„Historia Abrahama zawiera teologiczne zawieszenie etyki. Jako jednostka stanął on ponad tym, co ogólne. Jest to paradoks, którego nie można zmediatyzować. Zarówno niepodobna wytłumaczyć, jak wstąpił on w ten paradoks, i jak w nim pozostawał. Jeżeli sytuacje Abraham pojmujemy inaczej, to staje się on nie tragicznym bohaterem, ale po prostu mordercą. Nazywać go w dalszym ciągu ojcem wiary, mówić i nim do ludzi, którzy o nic nie dbają, tylko o puste słowa – to bezsens.”lew_myszkin pisze: Tę linię myślenia zapoczątkował Kierkegaard. Interpretując przypowieść o Abrahamie i Izaaku, stwierdził, że milczenie Abrahama wynika z odrębności porządku etyki i wiary: etyka jest zbiorem reguł, wiara - szaleństwem
/Soren Kierkegaard „Bojaźń i drżenie” Warszawa PWN 1982/