Maria matką Boga ?

Osoby opisane w Biblii: Apostoł Paweł, Jan Chrzciciel, Abraham

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Nesto - Ty wierzysz, że Jezus był zwykłym człowiekiem takim jak Ty i ja, ja natomiast wierzę, że z Nieba został posłany na Ziemię Syn Boga, którego życie mocą Bożą zostało umieszczone w łonie Marii, a po dziewięciu miesiącach kształtowania urodziło się jako człowiek po to aby doświadczyć życia człowieczego

(Heb 4:15) Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.

gdyby był takim facetem jak Ty nie przeczytałbyś powyższego wersetu
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Anowi pisze:Nesto - Ty wierzysz, że Jezus był zwykłym człowiekiem takim jak Ty i ja, ja natomiast wierzę, że z Nieba został posłany na Ziemię Syn Boga, którego życie mocą Bożą zostało umieszczone w łonie Marii, a po dziewięciu miesiącach kształtowania urodziło się jako człowiek po to aby doświadczyć życia człowieczego

(Heb 4:15) Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu.

gdyby był takim facetem jak Ty nie przeczytałbyś powyższego wersetu
To oczywiście spłycenie tematu. "Taki jak ja" znaczy - człowiek. Co urodził się, był bezradnym dzieckiem, dorastał, mądrzał i w końcu został namaszczony przez Boga Duchem.
Jezus nie jest oczywiście tym kim jestem ja, ale takim [jednym z rodzaju ludzkiego].
Inaczej - człowiekiem.
To, że niektórzy uważają Jezusa za Archanioła lub Boga jest zwyczajnie niedorzeczne.
Nie można być jednocześnie żyrafą i krokodylem. A w przypadku Boga i człowieka sprawy mają się jeszcze bardziej na niekorzyść takiego stanowiska.
Anioł jest także istotą inną niż człowiek. To zwykła niedorzeczność, aby pisać, że jedna istota stała się drugą istotą.

Awatar użytkownika
Eliot
Posty: 4160
Rejestracja: 22 sie 2011, 10:37

Post autor: Eliot »

nesto pisze:Anioł jest także istotą inną niż człowiek. To zwykła niedorzeczność, aby pisać, że jedna istota stała się drugą istotą.
No ale Pismo przedstawia opisy goszczenia aniołów przez ludzi. I owi 'anieli' byli jakby w ludzkiej postaci, czyż nie tak? Nawet posilali się ze smakiem :-)
Stali się zatem innymi istotami czy nie?
"Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło w jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg." (Ecc 8:15 bt)

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

nesto pisze:To, że niektórzy uważają Jezusa za Archanioła lub Boga jest zwyczajnie niedorzeczne.
Nie mów tak,bo ktoś może powiedziec to o Twojej wierze.
nesto pisze:Nie można być jednocześnie żyrafą i krokodylem.
można mieć jednoczesnie cechy zyrafy jak i krokodyla,a poza tym można być jednocześnie dziadkiem,ojcem,synem...
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

nesto pisze:Nie można być jednocześnie żyrafą i krokodylem.
A kto twierdzi, że Jezus był JEDNOCZEŚNIE jednym i drugim? Albo był istotą duchową albo człowiekiem. Nie rozumiem, co w tym niemożliwego?

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

AEliot pisze:
nesto pisze:Anioł jest także istotą inną niż człowiek. To zwykła niedorzeczność, aby pisać, że jedna istota stała się drugą istotą.
No ale Pismo przedstawia opisy goszczenia aniołów przez ludzi. I owi 'anieli' byli jakby w ludzkiej postaci, czyż nie tak? Nawet posilali się ze smakiem :-)
Stali się zatem innymi istotami czy nie?
To były pozory. Aniołom jedzenie nie było potrzebne. Człowiekowi i owszem. Nie jadłby, to by umarł.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

bartek212701 pisze:
nesto pisze:To, że niektórzy uważają Jezusa za Archanioła lub Boga jest zwyczajnie niedorzeczne.
Nie mów tak,bo ktoś może powiedziec to o Twojej wierze.
nesto pisze:Nie można być jednocześnie żyrafą i krokodylem.
można mieć jednoczesnie cechy zyrafy jak i krokodyla,a poza tym można być jednocześnie dziadkiem,ojcem,synem...
ad 1. Może śmiało mówić o "mojej wierze" jak chce. Niech wykaże jednak, że twierdząc "człowiek powstaje w momencie poczęcia" piszę bzdury.

ad 2. Coś co ma cechy żyrafy i krokodyla nie jest ani jednym ani drugim.

