Henryk pisze:Listek pisze:[...] Z dawien dawna bowiem w każdym mieście są ludzie, którzy co szabat czytają Mojżesza i wykładają go w synagogach.
Z tego wynika jasno , że chrześcijanom nie wolno spożywać krwi.
Zupełna zgoda.
Chrześcijanin nie będzie w towarzystwie obrzezanego zajadał schabowego lub kaszanki.
Zje ją ze smakiem w swoim domu.
Tym sposobem nikogo nie zgorszy, a Boga nie obrazi, że najadł się.

Czy w ten sam sposób podchodzisz do cudzołóstwa i oddawania czci bożkom?
Nie robisz tego publicznie, aby nie gorszyć, ale w ukryciu to sama przyjemność?
"Dlatego też wchodząc na świat powiada:
'Ofiary krwawej czy bezkrwawej nie chciałeś, lecz ciało mi przysposobiłeś. Ofiary całopalne i składane za grzech nie spodobały ci się.
Zatem rzekłem: Oto przyszedłem - napisano o mnie w zwoju księgi - żeby spełniać, o Boże, wolę Twoją'."
(Hbr 10,5-7)
Jeśli Bogu nie podobają się ofiary, to czy jedynym, co oczyszcza Cię wobec Boga może być ofiara, której nawet nie złożyłeś?
Czy przy pomocy jakiejkolwiek ofiary można zastąpić przestrzeganie Prawa? Czy celem ofiar było ciągłe usprawiedliwianie win?
To ciekawe, że ludzie, którzy inaczej niż prawdziwi żydzi nie chcą przestrzegać Prawa; omijają je w tej sam sposób, co obłudni żydzi
(zamiast wypełniać Prawo, powołując się na ofiarę przepraszają, że tego nie robią i czują się usprawiedliwieni - Mk 7,1-13)...
"Kto chce Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam też będzie mój sługa. A mój Ojciec uczci tego, który Mi służy."
(J 12,26)
"Nie każdy, kto mówi do Mnie: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebieskiego, ale ten, kto spełnia wolę mego Ojca, który jest w Niebie."
(Mt 7,21)
To naśladowanie Jezusa jest najważniejszym, czego od nas oczekuje, mamy stać się doskonałymi i wypełniać Prawo jak on.
Ofiara Jezusa jest końcem procesu oczyszczenia (Mt 5,23-24), do której przystąpić mogą (tak jak i do każdej innej ofiary)
jedynie osoby sprawiedliwe, które wcześniej odmieniły swoje postępowanie i zadośćuczyniły wyrządzonym szkodom.
Możliwość odpuszczenia grzechów ogłaszana jest każdemu, ale nie każdy z niej skorzysta (bo okaże się niegodny);
wielu jest powołanych, ale mało wybranych... trzeba wydawać owoce nawrócenia, a nie uważać się za nawróconego.
Postanowienie opisane w 15 rozdziale Dziejów Apostolskich zawiera podstawy,
które każdy, kto chce zostać chrześcijaninem, musi wdrożyć w swoim życiu natychmiast:
od chwili, gdy mu się to oznajmi - koniec z ofiarami dla bożków, cudzołóstwem, spożywaniem mięsa uduszonych zwierząt i krwi.
Natomiast informacja o tym, że Mojżesz jest od dawna nauczany w każdy szabat w synagogach w miastach
nie oznacza tego, że te obyczaje należy praktykować w sposób obłudny - tylko po to, żeby pokazać się przed żydami jako ktoś gorliwy;
oznacza natomiast, że każdy chrześcijanin powinien się do synagogi w szabat udawać, aby dowiedzieć się więcej o wymaganiach Boga,
np. o tym, że nie wolno nie tylko cudzołożyć, ale nawet pożądać cudzych żon, że zakazana jest nie tylko krew, ale i pewne rodzaje mięsa...
Apostołowie uznali, że nawracający się na chrześcijaństwo poganin jest jak dziecko przychodzące do szkoły podstawowej:
mało wie, mało potrafi, więc mało się będzie od niego wymagać, przynajmniej do czasu, aż się wszystkiego nauczy - ale musi się uczyć;
inaczej było wobec nawracających się żydów (Prawa byli uczeni od dziecka) - oni musieli wszystko zachowywać, bo potrafili,
byli jak ludzie przychodzący na studia - umieli robić to, czego od nich wymagano, przyszedł jeszcze czas by zrozumieć dlaczego.
Jezus powiedział, że nie to czyni człowieka nieczystym, co wchodzi do jego ust, ale to, co z nich wychodzi... (Mt 15,11)
Jeśli dokładam wszelkich starań, aby nie jeść nieczystych potraw, ale ktoś mnie oszuka i jednak coś spożyję nieświadomie - może się zdarzyć,
ale gdybym przyszedł do sklepu i świadomie np. poprosił o takie mięso czy sięgnął po nie ręką - to już pochodziłoby z wnętrza,
to byłby prawdziwy grzech, a spożycie tej nieczystości to jedynie konsekwencja zła popełnionego wcześniej.
Wypowiedź Jezusa nie jest też odpowiedzią w sprawie zasad czystości pokarmów określonych przez Boga w Prawie,
ale dotyczy ludzkich zasad praktykowanych przez żydów - obmywania rąk przed jedzeniem, a po kontakcie z poganinem,
o którym nie wiadomo czy dopuszcza się nieczystości czy nie - bezpodstawnie traktowano kogoś takiego jak gorszego.