co to znaczy być Monoteistą
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
hudhud70
- Posty: 155
- Rejestracja: 27 lip 2009, 19:03
co to znaczy być Monoteistą
Allah (Subhanahu wa Ta’ala) powiedział:
[Koran 17:57] {Ci, których oni wzywają (Jezusa, Uzaira, anioły, itp.) sami poszukują sposobu największego przybliżenia się do ich Pana (Allaha) i mają nadzieję na Jego Miłosierdzie i obawiają się Jego kary. Zaprawdę, kary twojego Pana należy się strzec!}
Zagadnienia, których dotyczy niniejsze opracowanie objaśniają istotę i powagę tawhid - wyznawania monoteistycznej wiary w Jedynego Boga, islamu, są to najbardziej istotne i poważne kwestie dla każdego człowieka. Wiara w Jedynego Boga nazywana jest monoteistyczną (arab. tawhid) i opiera się wyłącznie na kulcie i czci Jedynego Boga.
Cześć - arab. ibadah - szacunek, poważanie, poszanowanie, uznanie; kult, uwielbienie; postawa pełna czci; mieć w wielkiej czci; otaczać czcią; żywić cześć; na cześć kogoś, czegoś, ku czci kogoś, czegoś; dla uczczenia kogoś albo czegoś, dla okazania szacunku, uznania, pamięci. Odbierać cześć - przyjmować widome oznaki szacunku, poważania, uwielbienia, kultu. Oddawać cześć, składać cześć - wyrażać w widomy sposób szacunek, uwielbienie.
Kult - zewnętrzny aspekt religii w odróżnieniu od teoretycznej doktryny; ogół obrzędów religijnych religii, całokształt czynności religijnych; cześć religijna oddawana Bogu bądź siłom nadprzyrodzonym, osobom, rzeczom; kult Boga; kult bożków, świętych, zmarłych, słońca, ognia.
Islamskie wyznanie wiary (szahadah) brzmi: Asz-hadu an la ilaha illa Allah, wa aszhadu anna Muhammadan ‚abduhu wa rasulullah. Zaświadczam, że nie ma boga poza Allahem, a Muhammad jest Jego sługą i Wysłannikiem Allaha.
Osoba, która wypowiada świadomie te słowa, wierząc w ich znaczenie, treść – staje się automatycznie muzułmaninem i dołącza do ujmy - społeczności muzułmańskiej liczącej ponad miliard wyznawców na całym świecie, zwiększającej swą liczbę z dnia na dzień.
Słowo Allah w języku arabskim oznacza Jedynego Boga, wiążą się z nimi min. pojęcia takie jak tawhid - monoteizm; zjednoczenie, unifikacja; ilm at-tawhid – teologia islamu; tawahhada – być jednym, jedynym.
Ilah (l.mn. aliha) w języku arabskim oznacza bożka, bóstwo, idola: istotę lub jej wyobrażenie, zwierzę, roślinę lub rzecz, będące przedmiotem kultu; termin ten odnosi się również do człowieka lub przedmiotu bezkrytycznie uwielbianego, czczonego (np. kult zmarłych; pieniądz – „złoty cielec”).
A zatem formuła la ilaha illa Allah (nie ma boga poza Allahem), stanowiąca pierwszy człon wyznania wiary muzułmanina, zawiera negację istnienia lub zasadności twierdzenia, że istnieją poza Allahem jakiekolwiek bóstwa, bogowie, idole, którym należne byłyby cześć i kult. Jest również afirmacją, że kult i cześć przynależą się wyłącznie Allahowi. Allah mówi:
[Koran 47:19] {Przeto wiedz (Muhammadzie): Nie ma boga poza Allahem.}
Słowna, szczera deklaracja wiary wymaga od wyznawcy islamu przestrzegania określonych przez Stwórcę zasad, ustalonego w Koranie i sunnie kodeksu postępowania. Pierwszym krokiem i wymogiem jest porzucenie kultu rzeczy i istot stworzonych przez Allaha, praktyk nie ustanowionych w Koranie i sunnie Proroka, jak również tradycji i zachowań sprzecznych z objawionymi w islamie.
La ilaha illa Allah jest fundamentem tawhid (monoteizmu) islamu; naturą, z jaką został stworzony człowiek; sposób życia i postępowania, przez który realizują się wszelkie formy kultu Allaha. Muzułmanin podporządkowuje się Allahowi, dotrzymuje wobec Niego (Allaha) zobowiązań, odwołując się we wszystkich sprawach do prawa objawionego przez Allaha, wykluczając inne systemy bądź „normy” prawne. Jedyną normą prawną dla muzułmanina jest szariat – prawo islamu wynikające z objawionego słowa Allaha - Koranu i sunny - Tradycji Proroka Muhammada (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim).
[Koran 43:26-27] {Oto powiedział Abraham do swego ojca i do swego ludu: „Zaprawdę, jestem niewinny tego, co wy czcicie, oprócz czci Tego, Który mnie stworzył, ponieważ On prowadzi mnie drogą prostą”.}
Wersety dotyczące Abrahama i słów, które skierował on do niewiernych: „Zaprawdę, nie będę oddawał czci waszym bogom, lecz czcić będę tylko Tego, Który mnie stworzył” – wykluczają oddawanie czci, posłuszeństwo czemukolwiek, jak i komukolwiek innemu poza Allahem.
Allah powiadomił nas, że negacja i świadectwo Abrahama jest ewidentnie treścią wyznania wiary – la ilaha illa Allah. Dlatego Allah powiedział:
[Koran 43:28] {I on (Abraham) uczynił to słowem, które przetrwało wśród Jego potomstwa. Być może oni powrócą!}
Uczony Ibn Radżah powiedział: „Słowo Allah (Bóg) oznacza Jedynego (Boga), Któremu jest się posłusznym, wobec Którego nie ma sprzeciwu, Którego się lękamy i Któremu oddajemy cześć, Którego miłujemy i Którego się obawiamy, w Którym pokładamy nadzieje i Którego darzymy zaufaniem, do Niego Jedynego (Allaha) kierujemy błagania i modlitwy. I wszystko to przynależy się jedynie Jemu (Allahowi). Ten, kto zawierza jakąkolwiek sprawę lub kieruje akt kultu, czci (należny jedynie Allahowi) do stworzenia Allaha, do kogokolwiek bądź czegokolwiek innego poza Allahem, ten umniejsza szczerość świadectwa (wyznania i zobowiązania) „Nie ma boga, poza Allahem” i oddaje cześć stworzeniu, nawet wtedy, kiedy kieruje do niego sprawy”.
Prorok powiedział: „Ten, kto szczerze mówi „La ilaha illa Allah” - dostąpi Raju”. [Bazaar; potwierdził al-Albani w Sahih Al-Dżami}
Ludzie, którzy starają się odwieść prawowiernych muzułmanów od prostej i jedynej drogi wyznaczonej przez Allaha w Koranie i sunnie Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim), są winni największego politeizmu (szirk).
[Koran 2:165] {A wśród ludzi są tacy, którzy sobie biorą poza Allahem, Jemu równych (i oddają im cześć), miłując ich jak miłuje się Allaha. Ale ci, którzy wierzą, są gorliwsi w miłości do Allaha.}
[Koran 9:31] {Oni (żydzi i chrześcijanie) wzięli swoich uczonych w piśmie mnichów swoich mnichów za panów poza Allahem}.
Ludzie Księgi wzięli za panów poza Allahem swoich kapłanów i mnichów, postępując zgodnie z tym, co oni im nakazywali i zalecali (a nie według tego, co zalecał im Allah) mimo, że nakazane zostało im posłuszeństwo tylko wobec Allaha. Werset ten wyjaśnia jednoznacznie, że winą było podporządkowanie się innym ludziom w praktykowaniu rzeczy, które nie miały podstaw w objawieniach Allaha.
Zalety tawhid i moc grzechów, które odkupuje.
Allah (Subhanahu wa Ta’ala) powiedział:
[Koran 6:82] {Ci, którzy wierzą i ci, którzy nie ubierają swojej wiary (iman) w niesprawiedliwość.}
Ubadah ibn Al-Samit powiedział, że Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) rzekł: „Ten, kto zaświadczy, że nie ma boga poza Allahem, Jedynym, Który nie ma wspólników, i że Muhammad jest sługą Allaha i Jego Wysłannikiem, (zaświadczy o) Jego nakazie dla Mariam i o Jego duchu (aniele Gabrielu), że Raj i Piekło są prawdą, Allah wówczas pozwoli mu dostąpić Raju”. [Sahih]
Abu Said Al-Chudri przekazał, że Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział: „Kiedy Mojżesz poprosił Allaha, aby nauczył go modlitwy, którą mógłby recytować, kiedy wspomina lub wzywa Allaha, Allah odpowiedział: „Mów Mojżeszu: Nie ma boga poza Allahem”. Mojżesz powiedział: „Panie mój! Wszyscy Twoi poddani recytują te słowa”. Allah powiedział: „Mojżeszu, jeśli siedem niebios i wszystko, co one utrzymują, jak i siedem ziem położono by na wadze, a po drugiej stronie – słowa „la ilaha illa Allah” - one przeważą”.
Anas powiedział, że słyszał jak Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) mówił: „Allah powiedział: „Człowieku! Jeśli przyjdziesz do mnie z ziemskim bagażem pełnym grzechów, lecz zaświadczając, że nie dodawałeś Mi wspólników, przybędę do Ciebie z torbami pełnymi miłosierdzia i przebaczenia”. [Tirmidhi]
Ten, kto przestrzega monoteizmu wejdzie do Raju bez rozrachunku.
Allah (Subhanahu wa Ta’ala) powiedział:
[Koran 16:120] {Zaprawdę, Abraham był przewodnikiem narodu, wiernym Allahowi, Hanifem i nie był z liczby bałwochwalców.}
Allah powiedział o swoich sługach:
[Koran 23:59] {Ci, którzy nie dodają współtowarzyszy swemu Panu.}
Dżabir przekazał, że Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) rzekł: „Ten, kto spotka się z Allahem w Dniu Sądu i nie dodawał Mu żadnych towarzyszy - wejdzie do Raju; a kto spotka się z Allahem i postępował inaczej - wejdzie do Piekła”. [Muslim – Sahih]
Allah powiedział:
[Koran 4:48, 116] {Allah nie przebacza tego, żeby Mu dodawano współtowarzyszy, lecz On przebacza, komu chce, inne przewinienia (mniejsze grzechy)}.
[Koran 17:57] {Ci, których oni wzywają (Jezusa, Uzaira, anioły, itp.) sami poszukują sposobu największego przybliżenia się do ich Pana (Allaha) i mają nadzieję na Jego Miłosierdzie i obawiają się Jego kary. Zaprawdę, kary twojego Pana należy się strzec!}
Zagadnienia, których dotyczy niniejsze opracowanie objaśniają istotę i powagę tawhid - wyznawania monoteistycznej wiary w Jedynego Boga, islamu, są to najbardziej istotne i poważne kwestie dla każdego człowieka. Wiara w Jedynego Boga nazywana jest monoteistyczną (arab. tawhid) i opiera się wyłącznie na kulcie i czci Jedynego Boga.
Cześć - arab. ibadah - szacunek, poważanie, poszanowanie, uznanie; kult, uwielbienie; postawa pełna czci; mieć w wielkiej czci; otaczać czcią; żywić cześć; na cześć kogoś, czegoś, ku czci kogoś, czegoś; dla uczczenia kogoś albo czegoś, dla okazania szacunku, uznania, pamięci. Odbierać cześć - przyjmować widome oznaki szacunku, poważania, uwielbienia, kultu. Oddawać cześć, składać cześć - wyrażać w widomy sposób szacunek, uwielbienie.