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

nesto pisze:ad 2. Coś co ma cechy żyrafy i krokodyla nie jest ani jednym ani drugim.
czyli sam się wkopałeś :-) a dlaczego ? Bo skoro Miał cechy zarowno ludzkie[kształ czlowieka] i boskie [czynil cuda] to nie był ani czlowiekiem,ani Bogiem,byl kims pośrednim :-) może wlaśnie aniołem/synem bożym ?
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

Bobo pisze:
nesto pisze:Nie można być jednocześnie żyrafą i krokodylem.
A kto twierdzi, że Jezus był JEDNOCZEŚNIE jednym i drugim? Albo był istotą duchową albo człowiekiem. Nie rozumiem, co w tym niemożliwego?
Jako człowiek nie mógł mieć cech tamtej "wczesniejszej" istoty duchowej, bo nie byłby wtedy człowiekiem.
Cechą istot duchowych jest m.in. świadomość. Gdyby Jezus miał świadomość istnienia zanim został poczęty na ziemi jako inna istota w niebie - nie byłby człowiekiem. Człowiek ma świadomość człowieka. Pomięta z dzieciństwa niewiele, a z przed urodzenia nic.
Ponadto, gdyby Jezus był "kimś innym" zanim urodził się to z pewnością miałoby to znaczenie na tyle duże, że wspomniałby o tym swoim uczniom.
Tymczasem Jezus NIGDZIE nie nazywa się Bogiem ani Archaniołem.
ZAWSZE mówi o sobie CZŁOWIEK lub SYN CZŁOWIECZY [jeden z nas].
Mówi o sobie Mesjasz - a kto może namaścić Boga? I po co Bóg miałby być namaszczany? To samo dotyczy Archanioła, bo skoro Archanioł Michał jest i zawsze był czystym duchem, synem Bożym, oddanym i lojalnym to:
1. Wcielając się w człowieka byłby nim nadal. Mieszkałby sobie jedynie w ludzkim ciele. Namaszczanie duchem Bożym ducha Bożego w tym wypadku jest bez sensu. A Biblia mówi wyraźnie, że Bóg wylał na niego swojego Ducha.
2. Rodząc się jako człowiek i tracąc wszystko ze swojej "dawnej" postaci duchowej straciłby również pamięć? Na dodatek po "skończeniu misji" po prawicy Boga zasiadałby CZŁOWIEK czy Archanioł? A co z Archaniołem? Zamienił się w człowieka i nie odmienił się po misji? Archanioł (anioł) to posłaniec. Skoro Jezus to tylko posłaniec, to jaką rolę odgrywa teraz? Jest posłańcem, czy jednym z tych do których był posłany?
Dlaczego mówi, że z nieba przyszedł SYN CZŁOWIECZY?
Przecież skoro był w niebie jako Archanioł, to nie był wtedy człowiekiem.

Ale z innej beczki:
Czy wg was nie wystarczy, aby uznać Jezusa jako człowieka, co został namaszczony Duchem Bożym i jest zapowiedzinym Mesjaszem, który w imieniu Boga sprawuje władzę?
Czy nie uważacie, że samo dociekanie i filozofia oparta na głupich ludzkich wywodach w kwestiach o których nie mamy pojęcia nie jest zakazywana przez Apostołów, którzy jasno wskazują, że takie postępowanie jest wysoce szkodliwe?
Wszyscy uczniowie Jezusa byliby nadal jednością gdyby posłuchali zaleceń Apostołów.
Wyznanie wiary byłoby takie:
Wierzę w jedynego Boga, Ojca naszego w niebie, Stworzyciela i dawcę życia, od którego wszystko pochodzi. Który nie ma początku ani końca.
Wierzę, że Jezus jest Synem Bożym, Mesjaszem, Panem naszym, człowiekiem, który w imieniu Boga ma nas sądzić w dniu ostatecznym.

