Człowiek ziemski i niebiański.Kim jesteśmy?

Znaczenia poszczególnych terminów biblijnych, takich jak: anioł, duch, chrzest, nawrócenie

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Człowiek ziemski i niebiański.Kim jesteśmy?

Post autor: amiko »

rykiw pisze:
taka prawda pisze:
balon000 pisze:A co to jest doskonały człowiek?
To taki który nie umiera ,nie starzeje się a jego myśli i pobudki są z natury czyste?
No to sobie gola jak Pele strzelasz kolego, bo jeśli doskonały to taki: "jego myśli i pobudki są z natury czyste", to człowieka w oczywisty sposób taki nie był, a więc nie był doskonały, czyli jest dokładnie tak jak powiedziałem.
Dlaczego widzicie jedynie jednego śmiertelnego człowieka ziemskiego stworzonego na Ziemi,a nie widzicie nieśmiertelnego i pochodzącego z Nieba człowieka niebiańskiego,którym jako duchy jesteśmy?

I Kor.2.11.Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest...
I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski;drugi człowiek jest z nieba.
II Kor.4.16.Dlatego nie upadamy na duchu:bo choć zewnętrzny nasz człowiek (ciało fizyczne) niszczeje,to jednak ten nasz wewnętrzny (duch ludzki) odnawia się z każdym dniem.
II Kor.4.18.Nam,którzy nie patrzymy na to co widzialne;albowiem to co widzialne (ciało fizyczne)jest doczesne,a to,co niewidzialne (duch ludzki),jest wieczne.
Fil.3.20.Nasza zaś ojczyzna jest w Niebie...
I Piotra 3.4.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha,który jedynie ma wartość przed Bogiem.
I Kor.15.50...ciało i krew nie odziedziczą Królestwa Bożego.


Człowiek doskonały jest to nieśmiertelny,wewnętrzny człowiek niebiański,"który jedynie ma wartość przed Bogiem",bo Bóg go jako "Ojciec duchów" (Hebr.) stworzył w Niebie na swoje podobieństwo.Ten człowiek niebiański jedynie gościnnie przebywa na Ziemi w kolejnych reinkarnacjach na Ziemi,zamieszkując w fizycznych ciałach jako ziemskich namiotach(2 Kor.5.1-10).

Każdy z nas jako duch jest człowiekiem niebiańskim,a nie ziemskim,za jakiego się przeważnie ludzie się uważają,bo tak wprowadziła ich w błąd wyznawana religia.

Przez nie odróżnianie człowieka ziemskiego od człowieka niebiańskiego,nie odróżnia się śmiertelnego Jezusa jako człowieka ziemskiego od Jestem Chrystusa jako nieśmiertelnego człowieka niebiańskiego,naszego duchowego brata.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

balon000
Posty: 236
Rejestracja: 05 sie 2011, 13:20

Re: Człowiek ziemski i niebiański.Kim jesteśmy?

Post autor: balon000 »

Dlaczego widzicie jedynie jednego śmiertelnego człowieka ziemskiego stworzonego na Ziemi,a nie widzicie nieśmiertelnego i pochodzącego z Nieba człowieka niebiańskiego,którym jako duchy jesteśmy?
Ja myślę że dlatego nie widzimy bo może te duchy etc tak naprawdę nie istnieją. Zresztą jeśli istnieją to ponoć są niewidzialne więc czemu się pytasz czemu my nie widzimy duchów.
I Kor.2.11.Bo któż z ludzi wie kim jest człowiek,prócz ducha ludzkiego,który w nim jest...
I Kor.15.47.Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski;drugi człowiek jest z nieba.
II Kor.4.16.Dlatego nie upadamy na duchu:bo choć zewnętrzny nasz człowiek (ciało fizyczne) niszczeje,to jednak ten nasz wewnętrzny (duch ludzki) odnawia się z każdym dniem.
II Kor.4.18.Nam,którzy nie patrzymy na to co widzialne;albowiem to co widzialne (ciało fizyczne)jest doczesne,a to,co niewidzialne (duch ludzki),jest wieczne.
Fil.3.20.Nasza zaś ojczyzna jest w Niebie...
I Piotra 3.4.Lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha,który jedynie ma wartość przed Bogiem.
I Kor.15.50...ciało i krew nie odziedziczą Królestwa Bożego.
A są jakieś dowody na to? Bo to że ap Paweł coś napisał to tak nie za bardzo dowodzi. Zresztą te wersety to nic innego jak forma platonizmu. Platon chyba pierwszy zaczął mówić że tak naprawdę są dwoje ludzi: jeden doskonały z innej rzeczywistości, a drugi cielesny.

Człowiek doskonały jest to nieśmiertelny,wewnętrzny człowiek niebiański,"który jedynie ma wartość przed Bogiem",bo Bóg go jako "Ojciec duchów" (Hebr.) stworzył w Niebie na swoje podobieństwo.Ten człowiek niebiański jedynie gościnnie przebywa na Ziemi w kolejnych reinkarnacjach na Ziemi,zamieszkując w fizycznych ciałach jako ziemskich namiotach(2 Kor.5.1-10).
To też Platon. U niego też była taka reinkarnacja.

Każdy z nas jako duch jest człowiekiem niebiańskim,a nie ziemskim,za jakiego się przeważnie ludzie się uważają,bo tak wprowadziła ich w błąd wyznawana religia.
Może jakiś dowód albo chociaż argumentacja?
Przez nie odróżnianie człowieka ziemskiego od człowieka niebiańskiego,nie odróżnia się śmiertelnego Jezusa jako człowieka ziemskiego od Jestem Chrystusa jako nieśmiertelnego człowieka niebiańskiego,naszego duchowego brata.
Było dwóch Jezusów?

czytambiblie
Posty: 11
Rejestracja: 25 wrz 2011, 18:12

Post autor: czytambiblie »

A Ty balon000 kochasz kogoś na tym bożym świecie? :-)

balon000
Posty: 236
Rejestracja: 05 sie 2011, 13:20

Post autor: balon000 »

Nie nazwał bym tego świata bożym.

czytambiblie
Posty: 11
Rejestracja: 25 wrz 2011, 18:12

Post autor: czytambiblie »

Wiem,że nie chcesz odpowiedzieć na moje pytanie.Ale to nic nie szkodzi.
Wiem również,że cierpisz i że jesteś chory.Nie chcę jednak publicznie na forum o tym pisać.
Pozdrawiam Ciebie i życzę Ci wiele dobra.

A świat jest bożym dla tych,którzy w Boga wierzą. Jeśli Bóg istnieje i jest Panem świata to nawet jeśli ktoś w Niego nie wierzy to i tak świat jest boży.

Trzymaj się! :-)

balon000
Posty: 236
Rejestracja: 05 sie 2011, 13:20

Post autor: balon000 »

czytambiblie, dziękuję za życzenia :)

czytambiblie
Posty: 11
Rejestracja: 25 wrz 2011, 18:12

Post autor: czytambiblie »

Nie ma za co.Jesteś miłym,elokwentnym i tolerancyjnym młodym człowiekiem.Bardzo cenię takich ludzi nawet jeśli mają inne zdanie jak moje.Przecież na tym polega dyskusja,aby się dzielić,wymieniać swoimi spostrzeżeniami,swoją wiedzą a nie na tym,aby atakować,potępiać,obrażać,krytykować czy ośmieszać.

Jeszcze raz wszystkiego dobrego! :-)

balon000
Posty: 236
Rejestracja: 05 sie 2011, 13:20

Post autor: balon000 »

Bo muszę z przykrością powiedzieć że ja w czasie dyskusji z chrześcijanami (nie raz) w internecie byłem wulgarnie wyzywany, próbowano hmm robić "egzorcyzmy" na mnie przez internet (wiadomości o treści "w imię Jezusa precz demonie" - serio)

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Re: Człowiek ziemski i niebiański.Kim jesteśmy?

