Poszukuje pewnego "zartu" chrzescijanskiego

Dowcipy, śmieszne sytuacje, itp.

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
jonathan

Poszukuje pewnego "zartu" chrzescijanskiego

Post autor: jonathan »

Witam wszystkich serdecznie. Poszukuje od dluzszego czasu pewnego "dowcipu", "zartu" o pewnym malzenstwie ktore troche sklucone postanowilo nie rozmawiac z soba w inny sposob jak tylko przez wersety Biblijne... (i tu caly ubaw byl z doboru tych tekstow).

Czytalem to gdzies w sieci ale nie umiem tego znalesc. Jezeli komus z Was bylo lub jest to znajome... bylbym wdzieczny.

Awatar użytkownika
agneess
Posty: 647
Rejestracja: 21 maja 2006, 21:16
Lokalizacja: Wielkopolska
Kontakt:

Post autor: agneess »

Hmm zapewne zabawnie to brzmiało :mrgreen:
Potrafię być przyjacielem i najgorszym wrogiem
Lubię wszystko co jest tego warte
Biorę dużo i daję jeszcze więcej...

Awatar użytkownika
romanszewczuk3
Posty: 62
Rejestracja: 10 cze 2006, 6:28
Kontakt:

Czy to ten żart?

Post autor: romanszewczuk3 »

Nie było to małżeństwo rozmawiające przez Biblię. Pewien mąż chciał zrobić żonie prezent. Kupił jej ( cokolwiek np bransoletę) i8 zleciwszy wykonanie na tym dedykacji jakiemuś złotnikowi wyjechał. Tekst podał w formie zapisu miejsca w Bibli I Jana 4.18. Złotnik nieobeznany z Biblią wykonał pracę ryjąc napis z Jana 4.18
Sprawcie sami co wynikło z tego zdarzenia i jak zaszokowana musiała być obdarowana żona

Florianek
Posty: 501
Rejestracja: 01 cze 2006, 10:46

Post autor: Florianek »

hehehehe :crazy:

dobre

a ja wam powiem, że właśnie choćby ten przykład uczy nas o idiotyźmie odczytywania Biblii ,w sposób św. Augutyna'

ludzie otwierają Biblie na byle jakiej stronie i wmawiają sobie-tak, to słowo do mnie

kochani, cała Biblia jest do nas-co nie znaczy, że wszystko bezpośrednio
to prowadziło do wielu nieporozumień w historii

czytajmy Pismo, ale z głową, po to je mamy

Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego 2 Tym 2:7

wiele osób nawet nie podejmuje sie rozmowy z p. niewierzącymi-po co, przecież Pan moze dac im zrozumienie...a może Pan chce to zrobic przez ciebie????

Bóg chce ludzkiej współpracy!
Chce nawracać śJ na bóstwo swego Syna, ale nie robi tego ot tak.
Czesto potrzebne jest przekonywanie na podstawie Pism

Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości 2 Tym 3:16
,,...łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa" (J 1:17)

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

Florianek pisze: wiele osób nawet nie podejmuje sie rozmowy z p. niewierzącymi-po co, przecież Pan moze dac im zrozumienie...a może Pan chce to zrobic przez ciebie????

Bóg chce ludzkiej współpracy!
Chce nawracać śJ na bóstwo swego Syna, ale nie robi tego ot tak.
Czesto potrzebne jest przekonywanie na podstawie Pism
Na pewno masz szczere chęci i to się chwali. Jednak sposób Twojego nawracania pozostawia wiele do życzenia. Trzeba to robić z mocą, a nie z przemocą! Po Twoich ostatnich występach podejrzewam, że już nikt nie będzie chciał z Tobą dyskutować. Skłóciłeś się chyba już niemal z każym: z ŚJ, z Katolikami, z Protestantami, z ateistami, z agnostykami etc. Niedługo to pewnie będzie już można zwiastować tylko do lustra.

Pozdrawiam.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Florianek
Posty: 501
Rejestracja: 01 cze 2006, 10:46

Post autor: Florianek »

Na pewno masz szczere chęci i to się chwali. Jednak sposób Twojego nawracania pozostawia wiele do życzenia. Trzeba to robić z mocą, a nie z przemocą! Po Twoich ostatnich występach podejrzewam, że już nikt nie będzie chciał z Tobą dyskutować. Skłóciłeś się chyba już niemal z każym: z ŚJ, z Katolikami, z Protestantami, z ateistami, z agnostykami etc. Niedługo to pewnie będzie już można zwiastować tylko do lustra.
tyle wit :mrgreen:

ja nie czuje do nikogo gniewu, pzemocy także nie używam, jstem potulny jak baranek
:prosze: :prosze:

owszem, jestem w pewien sposób skłocony z różnymi ludzmi, ponieważ oni są ze świata, a ja z Kościoła chrześcijańskiego i stąd ta przepaśc między nami

oni są z ciemności, a ja ze światłości

a cóż za udział ma ciemność ze światłością?

żaden :evil:
,,...łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa" (J 1:17)

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Florianek pisze:hehehehe :crazy:

dobre

a ja wam powiem, że właśnie choćby ten przykład uczy nas o idiotyźmie odczytywania Biblii ,w sposób św. Augutyna'

ludzie otwierają Biblie na byle jakiej stronie i wmawiają sobie-tak, to słowo do mnie
Kiedys byla moda na tzw. wyroczki, to byly malutkie karteczki na ktorych byly zapisane same odnosniki do cytatow, ile jest cytatow w biblii tyle bylo tych malych karteczek. Ludzie sobie losowali i czesto traktowali, ze dany werset jest dla nich. Kiedys podobno bylo takie zdazenie, ze jeden brat wysolowal "a Judasz poszedl i sie powiesil", nie zrozumial o co chodzilo w tym przeslaniu wiec wylosowal sobie jeszcze 1 wyroczek, a tam bylo "i wy czyncie to samo" :lol: Od tego czasu wiecej nie uznawal takich losowan za Boze dzialanie
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

ODPOWIEDZ

Wróć do „Humor”