Kult - zewnętrzny aspekt religii w odróżnieniu od teoretycznej doktryny; ogół obrzędów religijnych religii, całokształt czynności religijnych; cześć religijna oddawana Bogu bądź siłom nadprzyrodzonym, osobom, rzeczom; kult Boga; kult bożków, świętych, zmarłych, słońca, ognia.
Islamskie wyznanie wiary (szahadah) brzmi: Asz-hadu an la ilaha illa Allah, wa aszhadu anna Muhammadan ‚abduhu wa rasulullah. Zaświadczam, że nie ma boga poza Allahem, a Muhammad jest Jego sługą i Wysłannikiem Allaha.
Osoba, która wypowiada świadomie te słowa, wierząc w ich znaczenie, treść – staje się automatycznie muzułmaninem i dołącza do ujmy - społeczności muzułmańskiej liczącej ponad miliard wyznawców na całym świecie, zwiększającej swą liczbę z dnia na dzień.
Słowo Allah w języku arabskim oznacza Jedynego Boga, wiążą się z nimi min. pojęcia takie jak tawhid - monoteizm; zjednoczenie, unifikacja; ilm at-tawhid – teologia islamu; tawahhada – być jednym, jedynym.
Ilah (l.mn. aliha) w języku arabskim oznacza bożka, bóstwo, idola: istotę lub jej wyobrażenie, zwierzę, roślinę lub rzecz, będące przedmiotem kultu; termin ten odnosi się również do człowieka lub przedmiotu bezkrytycznie uwielbianego, czczonego (np. kult zmarłych; pieniądz – „złoty cielec”).
A zatem formuła la ilaha illa Allah (nie ma boga poza Allahem), stanowiąca pierwszy człon wyznania wiary muzułmanina, zawiera negację istnienia lub zasadności twierdzenia, że istnieją poza Allahem jakiekolwiek bóstwa, bogowie, idole, którym należne byłyby cześć i kult. Jest również afirmacją, że kult i cześć przynależą się wyłącznie Allahowi. Allah mówi:
[Koran 47:19] {Przeto wiedz (Muhammadzie): Nie ma boga poza Allahem.}
Słowna, szczera deklaracja wiary wymaga od wyznawcy islamu przestrzegania określonych przez Stwórcę zasad, ustalonego w Koranie i sunnie kodeksu postępowania. Pierwszym krokiem i wymogiem jest porzucenie kultu rzeczy i istot stworzonych przez Allaha, praktyk nie ustanowionych w Koranie i sunnie Proroka, jak również tradycji i zachowań sprzecznych z objawionymi w islamie.
La ilaha illa Allah jest fundamentem tawhid (monoteizmu) islamu; naturą, z jaką został stworzony człowiek; sposób życia i postępowania, przez który realizują się wszelkie formy kultu Allaha. Muzułmanin podporządkowuje się Allahowi, dotrzymuje wobec Niego (Allaha) zobowiązań, odwołując się we wszystkich sprawach do prawa objawionego przez Allaha, wykluczając inne systemy bądź „normy” prawne. Jedyną normą prawną dla muzułmanina jest szariat – prawo islamu wynikające z objawionego słowa Allaha - Koranu i sunny - Tradycji Proroka Muhammada (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim).
[Koran 43:26-27] {Oto powiedział Abraham do swego ojca i do swego ludu: „Zaprawdę, jestem niewinny tego, co wy czcicie, oprócz czci Tego, Który mnie stworzył, ponieważ On prowadzi mnie drogą prostą”.}
Wersety dotyczące Abrahama i słów, które skierował on do niewiernych: „Zaprawdę, nie będę oddawał czci waszym bogom, lecz czcić będę tylko Tego, Który mnie stworzył” – wykluczają oddawanie czci, posłuszeństwo czemukolwiek, jak i komukolwiek innemu poza Allahem.
Allah powiadomił nas, że negacja i świadectwo Abrahama jest ewidentnie treścią wyznania wiary – la ilaha illa Allah. Dlatego Allah powiedział:
[Koran 43:28] {I on (Abraham) uczynił to słowem, które przetrwało wśród Jego potomstwa. Być może oni powrócą!}
Uczony Ibn Radżah powiedział: „Słowo Allah (Bóg) oznacza Jedynego (Boga), Któremu jest się posłusznym, wobec Którego nie ma sprzeciwu, Którego się lękamy i Któremu oddajemy cześć, Którego miłujemy i Którego się obawiamy, w Którym pokładamy nadzieje i Którego darzymy zaufaniem, do Niego Jedynego (Allaha) kierujemy błagania i modlitwy. I wszystko to przynależy się jedynie Jemu (Allahowi). Ten, kto zawierza jakąkolwiek sprawę lub kieruje akt kultu, czci (należny jedynie Allahowi) do stworzenia Allaha, do kogokolwiek bądź czegokolwiek innego poza Allahem, ten umniejsza szczerość świadectwa (wyznania i zobowiązania) „Nie ma boga, poza Allahem” i oddaje cześć stworzeniu, nawet wtedy, kiedy kieruje do niego sprawy”.
Prorok powiedział: „Ten, kto szczerze mówi „La ilaha illa Allah” - dostąpi Raju”. [Bazaar; potwierdził al-Albani w Sahih Al-Dżami}
Ludzie, którzy starają się odwieść prawowiernych muzułmanów od prostej i jedynej drogi wyznaczonej przez Allaha w Koranie i sunnie Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim), są winni największego politeizmu (szirk).
[Koran 2:165] {A wśród ludzi są tacy, którzy sobie biorą poza Allahem, Jemu równych (i oddają im cześć), miłując ich jak miłuje się Allaha. Ale ci, którzy wierzą, są gorliwsi w miłości do Allaha.}
[Koran 9:31] {Oni (żydzi i chrześcijanie) wzięli swoich uczonych w piśmie mnichów swoich mnichów za panów poza Allahem}.
Ludzie Księgi wzięli za panów poza Allahem swoich kapłanów i mnichów, postępując zgodnie z tym, co oni im nakazywali i zalecali (a nie według tego, co zalecał im Allah) mimo, że nakazane zostało im posłuszeństwo tylko wobec Allaha. Werset ten wyjaśnia jednoznacznie, że winą było podporządkowanie się innym ludziom w praktykowaniu rzeczy, które nie miały podstaw w objawieniach Allaha.
Zalety tawhid i moc grzechów, które odkupuje.
Allah (Subhanahu wa Ta’ala) powiedział:
[Koran 6:82] {Ci, którzy wierzą i ci, którzy nie ubierają swojej wiary (iman) w niesprawiedliwość.}
Ubadah ibn Al-Samit powiedział, że Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) rzekł: „Ten, kto zaświadczy, że nie ma boga poza Allahem, Jedynym, Który nie ma wspólników, i że Muhammad jest sługą Allaha i Jego Wysłannikiem, (zaświadczy o) Jego nakazie dla Mariam i o Jego duchu (aniele Gabrielu), że Raj i Piekło są prawdą, Allah wówczas pozwoli mu dostąpić Raju”. [Sahih]
Abu Said Al-Chudri przekazał, że Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) powiedział: „Kiedy Mojżesz poprosił Allaha, aby nauczył go modlitwy, którą mógłby recytować, kiedy wspomina lub wzywa Allaha, Allah odpowiedział: „Mów Mojżeszu: Nie ma boga poza Allahem”. Mojżesz powiedział: „Panie mój! Wszyscy Twoi poddani recytują te słowa”. Allah powiedział: „Mojżeszu, jeśli siedem niebios i wszystko, co one utrzymują, jak i siedem ziem położono by na wadze, a po drugiej stronie – słowa „la ilaha illa Allah” - one przeważą”.
Anas powiedział, że słyszał jak Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) mówił: „Allah powiedział: „Człowieku! Jeśli przyjdziesz do mnie z ziemskim bagażem pełnym grzechów, lecz zaświadczając, że nie dodawałeś Mi wspólników, przybędę do Ciebie z torbami pełnymi miłosierdzia i przebaczenia”. [Tirmidhi]
Ten, kto przestrzega monoteizmu wejdzie do Raju bez rozrachunku.
Allah (Subhanahu wa Ta’ala) powiedział:
[Koran 16:120] {Zaprawdę, Abraham był przewodnikiem narodu, wiernym Allahowi, Hanifem i nie był z liczby bałwochwalców.}
Allah powiedział o swoich sługach:
[Koran 23:59] {Ci, którzy nie dodają współtowarzyszy swemu Panu.}
Dżabir przekazał, że Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) rzekł: „Ten, kto spotka się z Allahem w Dniu Sądu i nie dodawał Mu żadnych towarzyszy - wejdzie do Raju; a kto spotka się z Allahem i postępował inaczej - wejdzie do Piekła”. [Muslim – Sahih]
Allah powiedział:
[Koran 4:48, 116] {Allah nie przebacza tego, żeby Mu dodawano współtowarzyszy, lecz On przebacza, komu chce, inne przewinienia (mniejsze grzechy)}.
hudhud
-
liso
- Posty: 120
- Rejestracja: 31 lip 2007, 20:32
Czyli Allah nie przebaczył Mahometowi:hudhud70 pisze:Allah powiedział:
[Koran 4:48, 116] {Allah nie przebacza tego, żeby Mu dodawano współtowarzyszy, lecz On przebacza, komu chce, inne przewinienia (mniejsze grzechy)}.
Doprawdy Mahomet ogłosił ze Allah wybaczy człowiekowi wszystko (mordy, gwałty, złodziejstwo, tortury, terroryzowanie, przemoc słowem niemal całe zło) jednak nie wybaczy gdy muzułmanin zacznie dodawać Allahowi nowych bogów.Powstaje opozycja
Wkrótce jednak poselstwo jego wychodzi na światło dzienne i natychmiast staje się on obiektem kpin i pośmiewisk nie tylko reszty społeczeństwa , lecz również jego własnej rodziny.
Sytuacja stała się w pewnym momencie tak napięta, że ludność Mekki obległa tą część miasta gdzie mieszkał Mohamet. Nastąpił moment krytyczny.
Szatańskie wersety
Aby ratować sytuację i uspokoić pogańską rodzinę i resztę plemienia Kurajszytów, zdecydował on, że najlepiej będzie, jeżeli przyzna, że jest jak bardziej na miejscu oddawać cześć i modlić się do trzech córek Allaha: Al-Lat, Al-Uzza i Manat.
Doprowadziło to do powstania tak zwanych "szatańskich wersetów" w których w momencie słabości i pod przypuszczalnym wpływem szatana (według wczesnych muzułmańskich autorytetów) Mohamet poddał się pokusie udobruchania pogańskiej rzeszy w Mekce (Sura 53: 19).
Tematyce tej jest poświęcona ogromna bibliografia i można by napisać kolejny tom dotyczący jedynie tej sprawie. Każda praca dotycząca islamu, muzułmańska czy zachodnia jak również biografie Mohameta poruszają ją.
Historia tymczasowego uspokojenia pogan zezwoleniem im na praktyki politeistyczne nie może być przemilczana czy wręcz zaprzeczona. Jest to fakt historyczny podtrzymywany zarówno przez wszystkich zachodnich jak i muzułmańskich uczonych.
