bartek212701 pisze:Widzę,ze bardziej poszli w kierunku poezji,a nie wierności względem tekstu hebrajskiego...no cóż.
EMET:
Powiedziałbym tak...
Oddać językiem zrozumiałym dla czytelnika z XXI wieku - to jedno, nie zapominając jednak, iż koloryt języka Księgi Palmów to "nie ta epoka".
Pisałem już kiedyś, iż 'ekwiwalentność dynamiczna' jest tylko wtedy do przyjęcia, kiedy
nie uchybia temu, co da się wyczytać z treści Księgi Psalmów po hebrajsku: cały głęboki sens, bez jakichś tzw. uproszczeń.
Rzecz jest zatem nie tylko w tzw. poetyzowaniu, co w bogactwie np. retoryki. Istnieje wiele niuansów, które są wydobywane
jedynie wówczas, kiedy nie ma jakichkolwiek 'spłyceń' takich, żeby
koniecznie była 'ekwiwalencja dynamiczna'.
Pisałem już kiedyś, że
nie uważam owej ekwiwalencji dynamicznej za całkowicie zadowalające rozwiązanie; ja takiego zdania jestem, rzecz jasna.
Stephanos, ps. EMET