Czy człowiek jest tylko ciałem (materią)?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
mirek
Czy człowiek jest tylko ciałem (materią)?
Na to pytanie odpowiadają twierdząco ŚJ, gdyż nie wierzą oni w duszę ludzką. Ale jak jest naprawdę? Jak podpowiada rozsądek, doświadczenie, nauka i Pismo Święte?
Po pierwsze: Jeżeli dusza jest synonimem ciała, utożsamia się z ciałem żywym (przez co ożywionym?), to dlaczego wzrost biologiczny człowieka nie warunkuje jednocześnie jego wzrostu moralno- wewnętrznego? Jeżeli nie ma pierwiastka duchowego w człowieku, wszystko jest jedynie cielesne i materialne, to skąd się biorą świadome przeżycia człowieka, które mają profil niematerialny (np. akty decyzji, wyborów, autorealizacji moralnej, miłości, przyjaźni)? No, ale aktywność umysłowa człowieka przerasta świat materii. Gdyby nie było pierwiastka duchowego w człowieku, a jedynie istniałaby jakaś „materia myśląca”, to takie wychodzenie myślą ponad świat materii nie mogłoby mieć miejsca. Proszę zauważyć, że życie biologiczno-wegetatywne jest całkowicie „zamknięte” w granicach materii, życie zaś umysłowe człowieka jest intencjonalnie skierowane ku wyższym wartościom (np. wiara religijna, zdolność myślenia i dokonywania operacji abstrakcyjnych).
Już te rozważania powinny uzmysłowić nam, że jednak nie jesteśmy tylko ciałem ale istotą bardziej złożoną, składającą się nie tylko z materii ale także z innych elementów niematerialnych.
Po drugie: Okazuje się, że również Biblia dowodzi, że człowiek nie tylko składa się z ciała.
Jeżeli dusza jest materialna i nie jest nieśmiertelna, to jak mam rozumieć słowa zawarte w 2 Kor 5:1-10?
2Kor 5:1-10 Bw „Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny.(2) Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba,(3) jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni.(4) Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.(5) A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha.(6) Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana;(7) gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.(8) Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.(9) Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać.(10) Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.”
Jeżeli dusza jest tożsama z ciałem, to jeżeli opuszczę ciało, to kto stanie przed Panem? Dowód na materialność i śmiertelność duszy, czy też na to, że dusza nie istnieje? A może jednak istnieje?
A jak rozumieć Flp 1:21-24 w świetle nauki o tym, iż dusza oznacza żywe ciało, lub krew, coś materialnego, śmiertelnego? Dowód na śmiertelność duszy?
Flp 1:21-24 Bw „Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem.(22) A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać.(23) Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;(24) lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza.”
Gdyby apostoł Paweł głosił naukę, że po śmierci człowiek nie ma świadomości - to jak mógł twierdzić, że śmierć jest dla niego zyskiem? Apostoł Paweł podkreśla, że potrzebne jest, ażeby on pozostał dla wiernych, by ich utwierdzać w wierze, a mimo to powiada, że pragnąłby rozstać się ze swym życiem - po to, by być z Chrystusem, bo to dla niego byłoby lepsze (por. też 2Kor5:6-8; 2P1:13-14). Trudno zgodzić się z tym, by apostoł Pawel mając na uwadze to, że potrzeba jest, aby jeszcze żył i głosił naukę Chrystusową, a jednocześnie zdawał sobie sprawę, że kiedyś po kilkunastu wiekach dopiero zjednoczy się z Chrystusem - pragnął śmierci i ta śmierć miała być dla niego zyskiem. Popatrzmy dalej co mówi nam Pismo Święte o nagrodzie wiecznej w niebie: Mt 5:12; J14:2; 2Kor5:1; Kol1:5; 1P1:4.
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden werset:
2Kor 12:2-4 Bw „Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie - został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.(3) I wiem, że ten człowiek - czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie -(4) został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.”
Jak ktoś może być w ciele lub poza ciałem jeśli jest on swoim ciałem? Jeśli mogę być w ciele lub poza ciałem, to znaczy, że nie jestem ciałem. Ten fragment biblijny podaje jeszcze jedną prawdę: raj znajduje się w niebie.
