rabin Sacha Pecaric pisze:Wie pan skąd się wzięło zaklęcie abrakadabra? W hebrajskim a bara oznacza „będę tworzył”, a ke dabra - „tak, jak mówię”. To określenie mowy sprawczej, tworzącej. Nie ma zajączka w kapeluszu, ale wypowiadam abrakadabra i zajączek jest!
Style i Charaktery, Nr 3/2012r., strona 13, środkowa kolumna [tekst 3 kolumnowy]. Całość wywiadu z rabinem, dr Pecaric/em/ -- na stronach: 6 - 13.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
Nie znam tej wypowiedzi dr Pecarica ani jej kontekstu, ani wskazanego artykułu. Ale znaczenie zinfantylizowanego i sprowadzonego do dziecinnych bajek znaczenia terminu „abrakadabra” jest mi skądinąd znane w podobnej wersji. Pochodzi ono do frazy „bara ke dabar” („BRA K DBR”) tłumaczone jako: „zrobił jak powiedział”. A ponieważ w języku starohebrajskim biblijnym czasownik „bara” odnosił się wyłącznie do Boga, domyślny podmiot tego zdania jest ściśle określony.
Parmenides pisze:Nie znam tej wypowiedzi dr Pecarica ani jej kontekstu, ani wskazanego artykułu. Ale znaczenie zinfantylizowanego i sprowadzonego do dziecinnych bajek znaczenia terminu „abrakadabra” jest mi skądinąd znane w podobnej wersji. Pochodzi ono do frazy „bara ke dabar” („BRA K DBR”) tłumaczone jako: „zrobił jak powiedział”. A ponieważ w języku starohebrajskim biblijnym czasownik „bara” odnosił się wyłącznie do Boga, domyślny podmiot tego zdania jest ściśle określony.
EMET:
Oto kontekst tej wypowiedzi...
Style i Charaktery pisze:[pyta red. Piotr Żak:] Można zatem wysnuć wniosek, że dając człowiekowi dar porozumiewania się, Bóg nadał mu najwyższą rangę, postawił go ponad innymi istotami.
[odpowiada dr Sacha Pecaric:] Absolutnie tak. Targum Onkelos, aramejski przekład Tory z I wieku, podkreśla, że dzięki posiadaniu zdolności do posługiwania się językiem, człowiek posiada zdolność myślenia. W religii judaistycznej podobieństwo człowieka do Boga polega na zdolności do myślenia i do etycznych zachowań. Trzeba też pamiętać, że w języku zawiera się to, co w filozofii nazywane jest pożądaniem drugiego stopnia: pożądam tego, żeby móc pożądać. Żadna inna istota tego nie doświadcza.
[pyta red. Piotr Żak:] Czy dla wierzącego Żyda słowo ma szczególne znaczenie?
[odpowiada dr Sacha Pecaric:] Przed chwilą mówiliśmy o tym, że Bóg stworzył świat słowem. Cała Biblia jest przesiąknięta potęgą słowa. Judaizm niemal od początku swojego istnienia zdawał sobie sprawę z tej potęgi, z tego, że to język kształtuje człowieka. Dlatego najważniejszą refleksją człowieka religijnego jest zastanowienie się nad swoją mową. Nad tym, dlaczego pewne rzeczy wyraża tak, a nie inaczej. Słowo zajmuje bardzo ważne miejsce w judaizmie.
[pyta red. Piotr Żak:] Myślę, że świadczą o tym choćby Boże przykazania: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”, „Nie bierz imienia Pana Boga swego nadaremnie”...
[odpowiada dr Sacha Pecaric:] Hebrajski wyraz dawar oznacza i słowo, i rzecz; ma dwa znaczenia. Na przykład ani medaber oznacza „ja mówię”, ale ze hadawar oznacza „to jest rzecz”. To słowo jest i rzeczą, i słowem. Po polsku powiedzielibyśmy, że to jest „urzeczywistnienie”. Wie pan skąd się wzięło zaklęcie abrakadabra? W hebrajskim a bara oznacza „będę tworzył”, a ke dabra - „tak, jak mówię”. To określenie mowy sprawczej, tworzącej. Nie ma zajączka w kapeluszu, ale wypowiadam abrakadabra i zajączek jest!
-- strona 12, pierwsza kolumna /od prawej/ do strona 13, kolumna środkowa.
Ten numer -- "S. i CH." -- zatytułowano: SŁOWAPSYCHOLOGIA i JĘZYK
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
Ad.EMET
Dziękuję za rozszerzenie tematu. To bardzo interesująca wypowiedź. „Bóg stworzył świat słowem”. Dokładnie to samo twierdzą religie hinduizmu (jest to dźwięk AUM, dzięki któremu powstał świat), a w Chinach odpowiadało mu pojęcie Tao które stało się macierzą wszystkiego gdy posiadło nazwę; w sagach germańskich (celtyckich) jest mowa o świętym Hanover. Wielki mędrzec Thot, nie stworzony i nie zrodzony przez nikogo uczynił świat wypowiedzianym we właściwej intonacji Słowem, iż wszechmocny Ptah dzięki Słowu tchnął życie w stworzonych przez siebie bogów, ludzi i zwierzęta, tak jak Ormuzd który wszystko Nim do istnienia powołał. A Izyda prosiła Re aby powiedział jej swe imię, określające go Słowo, bo ten kto powie swoje imię, będzie żył. U wielu dawnych ludów stworzyć – znaczyło nadać imię, wypowiedzieć Słowo. Widać, że judaizm nie kształtował się w próżni i nie był wyalienowany z całego nurtu kształtowania się religijnych wierzeń i poglądów w skali całego świata.
dr.Pecaric:Hebrajski wyraz dawar oznacza i słowo, i rzecz; ma dwa znaczenia. Na przykład ani medaber oznacza „ja mówię”, ale ze hadawar oznacza „to jest rzecz”. To słowo jest i rzeczą, i słowem. Po polsku powiedzielibyśmy, że to jest „urzeczywistnienie”
Kiedyś szczegółowo zajmowałem się tym tematem (link poniżej). Główne tłumaczenie „dawar” to słowo (przynajmniej tak się dziś uważa), ale również czyn, sprawa, wydarzenie, rzecz, czyli to co się odbywa/zachodzi istnieje w świecie fizycznym zarówno w formie działania/aktu sprawczego/efektu wydarzeń przyczynowo-skutkowych, zmieniających zastany/istniejący stan rzeczy/porządek świata rzeczywistego, jak również ich oceny/klasyfikacji czy świadomości jednostki o istnieniu problemu/tematu, do którego należy się ustosunkować. Z drugiej strony znaczenie „słowo” to zestaw liter czy dźwięków umownie artykułujący myśli lub oznaczający elementy, głównie świata materialnego, wszelkie pojęcia rzeczywiste ale również i abstrakcyjne. Czyn/działanie człowieka oraz kreowany czy porządkowany przez niego świat (w zakresie takim, jakim jest to możliwe) jest w zasadzie skutkiem wynikającym z jego myśli, których zewnętrznym obrazem są słowa. Różnica między słowem i czynem jest wyraźna i znacząca. Jak to się stało, jak było to możliwe, że kiedyś określał je jeden zestaw znaków, jeden termin? To bardzo ważne pytanie. Bo przywołane tu określenie „urzeczywistnienie” kompensuje w sobie zamiar, jego werbalizację i realizację – dziś jakże odrębne trzy pojęcia.
Istnieją dziś poglądy mówiące o realizacji czy możliwości realizacji myśli czy słów człowieka. Taki system zresztą istnieje, jest to sposób ujmowania świata przez Indian Hopi opisane przez prace B.L.Whorfa. Hopi nie rozdzielają myśli i efektów myślenia od przestrzeni realnej. Myśl nie jest tu czynnikiem rozdzielającym i nabiera charakteru, który trudno jest do końca zrozumieć. Staje się tożsamą z rzeczywistością a przynajmniej z otaczającym obserwatora światem fizycznym. Jednym ze skutków ich światopoglądu jest tożsamość myśli i jej odbicia/zmaterializowania się w świecie realnym. Ogólne określenie myśli i tego co istnieje bądź zachodzi w tym świecie nie potrzebuje więc dwóch różnych wyrazów, gdyż pomiędzy nimi nie ma zasadniczej różnicy. Być może w Biblii mamy echa tego samego poglądu.
W języku hebrajskim tym jednym, wspólnym wyrazem/określeniem jest „dawar”, któremu nadajemy różne tłumaczenia usiłując go zlokalizować i określić w zakresie naszych jakże sprzecznych niekiedy pojęć. A ono pochodzi z innej sfery znaczeń, innej relacji między umysłem rozumnej istoty a Wszechświatem czy Bogiem, innej relacji między podmiotem a przedmiotem sygnalizując inny sposób postrzegania – być może dosłownie wszystkiego. I z dużą trudnością daje się wtłoczyć w naszą rzeczywistość, z każdej strony sygnalizując swoje niedopasowanie i nieuniknioną niejednoznaczność. Istniejące dziś zróżnicowanie to tylko nasz czysto subiektywny stosunek do rzeczywistości, a nie żadna wszech obowiązująca reguła. To raczej nasze ograniczenie, pewnego rodzaju ułomność, z której mgliście zdając sobie czasem sprawę, nie potrafimy jednak dokładnie sobie uzmysłowić a później przekroczyć.