amaculatio pisze:Najbardziej niebezpieczną i obrzydliwą doktryną głoszoną przez (większość) ateistów jest stwierdzenie, że duszę, świadomość można unicestwić (i to według nich bardzo łatwo) - wystarczy śmierć biologiczna. Bóg brzydzi się herezją mortalizmu. Mortalizm to narzędzie szatana do siania zła. Mortalizm sam w sobie jest mroczną bestią. To pogwałcenie omnibenewolencji, miłości i dobroci Ponadrodzica. Mortalizm to wulgarna forma nihilizmu. Mortalizm to doktryna beznadziei i bezsensu, doktryna unicestwienia. Mortalizm to dziecko grzechu i bożek "złowielbstwa".
Ekhm, ekhm.
Nie przypominam sobie bym cokolwiek takiego głosił odnośnie duszy.
Nawet nie mam pewności czy istnieje.
Co do świadomości to raczej wiele rzeczy wskazuje na to, że po śmierci raczej się ją traci.
Czyżbyś chciał powtórzyć średniowieczny eksperyment ze ściętą głową?
Ponoć jako dowód zachowania świadomości po śmierci miała być zmieniona mina ściętej głowy.
Jaki dowód Ty masz?
Dzięki za nowe słowo, poszerzę swój słownik - omnibenewolencja.
amaculatio pisze:
Trójkąt dobra to:
- przyjemność
- wygoda
- trwałość
Hedonizm?
Lubię.
amaculatio pisze:
Bóg ma te 3 przymioty w sensie nadstworzonym bezwarunkowo, niepojętym!
Szczęściarz.
amaculatio pisze:
Trójkąt zła to:
- ból
- anihilacja
- chaos
Żadnej z tych trzech rzeczy w Bogu nie ma i we wszechbycie być nie powinno! Na dodatek trójkąt zła jest sam w sobie sprzeczny (gdy jest anihilacja, to nie może być już bólu), w przeciwieństwie do trwałego trójkąta dobra. Trójkąt zła to dzieło szatana - przeciwnika.
Ból chyba był propagowany przez niektórych chrześcijan np. samobiczowanie.
amaculatio pisze:
Twórca trójkąta zła, który dokonał tego wbrew Woli i Planowi Najwyższego:
Obrazek
Najwyższy z aniołów miał nieść światło całemu stworzeniu, a przyniósł zniszczenie i wszelkie zło! Zmarnował Miłość Stwórcy i otrzymane przez niego zaufanie.Popsuł jego dzieło. Trudno pojąć, dlaczego to zrobił.
A to twórca mortalizmu i jego największy promotor:
Obrazek
Pamiętajcie! Jest Ktoś, Kto was naprawdę szczerze i bezwarunkowo kocha!
Ta muzyka pomaga mi w rozmyślaniach:
http://www.youtube.com/watch?v=onwPQeW8wlI
Skoro można naginać plan Najwyższego to nie jest wszechmocny.
Tak kocha, że strąca do piekła pełnego cierpienia?
Biblia...czemu słowem a nie wykładem bożym? Wszak zawiera więcej niż jedno słowo i nie jest tak klarowna.