DLACZEGO JEHOWA MA ŚWIADKÓW?
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
DLACZEGO JEHOWA MA ŚWIADKÓW?
Co to znaczy być świadkiem
Lepiej zrozumiemy, co znaczy być świadkiem na rzecz Jehowy, jeśli poznamy znaczenie oryginalnych słów tłumaczonych na „świadek”.
W Pismach Hebrajskich rzeczownik oddawany przez „świadek” (‘ed) pochodzi od czasownika (‘ud) oznaczającego „powracać” lub „powtórzyć, uczynić ponownie”.
Theological Wordbook of the Old Testament (Słownik teologiczny Starego Testamentu) tak objaśnia sens tego rzeczownika:
„Świadek to ktoś, kto z całą stanowczością potwierdza swe świadectwo przez powtarzanie. Omawiane słowo [‘ed] zadomowiło się w języku prawniczym”.
W innym dziele dodano, iż czasownik ‘ud
„pierwotnie znaczył prawdopodobnie ‚po wielekroć i dobitnie mówił’ ”
(A Comprehensive Etymological Dictionary of the Hebrew Language for Readers of English).
W Chrześcijańskich Pismach Greckich wyrazy przetłumaczone na „świadek” (mártys) i „składać świadectwo” (martyréo) również wiązały się z prawem, chociaż z czasem nabrały szerszego znaczenia. Jak podaje Theological Dictionary of the New Testament (Słownik teologiczny Nowego Testamentu), „pojęcia świadek [używa się] zarówno w stosunku do osoby poświadczającej autentyczne wydarzenia, jak i do kogoś, kto składa świadectwo o prawdach, to jest wyznaje i ogłasza swe przekonania”.
A zatem świadek to ktoś, kto mówi o poznanych przez siebie faktach albo głosi poglądy lub prawdy zgodne z jego przekonaniami.
Dodatkowego znaczenia nadała słowu „świadek” wierność chrześcijan z I wieku. Wielu z nich składało świadectwo w obliczu prześladowań i śmierci (Dzieje 22:20; Obj. 2:13).
W rezultacie około II wieku n.e. wyraz grecki tłumaczony na „świadek” (mártys, od którego wywodzi się słowo „martyrologia”) zaczęto odnosić również do tych, którzy gotowi byli „przypieczętować śmiercią powagę swego świadectwa czy wyznania”.
Nie dlatego nazwano ich świadkami, że zginęli - oni zginęli dlatego, że byli lojalnymi świadkami.
Dlaczego jednak Jehowa ma swych świadków?
Lepiej zrozumiemy, co znaczy być świadkiem na rzecz Jehowy, jeśli poznamy znaczenie oryginalnych słów tłumaczonych na „świadek”.
W Pismach Hebrajskich rzeczownik oddawany przez „świadek” (‘ed) pochodzi od czasownika (‘ud) oznaczającego „powracać” lub „powtórzyć, uczynić ponownie”.
Theological Wordbook of the Old Testament (Słownik teologiczny Starego Testamentu) tak objaśnia sens tego rzeczownika:
„Świadek to ktoś, kto z całą stanowczością potwierdza swe świadectwo przez powtarzanie. Omawiane słowo [‘ed] zadomowiło się w języku prawniczym”.
W innym dziele dodano, iż czasownik ‘ud
„pierwotnie znaczył prawdopodobnie ‚po wielekroć i dobitnie mówił’ ”
(A Comprehensive Etymological Dictionary of the Hebrew Language for Readers of English).
W Chrześcijańskich Pismach Greckich wyrazy przetłumaczone na „świadek” (mártys) i „składać świadectwo” (martyréo) również wiązały się z prawem, chociaż z czasem nabrały szerszego znaczenia. Jak podaje Theological Dictionary of the New Testament (Słownik teologiczny Nowego Testamentu), „pojęcia świadek [używa się] zarówno w stosunku do osoby poświadczającej autentyczne wydarzenia, jak i do kogoś, kto składa świadectwo o prawdach, to jest wyznaje i ogłasza swe przekonania”.
A zatem świadek to ktoś, kto mówi o poznanych przez siebie faktach albo głosi poglądy lub prawdy zgodne z jego przekonaniami.
Dodatkowego znaczenia nadała słowu „świadek” wierność chrześcijan z I wieku. Wielu z nich składało świadectwo w obliczu prześladowań i śmierci (Dzieje 22:20; Obj. 2:13).
W rezultacie około II wieku n.e. wyraz grecki tłumaczony na „świadek” (mártys, od którego wywodzi się słowo „martyrologia”) zaczęto odnosić również do tych, którzy gotowi byli „przypieczętować śmiercią powagę swego świadectwa czy wyznania”.
Nie dlatego nazwano ich świadkami, że zginęli - oni zginęli dlatego, że byli lojalnymi świadkami.
Dlaczego jednak Jehowa ma swych świadków?
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Zanim do sedna, to jeszcze pytanie:
Dlaczego Świadkowie Jehowy są prześladowani? Co chcą osiągnąć swym głoszeniem?
ŚWIADKOWIE JEHOWY znani są na całym świecie z tego, że niestrudzenie opowiadają wszędzie o Jehowie Bogu i Jego Królestwie. Wyrobili sobie opinię ludzi, którzy trzymają się swych wierzeń mimo najróżniejszych sprzeciwów, a nawet w obliczu śmierci.
„Głównymi ofiarami prześladowań religijnych w USA w XX wieku byli Świadkowie Jehowy” - czytamy w książce Archibalda Coxa The Court and Constitution (Sądy a konstytucja, wyd. 1987).
„Rządy na całym świecie szykanowały i prześladowały Świadków Jehowy” - oznajmił Tony Hodges.
„W nazistowskich Niemczech tropiono ich i posyłano do obozów koncentracyjnych. Podczas drugiej wojny światowej działalność Towarzystwa [Strażnica] była zakazana w Australii i w Kanadzie. (...) Teraz [w latach siedemdziesiątych] ustawicznie nęka się Świadków Jehowy w Afryce” (Jehovah’s Witnesses in Africa, wyd. 1985).
Czy naprawdę wykonują dzieło zlecone im przez Boga?
Dlaczego Jehowa w ogóle miałby potrzebować świadków, i to spośród niedoskonałych ludzi?
Odpowiedzi na te pytania wiążą się z kwestiami spornymi rozpatrywanymi w toku rozprawy sądowej o wszechświatowym znaczeniu - bezsprzecznie najdonioślejszej w całych dziejach.
Biblia mówi i wyjasnia wszystkie te kwestie przez całą swa treść.
Od Księgi Rodzaju a na Księdze Objawienia skończywszy.
Dobrze błoby zrozumieć dlaczego Jehowa ma świadków i dlaczego są oni gotowi znosić najostrzejsze sprzeciwy.
Dlaczego Świadkowie Jehowy są prześladowani? Co chcą osiągnąć swym głoszeniem?
ŚWIADKOWIE JEHOWY znani są na całym świecie z tego, że niestrudzenie opowiadają wszędzie o Jehowie Bogu i Jego Królestwie. Wyrobili sobie opinię ludzi, którzy trzymają się swych wierzeń mimo najróżniejszych sprzeciwów, a nawet w obliczu śmierci.
„Głównymi ofiarami prześladowań religijnych w USA w XX wieku byli Świadkowie Jehowy” - czytamy w książce Archibalda Coxa The Court and Constitution (Sądy a konstytucja, wyd. 1987).
„Rządy na całym świecie szykanowały i prześladowały Świadków Jehowy” - oznajmił Tony Hodges.
„W nazistowskich Niemczech tropiono ich i posyłano do obozów koncentracyjnych. Podczas drugiej wojny światowej działalność Towarzystwa [Strażnica] była zakazana w Australii i w Kanadzie. (...) Teraz [w latach siedemdziesiątych] ustawicznie nęka się Świadków Jehowy w Afryce” (Jehovah’s Witnesses in Africa, wyd. 1985).
Czy naprawdę wykonują dzieło zlecone im przez Boga?
Dlaczego Jehowa w ogóle miałby potrzebować świadków, i to spośród niedoskonałych ludzi?
Odpowiedzi na te pytania wiążą się z kwestiami spornymi rozpatrywanymi w toku rozprawy sądowej o wszechświatowym znaczeniu - bezsprzecznie najdonioślejszej w całych dziejach.
Biblia mówi i wyjasnia wszystkie te kwestie przez całą swa treść.
Od Księgi Rodzaju a na Księdze Objawienia skończywszy.
Dobrze błoby zrozumieć dlaczego Jehowa ma świadków i dlaczego są oni gotowi znosić najostrzejsze sprzeciwy.
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Pojawiły się bardzo ważne kwestie sporne dotyczą prawowitości zwierzchnictwa Jehowy Boga, czyli Jego najwyższej władzy.
Jako Stwórca i Bóg Wszechmocny, jest On Zwierzchnim Władcą Wszechświata .
Ma więc prawo panować nad wszystkim w niebie i na ziemi.
Rządy swe zawsze sprawuje w sposób nacechowany miłością .
Jednak czego oczekuje w zamian od swych inteligentnych stworzeń?
Miłości do siebie oraz szacunku i doceniania dla swej władzy (Ps. 84:11).
A jednak tysiące lat temu zakwestionowano słuszność zwierzchnictwa Jehowy.
Kto i jak się na to ośmielił?
Biblia donosi, że Bóg stworzył Adama i Ewę, pierwszą parę ludzką, i że przygotował dla nich na mieszkanie piękny ogród. Dał im przy tym następujące przykazanie:
„Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz” (1 Mojż. 2:16, 17).
Czym było „drzewo poznania dobra i zła” i co oznaczałoby spożycie jego owocu?
Chodziło o literalne drzewo, ale Bóg użył go do symbolicznego celu.
Ponieważ nazwał je „drzewem poznania dobra i zła” i zakazał dwojgu pierwszych ludzi z niego spożywać, trafnie wyobrażało ono Boskie prawo do orzekania, co dla człowieka jest ‘dobre’ (co się Bogu podoba), a co ‘złe’ (co Mu się nie podoba).
Obecność tego drzewa poddawała zatem próbie szacunek ludzi dla zwierzchniej władzy Boga.
Niestety, pierwsza para okazała się nieposłuszna wobec Niego i zjadła zakazany owoc.
Zawiodła w tej prostej, lecz doniosłej próbie posłuszeństwa i doceniania (1 Mojż. 3:1-6).
Ten pozornie błahy czyn wyrażał bunt wobec zwierzchnictwa Jehowy.
Dlaczego?
Żeby pojąć znaczenie postępku Adama i Ewy, musimy zrozumieć pewien aspekt natury człowieka.
Powołując do życia pierwszą parę ludzką, Jehowa obdarzył ją czymś szczególnym - wolną wolą.
Ten dar uzupełnił takimi zdolnościami umysłu, jak umiejętność postrzegania, logicznego myślenia i osądzania. Ludzie nie byli podobni do bezrozumnych robotów ani do zwierząt, kierujących się głównie instynktem [dlatego ewolucja jest tu nie do przyjęcia].
Cieszyli się jednak wolnością względną - podlegającą prawom Bożym.
Adam i Ewa dokonali wyboru i zjedli zakazany owoc. Tym samym nadużyli swej wolności. Co ich do tego skłoniło?
Biblia wyjaśnia, że już wcześniej świadomie przeciwstawiło się Bogu Jego duchowe stworzenie, które z czasem stało się znane jako Szatan. Za pośrednictwem węża przemówiło ono w Edenie do Ewy i odwiodło ją - a przez nią Adama - od podporządkowywania się zwierzchnictwu Bożemu (Obj. 12:9).
Spożywając z tego drzewa, Adam z Ewą postawili własne zdanie nad zdanie Boga i dali do zrozumienia, że chcą sami decydować o tym, co jest dobre, a co złe (1 Mojż. 3:22).
W rezultacie zrodziło się pytanie:
Czy Jehowa ma prawo rządzić ludzkością i czy sprawuje władzę zwierzchnią w najlepszym interesie swych poddanych?
Można to wyraźnie dostrzec w słowach, które Wąż skierował do Ewy: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść?”
Sugerował w ten sposób, że Bóg niesłusznie pozbawił kobietę i jej męża czegoś dobrego (1 Mojż. 3:1).
Po buncie w Edenie wyłoniło się jeszcze jedno pytanie:
Czy ludzie poddani próbom zdołają dochować wierności Bogu?
Ta pokrewna kwestia sporna została jasno podniesiona 24 wieki później w związku z wiernym Jobem. Szatan, który niegdyś przemówił przez węża, zarzucił teraz Jehowie: „Czy za darmo jest Job tak bogobojny?”
Ciągnąc dalej swe oskarżenie, twierdził:
„Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju”.
Tym samym Szatan niejako zarzucił, iż za prawością Joba kryło się samolubstwo.
Posunął się do oświadczenia:
„Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie”.
A ponieważ Jehowa nadmienił, że ‘nie było równego Jobowi na ziemi’, zatem Szatan w gruncie rzeczy utrzymywał, iż mógłby odciągnąć od Boga każdego, kto Mu służy.
W ten sposób pośrednio zakwestionowano prawość wszystkich sług Boga oraz ich lojalność wobec Jego władzy.
Skoro kwestie te zostały podniesione, trzeba je było rozstrzygnąć.
Historia rodu ludzkiego, trwająca już ca 6033 lat, oraz całkowite fiasko człowieczych rządów wyraźnie wskazuje, iż ludzie potrzebują zwierzchnictwa Bożego.
Ale czy tego chcą?
Czy są ludzie, którzy dowodzą, że szczerze uznają prawowitą władzę Jehowy?
Tak jest! Jehowa faktycznie ma swoich świadków!
Jako Stwórca i Bóg Wszechmocny, jest On Zwierzchnim Władcą Wszechświata .
Ma więc prawo panować nad wszystkim w niebie i na ziemi.
Rządy swe zawsze sprawuje w sposób nacechowany miłością .
Jednak czego oczekuje w zamian od swych inteligentnych stworzeń?
Miłości do siebie oraz szacunku i doceniania dla swej władzy (Ps. 84:11).
A jednak tysiące lat temu zakwestionowano słuszność zwierzchnictwa Jehowy.
Kto i jak się na to ośmielił?
Biblia donosi, że Bóg stworzył Adama i Ewę, pierwszą parę ludzką, i że przygotował dla nich na mieszkanie piękny ogród. Dał im przy tym następujące przykazanie:
„Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz” (1 Mojż. 2:16, 17).
Czym było „drzewo poznania dobra i zła” i co oznaczałoby spożycie jego owocu?
Chodziło o literalne drzewo, ale Bóg użył go do symbolicznego celu.
Ponieważ nazwał je „drzewem poznania dobra i zła” i zakazał dwojgu pierwszych ludzi z niego spożywać, trafnie wyobrażało ono Boskie prawo do orzekania, co dla człowieka jest ‘dobre’ (co się Bogu podoba), a co ‘złe’ (co Mu się nie podoba).
Obecność tego drzewa poddawała zatem próbie szacunek ludzi dla zwierzchniej władzy Boga.
Niestety, pierwsza para okazała się nieposłuszna wobec Niego i zjadła zakazany owoc.
Zawiodła w tej prostej, lecz doniosłej próbie posłuszeństwa i doceniania (1 Mojż. 3:1-6).
Ten pozornie błahy czyn wyrażał bunt wobec zwierzchnictwa Jehowy.
Dlaczego?
Żeby pojąć znaczenie postępku Adama i Ewy, musimy zrozumieć pewien aspekt natury człowieka.
Powołując do życia pierwszą parę ludzką, Jehowa obdarzył ją czymś szczególnym - wolną wolą.
Ten dar uzupełnił takimi zdolnościami umysłu, jak umiejętność postrzegania, logicznego myślenia i osądzania. Ludzie nie byli podobni do bezrozumnych robotów ani do zwierząt, kierujących się głównie instynktem [dlatego ewolucja jest tu nie do przyjęcia].
Cieszyli się jednak wolnością względną - podlegającą prawom Bożym.
Adam i Ewa dokonali wyboru i zjedli zakazany owoc. Tym samym nadużyli swej wolności. Co ich do tego skłoniło?
Biblia wyjaśnia, że już wcześniej świadomie przeciwstawiło się Bogu Jego duchowe stworzenie, które z czasem stało się znane jako Szatan. Za pośrednictwem węża przemówiło ono w Edenie do Ewy i odwiodło ją - a przez nią Adama - od podporządkowywania się zwierzchnictwu Bożemu (Obj. 12:9).
Spożywając z tego drzewa, Adam z Ewą postawili własne zdanie nad zdanie Boga i dali do zrozumienia, że chcą sami decydować o tym, co jest dobre, a co złe (1 Mojż. 3:22).
W rezultacie zrodziło się pytanie:
Czy Jehowa ma prawo rządzić ludzkością i czy sprawuje władzę zwierzchnią w najlepszym interesie swych poddanych?
Można to wyraźnie dostrzec w słowach, które Wąż skierował do Ewy: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść?”
Sugerował w ten sposób, że Bóg niesłusznie pozbawił kobietę i jej męża czegoś dobrego (1 Mojż. 3:1).
Po buncie w Edenie wyłoniło się jeszcze jedno pytanie:
Czy ludzie poddani próbom zdołają dochować wierności Bogu?
Ta pokrewna kwestia sporna została jasno podniesiona 24 wieki później w związku z wiernym Jobem. Szatan, który niegdyś przemówił przez węża, zarzucił teraz Jehowie: „Czy za darmo jest Job tak bogobojny?”
Ciągnąc dalej swe oskarżenie, twierdził:
„Czy Ty nie otoczyłeś go zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim, co ma? Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju”.
Tym samym Szatan niejako zarzucił, iż za prawością Joba kryło się samolubstwo.
Posunął się do oświadczenia:
„Skóra za skórę! Wszystko, co posiada człowiek, odda za swoje życie”.
A ponieważ Jehowa nadmienił, że ‘nie było równego Jobowi na ziemi’, zatem Szatan w gruncie rzeczy utrzymywał, iż mógłby odciągnąć od Boga każdego, kto Mu służy.
W ten sposób pośrednio zakwestionowano prawość wszystkich sług Boga oraz ich lojalność wobec Jego władzy.
Skoro kwestie te zostały podniesione, trzeba je było rozstrzygnąć.
Historia rodu ludzkiego, trwająca już ca 6033 lat, oraz całkowite fiasko człowieczych rządów wyraźnie wskazuje, iż ludzie potrzebują zwierzchnictwa Bożego.
Ale czy tego chcą?
Czy są ludzie, którzy dowodzą, że szczerze uznają prawowitą władzę Jehowy?
Tak jest! Jehowa faktycznie ma swoich świadków!
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
- amiko
- Posty: 3608
- Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40
Miłujący prawdę
Prawdziwy Świadek Jahve mówi o jego obecności w każdym człowieku jako DUCHA BOŻEGO,OJCA,wyjaśnia jaką On ma rolę do spełnienia w życiu człowieka,jak nawiązać z nim bezpośredni kontakt itd.Nie liczy się ilość fałszywych Świadków,tylko jakość tych PRAWDZIWYCH.To,że ktoś nazywa siebie Świadkiem Jahve nie świadczy,że Jahve go wybrał do takiej roli.
Tak więc są fałszywi i prawdziwi Świadkowie Jahve.
Jeśli chcesz pisać o prawdzie,to zapomniałeś o czasach Atlantydy,gdzie też żyli ludzie.A to są czasy liczące około 10000 lat.Historia rodu ludzkiego, trwająca już ca 6033 lat, oraz całkowite fiasko człowieczych rządów wyraźnie wskazuje, iż ludzie potrzebują zwierzchnictwa Bożego.
Prawdziwy Świadek Jahve mówi o jego obecności w każdym człowieku jako DUCHA BOŻEGO,OJCA,wyjaśnia jaką On ma rolę do spełnienia w życiu człowieka,jak nawiązać z nim bezpośredni kontakt itd.Nie liczy się ilość fałszywych Świadków,tylko jakość tych PRAWDZIWYCH.To,że ktoś nazywa siebie Świadkiem Jahve nie świadczy,że Jahve go wybrał do takiej roli.
Tak więc są fałszywi i prawdziwi Świadkowie Jahve.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Tak wielu by chciało, jednak nie lepszego systemu pomiaru czasu jak ustalona biblijna chronologia. Nauka pełna jest błędów i sprzeczności wynikających z braku obiektywnej metody pomiaru czasu.angelo pisze:Jeśli chcesz pisać o prawdzie,to zapomniałeś o czasach Atlantydy,gdzie też żyli ludzie.A to są czasy liczące około 10000 lat.
Ta biblijna jest doskonała.
Atlantyda to jakiś mit, który przy jakis racjonalnych rozważaniach jest pomijany.
Oczywiscie, że tak.angelo pisze:Tak więc są fałszywi i prawdziwi Świadkowie Jahve.
Dlatego jest kilka ważnych zachęt kierowanych przez Biblię do wiernych:
"Jednakże natchniona wypowiedź wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów"(1 Tymoteusza 4:1);
"Umiłowani, nie każdej natchnionej wypowiedzi wierzcie, lecz sprawdzajcie natchnione wypowiedzi, czy pochodzą od Boga, ponieważ wyszło na świat wielu fałszywych proroków" (1 Jana 4:1).
Jest to jednak możliwe gdy zna się Biblie, gdy sie czyta, a raczej wytrwale studiuje, analizuje i rozmyśla, a co najważniejsze gdy te wszystkie informacje wprowadza sie w zycie.
Jak więc widzisz w rzeczywistosci bardzo łatwo jest zdemaskowac fałszywego świadka.
Ci fałszywi nie swiadcza o Bogu lecz o ludziach, o sobie, o bozkach, ato wszystko popieraja fałszywymi naukami, fałszywymi świetami i fałszywymi bogami.
Ich uczynki, sposób życia, w kazdym dniu są dalekie od poświadczania prawdy.
Dlaczego?
Bo poświadczaja fałsz, prawdy nie znają.
I tak i nie.angelo pisze:To,że ktoś nazywa siebie Świadkiem Jahve nie świadczy,że Jahve go wybrał do takiej roli.
Latwo to sprawdzić. Odpowiadając na pytanie:
Kto dzisiaj tak wielką wagę, taką jak tego wymaga Słowo Boga, przykłada do imienia Boga - JEHOWA?
Jedynie prawdziwi Swiadkowie Jehowy.
Kto stale wzywa imienia Jehowy?
Jedynie prawdziwi Swiadkowie Jehowy.
Która nazwa ludu oddajacego chwałę Jehowie posiada w swej nazwie imię Boga?
Tylko prawdziwych Swiadków Jehowy.
Nie ma na ziemi innej religii, która w swej nazwie ma imię Boga - Jehowa!!!
Przecież czytasz:
"Nie lękaj się, bo ja jestem z tobą. Ze wschodu przyprowadzę twoje potomstwo i z zachodu cię zbiorę. 6 Powiem północy: 'Wydaj!', a południu: 'Nie zatrzymuj! Przyprowadź moich synów z daleka, a moje córki z krańca ziemi, 7 każdego, kto jest nazwany od mego imienia i kogo stworzyłem ku swojej chwale, kogo ukształtowałem — kogo utworzyłem'.
8 "Wyprowadź lud ślepy, choć mający oczy, oraz głuchych, choć mają uszy. 9 Niech wszystkie narody zbiorą się na jednym miejscu i niech się zgromadzą grupy narodowościowe. Kto wśród nich mógłby to opowiedzieć? Albo czy mogą sprawić, byśmy usłyszeli rzeczy pierwsze? Niech postawią swoich świadków, żeby zostali uznani za prawnych, albo niech słuchają i powiedzą: 'To prawda!' "
10 "Wy jesteście moimi świadkami — brzmi wypowiedź Jehowy — moim sługą, którego wybrałem, abyście mnie poznali i wierzyli we mnie, i rozumieli, że ja jestem ten sam. Przede mną nie został utworzony żaden Bóg ani po mnie nie ma żadnego. 11 Ja, właśnie ja jestem Jehowa, a oprócz mnie nie ma wybawcy".
12 "Ja oznajmiłem i wybawiłem, i sprawiłem, że to usłyszano, gdy nie było wśród was obcego boga. Wy zatem jesteście moimi świadkami — brzmi wypowiedź Jehowy — a ja jestem Bogiem. 13 I przez cały czas jestem ten sam; i nie ma nikogo, kto by wyzwolił z mojej ręki. Przystąpię do działania — i któż może ją zawrócić?"" Izajasza 43:5-13).
Nie ma więc żadnej watpliwosci co do tego, kto jest prawdziwym świadkiem Jehowy Boga!!!
Nie tego prawdziwy świadek nie mówi i nie naucza.angelo pisze:Prawdziwy Świadek Jahve mówi o jego obecności w każdym człowieku jako DUCHA BOŻEGO,OJCA,wyjaśnia jaką On ma rolę do spełnienia w życiu człowieka,jak nawiązać z nim bezpośredni kontakt itd.
Tego mozesz byc pewien.
Pomysl raczej kto ciebie takich rzeczy nauczył.
Będziesz wiedział, gdzie miedzy innymi, sa fałszywi swiedkowie.
Ale ciesze sie z tej rozmowy.
Pozdrawiam
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
Świadek
doswiadczył na sobie Obecności Bożej.Był też świadkiem takiego działania na innych .
Świadek YHVH bedzie świadczył o Dziełach Jego ale też o Dziełach jakie YHVH dokonał
w nim samym poprzez przemiane jego wnetrza.
Świadek ,świadczy o tym czego świat przyjąć nie moze .
Świadek jest MĘCZENNIKIEM.Nie należy do żadnej organizacji ,jest indywidualnościa
Bóg przebywa z nim SAM na SAM.
doswiadczył na sobie Obecności Bożej.Był też świadkiem takiego działania na innych .
Świadek YHVH bedzie świadczył o Dziełach Jego ale też o Dziełach jakie YHVH dokonał
w nim samym poprzez przemiane jego wnetrza.
Świadek ,świadczy o tym czego świat przyjąć nie moze .
Świadek jest MĘCZENNIKIEM.Nie należy do żadnej organizacji ,jest indywidualnościa
Bóg przebywa z nim SAM na SAM.
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Opinia charakterystyczna dla nominalnego chrzescijanina - i TAK i NIE!!!kesja pisze:Świadek
doswiadczył na sobie Obecności Bożej.Był też świadkiem takiego działania na innych .
Świadek YHVH bedzie świadczył o Dziełach Jego ale też o Dziełach jakie YHVH dokonał
w nim samym poprzez przemiane jego wnetrza.
Świadek ,świadczy o tym czego świat przyjąć nie moze .
Świadek jest MĘCZENNIKIEM.Nie należy do żadnej organizacji ,jest indywidualnościa
Bóg przebywa z nim SAM na SAM.
Lubia gmatwac.
A przecież Jehowa ceni prostolinijność.
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Aby tak mówić trzeba czuć silna więź z Bogiem. Traktować Go bliżej jako swego najwspanialszego Ojca.marcin. pisze:no proszę, z Bogiem są na TY! Jehowa to, Jehowa tamto. Ja do taty nie powiem MAREK tylko tato a do Boga mówić na Ty?
Gdy czytasz Biblię widac nie wyczuwasz klimatu!
Nauczony jesteś przez duchownych Kk, że przykładaja wielka wage do tytułów, sam nie umiesz sie z tego wyzwolić.
Tak będzie do czasu gdy naprawde pokochasz Boga, będziesz się Go bał i czuł jak stale jest blisko ciebie. Będziesz pragnął trzymać się Jego dłoni.
Teraz tego nie czujesz. Obyś poczuł.
Staraj się Go poznać!!!
Pozdrawiam
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
Cos mi sie wydaje ,ze jako "świadek" niewiele masz dopowiedzenia jako nominalny?Miłujący prawdę pisze:Opinia charakterystyczna dla nominalnego chrzescijanina - i TAK i NIE!!!kesja pisze:Świadek
doswiadczył na sobie Obecności Bożej.Był też świadkiem takiego działania na innych .
Świadek YHVH bedzie świadczył o Dziełach Jego ale też o Dziełach jakie YHVH dokonał
w nim samym poprzez przemiane jego wnetrza.
Świadek ,świadczy o tym czego świat przyjąć nie moze .
Świadek jest MĘCZENNIKIEM.Nie należy do żadnej organizacji ,jest indywidualnościa
Bóg przebywa z nim SAM na SAM.
Lubia gmatwac.
A przecież Jehowa ceni prostolinijność.
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
oj marcinku a ty jak mówisz?marcin. pisze:no proszę, z Bogiem są na TY! Jehowa to, Jehowa tamto. Ja do taty nie powiem MAREK tylko tato a do Boga mówić na Ty?
Boze dajcie mi Boże kocham was?
a może ty nie wiesz jak Imie Jego?
a do papieża zostan z nami zostan z nami ,albo ojczeświety kochamy ciebie
a toć jego ciało i krew nie weszło do Królestwa Bożego .
-
Miłujący prawdę
- Posty: 1123
- Rejestracja: 28 cze 2006, 5:56
- Lokalizacja: Gdańsk
Tak myślisz? Swiadkowie Jehowy mają te przewagę nad nominalnymi, że kiedys nimi byli.kesja pisze:Cos mi sie wydaje ,ze jako "świadek" niewiele masz dopowiedzenia jako nominalny?
Ale porzucili ten stan z pełną premedytacją i z wyboru!!!
Tamci zostali fizycznymi a świadkowie duchowymi ludźmi.
Czytasz:
" Gdyż właśnie nam Bóg to objawił przez swego ducha, bo duch bada wszystko, nawet głębokie sprawy Boże.
Któż bowiem z ludzi zna sprawy człowieka, oprócz ducha człowieczego, który w nim jest? Tak też nikt nie poznał spraw Bożych, oprócz ducha Bożego.
A my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz ducha, który jest od Boga, abyśmy znali to, co zostało nam życzliwie dane przez Boga.
O tych też sprawach mówimy nie słowami, których uczy mądrość ludzka, lecz takimi, których uczy duch, gdyż łączymy duchowe sprawy z duchowymi słowami.
Ale człowiek fizyczny nie przyjmuje spraw ducha Bożego, bo są dla niego głupstwem; i nie może ich poznać, ponieważ osądza się je duchowo.
Natomiast człowiek duchowy osądza doprawdy wszystko, lecz sam nie jest osądzany przez żadnego człowieka.
Albowiem "któż poznał umysł Jehowy, żeby mógł go pouczać?" My wszakże mamy umysł Chrystusowy"(1 Koryntian 2:10-16).
Cóż więc powiesz?
"Jako żyje Jehowa, będę mówił to, co powie mój Bóg"
- wit
- Posty: 3775
- Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
- Lokalizacja: grudziądz
- kesja
- Posty: 4276
- Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13
Cóz powiem?
Na wersety ,które podałeś ,powiem AMEN.
Ale , na to ,ze myslisz o wyłącznosci na DUCHOWOSĆ to , smuci bo DUCH MOCA SWĄ
WIEJE JAKO CHCE .
I zaręczam ci ,ze nie jest OGRANICZONY do żadnej organizacji ,poznasz to po Zburzonej
Światyni w Jerusalem.
A to ,ze nie przyjmujesz ograniczasz ,-jest dowodem ,ze ....?
Ja raczej wole patrzeć ,że jednemu DAŁ TO innemu TO ,i wystarczy byc otwartym na DUCHA Prawdy .
Na wersety ,które podałeś ,powiem AMEN.
Ale , na to ,ze myslisz o wyłącznosci na DUCHOWOSĆ to , smuci bo DUCH MOCA SWĄ
WIEJE JAKO CHCE .
I zaręczam ci ,ze nie jest OGRANICZONY do żadnej organizacji ,poznasz to po Zburzonej
Światyni w Jerusalem.
A to ,ze nie przyjmujesz ograniczasz ,-jest dowodem ,ze ....?
Ja raczej wole patrzeć ,że jednemu DAŁ TO innemu TO ,i wystarczy byc otwartym na DUCHA Prawdy .