Tak więc biblia wyraźnie mówi, że człowiek jest nie tylko ciałem. Człowiek - stworzony na obraz Boga - w pewnym sensie jest trójcą, bowiem biblia podaje strukturę istoty ludzkiej trójdzielnie, to znaczy jako składającą się z trzech członów (ciało, dusza i duch) i głosi, że wolą Boga jest zachowanie całej tej istoty:
1Tes 5:23 Bw „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.”
Człowiek jest troisty, ma ducha, duszę i ciało. Również psychologia przyznaje, że człowiek składa się z trzech elementów: materialnego, psychicznego i duchowego. Jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem, czymś więcej niż tylko umysłem i czymś więcej niż duchem. Zostaliśmy stworzeni jako trójca: ciała, duszy i ducha.
Po pierwsze: Jeżeli dusza jest synonimem ciała, utożsamia się z ciałem żywym (przez co ożywionym?), to dlaczego wzrost biologiczny człowieka nie warunkuje jednocześnie jego wzrostu moralno- wewnętrznego? Jeżeli nie ma pierwiastka duchowego w człowieku, wszystko jest jedynie cielesne i materialne, to skąd się biorą świadome przeżycia człowieka, które mają profil niematerialny (np. akty decyzji, wyborów, autorealizacji moralnej, miłości, przyjaźni)? No, ale aktywność umysłowa człowieka przerasta świat materii. Gdyby nie było pierwiastka duchowego w człowieku, a jedynie istniałaby jakaś „materia myśląca”, to takie wychodzenie myślą ponad świat materii nie mogłoby mieć miejsca. Proszę zauważyć, że życie biologiczno-wegetatywne jest całkowicie „zamknięte” w granicach materii, życie zaś umysłowe człowieka jest intencjonalnie skierowane ku wyższym wartościom (np. wiara religijna, zdolność myślenia i dokonywania operacji abstrakcyjnych).
Już te rozważania powinny uzmysłowić nam, że jednak nie jesteśmy tylko ciałem ale istotą bardziej złożoną, składającą się nie tylko z materii ale także z innych elementów niematerialnych.
Po drugie: Okazuje się, że również Biblia dowodzi, że człowiek nie tylko składa się z ciała.
Jeżeli dusza jest materialna i nie jest nieśmiertelna, to jak mam rozumieć słowa zawarte w 2 Kor 5:1-10?
2Kor 5:1-10 Bw „Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny.(2) Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba,(3) jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni.(4) Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.(5) A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha.(6) Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana;(7) gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy.(8) Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.(9) Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać.(10) Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.”
Jeżeli dusza jest tożsama z ciałem, to jeżeli opuszczę ciało, to kto stanie przed Panem? Dowód na materialność i śmiertelność duszy, czy też na to, że dusza nie istnieje? A może jednak istnieje?
A jak rozumieć Flp 1:21-24 w świetle nauki o tym, iż dusza oznacza żywe ciało, lub krew, coś materialnego, śmiertelnego? Dowód na śmiertelność duszy?
Flp 1:21-24 Bw „Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem.(22) A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać.(23) Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;(24) lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza.”
Gdyby apostoł Paweł głosił naukę, że po śmierci człowiek nie ma świadomości - to jak mógł twierdzić, że śmierć jest dla niego zyskiem? Apostoł Paweł podkreśla, że potrzebne jest, ażeby on pozostał dla wiernych, by ich utwierdzać w wierze, a mimo to powiada, że pragnąłby rozstać się ze swym życiem - po to, by być z Chrystusem, bo to dla niego byłoby lepsze (por. też 2Kor5:6-8; 2P1:13-14). Trudno zgodzić się z tym, by apostoł Pawel mając na uwadze to, że potrzeba jest, aby jeszcze żył i głosił naukę Chrystusową, a jednocześnie zdawał sobie sprawę, że kiedyś po kilkunastu wiekach dopiero zjednoczy się z Chrystusem - pragnął śmierci i ta śmierć miała być dla niego zyskiem. Popatrzmy dalej co mówi nam Pismo Święte o nagrodzie wiecznej w niebie: Mt 5:12; J14:2; 2Kor5:1; Kol1:5; 1P1:4.
Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden werset:
2Kor 12:2-4 Bw „Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie - został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba.(3) I wiem, że ten człowiek - czy to w ciele było, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie -(4) został uniesiony w zachwyceniu do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać.”
Jak ktoś może być w ciele lub poza ciałem jeśli jest on swoim ciałem? Jeśli mogę być w ciele lub poza ciałem, to znaczy, że nie jestem ciałem. Ten fragment biblijny podaje jeszcze jedną prawdę: raj znajduje się w niebie.