Jesteśmy przy tym świadomi, że istnieją współcześni apologeci muzułmańscy, którzy odrzucają historię "szatańskich wersetów." Jednak czynią to nie w oparciu o fakty historyczne,lecz na podstawie założenia, że Mohamet będąc bezgrzesznym nie mógłby dokonać czegoś takiego.[7]Po muzułmańską apologetyczną perspektywę zamierzoną do obalenia niemal każdego zastrzeżenia zachodnich uczonych patrz: Muhammad Husayn Haykal, The Life of Muhammad (Delhi: Crescent Pub., 1976). Jego książka jest nacechowana brakiem jakiegokolwiek studium i pełna jest pokrętnych argumentów. Po szczegółową analizę zachodnich naukowców patrz: Guillaume, Watt, Gibb, Jeffery, etc.
A tutaj Mahomet przyznał że Allah ma trzy dorodne córki. I co teraz drogi hudhud wiezysz w człowieka który nie potrafił spełnić tego minimalnego wymogu swojej religii
-
hudhud70
- Posty: 155
- Rejestracja: 27 lip 2009, 19:03
prawda
a ma syna ? skoro wierzysz ze ma syna matkę to i dziadka ciocie wujka kto był jego wujkiem czyż wujek syna boga nie zasługuje na cześć :) my muzułmanie nie modlimy się do żadnego człowieka bo tak nakazał nam Allah przez Proroka niech pokój i miłosierdzie Allaha będzie z Nim, a ty chcesz mi wmówić coś innego śmieszny jesteś :) a tak naprawdę nie mi tylko tym co czytają moje posty
psy szczekają karawan jedzie dalej :)
psy szczekają karawan jedzie dalej :)
hudhud
-
amaculatio
- Posty: 122
- Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:17
No cóż... "Elohim" (liczba mnoga), "uczyńmy sobie człowieka na nasz obraz i podobieństwo", "echad" użyte w określeniu do jedności Boga i mężczyzny i kobiety w Torze mogły stać się wyraźną podstawą monopluralizmu, który uznaje, że jest tylko jeden, jedyny Bóg, ale Bóg jest kimś więcej niż pojedynczą osobą...
Większość ludzi uznających Biblię to monopluraliści (odzrucają jednoosobowość, ale nie jedyność Boga), a Koran - soloteiści (uważający, że istnieje tylko jedna, "samotna" Osoba Boska".
Musi istnieć tylko jeden Bóg, bo inaczej wszechświat byłby chaotyczny, poraniony, z niezwykłą obcością (negatywną) - brak rodziny, lecz Bóg jest bliższy stworzeniu niż rodzona matka i biologiczny ojciec. "Czysty chaos". W monoteizmie cały wszechbyt jest ze sobą "spokrewniony". Rodzicem jest Bóg, a dziećmi - stworzenie. To ponura wizja. Według monoteistów nieprawdziwa!
Ludzka natura Chrystusa to tylko stworzenie, człowiek mający początek. Według trynitaryzmu Bóg posiada przymiot bycia Trójcą (równych i nie mających początku osób), a nie pojedynczym podmiotem odczuwającym, nie mogącym kochać jakiejkolwiek innej osoby, jeżeli jej wcześniej nie stworzy. Przed stworzeniem nie istniała zatem ani jedna odczuwająca istota, którą Bóg soloteistów by kochał. Mógł kochać jedynie Siebie (chociaż robiłby to bezinteresownie), innych podmiotów odczuwających po prostu nie było. Nie zaznawałby żadnej przykrości z powodu bycia samotnym. Dla monopluralisty taki scenariusz wydaje się wręcz przygnębiający, ponury i smutny - Ktoś zupełnie sam, bez ani jednej osoby, która istnieje. Ale ateizm jest jeszcze gorszy. Tam liczba świadomych istot (Osób Boskich) wynosi nie 1, a 0.
Dla monopluralistów jeden, jedyny Bóg oznacza byt ponadosobowy (w zasadzie zawsze Trójcę Świętą), a dla soloteistów - pojedynczą Osobę Boską.
Większość ludzi uznających Biblię to monopluraliści (odzrucają jednoosobowość, ale nie jedyność Boga), a Koran - soloteiści (uważający, że istnieje tylko jedna, "samotna" Osoba Boska".
Musi istnieć tylko jeden Bóg, bo inaczej wszechświat byłby chaotyczny, poraniony, z niezwykłą obcością (negatywną) - brak rodziny, lecz Bóg jest bliższy stworzeniu niż rodzona matka i biologiczny ojciec. "Czysty chaos". W monoteizmie cały wszechbyt jest ze sobą "spokrewniony". Rodzicem jest Bóg, a dziećmi - stworzenie. To ponura wizja. Według monoteistów nieprawdziwa!
Ludzka natura Chrystusa to tylko stworzenie, człowiek mający początek. Według trynitaryzmu Bóg posiada przymiot bycia Trójcą (równych i nie mających początku osób), a nie pojedynczym podmiotem odczuwającym, nie mogącym kochać jakiejkolwiek innej osoby, jeżeli jej wcześniej nie stworzy. Przed stworzeniem nie istniała zatem ani jedna odczuwająca istota, którą Bóg soloteistów by kochał. Mógł kochać jedynie Siebie (chociaż robiłby to bezinteresownie), innych podmiotów odczuwających po prostu nie było. Nie zaznawałby żadnej przykrości z powodu bycia samotnym. Dla monopluralisty taki scenariusz wydaje się wręcz przygnębiający, ponury i smutny - Ktoś zupełnie sam, bez ani jednej osoby, która istnieje. Ale ateizm jest jeszcze gorszy. Tam liczba świadomych istot (Osób Boskich) wynosi nie 1, a 0.
Dla monopluralistów jeden, jedyny Bóg oznacza byt ponadosobowy (w zasadzie zawsze Trójcę Świętą), a dla soloteistów - pojedynczą Osobę Boską.
-
amaculatio
- Posty: 122
- Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:17
Islam nie akceptuje, że Bóg (Allah) to Ktoś WIĘCEJ niż Osoba
Niestety dla muzułmanów i wszystkich innych soloteistów, Kościół Katolicki ma jawne przesłanie: jeżeli przed śmiercią nie uwierzycie w Boga Jedynego, ale mającego przymiot monopluralizmu (Trójcę Świętą), to jesteście straceni na wieki. Jako katolicy mamy obowiązek ratować swoich "braci" (wszyscy jesteśmy dziełem tego samego Boga) przed grzechem i herezjami.
3. Uznanie islamu za błąd i fałsz jest jak najbardziej zgodne z nauka katolicką.
SOBÓR KONSTANTYNOPOLITAŃSKI IV (869-870) Orzeczenie... Głosimy więc Boga jednego i jedynego pod względem substancji, troistego zaś bądź potrójnego pod względem osób. Wyznajemy też, że ani nie uczynił On Siebie samego, ani w żaden sposób nie został uczyniony przez nikogo innego, (...) wyznajemy, że jest twórcą i stworzycielem wszystkich rzeczy (...).
FLORENCJA (1439-1442): sesja 8 21b. „Kto pragnie być zbawiony, musi przede wszystkim przyjąć wiarę katolicką, a jeśli przez kogoś nie zostanie ona ustrzeżona w całości i bez skazy, ten bez wątpienia zginie na zawsze. 21c. To jest wiara katolicka, że czcimy jednego Boga w Trójcy i Trójcę w Jedności. I nie mylimy osób i nie rozdzielamy substancji. Inna jest osoba Ojca, inna jest Syna, jeszcze inna Ducha Świętego,ale boskość Ojca i Syna i Ducha Świętego jest wspólna, wspólny blask z tą samą wielkością. (...) niestworzony Ojciec, niestworzony Syn, niestworzony Duch Święty. (...) Tak samo Ojciec Bogiem, Bogiem Syn, Bogiem Duch Święty, ale wcale nie trzech bogów, tylko jeden jest Bóg
Jak widzisz, Kościół zawsze wyznawał wiarę w Boga jako Trójcę Świętą. Mahometanie traktują ta wiarę jak bałwochwalstwo. Z samego faktu, że wierzymy w Trójce Świętą (i w bóstwo Jezusa) musimy uznac, że religie odrzucające te prawdy są fałszywa. Istotą islamu jest negacja Boga-Chrystusa i Boga jako Trójcy. Znów - logika. A to, że po SVII zaczęły się dziac jakies dziwne rzeczy to powinno nam dac do myślenia. Wiesz, dla mnie wielkim zaskoczeniem było to, że SVII nie potępił nigdzie komunizmu a przecież z założenia był zwołany po to aby debatować o sytuacji Kościoła w świecie współczesnym. Bardzo interesujące artykuły na ten temat znaleźć można w najnowszym numerze Polonia Christiana. Mogę Ci przesłać skany artykułów jak jesteś zainteresowany.
Wiedząc, że jest jedyny Kościół Chrystusowy, który wyznajemy w Symbolu wiary jako jeden, święty, powszechny i apostolski (Katechizm Kościoła Katolickiego, 811), byłoby sprzecznością i samobójstwem dla chrześcijanina poważać islam jako religię, zamiast otwarcie i powszechnie wskazywać, że jest on oszustwem charakterystycznym dla Antychrysta (1 J 2, 22-23; Ap 20, 7-8).
2. Teorie spiskowe? Wiesz, pierwszym spiskowcem był szatan. Też w to nie wierzysz? Kłamstwo jest kłamstwem. Albo Bóg jest Trójcą Świętą albo samolubnym Allachem. Albo Jezus jest Synem Bożym a Jego Ofiara jest pełna, doskonała i ostateczna albo niekoniecznie i możliwym jest pojawienie się "proroka" Mahometa, któy nie wiadomo co właściwie wnióśł nowego i co łączy jego "nauczanie" z przesłaniem Ewangelii. Zastanów się nad samą logiką wiary.
http://www.fronda.pl/blogi/de-profundis ... nts-anchorNo skoro dla Ciebie negowanie istnienia Trójcy Świętej i boskości Jezusa (a co za tym idzie potrzeby i wartości UNIWERSALNOŚCI Jego Ofiary) nie jest czymś z ducha antychrysta to zastanawiałbym się czy można Cię nazwać katolikiem. Katolicyzm to nie tylko moralność (Dekalog) i wiara w Boga. Wierzymy w konkretnego Boga. Święty Jan nie jest widać dla Ciebie wiarygodnym funndamentem, na któym można budować teologię. Ludzie nie wyznający Boga jako Trójcy tkwią w błędzie a "religia" oparta na antychrystusowym objawieniu jest kłamstwem i błędem.
Oprócz mnie i ks, Pagesa jest nas pewnie jeszcze paru...jeśli chcesz tkwic w sprzecznościach (Bóg chrześijan = Bóg islamu) i popełniać samobójstwo na swej wierze to droga wolna. Argumaentów jednak nie masz. Teza o tym, że islam jest doktryną antychrystusową (a więc diabelską) nie jest objawiona, ona wynika z objawienia. Jesteś w stanie inaczej zinterpretować cytowany przeze mnie fragment listu św. Jana? W Biblii znajdziemy więcej fragmentów o tym, że kto neguje Jezusa jako Boga i Zbawcę jest od Antychrysta. Często też Jezus przestrzega przed fałszywymi prorokami, którzy będą chcieli zwieść wielu ludzi. Takim "prorokiem" jest Mahomet.
"Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który nie uznaje Ojca i Syna. Każdy, kto nie uznaje Syna, nie ma tez i Ojca, kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca".
Dalej (1 J, 4, 1 -3):
"Umiłowani, nie dowierzajcie każdegmu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie. Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. Każdy zaś duch, który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga; i to jest duch antychrysta, który - jak słyszeliście - nadchodzi i już teraz przebywa na świecie".
Wiesz, mnie trochę zaskoczyło to, że zgodnie z tym co mówi ksiądz Pages, istnienie Mahometa nie jest nawet pewne. Trudno postawić tu diagnozę, w każdym razie nie możemy mówić w przypadku Mahometa o objawieniu Bożym. A jak nie Bożym to jakim? Mylisz się - muzułmanie otwarcie negują boskość Jezusa a chrześcijan uznają za bezbożników. Ducha Świętego nie rozumieją bo uważają, że trzecią osoba Trójcy Świętej jest...Maryja. Generalnie jednak Trójca Święta to dla nich politeizm i bałwochwalstwo. Pytasz, kto jest Antychrystem konkretnie. Sama ideologia islamu pochodzi z duch Antychrysta.
Oddam tu głos J. Alcaderowi. Alcader pisze we wstępie swej książki pt. Prawdziwe oblicze islamu:
"Przed rozpoczęciem niniejszego studium pragnę zwrócić się do wszystkich moich braci muzułmanów, zapewniając ich o moim szacunku. Ponieważ sam mam arabskie korzenie, zawsze z wielka radością odwiedzam podczas letnich urlopów swą muzułmańską rodzinę w Maghrebie i spotykam się z wieloma muzułmańskimi przyjaciółmi. Wszelako już w mojej młodości, dzięki autentycznie chrześcijańskiej formacji, została mi dana ogromna łaska poznania niezgłębionej tajemnicy miłości Chrystusowej. Choc moje uwagi na temat islamu, zawarte w tej książce, mogą zabrzmiec krytycznie, a nawet surowo, niech moi bracia muzułmanie wiedzą, że w niczym nie umniejsza to żywionego przeze mnie uczucia szacunku do nich. Tutaj chodzi wszak o osądzenie idei - co poczytuję za swój obowiązek - a nie osób, które winienem szanować. O ile bowiem każda osoba zasługuje na szacunek, jak nauczał nasz umiłowany Pan, Jezus Chrystus, przecież prawdę trzeba głosić, bo wedle słów Boskiego Mistrza prawda wyzwala (J 8,32)".
A teraz a propos Antychrysta (zakończenie):
"Jakkolwiek z powyższej analizy wypływają wnioski miażdżące dla islamu, jej celem jest przyjście z pomocą wyznawcom Allaha, tj. samym muzułmanom, aby wyzwolili się z okrutnego jarzma, ale też ujęcie się za chrześcijanami prześladowanymi w krajach islamu i uświadomienie wszystkim ludziom jak najbardziej realnych i bezpośrednich zagrożeń ze strony tej religii.
Zrozumienie mechanizmów zniewalającego i alienującego systemu jest bowiem nieodzownym warunkiem wstępnym wyzwolenia sumień "wiernych", którzy są przez ten system głęboko spętani, oraz uprzytomnienia sobie cierpień, jakich doznają niektórzy z naszych braci żyjących w krajach islamu. Mam nieśmiałą nadzieję, że moja praca choć trochę przyczyni się do przebudzenia świadomości i pozwoli byc może niektórym muzułmanom odrzucić duchowy terror, którego sami przede wszystkim są ofiarą. Byłaby to dla mnie największa radość i satysfakcja, przynajmniej częściowe zwycięstwo nad mocami ciemności, trzymającymi jak nigdy dotąd w swoich okowach współczesny świat. Na koniec oddajmy głos włoskiemu misjonarzowi, ojcu Mazzucchelliemu, który jako kapłan mający za sobą wiele lat posługi w krajach islamu, jest w stanie trafniej niż ktokolwiek scharakteryzować muzułmańską religię i zalecić niezbędne działania w obliczu tej plagi, jaką jest islam:
"Kto otwiera drzwi islamowi, otwiera je szatanowi! Kto pomaga islamowi (a pomagać, to także nie przeciwstawiać się), pomaga szatanowi i przechodzi na jego stronę. Demon nigdy nie śpi, więc również nam nie wolno spać, nie wolno usypiać naszych sumień i milczeć wobec tak straszliwego niebezpieczeństwa, które gotowe jest spaść z ogromną furią na chrześcijaństwo. W dniu sądu staniemy osobiście przed obliczem Boga, który każe nam zdać sprawę z naszych uczynków. Niech zatem każdy, zgodnie ze swoim stanem i ze swoimi możliwościami, poszukuje konkretnych sposobów działania. Nie śpijmy - czas mija szybko!"
http://www.fronda.pl/blogi/de-profundis ... nts-anchorZaprenumerowałem sobie niedawno dwumiesięcznik Polonia Christiana. Od dłuższego czasu jestem stałym bywalcem strony internetowej Polonii (a także strony Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Księdza Piotra Skargi). Dzisiaj przyszedł do mnie pierszy numer.
Tematem numeru jest kwestia interpretacji (i związanych z nią kontrowersji) Soboru Watykańskiego II ale nie o tym chciałem tutaj pisać. W numerze znajduje się także bardzo ciekawy wywiad z księdzem Guyem Pages (pt. Islam przegrywa z rozumem), kapłanem diecezji paryskiej, autorem ksiązek o relacjach chrześcijaństwa i islamu oraz katechez internetowych. Chciałem go tutaj przytoczyć w całości (na stronie PCh jest tylko fragment) bo nie mogę słuchać powtarzanych bardzo często sloganów typu: "chrześcijanie i muzułmnaie wierzą w tego samego Boga". Brrrr...Dosyć tego! ;)
-Zajmuje się Ksiądz demaskowaniem błędów islamu i zbrodni popełnianych w jego imię. Co skłoniło Księdza ku takim zainteresowniom?
- Kilka lat temu mieszkałem w islamskiej republice Dżibuti, gdzie poświęciłem się dość skutecznej ewangelizacji autochtonów. Po pięciu miesiącach zebrałem grupę dwunastu byłych muzułmanów, którzy prosili o chrzest. Musiałem jednak opuscić Dżibuti, ponieważ to, co zamierzałem uczynić, było sprzeczne z cichym porozumieniem zawartym między Kościołem a państwem muzułmańskim, zgodnie z którym państwo toleruje obecność Kościoła pod warunkiem powstrzymywania się przezeń od ewangelizacji.
Po powrocie do Francji - stweirdziwszy, że nie prowadzi się żadnej zorganizowanej ewangelizacji skierowanej do społeczności muzułmańskich, mimo że są one coraz liczniejsze i bardzo otwarte na prozelityzm - podjąłem zadanie ewangelizowania ich za pośrednictwem wspaniałego medium, jakim jest internet.
- Jaki jest zasięg zagrożenia muzułmańskiego we Francji, w Europie i na świecie w ogóle?
- Właśnie- muzułmańskiego a nie islamistycznego! Słusznie Pan robi, nie posługując się słownictwem sfabrykowanym w celu faworyzowania islamu zwanego tolerancyjnym. Nie istnieje żaden inny islam niz ten jeden jedyny - posłuszny przykazaniom Allaha, pragnący zniszczenia wszystkiego tego, co nie jest muzułmańskie (Koran, 60:4, 61:4). Islam zwany tolerancyjnym jest takim jedynie przez czas niezbędny dla nabrania istotnej liczebności i wprowadzenia szariatu. Zasięg zagrożenia muzułmańskiego we Francji, Europie i na świecie jest widoczny i to w sposób dramatyczny. W Brukseli, stolicy Unii Europejskiej, z dwojga rodzacych się dzieciwięcej niż jedno jest muzułmańskie. To samo dzieje się na całym Zachodzie w skutek powszechnej apostazji. Islam jest po prostu karą za tę apostazję, bowiem gdy się nie pragnie światła (J 8, 12), można mieć tylko ciemnośc (Mt, 12, 30).
- Czy chrześcijanie, a szczególnie katolicy są świadomi tego zagrożenia? Czy reakcja na nie jest stosowna do wyzwań stawianych nam przez islam?
- Na oba pytania odpowiadam krótko: nie.
- Na internetowej stronie Księdza jest szereg filmów o stosunkach przedmałżeńskich, antykoncepcji, aborcji, rozwodach, homoseksualizmie. Do jakich widzów są one skierowane: do muzułmanów, ludzi niereligijnych czy do katolików?
- Moje filmy kieruję do katolików, aby przekazać im wiedzę, której im nader często brakuje, a która powinna ich umacniac w katolicyzmie, bo nasza doktryna jest doskonałym i niedoścignionym wyrazem prawdy objawionej, ale również do niechrześcijan, aby pomóc im uzmysłowić sobie róznicę między chrześcijaństwem a islamem, w tym szczególnie do muzułmanów, aby im przekazać wiedzę o katolickiej nauce, wierze i zwyczajach, która może służyć jedynie ich zbudowaniu i pokazac im, że, wbrew temu co powszechnie sądzą, chrześcijanie nie są pozbawieni moralności. Moje filmy traktujące o islamie są oglądane nawet w krajach Półwyspu Arabskiego. A ilość filmów nagrywanych przez muzułmanów. w któych próbują mnie oni zdyskredytować, zaprzeczac mi czy mnie ośmieszać, jest naprawdę imponująca. To bez wątpienia dobry miernik zainteresowania moją pracą. Otrzymuję tyle pytań o wiarę chrześcijańską, że musiałem zamknąć fora komentarzy pod najstarszymi filmami, ponieważ nie mogłem już ich śledzić. Oprócz tego zdarzają się oczywiście reakcje negatywne, groźby użycia przemocy a nawet śmierci, a ze strony niektórych chrześcijan zdarzają się oskarżenia o tworzenie podziałów i sianie nienawiści.
-Ale czy któraś z ponad dwustu homilli umieszczonych przez Księdza w internecie przyczyniła się do czyjegoś nawrócenia?
Dzięki Bogu i pomocy przyjaciół apostolat ten umozliwił nawrócenie wielu osób, również muzułmanów - z pewnością więcej nawróciło się dzięi apostolatowi klasycznemu. Opowiem historię nawrócenia pewnego muzułmańskiego imigranta z Afryki. Kolega z pracy powiedział mu, żeby zaczął traktowac islam poważnie, więc zaczął on w tym celu szukac informacji o islamie w internecie. Znalazł tam jakies filmy zatytułowane Odpowiedzi księdzu Pages. Obejrzawszy je, zapragnął dowiedzieć się czegoś więcej o księdzu Pages, poszukał więc moich filmów. Zawarta w nich argumantacja przekonała go na tyle, że zapytał o nia imama ze swego miasta, a ten mu odpowiedział: nie buszuj po tym internecie, tam są głupoty! Poza tym za dużo myślisz. Stwierdziwszy, że imam nie ma poważnych argumentów przeciw moim, człowiek ten nawrócił się, podobnie jego żona. Ale to nie koniec. Nagrał na swój telefon komórkowy kilka moich filmów i pokazał je kolegom z pracy, powodując nawórcenie pięciu z nich!
Gdy pojechałem go odwiedzić, pokazał mi katolicki modlitewnik, który znalazł w śmietniku, a z którego od tego momentu wspólnie z żoną modlili się na kolanach. A w końcu powiedział mi, że znalazł też - również w śmietniku, kasetę video z filmem Zefirellego Jezus z Nazaretu, który nabożnie ogląda co niedzielę wieczorem...
Morał z tej historii jest oczywisty: ubodzu z Trzeciego Świata szukają w naszych śmietnikach wiary, modlitwy i kultury chrześcijańskiej, których my, Europejczycy, już nie chcemy!
-To godne ubolewnia. Ale może zdarzają się przypadki Europejczyków i katolików, którzy powracają do praktyk religijnych?
-A tak. Pewien młody Francuz natknąwszy się na moje filmy, postanowił mnie zapytać o zdanie, zanim wyjedzie do Maroka, żeby ożenić się z dziewczyną imieniem Fatima. Ostrzegłem go, że zostanie zobowiązany do złożenia szarady, czyli muzułmańskiego wyznania wiary, co oznacza zaparcie się wiary katolickiej i potępienie. Poruszony moimi słowami, postanowił się wyspowiadać - czego nie czynił od najwcześniejszego dzieciństwa - porzucić grzeszne życie, chodzić co niedzielę na Mszę (teraz chodzi codziennie) i nie żenić się z Fatimą, chyba, że ona nawróci się na wiarę katolicką. Chłopak zaczął głosić jej Ewangelię, co sprawiło, że ich ślub opóźnił się o dwa lata, czyli o czas potrzebny Fatimie na przekonanie się o fałszywości islamu i prawdziwe pokochanie Jezusa. Narzeczonemu udało się przekonac dziewczynę do wyjazdu z Maroka. Ochrzciłem Fatimę, pobłogosławiłem ich małżeństwo i ochrzciłem ich pierwsze dziecko!
Wspomnę też Francuza mieszkającego w Arabii Saudyjskiej, który dziękował mi za moje filmy, poniewaz pomogły mu zachowac wiarę. Potem powiadomił mnie, że ku własnemu wielkiemu zaskoczeniu zaczął ewangelizować muzłmanów, których wysłano, by próbowali go zislamizować. Mógł wykazac im sprzeczności Koranu i islamu. Świeżo nabyta przezń wiedza przyniosła mu szacunek ze strony owych muzułmanów - zaczęli go cenić odkrywszy, że zna on Koran lepiej niz większość z nich!
-Czy Koran można traktowac poważnie?
- Nie, i to z różnych przyczyn. Wymieniam je w mojej książce Interroger I'islam (Badanie islamu). Dla muzułmanów Koran jest pochodzenia boskiego, czego dowodem ma być jego "oryginalny" charakter. Jednak ten "dowód" jest słabiutki. Owszem, sam tekst Koranu, dzieło określonego autora, posiadającego własną wrażliwość, wykształconego w okreslonej kulturze i posiadającego właściwe sobie dary naturalne, jest oczywiście sam w sobie oryginalny. Natomiast nie podaje się kryteriów oceny podobieństwa tego czy innego dzieła do Koranu; dlatego nawet muzułmanie nie są w stanie osądzić, czy Koran rzeczywiście jest oryginalny. Islam bazuje więc na blefie.
Co więcej, skoro dla islamu nie istnieje bóstwo inne niż Allah, czym jest Koran? Skoro dla muzułmanów jest on Słowem Bożym, a Bóg jest jeden, to jedno z dwojga: albo Koran jest samym Bogiem, albo nie jest Bogiem, ale w tym wypadku, zakładając że jedynie Bóg jest doskonały, Koran jest niedoskonały, a skoro jest niedoskonały, może być udoskonalony (faktycznie w Koranie czytamy, jak Allah poprawia to, co wcześniej powiedział, znosząc określone wersy, by zastąpić je innymi: 2:106, 16:101), a zatem może być poddany krytyce...Czy islam może wyjść z tego dylematu bez szwanku? Jeśli Allah może się mylic tak, że musi sam siebie poprawiać, to czy jest on rzeczywiście Bogiem?
Ponadto muzułmanie stwierdzają, że przez Koran przemawia sam Bóg. Jednakże księga ta posiada passusy, które nie moga być słowami Allaha. Na przykład werset wprowadzający (Fatiha): Ciebie uwielbiamy i ciebie prosimy o pomoc. Poprowadź nas pewną drogą, drogą tych których napełniłeś dobrodziejstwem. Aby usunąć ta sprzeczność, wystarczyło późniejszym redaktorom dołączyc polecenie: Mówcie...na początku trzystu pięćdziesięciu passusów Koranu!
Ale o niektórych zapomnieli. Na przykąłd, czytamy w 9:30: Rzekli chrześcijanie: Mesjasz jest Synem Bożym. Niech Allah ich zniszczy! Kto mówi: Niech Allah ich zniszczy? Bóg sam sobie wydaje polecenie? Ale nawet jeśli mówi to o sobie sam allah, to albo okłamuje swoich wiernych, bo mimo swej rzekomej wszechmocy nie spełnia zapowiedzi zniszczenia chrześcijan, albo też nie jest w stanie tego zrealizować, a więc - nie jest wszechmocny, ergo: nie jest Bogiem.
Trudno w cytowanym fragmencie dostrzec coś innego, niż tylko słowa człowieka przepełnionego nienawiścią do chrześcijan.
- I warto wspomniec o Mahomecie...
- Właśnie. Mahomet urodził sie około roku 570 w Arabii, a zmarł w roku 632 w Medynie. Najstarszy dokument na jego temat jakim dysponujemy, zwany Sira, napisany przez niejakiego Ibn Ishaka, datowany jest na koniec VIII wieku, czyli sto lat po śmierci Mahometa. Jednakże oryginał tego dokumentu zaginął, jest więc on dostępny jedynie w częściach, za pośrednictwem relacji Ibn Hishama, zmarłego w roku 834, czyli dwa wieki później. Oznacza to, że zgodnie z samymi źródłami muzułmańskimi nie istnieje bezpośrednie świadectwo dotyczące Mahometa.
Jeszcze bardziej problematyczny jest fakt, że współczesne źródła niemuzułmańskie nie zawierają najmniejszej wzmianki o jego istnieniu . Co jest niepojęte, bo tak ważne wydarzenie historyczne nie mogło nie pozostawić żadnych śladów. Musimy czekać do X wieku, by w krajach podbitych przez islam natrafić na wzmiankę o proroku, któego słuchali Arabowie.
Brak współczesnych dokumentów dotyczących początkó islamu, w epoce, któa nie jest nam wcale nieznana, do tego w regionie, w którym rozkwitały tak wspaniałe cywilizacje jak babilońska czy bizantyjska, stanowi jedyny w swoim rodzaju przypadek w historii. I nie może nie wzbudzać podejrzenia o historyczną manipulację.
Innym dowodem na to, że Mahomet jest postacią legendarną, wymysloną w IX wieku jako podróbka żydowskiego Mojżesza i chrześcijańskiego Jezusa jest fakt, że inaczej niż w przypadku jego obecnej pozycji w religii muzułmańskiej - która wręcz łączy go z Allachem słowami wyznania wiary, Szachady, mówiącej: Nie ma innego bóstwa niż Allach, a Mahomet jest jego prorokiem - Mahomet nie pojawia się w Szachadzie wyrytej przez Abd al-Malika w latach 688-691 na frontonie jerozolimskiego meczetu Kopuła na Skale, co można sprawdzić jeszcze dziś. Ani też w pierwotnej Szachadzie zawartej w Koranie (3:19): Religią w oczach Allacha jest poddanie. Ani w tej obowiązującej do roku 775: Nie istnieje inne bóstwo niż Allach, bez nikogo, kto byłby z nim połączony.
-Czy rzeczywiście chrześcijanie, żydzi i muzułmanie czczą tego samego Boga?
- Nie, to nieprawda. Tamta wiara równa się zaprzeczeniu prawdzie o Bogu objawionej przez Chrystusa, zgodnie z którą On sam jest Bogiem. O ile istnienie i jedyność Boga są prawdami dostępnymi dla naturalnego rozumu (por. Rz 1, 1-20), poznanie Trójcy Przenajświętszej nie jest dla rozumu ludzkiego osiągalne. Chrześcijanie i muzułmanie nie podzielają tego samego poznania Boga, ponieważ nie są związani z tym samym Objawieniem, nie słuchaja tego samego Słowa. Zadowalanie się stwierdzeniem, że Bóg istnieje i że jest jedyny - w tym streszcz się muzułmańskie poznanie Boga - czyni z chrześcijanina bardziej muzułmanina niz wyznawcę Jezusa Chrystusa.
Bóg Koranu jest istotą samotną, podczas gdy Bóg chrześcijaństwa jest istota żyjącą w relacjach: Ojca z Synem i Duchem Świętym. Jest On trzema Osobami tak scisle ze sobą związanymi, że stanowią one - wespół i każda osobno - jeden i ten sam Byt Boski.
Bóg Koranu jest niedostępny (112:2) i na zawsze pozostanie dla muzułmanów niezgłębioną tajemnicą (2:255, 42: 4). Bóg chrześcijaństwa równiez jest niepojęty, a jednak, w swej nieskończonej dobroci zechciał dać sie poznać człowiekowi w taki sposób, by ten mógł prawdziwie uczestniczyc w Jego poznaniu, jakie jest udziałem samego Boga, tzn. w wizji uszczęśliwiającej (J 17, 3).
Ponieważ tajemnica bóstwa w Koranie jest niepoznawalna (26: 65, 72:10), Allach nie ma żadnego związku z rozsądkiem. Dlatego, wszystko co mówi lub nakazuje jest arbitralne i wymaga od muzułmanów ślepego posłuszeństwa. Zakiekolwiek zaangażowanie inteligencji jest uważane za świętokradztwo, ponieważ nieodmiennie jest ono zabójcze dla nietykalności boskiego misterium.
Bóg w chrześcijaństwie jest uznawany za sprawiedliwego, a zatem - zgodnie z logiką - za racjonalnego, rozumnego. To właśnie wiara w Logos (rozum) Boga-Stwórcy pozwoliła na rozwój nauki na Zachodzie. Bóg nie czyni nic bez rozumu. Nie działa jak szaleniec, ale wszystko urządził według miary i liczby, i wagi (Mdr 11, 20), aby świat nie był absurdalny ani bezładny, aby ludzka nauka mogła odkrywać przyczyny i zasady, które Bóg ustanowił dla świata, które światem rządzą i które czynią zeń inteligentne dzieło. Bóg chce, żebyśmy byli na Jego obraz - czyli: rozumni.
Innym przykaładem dobitnie ilustrującym całkowitą arbitralność muzułmańskiego Boga, a nawet więcej - Jego absolutne zło, jest twierdzenie, że Allach miał stworzyć ludzi po to, by wiecznie cierpieli w piekle: Stworzyliśmy wielką liczbę ludzi do piekła (7:179 i inne wersety tego samego pokroju).
Taki bóg nie jest Bogiem chrześcijan, który nie tylko nigdy nie czyni zła, ale który przeznaczył wszystkich ludzi do udziału w swej wiecznej chwale. Potepiają się jedynie ci, którzy wyrzekają się wiary w Dobrą Nowinę (Mk 16, 16).
Innym dowodem na to, że muzułmanie i chrześcijanie nie mają tego samego Boga, jest fakt iż jedynie ci ostatni czcza Jezusa Chrystusa jako prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, co z kolei dla muzułmanów jest bałwochwalstwem. Dla muzułmanów to, że Bóg miałby stać się człowiekiem, jest sprzeczne z Jego godnością, co zakłada, że Bóg winien się wstydzić własnego stworzenia!
- Czy są jeszcze jakieś rozbiezności między wiarą i moralnością chrześcijańską a islamem?
- Rozbieżności sa tak wielkie, że trudno okreslić islam jako cokolwiek innego niz zaprzeczenie chrześcijaństwa i to do tego stopnia, że islam stwierdza, iz cała jego chwała polega na odnowieniu pierwotnej, czystej religii sfałszowanej przez chrześcijan. W istocie zaprzecza ona nie tylko istnieniu Trójcy, ale również bóstwu Jezusa, Jego śmierci i Zmartwychwstaniu, a zatem samemu Odkupieniu.
Jednocześnie islam odrzuca całą chrześcijańską ekonomię zbawienia. Na poziomie etyki oznacza to przede wszystkim odrzucenie altruizmu i tym samym totalitaryzmna poziomie społecznym i rodzinnym oraz ontologiczną supremację mężczyzny nad kobietą, muzułmanina nad niemuzułmaninem, człowieka wolnego nad niewolnikiem. Po drugie, przez odrzucenie Odkupienia, oznacza zaprzeczenie grzechowi pierworodnemu oraz pomieszanie dobra i zła, jako że jedno i drugie okazuje się stworzone przez Allacha. Po trzecie, oznacza niepoznawalność Boga, a w konsekwencji człowieka i umożliwia demonowi oraz jego fałszywym naukom szerzenie wszelkich rodzajów grzechów jak pycha (Koran 3: 110) i jej owoc, nienawiść (60:4); jak lenistwo, przez poddawanie się przeznaczeniu (9:51, 14:10, 15:5, 57: 22), unikając niebezpiecznego praktykowania wolności i odpowiedzialności; jak promocja zazdrości poprzez obietnicę plądrowania (8:41, 69, 33:50, 48:19, 20); czy chciwości przez usankcjonowanie wymuszeń (9:29); czy wreszcie pobudzenie żądz poprzez zredukowanie kobiety do obiektu przyjemności i obietnicę raju pełnego dziewcząt, któych dziewictwo odradza się bez końca, i tak dalej, i tak dalej...
-Wielu osobom wydaje się, że dialog międzyreligijny zastąpi ewangelizację. Co Ksiądz sądzi na ten temat?
- Chrześcijanin nie może się wyrzec głoszenia, że zna Prawdę (2 Kor 11, 10), gdyż wówczas zaparłby się samego Jezusa Chrystusa, który powiedział: Ja jestem prawdą (J 14, 6). A jedynie Prawda, którą należy znać i głosić, nas wyzwoli (J 8, 32). To właśnie sprawiło, że święty Paweł pytał: Jakże mieli uwierzyc w Tego, którego nie słyszeli? I dodawał, myśląc o nas: Jakże mieli usyszeć, gdy im nikt nie głosił? (Rz 10, 14).
Pytanie świętego Pawła: Jakże mogliby im głosić, jesliby nie zostali poslani? (Rz 10, 15), nie może nikomu służyć jako pretekst do udawania, że nie chodzi o niego, gdyż jako członkowie Kościoła świeccy posiadają powołanie i misję głosicieli Ewangelii. Do wypełnianai tej misji upoważniają ich i zobowiązują sakramenty chrześcijańskiej inicjacji (Jan Paweł II, Christfideles laici, 33). Obowiązek ewangelizacji należy uważać za łaskę i właściwe powołanie Kościoła; wyraża on najprawdziwszą jego właściwość (Paweł VI, Evangeli nuntiandi, 14).
Przeciwnie do tego, co proponuje duch globalizacji i Nowej Ery, chrześcijanin nie może pozwolić na umieszczenie go w wyimaginowanym punkcie Omega, który miałby wykraczać poza wszystkie wyznania religijne. Wyparłby sie bowiem Absolutu, którym jest jedynie Jezus Chrystus w komunii ze swoim Ojcem i Duchem Świętym.
Chrześcijanin nie może równiez zaakceptować jako podstawy dialogu z muzułmanami faktu, że podzielają oni to samo monoteistyczne spojrzenie (monoteizm chrześcijański utożsamia się z dogmatem trynitarnym, obsesyjnie zwalczanym przez islam) lub też, że ich religie są religiami Księgi (chrześcijaństwo nie definiuje samego siebie w relacji do księgi, ale do Osoby - Jezusa Chrystusa) bądź Prawa (chrześcijanin nie zostaje zbawiony przez posłuszeństwo Prawu, ale Duchowi Bożemu), albo też, że mają Abrahama za wspólnego ojca (chrześcijanin nie wywodzi swojego istnienia z ciała i krwi - por. J 1, 13; 8, 39).
Wiedząc, że jest jedyny Kościół Chrystusowy, który wyznajemy w Symbolu wiary jako jeden, święty, powszechny i apostolski (Katechizm Kościoła Katolickiego, 811), byłoby sprzecznością i samobójstwem dla chrześcijanina poważać islam jako religię, zamiast otwarcie i powszechnie wskazywać, że jest on oszustwem charakterystycznym dla Antychrysta (1 J 2, 22-23; Ap 20, 7-8).
-Dlaczego kraje muzułmańskie nie przyznają chrześcijanom tych samych praw, jakimi ich współwyznawcy cieszą się tu, na Zachodzie?
- Ponieważ konfrontacja z rozumem, która w przypadku teologii chrześcijańskiej jest wymagana (jest to pleonazm), powodowałaby zakwestionowanie islamu. Ta odmowa konfrontacji z prawdą jest ukryta, oczywiście, pod pretekstem ochrony muzułmanów przed niebezpieczeństwem apostazji poprzez kontakt z niewiernymi i a fortiori z chrześcijanami winnymi jedynego grzechu, który nie może być przebaczony: wiary w Trójcę (Koran 4:48).
- Słyszy się powszechnie o owocach cywilizacji islamskiej w historii. Czy rzeczywiście są one tak wspaniałe?
- Cała chwała, którą może sobie przypisać cywilizacja muzułmańska, jest zasługą ludów zislamizowanych, które zdołaly zachować ze swoich wcześniejszych kultur dość własnego geniuszu, by owocować nie "dzięki" islamowi, ale "pomimo" islamu.
Mieszaninę islamu z tymi cywilizacjami ułatwiało narzucenie języka arabskiego. Stopniowo uniemożliwiało to ludom zislamizowanym dostęp do ich własnych kultur, co prowadziło do charakterystycznej dla społeczeństw islamskich stagnacji. Czy marny los wspaniałych cywilizacji Egiptu, Bizancjum bądź Persji po muzułmańskim podboju pozwala przyznawać islamowi jakąkolwiek wartość cywilizacyjną?
Wszystkich, którym wydaje się, że krytykowanie cywilizacji chrześcijańskiej należy do dobrego tonu, odsyłam do wymownego stwierdzenia muzułmańskiego pisarza, Ibrahima al-Buleihi z Arabii Saudyjskiej, opublikowanego w saudyjskim dzienniku "Okaz" 29 kwietnia 2009 roku:
Popatrzcie wokół siebie...Zobaczycie, że wszystko, co jest piękne w naszym życiu, pochodzi z cywilizacji zachodniej. (...) Jak żadna inna cywilizacja przed nią, przyniosła ona wiedzę, umiejętności i nowe odkrycia. Osiągnięcia cywilizacji zachodniej są obecne we wszystkich dziedzinach życia (...).Wyliczając imiona muzułmańskich filozofów i mędrców takich jak Ibn Rushd, Ibn al-Haythan, Ibn Sina, Al-Farabi, Al-Razo, Al-Khwarizmi i im podobni, których wkład w cywilizację Zachodu jest uznawany przez pisarzy zachodnich, odkrywamy, że wszyscy oni byli wykształceni przez grecką kulturę i pozostawali na marginesie głównego, dominującego nurtu [islamskiego]. Doszło do tego, że paliliśmy ich książki, prześladowaliśmy ich, ostrzegaliśmy przed nim ludność i nadal traktujemy ich podejrzliwie i niechętnie. Jak możemy szczycic się ludźmi, których dziedzictwo usuwamy, i których myśl odrzucamy?
-Wspomniał Ksiądz, że za słowa prawdy o islamie grożono mu śmiercią...
- Tak, otrzymałem takie groźby. Kiedy poszedłem na policję złożyć skargę, przyjęto ją z ogromnymi trudnościami, zapewniając mnie jednak, że i tak z nic z niej nie wyniknie, ponieważ zajęcie się wszystkimi skargami byłoby dla policji niemożliwe, są one bowiem tak liczne...
- W jednym z filmów mówi Ksiądz, że być chrześcijaninem to być męczennikiem. Czy Ksiądz nie obawia się, że wymaga od dzisiejszych chrześcijan zbyt wiele?
- Nasz Pan nigdy i nigdzie nie powiedział, że wymagania Ewangelii (Lk 14, 26-27) któregoś dnia zostaną złagodzone, co więcej, wiemy, że pytał, czy w dniu swego powrotu znajdzie jeszcze na Ziemi wiarę (Łk 18, 8)...
Przewidzianą przez Pana utratę wiary słusznie kojarzy się z faktem niedostrzegania tego, że warto wszystko przecierpieć i umrzeć, aby tę wiarę zachować, tak bardzo bowiem jest cenna, gdyż daje nam dostęp do życia wiecznego. Na tym polega dzieło Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał (J 6, 29). Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu (Hbr 11,6).
- Jak Ksiądz widzi przyszłość Kościoła i świata? W jaki sposób wierny katolik powinien stawić jej czoła?
- Podczas najazdów barbarzyńskich skarb życia chrześcijańskiego zachowały klasztory, które przekazały go następnym pokoleniom wraz ze wszystkimi skarbami kultury antycznej, dodatkowo przez nie same rozwiniętymi. Podobnie w naszych czasach, coraz bardziej obcych życiu wiarą - niestety nader często nieobecną również w gronie kapłanów! - rozwiązaniem wydaje się żarliwe trwanie wierzących we wspólnocie, w całkowitym oddaniu sie Bogu i Kościołowi. Uważam, że nadchodzące czasy nie pozwolą na dalszą obojętność. Trzeba będzie zostać świętym albo bestią.
- Dziękuję za rozmowę.
Dodam na koniec, że jestem pod dużym wrażeniem zarówno portalu jak i papierowego wydania Polonia Christiana. Polecam wszystkim bo trzeba się jakoś ratować przed zalewem kłamstw, tandety i dezinformacji.
-
amaculatio
- Posty: 122
- Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:17
Oto lista wersetów Koranu ze słowem "stworzyliśmy":
W Starym Testamencie nie ma tylu czasowników, w których Bóg mówiłby o sobie w liczbie mnogiej.Znaleziono 45 wersetów zawierających szukane słowa.
6:6 Czyż oni nie widzieli, ile pokoleń wytraciliśmy przed nimi? Umocniliśmy ich na ziemi, jak was umocniliśmy; i zesłaliśmy im z nieba obfity deszcz, i uczyniliśmy rzeki płynące u ich stóp. Potem wytraciliśmy ich za ich grzechy i stworzyliśmy, po nich, inne pokolenia.
6:94 Wy przyszliście do Nas pojedynczo, tak jak was stworzyliśmy po raz pierwszy, i pozostawiliście poza waszymi plecami to, czym was obdarzyliśmy. My nie widzimy przy was orędowników, których uznaliście za waszych współtowarzyszy. Zerwały się więzy między wami i oddaliło się od was to, co uznawaliście.
7:11 My stworzyliśmy was, potem was ukształtowaliśmy, potem powiedzieliśmy do aniołów: "Oddajcie pokłon Adamowi!" Oni oddali pokłon, z wyjątkiem Iblisa; on nie był wśród tych, którzy się pokłonili.
7:179 Stworzyliśmy dla Gehenny wielu spośród dżinów i ludzi: oni mają serca, którymi nie pojmują; oni mają oczy, którymi nie widzą; Oni mają uszy, którymi nie słyszą! Oni są podobni do bydła, a nawet jeszcze bardziej zabłąkani! Tacy są całkowicie beztroscy!
7:181 A wśród tych, których stworzyliśmy, jest naród, który idzie drogą prostą, kierując się prawdą, i dzięki niej postępuje sprawiedliwie.
15:26 My stworzyliśmy człowieka z suchej gliny, z ukształtowanego mułu.
15:27 A dżiny stworzyliśmy wcześniej z ognia palącego.
15:85 Przecież stworzyliśmy niebiosa i ziemię, i to, co się między nimi znajduje, w całej prawdzie. Godzina nadejdzie z pewnością! Przebacz im więc przebaczeniem pięknym!
17:70 My obdarzyliśmy szlachetnością synów Adama. My nosiliśmy ich na lądzie i na morzu. My zaopatrzyliśmy ich wspaniałymi dobrami. My wyróżniliśmy ich wielkim wyróżnieniem ponad wielu spośród tych, których stworzyliśmy.
18:48 Zostaną przedstawieni twemu Panu, w szeregach: "Przyszliście do Nas tak, jak was stworzyliśmy po raz pierwszy; myśleliście, że nie wyznaczymy wam czasu spotkania."
19:67 Czy człowiek sobie nie przypomina, iż My stworzyliśmy go poprzednio, kiedy był niczym?
20:55 Z ziemi was stworzyliśmy i sprawimy, iż do niej powrócicie i z niej was wyprowadzimy po raz drugi.
21:11 Ileż miast niesprawiedliwych obróciliśmy w gruzy i stworzyliśmy po nich inne ludy!
21:16 I nie stworzyliśmy nieba i ziemi, i tego, co jest między nimi, dla zabawy.
21:30 Czyż ci, którzy nie uwierzyli, nie widzieli, iż niebiosa i ziemia stanowiły jedną zwartą masę i My rozdzieliliśmy je, i stworzyliśmy z wody każdą żyjącą rzecz? Czyż oni nie uwierzą?
22:5 O ludzie! Jeśli pozostajecie w zwątpieniu, co się tyczy zmartwychwstania... - to przecież My stworzyliśmy was z prochu, potem z kropli nasienia, potem z grudki krwi zakrzepłej, potem z kęska ciała kleistego, ukształtowanego i nie ukształtowanego - takie dajemy wam wyjaśnienie. I My umieszczamy w łonach to, co chcemy, aż do oznaczonego czasu; potem wyprowadzamy was jako dzieci, abyście następnie doszli do wieku dojrzałego. Wśród was są tacy, którzy umierają, i wśród was są tacy, którzy są doprowadzeni do godnego pożałowania wiek tak iż tracą wszelką wiedzę o tym, co wiedzieli. I I widzisz ziemię opustoszałą, a kiedy My na nią ześlemy wodę, ona burzy się i pęcznieje, i wydaje wszelkiego rodzaju piękne pary.
23:12 Stworzyliśmy człowieka z ekstraktu gliny.
23:14 Następnie stworzyliśmy z kropli nasienia grudkę krwi zakrzepłej; potem stworzyliśmy z tej grudki krwi zakrzepłej zalążek ciała; a z tego zalążka stworzyliśmy kości; wtedy oblekaliśmy te kości ciałem; następnie uczyniliśmy go innym stworzeniem. Niech będzie błogosławiony Bóg, najlepszy ze stwórców.
23:17 Stworzyliśmy ponad wami siedem dróg i nie byliśmy niedbali w dziele stworzenia:
23:42 I stworzyliśmy po nich inne pokolenie.
23:115 Czy sądzicie, iż My stworzyliśmy was nadaremnie i że nie zostaniecie do Nas sprowadzeni?"
25:49 Aby dzięki niej ożywić martwą krainę i napoić nią liczne trzody i istoty ludzkie, które stworzyliśmy.
36:42 I stworzyliśmy dla nich podobny do niego, na który oni wsiadają.
36:71 Czyż oni nie widzieli, iż My stworzyliśmy dla nich, między tym, co stworzyły Nasze ręce - trzody, których są posiadaczami?
36:77 Czyż nie widział człowiek, jak stworzyliśmy go z kropli nasienia? I oto on jest jawnym przeciwnikiem!
37:11 Zapytaj więc ich: Czy oni są silniejsi w budowie fizycznej od innych, których stworzyliśmy? My przecież stworzyliśmy ich z lepkiej gliny.
37:150 Czyż My stworzyliśmy aniołów jako istoty żeńskie i oni mogą to poświadczyć?"
38:27 My nie stworzyliśmy nieba i ziemi, i tego, co jest między nimi, nadaremnie. Takie jest mniemanie tych, którzy nie wierzą. Lecz biada tym, którzy nie wierzą, w obliczu ognia!
44:38 My nie stworzyliśmy niebios i ziemi, i tego, co jest między nimi, dla zabawy.
44:39 Stworzyliśmy je w całej prawdzie; lecz większość ludzi nie wie.
46:3 My stworzyliśmy niebiosa i ziemię, i to, co jest między nimi, w prawdzie i na określony czas. Lecz ci, którzy nie wierzą, odwracają się od tego, do czego są nawoływani.
49:13 O ludzie! Oto stworzyliśmy was z mężczyzny i kobiety i uczyniliśmy was ludami i plemionami, abyście się wzajemnie znali. Zaprawdę, najbardziej szlachetny spośród was, w obliczu Boga, to najbardziej bogobojny spośród was! Zaprawdę, Bóg jest wszechwiedzący, dobrze świadomy!
50:16 My stworzyliśmy człowieka i wiemy, co podszeptuje jemu dusza. My jesteśmy bliżej niego aniżeli arteria jego szyi.
50:38 My stworzyliśmy niebiosa i ziemię, i to, co jest między nimi, w ciągu sześciu dni, i nie dotknęło Nas żadne zmęczenie.
51:49 Z każdej rzeczy stworzyliśmy parę. Może sobie przypomnicie!
54:49 Zaprawdę, stworzyliśmy każdą rzecz według pewnej miary.
56:35 Zaprawdę, stworzyliśmy je w sposób doskonały
56:57 My - My was stworzyliśmy. Dlaczego więc nie chcecie uwierzyć?
70:39 Wcale nie! My stworzyliśmy ich z tego, co oni wiedzą.
76:2 Zaprawdę, stworzyliśmy człowieka z kropli spermy, mieszaniny, aby go doświadczyć. I uczyniliśmy go słyszącym, widzącym.
76:28 My stworzyliśmy ich i związaliśmy mocno ich członki. Ale jeśli zechcemy, zamienimy ich na im podobnych zamianą całkowitą.
77:20 Cóż nie stworzyliśmy was z marnej wody
78:8 Stworzyliśmy was parami.
90:4 Zaprawdę, stworzyliśmy człowieka w udręce!
95:4 Stworzyliśmy człowieka w najpiękniejszej postaci.
-
amaculatio
- Posty: 122
- Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:17
Wypaczenie monoteizmu to twierdzenie, że chwałą Jedynego Boga jest cierpienie Jego stworzeń bądź ich anihilacja. Ową chwałą jest ich wieczna wygoda i rozkosz, bez elementów cierpienia, które same w sobie są złe i nie pochodzą od Boga. Nazywanie Boga autorem zła czyni z Niego obrzydliwego potwora. Zło do niczego Bogu nie było potrzebne. Nawet stworzenie czegokolwiek nie było koniecznością. Zła w stworzeniu być nie powinno.
Malteizm sądzi, że Bóg dla własnej chwały zesłał zło na stworzenie, co jest ogromnym bluźnierstwem. I to wyrafinowanym oraz perfidnym.
Elementy malteizmu przewijają się w myśleniu (zapewne) większości monoteistów.
Islam z takim zapałem głosi jedynego Boga. Ale ów jedyny Bóg to jedynie Osoba, Świadomość (pojedyncza), tyle że niestworzona i wszechpotężna. Trynitarianie także głoszą, że istnieje tylko jeden Bóg, jednak ów Bóg jest kimś więcej niż Osobą. Dzięki temu szczególnie prawdziwe okazują się stwierdzenia, że "Nikt ani nic jedynemu Bogu nie jest równe" bądź "Jedyny Bóg jest niepodobny do niczego, co możemy sobie wyobrazić". Kiedy Bóg unitariański stwarza osobę, to przestaje być jedyną Osobą we wszechbycie, natomiast kiedy Trójca stwarza osobę (bądź dowolną ilość osób) to nie przestaje być jedyną Ponadosobą we wszechbycie, bo ponadosobowość jest przymiotem zastrzeżonym jedynie dla Jedynego Boga, Niestworzonego.
Na dodatek unitariański Bóg nie ma możliwości kochania kogokolwiek poza Sobą, jeżeli nie stworzy innych istot. Ponadosoba kocha inne "Ja" niezależnie od istnienia stworzenia bądź jego nieistnienia i jest z Nimi w ciągłej relacji. Rozkosze Ponadosoby wyglądają na nieskończenie większe od rozkoszy Boga unitariańskiego i mają niedostępny dla Boga unitariańskiego wymiar. Bóg Trynitarny jest niepojęcie "zafascynowany" Samym Sobą. Każda z Osób Trójcy bezinteresownie kocha Dwie pozostałe.
Bóg Ponadosobowy wygląda niewyobrażalnie wspanialej niż unitariański i jest Kimś nieskończenie bardziej niezwykłym. Nie jest jednostkowym "Ja". Jest jeszcze bardziej niepojęty dla stworzenia niż Bóg unitariański.
Trójca Święta nie jest wspólnotą, grupą, stowarzyszeniem, partnerstwem, rodziną. Jest tylko jednym Bytem i Jedynym istniejącym Bogiem. Nieistnienie jednej z Osób Trójcy oznaczałoby nieistnienie pozostałych dwóch. Nie tylko Ojciec, ale i Słowo i Duch Święty nie mają początku ani poza czasem, ani przed czasem, ani w czasie. Przymiotem i "właściwością" Boga jest to, że musi być Trójcą, bo inaczej by nie istniał. Trójca to Ktoś o wiele więcej niż trzy Osoby tej samej substancji równe sobie. To tylko Jeden, Jedyny Bóg. Te Osoby nie są jak "trzy jednakowe sztabki złota". Redukowanie Trójcy do takiego wymiaru to tryteizm, negowanie Ponadosoby. Trójca jest Kimś jednym, chociaż jest prawdziwymi Osobami, czującymi "Ja". Bóg nie jest energią czy siła ani nawet pojedynczym "Ja". Ludziom bardzo trudno wyobrazić sobie Kogoś potężniejszego i wspanialszego niż "Ja". Niż osobę, którą każdy człowiek jest. Do podstawowych przymiotów Boga Jedynego unitariańskiego należy bycie jedną Osobą. Można pomyśleć, że stwarzając inne osoby, niejako dzieli się On z innymi faktem bycia jedną osobą.
Malteizm sądzi, że Bóg dla własnej chwały zesłał zło na stworzenie, co jest ogromnym bluźnierstwem. I to wyrafinowanym oraz perfidnym.
Elementy malteizmu przewijają się w myśleniu (zapewne) większości monoteistów.
Islam z takim zapałem głosi jedynego Boga. Ale ów jedyny Bóg to jedynie Osoba, Świadomość (pojedyncza), tyle że niestworzona i wszechpotężna. Trynitarianie także głoszą, że istnieje tylko jeden Bóg, jednak ów Bóg jest kimś więcej niż Osobą. Dzięki temu szczególnie prawdziwe okazują się stwierdzenia, że "Nikt ani nic jedynemu Bogu nie jest równe" bądź "Jedyny Bóg jest niepodobny do niczego, co możemy sobie wyobrazić". Kiedy Bóg unitariański stwarza osobę, to przestaje być jedyną Osobą we wszechbycie, natomiast kiedy Trójca stwarza osobę (bądź dowolną ilość osób) to nie przestaje być jedyną Ponadosobą we wszechbycie, bo ponadosobowość jest przymiotem zastrzeżonym jedynie dla Jedynego Boga, Niestworzonego.
Na dodatek unitariański Bóg nie ma możliwości kochania kogokolwiek poza Sobą, jeżeli nie stworzy innych istot. Ponadosoba kocha inne "Ja" niezależnie od istnienia stworzenia bądź jego nieistnienia i jest z Nimi w ciągłej relacji. Rozkosze Ponadosoby wyglądają na nieskończenie większe od rozkoszy Boga unitariańskiego i mają niedostępny dla Boga unitariańskiego wymiar. Bóg Trynitarny jest niepojęcie "zafascynowany" Samym Sobą. Każda z Osób Trójcy bezinteresownie kocha Dwie pozostałe.
Bóg Ponadosobowy wygląda niewyobrażalnie wspanialej niż unitariański i jest Kimś nieskończenie bardziej niezwykłym. Nie jest jednostkowym "Ja". Jest jeszcze bardziej niepojęty dla stworzenia niż Bóg unitariański.
Trójca Święta nie jest wspólnotą, grupą, stowarzyszeniem, partnerstwem, rodziną. Jest tylko jednym Bytem i Jedynym istniejącym Bogiem. Nieistnienie jednej z Osób Trójcy oznaczałoby nieistnienie pozostałych dwóch. Nie tylko Ojciec, ale i Słowo i Duch Święty nie mają początku ani poza czasem, ani przed czasem, ani w czasie. Przymiotem i "właściwością" Boga jest to, że musi być Trójcą, bo inaczej by nie istniał. Trójca to Ktoś o wiele więcej niż trzy Osoby tej samej substancji równe sobie. To tylko Jeden, Jedyny Bóg. Te Osoby nie są jak "trzy jednakowe sztabki złota". Redukowanie Trójcy do takiego wymiaru to tryteizm, negowanie Ponadosoby. Trójca jest Kimś jednym, chociaż jest prawdziwymi Osobami, czującymi "Ja". Bóg nie jest energią czy siła ani nawet pojedynczym "Ja". Ludziom bardzo trudno wyobrazić sobie Kogoś potężniejszego i wspanialszego niż "Ja". Niż osobę, którą każdy człowiek jest. Do podstawowych przymiotów Boga Jedynego unitariańskiego należy bycie jedną Osobą. Można pomyśleć, że stwarzając inne osoby, niejako dzieli się On z innymi faktem bycia jedną osobą.
-
amaculatio
- Posty: 122
- Rejestracja: 29 kwie 2012, 17:17
Forma ATEIZMU w islamie?
Może się wydawać, że muzułmanie zdepersonalizowali nawet Boga. Zdaje się, że uczynili z Niego istotę jakby bezosobową, niezdolną do odczuwania przyjemności. Taka istota nie byłaby Osobą, lecz jakby przedmiotem czy siłą... Taki system wierzeń, w którym Bóg i aniołowie nie są osobami, to... ateizm (liczba osób boskich wynosi nie 1 (unitarianizm), ale 0)...
Bóg islamu bywa nazywany przez chrześcijan bezosobowym. Wpisałem w wyszukiwarce "Allah jest osobą" i tylko jeden odnośnik to potwierdzał, inne mówiły, że stwierdzenie, iż Allah jest osobą to... bluźnierstwo! W monoteizmie unitariańskim Bóg musi być Osobą. Allah jest opisywany jako Ktoś niepoznawalny i niepodobny do niczego. Bóg chrześcijan - przeciwnie. Jest ponadosobowy. Jest Kimś więcej niż pojedynczym Ja - Trójcą Świętą, Jedynym Bytem Boskim. Jedyny Bóg chrześcijan staje się jeszcze bardziej niepojęty i tajemniczy niż Allah, a jednocześnie bardziej chwalebny i zadziwiający! Opis Allaha może przypominać bardziej kamień bądź energię, nie Osobę.
Ciekawy artykuł po angielsku:
http://www.kaldaya.net/2012/News/12/Dec ... hrist.html
Mogę sobie wyobrazić osobowego, ale i jednoosobowego Boga. Przed stworzeniem nie miałby on istoty, którą mógłby kochać poza Samym Sobą, ale Jego miłość do Siebie mogłaby być bezinteresowna. Jak Bóg nie czułby żadnej przykrości. Musiałby być Bytem Odczuwającym, Osobą, Kimś świadomym, podmiotem filozoficznym. Jeżeliby nie doświadczał rozkoszy, przypominałby coś martwego, nieświadomego, subpersonalnego (byłby bytem NIŻSZYM niż odczuwający człowiek, a Bóg taki być nie może!). Wydaje się, że muzułmanie nie mogą zrozumieć, że przyjemność może istnieć bez czasu, bez istnienia zmiany... Taki unitarianzim prowadzi do absurdu czy wręcz formy ateizmu... Bóg musi być niezmienny i ponadczasowy, ale nie oznacza to, że jest pozbawiony rozkoszy...
Nieodczuwający Bóg przypomina mi:
- grawitację
- energię
- czas
- przestrzeń
- matematykę
- przypadek
- kamień
- przedmiot
Po prostu nieodczuwający byt przypomina nie podmiot filozoficzny, Kogoś, ale coś, rzecz!
Bóg jest kimś, nie Czymś. Osoba to nie przedmiot.
Czy odczuwanie rozkoszy poniżałoby Allaha?
Trójca jest niepodobna do niczego ani nikogo, kogo możemy sobie wyobrazić. To Ktoś więcej niż Osoba (z definicji).
Czyli ludzie byliby szczęśliwsi niż Allah, który niczego nie doznaje?
Nieodczuwający Bóg przypomina mi... idola, bałwana!
http://christthetruth.wordpress.com/200 ... s-an-idol/
Czyżby muzułmanie (nieświadomie) dosłownie uczynili Jedynego Boga bałwanem? (bałwan - etymologicznie "silny, potężny", bałwan nie odczuwa przyjemności). Nie chcę tu nikomu ubliżać.
Ateiści wierzą w bezosobowych "bogów" - wszechświat i matematykę.
Czyżby najwyższy byt był de facto martwy? Martwy znaczy niezdolny do odczuwania.
Islam - pseudounitarianizm?
1 Kor 13:
Bóg islamu bywa nazywany przez chrześcijan bezosobowym. Wpisałem w wyszukiwarce "Allah jest osobą" i tylko jeden odnośnik to potwierdzał, inne mówiły, że stwierdzenie, iż Allah jest osobą to... bluźnierstwo! W monoteizmie unitariańskim Bóg musi być Osobą. Allah jest opisywany jako Ktoś niepoznawalny i niepodobny do niczego. Bóg chrześcijan - przeciwnie. Jest ponadosobowy. Jest Kimś więcej niż pojedynczym Ja - Trójcą Świętą, Jedynym Bytem Boskim. Jedyny Bóg chrześcijan staje się jeszcze bardziej niepojęty i tajemniczy niż Allah, a jednocześnie bardziej chwalebny i zadziwiający! Opis Allaha może przypominać bardziej kamień bądź energię, nie Osobę.
Ciekawy artykuł po angielsku:
http://www.kaldaya.net/2012/News/12/Dec ... hrist.html
Mogę sobie wyobrazić osobowego, ale i jednoosobowego Boga. Przed stworzeniem nie miałby on istoty, którą mógłby kochać poza Samym Sobą, ale Jego miłość do Siebie mogłaby być bezinteresowna. Jak Bóg nie czułby żadnej przykrości. Musiałby być Bytem Odczuwającym, Osobą, Kimś świadomym, podmiotem filozoficznym. Jeżeliby nie doświadczał rozkoszy, przypominałby coś martwego, nieświadomego, subpersonalnego (byłby bytem NIŻSZYM niż odczuwający człowiek, a Bóg taki być nie może!). Wydaje się, że muzułmanie nie mogą zrozumieć, że przyjemność może istnieć bez czasu, bez istnienia zmiany... Taki unitarianzim prowadzi do absurdu czy wręcz formy ateizmu... Bóg musi być niezmienny i ponadczasowy, ale nie oznacza to, że jest pozbawiony rozkoszy...
Nieodczuwający Bóg przypomina mi:
- grawitację
- energię
- czas
- przestrzeń
- matematykę
- przypadek
- kamień
- przedmiot
Po prostu nieodczuwający byt przypomina nie podmiot filozoficzny, Kogoś, ale coś, rzecz!
Bóg jest kimś, nie Czymś. Osoba to nie przedmiot.
Czy odczuwanie rozkoszy poniżałoby Allaha?
Trójca jest niepodobna do niczego ani nikogo, kogo możemy sobie wyobrazić. To Ktoś więcej niż Osoba (z definicji).
Czyli ludzie byliby szczęśliwsi niż Allah, który niczego nie doznaje?
Nieodczuwający Bóg przypomina mi... idola, bałwana!
Potęga i moc to to, z czym kojarzymy łatwo Allaha. A gdzie Osobowość, świadomość, Rozkosz?Bałwan - słowo wspólne wszystkim językom słowiańskim, określające posąg bóstwa obdarzony czcią, czyli idola. U Słowian zachodnich występuje ono w formie bałwan, zaś u południowych i wschodnich bołwan. Wyraz ten został zapożyczony z sanskrytu bala (siła, moc) plus przyrostek -van oznaczający posiadanie, a więc etymologiczne "bałwan" znaczy "silny", "potężny". W języku kirgiskim balvan to siłacz lub bohater zaś w perskim pahlevān oznacza bojownika, bohatera, ale także słup na jego cześć, kloc, bryłę lub głupca. To ostatnie znaczenie, pierwotnie uboczne, zadomowiło się w językach słowiańskich po chrystianizacji, czyniąc z bałwana określenie wyraźnie pejoratywne. Fakt, że wszystkie języki słowiańskie posiadają wspólne słowo opisujące posągi kultowe, może wskazywać na wczesne rozpowszechnienie idolatrii wśród Słowian, być może w efekcie wpływów tureckich lub irańskich. Słowem o podobnym rodowodzie jest "bóg" z sanskryckiego "bhaga"/irańskiego "bag". W Indiach często określa się boga słowem "bhagvan", "bhagwan" (Bhagawan).
http://christthetruth.wordpress.com/200 ... s-an-idol/
Czyżby muzułmanie (nieświadomie) dosłownie uczynili Jedynego Boga bałwanem? (bałwan - etymologicznie "silny, potężny", bałwan nie odczuwa przyjemności). Nie chcę tu nikomu ubliżać.
Ateiści wierzą w bezosobowych "bogów" - wszechświat i matematykę.
Czyżby najwyższy byt był de facto martwy? Martwy znaczy niezdolny do odczuwania.
Islam - pseudounitarianizm?
1 Kor 13:
1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
2 Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.
4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.
9 Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
11 Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.
