ale przeciętny eśjotowy cekista nie dopuszcza nawet takiej
możliwości, że jego bożek się myli. Nawet jak guru się przyzna, że się mylił, to cekiści są tak
zaślepieni, że nie są w stanie zauważyć, że ten, który ich pouczał, sam przyznał się do błędu.
Ba!
Uważają to za wielką cnotę... ale żaden nie bierze pod uwagę, że skoro tak wiele
razy się pomylił, to wciąż może się w czymś mylić... pytanie tylko w czym się myli?

Jeśli w błahostce, to kij mu w oko, ale jeżeli myli się w czymś naprawdę ważnym, co ma
wiecznotrwałe skutki negatywne dla wyznawcy...? Żaden cekista nie dopuszcza tego do
wiadomości ani nawet nie waży się przypuszczać że coś takiego mogłoby mieć miejsce... :bardzo_smutny:
Oooo, Mędrzec sie przebudził...

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3204
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

No i wykazać ludziom jaka jest ich przyszłość, bo jaka będzie przyszłość CK to już nam powiedzieliście. Ruszcie tyłki od komputera i idżcie głosić swoją prawdę. Wasza wizja kończy się na ...............ubolewaniu i ubolewaniu i jeszcze raz ubolewaniu. Przynajmniej "L" będzie królem :-D

A RETHEL na ziemi nie umie się zachować jak król, a do nieba go ciągnie :aaa:

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

Wnikliwy pisze:Ty raczej nie! Ciebie mogą bardziej rozliczyć za nie głoszenie.
I dobrze,czyli robię to co wynika z Biblii w przeciwieństwie do Ciebie,głoszeniem w czasach końca ma się zająć kto inny a nie ludzie.

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

Wiesław pisze:Postaraj się ten świat uspokoić..
Ja tego świata nie uspokajam,budzę go ze snu.

Awatar użytkownika
Wnikliwy
Posty: 3204
Rejestracja: 23 cze 2013, 19:51

Post autor: Wnikliwy »

Oczywiście jak mniemam aniołowie, a my do komputera i wszystko gdzieś, tylko komu ci aniołowie głoszą i kedy. Często rozmawiam ostatnio z agresywnym ateistą który wszystko uznaje za bzdury. Nawet istnienie Jezusa, jego uważa za teorię potrzebną do zniewolenia ludzi. Czy jakbym mu powiedział, że ja kończę głoszenie bo teraz anioły to robią to co by zrobił. Pękł by ze śmiechu, i to szybciej niż jakbym mu powiedział , że nadzorują tą działalność.


Ja tego świata nie uspokajam,budzę go ze snu.
Nie bądż śmieszny, sam śpisz. Masz tylko jeden sen, ba koszmar "CK".

Wiesław
Posty: 243
Rejestracja: 15 kwie 2013, 18:05
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Wiesław »

Elius pisze:
Wnikliwy pisze:Ty raczej nie! Ciebie mogą bardziej rozliczyć za nie głoszenie.
I dobrze,czyli robię to co wynika z Biblii w przeciwieństwie do Ciebie,głoszeniem w czasach końca ma się zająć kto inny a nie ludzie.
A to Ci Nowina...Nie ludzie? Kto? Kamienie o których wspomniał Jezus? Bo przecież tak oznajmił...Jeśli wy bedziecie milczeć, kamienie przemówią, ale nigdzie nie gwarantował że nastapi taka rewelacja.. Może poinformuj nas kogo masz na myśli..

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”