Mateusz8724 pisze:Wypowiadam bo sam byłem ŚJ więc mi kłamstwa nie zarzucaj
Moi rodzice są i jakos nie chodzą i łoszą nikt ich za to nie wykluczył
aby zostać ŚJ najpierw trzeba zostać głosicielem
a to, że Twoi rodzice nie głoszą to już zupełnie inna kwestia
nie wciskaj tu kitu, że można zostać ŚJ nie głosząc
Mateusz8724, na tym forum zdarzają się uczciwi ŚJ
więc, może któryś będzie miał odwagę się wypowiedzieć, ponieważ
dla mnie to dziwne, że Ty jako były tego nie wiesz
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
Krystian pisze:Mateusz8724 napisał/a:
Wypowiadam bo sam byłem ŚJ więc mi kłamstwa nie zarzucaj
Moi rodzice są i jakos nie chodzą i łoszą nikt ich za to nie wykluczył
aby zostać ŚJ najpierw trzeba zostać głosicielem
a to, że Twoi rodzice nie głoszą to już zupełnie inna kwestia
nie wciskaj tu kitu, że można zostać ŚJ nie głosząc
A by zostać ŚJ głosić trzeba i z reguły wszyscy głosza jest to tzw.pierwsza miłość,która może osłabnąć o powodach takiego stanu rzeczy na razie nie rozmawiamy jednak,niektórzy słabną duchowo tzw,ŚJ określenie,lecz nie jest to powodem do wykluczenia.
Zgadza się - najpierw trzeba być głosicielem, żeby móc później zostać ochrzczonym ŚJ. Myślę, że w skrajnych przypadkach ograniczonych możliwości wynikających z jakichś ułomności (kalectwo) ten warunek może nie zostać spełniony ale przyznam, że takich przypadków nie znam ani o takich nie słyszałem.
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)
AEliot pisze:Zgadza się - najpierw trzeba być głosicielem, żeby móc później zostać ochrzczonym ŚJ. Myślę, że w skrajnych przypadkach ograniczonych możliwości wynikających z jakichś ułomności (kalectwo) ten warunek może nie zostać spełniony ale przyznam, że takich przypadków nie znam ani o takich nie słyszałem.
Wiem, że Ty zawsze, piszesz prawdę, choć nie zawsze jest to wygodne dla Twoich braci z forum
Elius pisze:lecz nie jest to powodem do wykluczenia
oczywiście, że nie
ja pisałem, że jest przymus głoszenia, ponieważ nie można inaczej zostać świadkiem natomiast user Mateusz wyskoczył do mnie z wykluczeniem
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat, w którym zapanuje pokój i bezpieczeństwo" ( Przebudźcie się 8 stycznia 1991 nr 1 )
Ci co nie głoszą nie są obejmowani w rocznym sprawozdaniu statystycznym jako Świadkowie Jehowy, są nieaktywni, czyli poza organizacją, tylko oni jeszcze o tym nie wiedzą.
Lucyfer pisze:Ci co nie głoszą nie są obejmowani w rocznym sprawozdaniu statystycznym jako Świadkowie Jehowy, są nieaktywni, czyli poza organizacją, tylko oni jeszcze o tym nie wiedzą.
Lucyfer pisze:Ci co nie głoszą nie są obejmowani w rocznym sprawozdaniu statystycznym jako Świadkowie Jehowy, są nieaktywni, czyli poza organizacją, tylko oni jeszcze o tym nie wiedzą.
No to trzeba ich poinformować,no nie.
Często widzę znajome panie ze ŚJ jak sobie spacerują (nie licząc zimy) lub siedzą na ławkach,ale nie głoszą,co dawniej ambitnie czyniły.Może wiek robi swoje,a może straciły motywację.Raz widziałem jak zaczepiły adwentystę i bardzo na nich nakrzyczał,aż ludzie się oglądali co się dzieje.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
Lucyfer pisze:Ci co nie głoszą nie są obejmowani w rocznym sprawozdaniu statystycznym jako Świadkowie Jehowy, są nieaktywni, czyli poza organizacją, tylko oni jeszcze o tym nie wiedzą.
No to trzeba ich poinformować,no nie.
Często widzę znajome panie ze ŚJ jak sobie spacerują (nie licząc zimy) lub siedzą na ławkach,ale nie głoszą,co dawniej ambitnie czyniły.Może wiek robi swoje,a może straciły motywację.Raz widziałem jak zaczepiły adwentystę i bardzo na nich nakrzyczał,aż ludzie się oglądali co się dzieje.
Skoro Towarzystwo odwołało wielki ucisk od roku 1914 to i głosiciele stracili motywację bo już nie wiedzą co mają teraz głosić.
Lucyfer pisze:Skoro Towarzystwo odwołało wielki ucisk od roku 1914 to i głosiciele stracili motywację bo już nie wiedzą co mają teraz głosić.
Lucyferze
Ale mają jeszcze sporo innych nauk tego typu , więc mają co głosić - inwencji w wymyślaniu nowych nauk Ciału Kierowniczemu nigdy nie brakowało !!
Starsi stażem głosiciele teraz są ostrożni. Co z tego że są inne nauki które mogą głosić jak za chwilę mogą być odwołane jako nieprawdziwe. Teraz to głosiciele dmuchają na zimne by się nie skompromitować w oczach ludzi. Wszystko ma swoje granice i nie da się w nieskończoność nabierać ludzi na plewy, wiedza wzrasta i ludzie są coraz ostrożniejsi. Jasne że znajdą się fanatycy którzy nie zważają na swoje sumienie i na prawdę oraz Biblię i będą głosić by się wykazać w oczach ludzi że są aktywni w popieraniu tego Towarzystwa. Takich nawet nie brak na tym forum i oni nie przyjmują żadnych argumentów biblijnych a jedynie pozostają im wyzwiska i fałszywe oskarżenia osób zamiast zająć merytoryczne stanowisko w sprawach wiary.
agent terenowy pisze:Towarzystwo zmieniło doktrynę nt. niewilnika wiernego i roztropnego
a. niewolnikiem jest tylko ciało kierownicze, nie wszyscy namaszczeni
b. nad całym mieniem ów niewolnik zostanie ustanowiony dopiera w przyszłości, a nie w 1919.
c. mienie to rzady w przyszłym królestwie Bożym.
Widzialna organizacja „niewolnikiem wiernym i rozumnym”
Przynajmniej jeden raz „widzialną organizację” nazwano „niewolnikiem wiernym i rozumnym”:
„W obecnych ostatnich dniach Jehowa ma widzialną organizację, będącą Jego »niewolnikiem wiernym i rozumnym, którego mistrz jego postanowił nad swą czeladzią, aby im dawał pokarm na czas słuszny«, i poprzez nią kieruje do swego ludu wody prawdy” (Strażnica Nr 14, 1957 s. 15 [ang. 01.02 1957 s. 91]).
Dziwne to, bo na ogół nauczano, od roku 1953, że "niewolnik" to "ostatek".
No chyba, że tylko on tworzył "widzialną organizację", a reszta to kmioty były, czy co były?