Tak więc biblia wyraźnie mówi, że człowiek jest nie tylko ciałem. Człowiek - stworzony na obraz Boga - w pewnym sensie jest trójcą, bowiem biblia podaje strukturę istoty ludzkiej trójdzielnie, to znaczy jako składającą się z trzech członów (ciało, dusza i duch) i głosi, że wolą Boga jest zachowanie całej tej istoty:
1Tes 5:23 Bw „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.”
Człowiek jest troisty, ma ducha, duszę i ciało. Również psychologia przyznaje, że człowiek składa się z trzech elementów: materialnego, psychicznego i duchowego. Jesteśmy czymś więcej niż tylko ciałem, czymś więcej niż tylko umysłem i czymś więcej niż duchem. Zostaliśmy stworzeni jako trójca: ciała, duszy i ducha.
- Bobo
- Posty: 17696
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
Re: Czy człowiek jest tylko ciałem (materią)?
mirek...
Aby udowodnić, że człowiek ma duszę żyjącą po śmierci wskazujesz na tzw, pierwiastek duchowy. Zdecyduj się, gdyż potem wyciągasz wniosek, że człowiek skałada się i z duszy i z ducha. Więc dlaczego mylisz jedno z drugim? Skoro człowiek ma pierwiastek duchowy w sobie to może być tylko dowodem na istnienie ducha. Ty natomiast mowisz o duszy. Pomyliłeś się czy liczysz na to, że niedokladnie przeczytamy...?
Poza tym, zdolność myślenia abstrakcyjnego wcale nie jest dowodem, że mamy żyć poza światami jako dusza. Skoro jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga to taka zdolność u nas nie powinna być czymś dziwnym. Jeśli nauczysz kota uruchamiać spłuczkę w toalecie nie znaczy wcale, że toalety buduje się dla kotow
Co do 2 Kor.5:1-10 to zauważ, że nawet jeśli Pawel mówi tam otwarcie o życiu w niebie z Jezusem to wcale nie uzywa przy tym słowa dusza. twoja trudność w zrozumieniu tych spraw wynika z tego, że to co ty nazywasz duszą po śmierci ,Biblia dla chrześcijan nazywa Nowym Stworzeniem kilka wersetow dalej, bo w wersecie 17. Podobnie w Gal.6:15. Różnica jednak polega na tym, że począwszy od Jezusa zaczęto powoływać do nieba, ale nie na zasadzie o której mowisz (dusza przeżywająca śmierć ciala), tylko stworzenia tych osób na nowo w dziedzinie duchowej. Jest to wyjątkowy przywilej i wcale nie tak powszechny w odróżnieniu tego co sugerujesz rozpatrując naturę człowieka w ogóle.
Wątpię. Ja wcale tak bym nie odpowiedział.Na to pytanie odpowiadają twierdząco ŚJ
Dziwne. Skądś to wymyślił? A czym jest dla nich człowiek jak nie duszą? Nie wierzą w tzw. duszę nieśmiertelną. Więc precyzuj dokladniej w co ŚJ wierzą a w co nie.nie wierzą oni w duszę ludzką
Już ten wstęp wskazuje raczej na brak tego na co się powołujeszJak podpowiada rozsądek
Aby udowodnić, że człowiek ma duszę żyjącą po śmierci wskazujesz na tzw, pierwiastek duchowy. Zdecyduj się, gdyż potem wyciągasz wniosek, że człowiek skałada się i z duszy i z ducha. Więc dlaczego mylisz jedno z drugim? Skoro człowiek ma pierwiastek duchowy w sobie to może być tylko dowodem na istnienie ducha. Ty natomiast mowisz o duszy. Pomyliłeś się czy liczysz na to, że niedokladnie przeczytamy...?
Poza tym, zdolność myślenia abstrakcyjnego wcale nie jest dowodem, że mamy żyć poza światami jako dusza. Skoro jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga to taka zdolność u nas nie powinna być czymś dziwnym. Jeśli nauczysz kota uruchamiać spłuczkę w toalecie nie znaczy wcale, że toalety buduje się dla kotow
Co do 2 Kor.5:1-10 to zauważ, że nawet jeśli Pawel mówi tam otwarcie o życiu w niebie z Jezusem to wcale nie uzywa przy tym słowa dusza. twoja trudność w zrozumieniu tych spraw wynika z tego, że to co ty nazywasz duszą po śmierci ,Biblia dla chrześcijan nazywa Nowym Stworzeniem kilka wersetow dalej, bo w wersecie 17. Podobnie w Gal.6:15. Różnica jednak polega na tym, że począwszy od Jezusa zaczęto powoływać do nieba, ale nie na zasadzie o której mowisz (dusza przeżywająca śmierć ciala), tylko stworzenia tych osób na nowo w dziedzinie duchowej. Jest to wyjątkowy przywilej i wcale nie tak powszechny w odróżnieniu tego co sugerujesz rozpatrując naturę człowieka w ogóle.
-
tessa
Człowiek jest troisty, ma ducha, duszę i ciało. ------to pogląd mirka.
Niezgodny oczywiście z Biblią ,bo w Biblii czytamy ,że ....
"człowiek stał się duszą.....I Koryntian 15:45
Rodzaju 2:7
"wtedy to Jehowa Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi
i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia
wskutek czego stał się człowiek istotą żywą /duszą żyjącą/"
Jest różnica między byciem duszą a posiadaniem duszy?
Zasadnicza!
Dusza nie jest jakimś zagadkowym bytem ,który żyje w ciele ludzkim.
Człowiek nie ma w sobie duszy ,tylko sam jest duszą/,połączeniem ciała zbudowanego z pierwiastków "prochu ziemi " i siły życiowej pochodzącej od Boga.
Dusza nie jest nieśmiertelna ,kiedy umiera człowiek ,umiera dusza.
Kaznodziei 9:5,6
Ezechiela 18:4
1Tes 5:23 Bw „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.”
Sens tego wersetu pod tym linkiem.
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=1300
Niezgodny oczywiście z Biblią ,bo w Biblii czytamy ,że ....
"człowiek stał się duszą.....I Koryntian 15:45
Rodzaju 2:7
"wtedy to Jehowa Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi
i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia
wskutek czego stał się człowiek istotą żywą /duszą żyjącą/"
Jest różnica między byciem duszą a posiadaniem duszy?
Zasadnicza!
Dusza nie jest jakimś zagadkowym bytem ,który żyje w ciele ludzkim.
Człowiek nie ma w sobie duszy ,tylko sam jest duszą/,połączeniem ciała zbudowanego z pierwiastków "prochu ziemi " i siły życiowej pochodzącej od Boga.
Dusza nie jest nieśmiertelna ,kiedy umiera człowiek ,umiera dusza.
Kaznodziei 9:5,6
Ezechiela 18:4
1Tes 5:23 Bw „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa.”
Sens tego wersetu pod tym linkiem.
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=1300
-
Lucyfer
Ezech. 18:27
27. A gdy bezbożny odwróci się od swojej bezbożności, której się dopuszczał, spełnia prawo i czyni sprawiedliwość, zachowa przy życiu swoją duszę.
(BW)
Można zachować duszę przy życiu i można jej nie zachować przy życiu. Smierć duszy jest przeciwieństwem życia duszy.
Dusza umiera i czeka na zmartwychwstanie. Jak ktoś jest zapisany u Boga to ma prawo do zmartwychwstania. Sam zapis nie może sobie żyć ale można go zobaczyć tak jak na kesecie video. Człowiek umarły może być oglądany i słyszany z kasety video ale to nie oznacza że w ten sposób jego dusza żyje. Taką wizję miał Jan i widział takie nagrane dusze.
Jeżeli ktoś chce wmówić że człowiek nagrany na kasecie nadal żyje to popiera naukę starodawnego węża który powiedział do Ewy że nie umrze.
Jak długo można dyskutować i mówić że szatan miał rację?że człowiek nie umiera bo po śmierci żyje nadal.
Za grzech jest śmierć a nie nagroda w postaci duszy nieśmiertelnej.
27. A gdy bezbożny odwróci się od swojej bezbożności, której się dopuszczał, spełnia prawo i czyni sprawiedliwość, zachowa przy życiu swoją duszę.
(BW)
Można zachować duszę przy życiu i można jej nie zachować przy życiu. Smierć duszy jest przeciwieństwem życia duszy.