Takie wyznanie wiary jest życiem wiecznym. Tak uczył nas Jezus.
To co dodajecie służy Szatanowi i jego aniołom.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

bartek212701 pisze:
nesto pisze:ad 2. Coś co ma cechy żyrafy i krokodyla nie jest ani jednym ani drugim.
czyli sam się wkopałeś :-) a dlaczego ? Bo skoro Miał cechy zarowno ludzkie[kształ czlowieka] i boskie [czynil cuda] to nie był ani czlowiekiem,ani Bogiem,byl kims pośrednim :-) może wlaśnie aniołem/synem bożym ?
Żeby się gdzieś wkopać trzeba używać łopaty.
Wybacz, ale piszesz jak dziecko.
Jezus czynił cuda nie swoją mocą, ale mocą Boga. Sam tak tłumaczył na świadectwo Żydom. Mówił, że skoro jemu samemu nie wierza, to niech wierzą dziełom Ojca, który świadczy o nim. Mówił "Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał.". Jezus nie miał żadnych cech Boga Prawdziwego, owszem był potęznym BOGIEM, ale przez małe "b" w sensie potęznym Królem i Władcą. Tę władzę miał jednak daną "od Boga" - od tego JEDYNEGO prawdziwego Boga, o którym sam zaświadczał i wskazywał nam Go jako Ojca w niebie.

ps.
Człowiek nie jest "czymś pośrednim" pomiędzy człowiekiem i aniołem.

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

nesto pisze:Wybacz, ale piszesz jak dziecko.
To nie ja piszę,że czyjaś wiara robi z Niego kretyna :roll:
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

Awatar użytkownika
nesto
Posty: 4218
Rejestracja: 02 kwie 2012, 12:06
Lokalizacja: były katolik

Post autor: nesto »

bartek212701 pisze:
nesto pisze:Wybacz, ale piszesz jak dziecko.
To nie ja piszę,że czyjaś wiara robi z Niego kretyna :roll:
No tak. To było "zbyt ostre" ;) Przepraszam za tego "kretyna" ale upieram się przy "niedorzecznościach"...

Iwona19
Posty: 786
Rejestracja: 26 lis 2012, 23:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Iwona19 »

ratao pisze:
Iwona19 pisze:no, ale jak urodziła to Jego Matką się stała
Maria urodziła ciało fizyczne,w którym to namiocie zamieszkał przybyły z Nieba jako duch Chrystus,Syn Boży.Jeśli Chrystus jest "Pierworodnym wszelkiego stworzenia",to On istniał przed Marią.Cała ew.Jana mówi o Jego preegzystencji.
No a jak według ciebie można taką osobę rodzącą ciało nazwać? Skoro nie matką to jak inaczej?

Iwona19
Posty: 786
Rejestracja: 26 lis 2012, 23:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Iwona19 »

kodak27 pisze:
Iwona19 pisze:no, ale jak urodziła to Jego Matką się stała
Tak Iwono, wszystko się zgadza została Jego matką, przez małe "m" ! Potem to małe "m" zastąpiono dużym "M" i żeby było fikuśniej na soborze w Efezie dodano jeszcze inny wyraz zaczynający się na duże "B" !
I ja taką pisownią się posługuję

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Iwona19 pisze: No a jak według ciebie można taką osobę rodzącą ciało nazwać? Skoro nie matką to jak inaczej?
gdy Mojżesz dokonywał cudów, kapłani faraona powtarzali owe cuda, dziś człowiek również jest w stanie przenieść życie zapłodnionej komórki do kobiecej macicy, która jest stworzona po to aby rozwijało się w niej dziecko.

Sądzę, że Maria użyczyła swego ciała (mogła być ukamienowana za cudzołóstwo), aby Syn Boży mógł przyjść na świat jako syn człowieczy, po to aby był traktowany jak człowiek, aby spróbował na "własnej skórze" czym jest życie człowieka, aby cierpiąc jak człowiek rozumiał go i wiedział za kogo odda swoje życie.

bo "syty głodnego nie zrozumie"
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie”