Pieśń nad pieśniami

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

kesja pisze:Wąż wprowadził sex jest tak zwierzęce jak i Wąż był/jest zwierzęciem w swojej naturze.
Kesjo.
Mogę zrozumieć, że nie jesteś Polką i trochę ”kaleczysz” język.
Ale postaraj się napisać tak, abyśmy zrozumieli to, co piszesz.
Bardzo proszę! :prosze:
Wąż, sex, zwierze...
Nie potrafię skojarzyć, co mają wspólnego.
O czym piszesz?

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Henryku
a ty co , jako cenzor ?
Potrafiłes 'odkryc" 'prawde" o imieniu a tego nie wiesz ?
Wąż-sex- zwierze - człowiek pod tym względem niczym sie nie różni od zwierzęcia bo to jego natura . ;-) człowieka cielesnego....Wąż zrzuca skóre a człowiek MUSI siebie zewlec/zrzucić na Krzyżu.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

kesja pisze:Henryku
a ty co , jako cenzor ?
Potrafiłes 'odkryc" 'prawde" o imieniu a tego nie wiesz ?
Co jest z Wami drogie Panie?
Ktoś Wam dał szaleju? :aaa:
Ja proszę o wyjaśnienie, a Ty...
Tak postępuje uduchowiona Chrześcijanka?
Chyba z Kesją także dam sobie spokój.
Coraz częściej zaczynam myśleć, że to opętanie!
Życzę wszystkiego dobrego i ... żegnam.

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

O ,zaczynasz mysleć ?
No wreszcie ,bo nadal przewija sie bezmyslność . ;-)

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Wit pisze:Tylko jaką korzyść z tego wszystkiego ma Bóg skoro jedyną korzyścią jest tu zaspokojenie ludzkiego libido...?
Myślę, że postawiłeś to pytanie naprędce i bez zastanowienia. Myślenie o Bogu odnoszącym korzyści z ludzkiego postępowania jest nieporozumieniem.

Kesja, z mojej perspektywy reprezentujesz typowy, religijno-mistyczny sposób myślenia. Zadaj sobie jednak pytanie, czy takiego rozumowania nauczyłaś się od Jezusa? Jestem pewien, że nie. Miałaś innych mistrzów, którzy co prawda powoływali się na Jezusa, ale sami nie byli Jego uczniami.

Co do Pnp, czyli ludzkiego seksualizmu. Rzeczywiście na poziomie biologicznym, człowiek i zwierzęta zostali stworzeni z prochu ziemi (czyli z tego samego materiału) i znajdujemy sporo podobieństwa w zachowaniu i działaniu. Jednak przestrzeń godowa u zwierząt i ludzki seksualizm tylko pozornie są podobne. Podobna jest sfera rozrodcza. Jednak ludzki seksualizm ma o wiele głębszy wymiar niż prokreacja i zaspokojenie libido.

Przede wszystkim chodzi o przestrzeń emocjonalną pomiędzy kobietą i mężczyzną. Zachowania seksualne to wzajemne poznawanie się, dawanie siebie i branie tego, czym obdarza nas współmałżonek. To w przestrzeni seksualnej małżonkowie uczą się stawania jednym ciałem, dzielenia sobą, współodczuwania i wzajemnej zależności. Seks jest przestrzenią, która ma służyć małżonkom do przebywania wobec siebie w nagości (nie tylko fizycznej) oraz pozbywania się z relacji poczucia wstydu. Relacja seksualna buduje wzajemne oddanie, daje radość i szczęście, uczy komunikacji, rozwija emocjonalnie i dostarcza nowych doświadczeń, których człowiek w zasadzie nie ma możliwości zdobyć poza małżeństwem, ale tylko takim, które jest budowane na koncepcie Boga.

Małżeństwo jest poligonem do dojrzewania w miłości, a seks szczególną przestrzenią do praktykowania miłości. Seks w zamyśle Boga uczy szczerości, przebaczania, usługiwania. Poprzez szczęśliwą relację seksualną, człowiek zdobywa doświadczenia i wiedzę, pozwalające w nowy sposób postrzegać świat, a także rozumieć Biblię. Nie napisałem, że seks pozwala rozumieć Biblię ale, że dostarcza osobistych doświadczeń poszerzającym umiejętność zrozumienia zamysłu Boga.

Nie dziwi zatem, że powołanie instytucji małżeństwa jest opisane w Biblii, jako ukoronowanie i zakończenie dzieła stwarzania.

Szczęśliwy seks małżeński rozwija emocjonalnie, regeneruje, "ładuje wszystkie akumulatory", daje nowe motywacje i optymistyczne nastawienie do życia. Szczególnym przeżyciem jest uwielbianie Boga w trakcie oraz wspólna modlitwa bezpośrednio po współżyciu. Polecam.

Zatem relacja seksualna jest darem Boga. Szczególnym darem. Uczy budowania osobistej, intymnej więzi, tak ważnej w przypadku budowania relacji z Bogiem. Sprowadzanie ludzkiego seksualizmu do prokreacji, zaspokajania libido, czy wreszcie do obscenicznego "ruchania", pokazuje tylko, jak ogromnego zniszczenie dokonał grzech w myśleniu ludzi, i co ludzie zrobili ze wspaniałym darem Boga.
Stąd Pnp ma szczególne znaczenie. Ukazuje piękno ludzkiej erotyki i ogromny ładunek pozytywnych emocji, jakich dostarcza człowiekowi relacja seksualna. Uciekanie od prawdy w kierunku znaczeń alegorycznych, metafor i mistycyzmu pogłębia jedynie poczucie zagubienia i niepewności człowieka.

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

RM
Kesja, z mojej perspektywy reprezentujesz typowy, religijno-mistyczny sposób myślenia.
Zadaj sobie jednak pytanie, czy takiego rozumowania nauczyłaś się od Jezusa?
Jestem pewien, że nie.
Miałaś innych mistrzów, którzy co prawda powoływali się na Jezusa, ale sami nie byli Jego uczniami.
Dlaczego ja mam sobie zadawać pytanie ?
To twój problem,podobnie jak z sexem.
To co widzisz w Pnp - "mówi" ze masz mistrzów ,którzy kładą NACISK na sexualność to cos jak w hinduizmie w NewAge itp ....

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

RM pisze:Myślę, że postawiłeś to pytanie naprędce i bez zastanowienia. Myślenie o Bogu odnoszącym korzyści z ludzkiego postępowania jest nieporozumieniem.
Pominę milczeniem treść Twojej wypowiedzi skierowanej do Kesji, niemniej zastanawia mnie skąd Ty takie wnioski wyciągasz...
Przede wszystkim należałoby zadać sobie pytanie w jakim celu istnieje świat i człowiek. Czy Bóg stworzył wszechświat dla swojej chwały, czy też jedynie z miłości do człowieka?
Osobiście jako zwolennik pewnych idei kalwińskich opowiadam się za pierwszą koncepcją, stąd też uważam, że Bóg nie odnoszący żadnych korzyści z ludzkiego pożycia kłóci się z biblijnym przesłaniem o społeczności człowieka z Bogiem, wedle której Bóg w Chrystusie zamieszkuje w ludziach wierzących, więc i powinien mieć On udział we wszelkich radościach wierzących, a nie być jedynie biernym obserwatorem tychże radości.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Kesja, niewiele zrozumiałaś z tego co napisałem, jeśli wyciągasz wnioski o new age i hinduizmie. Nawet nie jesteś skłonna zastanowić się nad moją wypowiedzią, tylko odbijasz piłeczkę w sposób, który nie zawiera żadnej treści. Piszesz, dlaczego Ty masz sobie zadawać pytanie. I chociaż nie oczekujesz odpowiedzi, ja Ci odpowiem. To pytanie tak naprawdę brzmi: czy Jezus jest moim Panem? Czy Jezus kształtuje moje myślenie?
Co się tyczy mistrzów, to ja mam tylko jednego.
Wit pisze:niemniej zastanawia mnie skąd Ty takie wnioski wyciągasz...
Każda myśl ma swoje źródło. Człowiek nie wypowiada słów przypadkowych, ale takie, które wynikają z jego światopoglądu. Zatem nie powinno zastanawiać, że po tym co człowiek mówi, łatwo jest rozpoznać źródło z którego pochodzi myśl.
Wit pisze:Czy Bóg stworzył wszechświat dla swojej chwały, czy też jedynie z miłości do człowieka?
Ale co to znaczy dla swojej chwały? W czym objawia się chwała Boga? Czy nie jest chwałą Boga to, ze ludzie kierują się w relacjach miłością wzajemną i są zdolni do jedności w imieniu Jezusa? Czy chwałą Boga nie jest to, ze małżeństwa (no i rodziny) tych, którzy podążają za Jezusem są szczęśliwe, spełnione i dają swoim życiem świadectwo prawdzie, czyli świadczą, że życie w oparciu o koncept Boga jest obfite (obfite niekoniecznie w sensie materialnym). W poprzednim poście opisałem (niestety pobieżnie) znaczenie relacji seksualnej dla chwały Boga, ze szczególnym wskazaniem na Pnp i znaczenie tej księgi dla zrozumienia istoty relacji hetero w planie Boga. Chwała Boga objawia się w tym, że człowiek staje się zdolny do takiej relacji z Bogiem, jaką miał człowiek w Raju.

Funkcjonując w takich i innych kościołach poznałem, ze ludzie za chwałę Boga uważają śpiewanie pobożnych piosenek, granie na instrumentach, machanie flagami i inne tego rodzaju aktywności, jak padanie, robienie min albo posługiwanie się chrześcijańskim slangiem. Jasne jest, że nie podzielam takiego rozumowania. Co Ty, Wit rozumiesz pod pojęciem chwały Boga?

Czy to, że wskazuję na Jezusa jako Mistrza, jest irytujące?
Szanuję Kalwina, ale nie na tyle, żeby uznać jego autorytet nad swoim życiem. Rozumiem teraz, że tekst o Bogu pragnącym korzyści z ludzkiego życia napisałeś świadomie. Ja znam i poznaję innego Boga, dlatego takie sformułowanie jest dla mnie nie do zaakceptowania.

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

kesja pisze:Wąż wprowadził sex jest tak zwierzęce jak i Wąż był/jest zwierzęciem w swojej naturze.
Tym razem główne postacie są rodzaju żeńskiego, a może tak było na początku też, skoro wracamy do punktu 0 ?

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

RM pisze:Kesja, niewiele zrozumiałaś z tego co napisałem, jeśli wyciągasz wnioski o new age i hinduizmie.
Nawet nie jesteś skłonna zastanowić się nad moją wypowiedzią, tylko odbijasz piłeczkę w sposób, który nie zawiera żadnej treści.

Piszesz, dlaczego Ty masz sobie zadawać pytanie.
I chociaż nie oczekujesz odpowiedzi, ja Ci odpowiem.

To pytanie tak naprawdę brzmi: czy Jezus jest moim Panem?
Czy Jezus kształtuje moje myślenie?
Co się tyczy mistrzów, to ja mam tylko jednego.

.
A jakiej treści oczekiwałeś ?
Powołujesz sie na Jeszauh Mesjasza ....a gdzie On promował sex ,wskaz gdzie i kiedy w tobie podobny sposób wypowiadał się o Swojej Miłości ?

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Qeza30 pisze:
kesja pisze:Wąż wprowadził sex jest tak zwierzęce jak i Wąż był/jest zwierzęciem w swojej naturze.
Tym razem główne postacie są rodzaju żeńskiego, a może tak było na początku też, skoro wracamy do punktu 0 ?
Wąż/Nachasz z tego co mówi Ewa ,wskazuje na rodzaj godny pożadania ,zatem skoro Nachasz
budził żadze u niewiasty to musiał mieć czym ?
Inna sprawa jak Nachasz wygladał w Eden jak Ewa wygladała jakie mieli ciała itp .
Ale Nachasz musiał byc samcem no chyba ze mógł zmieniac płec w zależności co kto lubi :-D

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

ADAM - Elohim a EWA - Lucyfer tak widocznie było w raju, gdy WĄŻ był rodzaju męskiego.

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Daruj ale mówisz o innej bajce ;-)

Awatar użytkownika
Queza
Posty: 7776
Rejestracja: 30 mar 2012, 17:52
Lokalizacja: Bieszczady

Post autor: Queza »

To akurat nie była bajka.

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

to temat Piesn nad piesniami
a nie o Lilit Węzu itp

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”