Dusza umiera i czeka na zmartwychwstanie. Jak ktoś jest zapisany u Boga to ma prawo do zmartwychwstania. Sam zapis nie może sobie żyć ale można go zobaczyć tak jak na kesecie video. Człowiek umarły może być oglądany i słyszany z kasety video ale to nie oznacza że w ten sposób jego dusza żyje. Taką wizję miał Jan i widział takie nagrane dusze.
Jeżeli ktoś chce wmówić że człowiek nagrany na kasecie nadal żyje to popiera naukę starodawnego węża który powiedział do Ewy że nie umrze.
Jak długo można dyskutować i mówić że szatan miał rację?że człowiek nie umiera bo po śmierci żyje nadal.
Za grzech jest śmierć a nie nagroda w postaci duszy nieśmiertelnej.
-
mirek
Człowiek jest duszą żyjącą, ale posiada duszę. Skoro bowiem dusza oznacza życie, to przecież oczywiste jest, że człowiek nie jest życiem, tylko posiada życie, bo żyje. Od kogo dostał to życie? Od Boga. A więc można powiedzieć, że człowiek dostał duszę (czyli życie), posiada duszę. Przeciez to jest takie oczywiste a ktoś wprowadza tu zamieszanie!tessa pisze:Jest różnica między byciem duszą a posiadaniem duszy?
Popatrz na pierwszy post w tym wątku: wyraźnie informuje o istnieniu duszy w ciele ludzkim. Sugerują to choiciazby takie zwroty jak "opuścić ciało", "w ciele czy poza ciałem", "mieszkać w ciele" itd.tessa pisze:Dusza nie jest jakimś zagadkowym bytem ,który żyje w ciele ludzkim.
Bardzo dobry przykład Lucyfer, który potwierdza istnienie pierwiastka duchowego po śmierci ciała. Co jest nagrane na tej symbolicznej kasecie video? Cała psychika zmarłego człowieka, jego myśli, kolor jego włosów, pamięć, przeżycia, charakter, życiorys, wszystko to, co powinien posiadać po wskrzeszeniu go z martwcyh (chodzi o zachowanie tożsamości, musi wiedziec kim jest, itd.). Innymi słowy zapisane jest tam całe EGO, świadomość, czyli krótko mówiąc dusza człowieka. A więc Twój przykład bardzo wyraźnie informuje o istnieniu duszy nieśmiertelnej - człowiek po śmierci (dokładnie jego dusza, czyli zapis jego jaźni) nadal egzystuje.Lucyfer pisze:Człowiek umarły może być oglądany i słyszany z kasety video ale to nie oznacza że w ten sposób jego dusza żyje. Taką wizję miał Jan i widział takie nagrane dusze.
I tak właśnie rozumiana jest nauka o duszy nieśmiertelnej. Jeśli tak będziemy to widzieć, zrozumiemy wszystkie wersety biblijne dotyczące duszy i żaden nie będzie stał w sprzeczności z innym.
-
Lucyfer
Nie egzystuje, tylko ona, ta dusza jest martwa. Martwa dusza nie egzystuje tylko jest w stanie nieaktywnym, śpi.mirek pisze: Bardzo dobry przykład Lucyfer, który potwierdza istnienie pierwiastka duchowego po śmierci ciała. Co jest nagrane na tej symbolicznej kasecie video? Cała psychika zmarłego człowieka, jego myśli, kolor jego włosów, pamięć, przeżycia, charakter, życiorys, wszystko to, co powinien posiadać po wskrzeszeniu go z martwcyh (chodzi o zachowanie tożsamości, musi wiedziec kim jest, itd.). Innymi słowy zapisane jest tam całe EGO, świadomość, czyli krótko mówiąc dusza człowieka. A więc Twój przykład bardzo wyraźnie informuje o istnieniu duszy nieśmiertelnej - człowiek po śmierci (dokładnie jego dusza, czyli zapis jego jaźni) nadal egzystuje.
I tak właśnie rozumiana jest nauka o duszy nieśmiertelnej. Jeśli tak będziemy to widzieć, zrozumiemy wszystkie wersety biblijne dotyczące duszy i żaden nie będzie stał w sprzeczności z innym.
-
mirek
Masło maślane. Jeśli coś jest martwe, to istnieje. Jesli ktoś spi, to też istnieje. Nie wierzę, że tego nie wiesz i nie rozumiesz! Bycie w jakimkolwiek stanie (nawet nieaktywnym) zakłada egzystencję. Nie można nie istnieć i spać.Lucyfer pisze:Nie egzystuje, tylko ona, ta dusza jest martwa. Martwa dusza nie egzystuje tylko jest w stanie nieaktywnym, śpi.
-
Lucyfer
Według twego myślenia to odnajdywane szczątki zwierząt w skamielinach istnieją i egzystują więc mają duszę nieśmiertelną tylko śpią i czekają na odkrycie lub zmartwychwstanie w laboratoriach.mirek pisze:Masło maślane. Jeśli coś jest martwe, to istnieje. Jesli ktoś spi, to też istnieje. Nie wierzę, że tego nie wiesz i nie rozumiesz! Bycie w jakimkolwiek stanie (nawet nieaktywnym) zakłada egzystencję. Nie można nie istnieć i spać.Lucyfer pisze:Nie egzystuje, tylko ona, ta dusza jest martwa. Martwa dusza nie egzystuje tylko jest w stanie nieaktywnym, śpi.
Masz dziwną teorię na temat życia i chcesz przemycić niebiblijną naukę o życiu po śmierci bez zmartwychwstania. Taka nauka nie ma żadnej wartości bo to tylko urojenie a nie prawda.
Prawdę wszyscy znają i gdy człowiek umrze to idzie do grobu na cmentarzu dwa metry pod ziemią. Gdy ktoś twierdzi inaczej i mówi że człowiek poszedł do nieba to rozmija się z rzeczywistością. Chyba że te dwa metry pod ziemią nazywa niebem. Ale to już jest jego urojony wymysł.
-
tessa
-
mirek
Wyjaśniałem to wyżej, ale ty jak widzisz nawet chyba nie czytasz. Skoro dusza oznacza życie, to czy człowiek jest duszą (życiem), czy ma duszę (życie)?tessa pisze:Podaj tekst biblijny który mówi,że człowiek posiada duszę.
Potwierdza to nawet biblia:
Rdz 1:30 Bg „I wszelkiemu zwierzowi ziemskiemu, i wszystkiemu ptactwu niebieskiemu, i wszelkiej rzeczy ruszającej się na ziemi, w której jest dusza żywiąca; wszelka jarzyna ziela będzie ku pokarmowi; i stało się tak.”
Rdz 1:30 NS „I wszelkiemu dzikiemu zwierzęciu ziemi, i wszelkiemu łatającemu stworzeniu niebios oraz wszystkiemu, co się porusza po ziemi, w czym jest życie jako dusza, [dałem] na pokarm wszelką zieloną roślinność". I tak się stało.”
A więc człowiek ma duszę (życie). To teraz odpowiedz sobie na pytanie, czy ta dusza (życie), które w sobie ma człowiek, może zostać zabite? Nie, gdyż człowiek ma zmartwychwstać! A więc dusza ludzka nie ginie po śmierci ciała!
Pogląd, że ta dusza nadal istnieje po śmierci ciała potwierdza biblia:
1Krl 17:22 Bw "I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i wróciła dusza tego dziecka do niego, i ożyło."
Zauważ: wróciła dusza tego dziecka. A więc każdy człowiek ma swoją duszę. A skoro dusza ta wraca aby ożywić ciało, to logiczne jest, że musi ona istnieć po śmierci ciała. Wyraźne świadectwo na to, że dusza jest po prostu nieśmiertelna!
- Bobo
- Posty: 17696
- Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12
mirek, zacytowałeś werset w ktory wskazano na jedno ze znaczeń duszy: '...w czym jest życie jako dusza...'. Dusza to nie tylko człowiek ale synonim życia, więc jesli dusza wrócila do dziecka, ktore wskrzesił Eliasz, to w znaczeniu życia. Życie wróciło do dziecka. Wyjasniając, że człowiek sklada się nie tylko z materii z drugiej strony zawężasz znaczenie słowa dusza tylko do pierwiestka przezywającego śmierć ciała. Nic bardziej błędnego...
Oszołomstwu mówię NIE!
-
tessa
Skoro jak piszesz "dusza " oznacza życie to zwrot "wróciła dusza " oznacza,że wróciło życie i dziecko ożyło.mirek pisze:Pogląd, że ta dusza nadal istnieje po śmierci ciała potwierdza biblia:
1Krl 17:22 Bw "I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i wróciła dusza tego dziecka do niego, i ożyło."
Ale dzięki czemu?
Dzięki Bogu ,który dał dech życia .
Kaznodziei 12:7
"Wtedy proch wraca do ziemi ,tak jak był ,duch zaś wraca do prawdziwego Boga ,który go dał".
Martwa dusza może ożyć pod wpływem ducha Bożego,siły pochodzącej od Boga .
Wtedy martwa dusza ożywa.
To Bóg jest żródłem życia.
Psalm 36:9
.."Bo u ciebie jest żródło życia..."
Czy jednak życie samo w sobie jest czymś ,co istnieje .....
Co trwa poza ciałem,czy też jest pojęciem?
Życie nie jest żadnym bytem ,tylko jest pojęciem,procesem.
Nie istnieje żadne życie poza ciałem materialnym,jeśli chodzi o człowieka majacego nadzieję życia wiecznego na ziemi.
Dopiero zmartwychwstanie może przywrócić życie danemu człowiekowi.
Każde życie kończy się śmiercią duszy.
Psalm 22:29
"...wszyscy którzy zstępują do prochu i żaden swej duszy nie zachowa przy życiu".
Dusza zatem jest śmiertelna i umiera wraz ze śmiercią ciała,gdyż śmierć jest
końcem życia
końcem duszy.
-
mirek
Życie, a pisałem o tym jeszcze niedawno, jest to greckie słowo ZOE, a tam w tekście greckim Septuaginty wyraźnie jest PSYCHE. Dlaczego nie jest więc napisane:tessa pisze:Skoro jak piszesz "dusza " oznacza życie to zwrot "wróciła dusza " oznacza,że wróciło życie i dziecko ożyło.
I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i matwa dusza tego dziecka ożyła."
Czy tam w tym wersecie jest napisane, że wrócił dech życia? Ja nie widzę. Powtarzam jeszcze raz, tam jest słowo PSYCHE a nie PNEUMA. Jest wyraźnie napisane: dusza dziecka wróciła i ożyło. A skoro wróciła, to oznacza, że musiała istnieć po śmierci ciała dziecka. Wyraźna nauka o duszy nieśmiertelnej, która nie umiera z ciałem ale nadal istnieje.tessa pisze:Ale dzięki czemu?
Dzięki Bogu ,który dał dech życia .
Tam jest napisane, że dziecko ożyło, bo jego dusza do niego wóciła, a nie, że dziecko było duszą i ożyło. Nie widzisz różnicy?tessa pisze:Martwa dusza może ożyć pod wpływem ducha Bożego,siły pochodzącej od Boga .
Właśnie tak! W taki sposób rozumie się dlaczego dusza jest nieśmiertelna. Życie danej osoby (jego dusza chociaż bez ciała) nadal istnieje. Dlatego w ogóle jest możliwe zmartwychwstanie. Gdyby dusza (życie) danej osoby nie istniało potrzebne by było ponowne powołanie do bytu (stwarzanie) a temu biblia zaprzecza!tessa pisze:Czy jednak życie samo w sobie jest czymś ,co istnieje .....
Rz 4:17 Bw „jak napisano: Ustanowiłem cię ojcem wielu narodów, zapewniona przed Bogiem, któremu zaufał, który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do bytu.”
Ożywić można tylko coś co jest martwe i istnieje. Jeśli coś nie istnieje, to trzeba to stworzyć. Nie pomogą żadne teorie Strażnicy. Werset jest wyraźny!
Co rozumiesz pod pojęciem byt? Bo dla mnie miłość, raj duchowy, język angielski czy liczba dwa to niematerialne byty takie same jak dusza. Dusza jest niematerialna i jako taka nie może przestać istnieć. Aby przestała istnieć musiałby Bóg o niej zapomnieć i nie podtrzymywać jej przy życiu, jej istnieniu! Bóg jednak nie zapomina o duszach, o istnienu danego człowieka i o tym nauczają nawet ŚJ. A więc dusza ludzka nadal istnieje po śmierci ciała.tessa pisze:Życie nie jest żadnym bytem ,tylko jest pojęciem, procesem.
-
tessa
Nie nam, oceniać styl Biblii.Niemniej Biblia w wielu miejscach wspomina o śmierci duszy.mirek pisze:Życie, a pisałem o tym jeszcze niedawno, jest to greckie słowo ZOE, a tam w tekście greckim Septuaginty wyraźnie jest PSYCHE. Dlaczego nie jest więc napisane:
I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i matwa dusza tego dziecka ożyła."
Izajasza 53:12
Dlatego dam mu dział wśród wielu i z mocarzami będzie dzielił łup, ponieważ wylał na śmierć swą duszę i do występnych został zaliczony; i on poniósł grzech wielu ludzi, i zaczął się ujmować za występnymi.
Rodzaju 12:13
Mów, proszę, iż jesteś moją siostrą, żeby mi się dobrze wiodło z twego powodu, i dzięki tobie żyć będzie moja dusza".
Rodzaju 17:14
A nie obrzezany mężczyzna, który nie da obrzezać ciała swego napletka - ta dusza ma zostać zgładzona ze swego ludu. Złamał on moje przymierze".
Jana 12:25
Kto kocha swą duszę, ten ją niszczy
, ale kto nienawidzi swej duszy w tym świecie, ten ją ustrzeże dla życia wiecznego.
Jakuba 5:20
wiedzcie, że kto zawróci grzesznika z błędu jego drogi, ten wybawi Jego duszę od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.
Wątpisz w to ,że Bóg jest żródłem życia i daje je dzięki swemu duchowi?mirek pisze:tessa napisał/a:
Ale dzięki czemu?
Dzięki Bogu ,który dał dech życia .
Czy tam w tym wersecie jest napisane, że wrócił dech życia? Ja nie widzę. Powtarzam jeszcze raz, tam jest słowo PSYCHE a nie PNEUMA. Jest wyraźnie napisane: dusza dziecka wróciła i ożyło. A skoro wróciła, to oznacza, że musiała istnieć po śmierci ciała dziecka. Wyraźna nauka o duszy nieśmiertelnej, która nie umiera z ciałem ale nadal istnieje.
Psalm 36:9
"Bo u ciebie jest żródło życia :dzięki światłu od ciebie widzimy światło".
Rodzaju 2:7
I Jehowa Bóg przystąpił do kształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek stał się duszą żyjącą.
Kaznodziei 12:7
Wtedy proch wraca do ziemi, tak jak był, duch zaś wraca do prawdziwego Boga, który go dał
Psalm 146:4
Duch jego uchodzi, a on wraca do swej ziemi; w tymże dniu giną jego myśli.
Już ci udowadniałam,że śmierć jest stanem niebytu.A zmartwychwstanie to nie stworzeniemirek pisze:Rz 4:17 Bw „jak napisano: Ustanowiłem cię ojcem wielu narodów, zapewniona przed Bogiem, któremu zaufał, który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do bytu.”
Ożywić można tylko coś co jest martwe i istnieje. Jeśli coś nie istnieje, to trzeba to stworzyć.
a odtworzenie.
-
tessa
Wracając do głównego tematu:
Bóg najlepiej wie ,czym jest człowiek.
I co nam wyjawia w Biblii?Otóż człowiek to materia i tylko materia ,ale stworzona na obraz Boga oraz ożywiona jego mocą czyli duchem, umiejąca myśleć,kochać,tworzyć.Człowiek to arcydzieło stworzenia ,a nasz zadziwiający mózg to najbardziej skomplikowany obiekt we wszechświecie.
Ps 103:14 NS "Bo on dobrze wie, jak jesteśmy ukształtowani, pamiętając, żeśmy prochem."
Rdz 3:19 NS "W pocie swego oblicza będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz".
To w materialnym mózgu powstają myśli ,emocje,pragnienia i uczucia.
Zatem biblijny pogląd ,człowiek jest prochem.Niczym więcej.
Bóg najlepiej wie ,czym jest człowiek.
I co nam wyjawia w Biblii?Otóż człowiek to materia i tylko materia ,ale stworzona na obraz Boga oraz ożywiona jego mocą czyli duchem, umiejąca myśleć,kochać,tworzyć.Człowiek to arcydzieło stworzenia ,a nasz zadziwiający mózg to najbardziej skomplikowany obiekt we wszechświecie.
Ps 103:14 NS "Bo on dobrze wie, jak jesteśmy ukształtowani, pamiętając, żeśmy prochem."
Rdz 3:19 NS "W pocie swego oblicza będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty. Bo prochem jesteś i do prochu wrócisz".
To w materialnym mózgu powstają myśli ,emocje,pragnienia i uczucia.
Zatem biblijny pogląd ,człowiek jest prochem.Niczym więcej.