Post autor: amiko »

balon000
Ja myślę że dlatego nie widzimy bo może te duchy etc tak naprawdę nie istnieją. Zresztą jeśli istnieją to ponoć są niewidzialne więc czemu się pytasz czemu my nie widzimy duchów.
Chodziło mi o fakt,że chrześcijaństwo dziwnym trafem widzi jedynie fakt stworzenia człowieka ziemskiego opisany w ST,a nie widzi istnienia człowieka niebiańskiego,którym jest każdy z nas i o którym wielokrotnie pisze w NT.
A są jakieś dowody na to? Bo to że ap Paweł coś napisał to tak nie za bardzo dowodzi. Zresztą te wersety to nic innego jak forma platonizmu. Platon chyba pierwszy zaczął mówić że tak naprawdę są dwoje ludzi: jeden doskonały z innej rzeczywistości, a drugi cielesny.
Pisze o tym więcej na różnych stronach internetowych,np: świat ducha
Są osoby,które widzą swoje dusze i potrafią z nimi rozmawiać.
Każdy z nas jako duch jest człowiekiem niebiańskim,a nie ziemskim,za jakiego się przeważnie ludzie się uważają,bo tak wprowadziła ich w błąd wyznawana religia.

Może jakiś dowód albo chociaż argumentacja?
Potwierdzają to inne księgi:Bhagavad-Gita,To jest Moje Słowo...,Trzeci Testament,itd,które są dostępne do przeczytania w Internecie.
Przez nie odróżnianie człowieka ziemskiego od człowieka niebiańskiego,nie odróżnia się śmiertelnego Jezusa jako człowieka ziemskiego od Jestem Chrystusa jako nieśmiertelnego człowieka niebiańskiego,naszego duchowego brata.

Było dwóch Jezusów?

[center]ILU BYŁO JEZUSÓW?[/center]

W fizycznym ciele,którego rodzicami byli Maria i Józef jednorazowo przebywały dwie osoby jako duchy:Jestem Chrystus i Jezus.Z innych źródeł niezależnych od siebie wiadomo,że istnieje reinkarnacja i podstawowa część nas jako ducha pozostaje w duchowych obszarach,a część inkarnuje się na Ziemi razem z naszą duszą (która jest częścią nas jako "dziecko ducha").Na czas pobytu na Ziemi ducha i duszy w fizycznym ciele,dusza stwarza jednorazową i śmiertelną "osobowość".Jestem Chrystus inkarnował się na Ziemi jako duch i nie miał On tak my "dodatkowej duszy",ale stworzył Jezusa jako jednorazową duchową "świadomość",która umarła razem z fizycznym ciałem.Zapewne Jezus jako "osobowość" dominowała do 12 roku życia ciała fizycznego,a Jestem Chrystus jako duch zaczął dominować od 12 roku życia ciała fizycznego.Po śmierci fizycznego ciała i Jezusa jako "osobowości",Jestem Chrystus jako duch przebywał na Ziemi przez 40 dni i powrócił do Nieba.

Jestem Chrystus jako duch przebywał na Ziem już wcześniej w czasie Starego Przymierza (Wj.3,14-14; 1Kor.10,4).W NT wielokrotnie mówił o sobie,że jako Jestem jest:Chrystusem,Światłością świata,jedynym Pasterzem i Nauczycielem,Drogą,Prawdą i Życiem,źródłem wody żywej,itd.Obecnie w NT z małymi wyjątkami,imię "Jestem"Syna Bożego niezgodnie z prawdą jest pisane z małej litery jako "jestem".Dodatkowo wbrew prawdzie z nieżyjącego Jezusa uczyniono Chrystusa pisząc,że to Jezus jest Chrystusem,przyszedł w ciele,itd.W NT jego autorzy uśmiercili prawdziwego Syna Bożego Jestem Chrystusa,a Jego miejsce zajął stworzony przez nich nieprawdziwy Jezus Chrystus.
Bo muszę z przykrością powiedzieć że ja w czasie dyskusji z chrześcijanami (nie raz) w internecie byłem wulgarnie wyzywany, próbowano hmm robić "egzorcyzmy" na mnie przez internet (wiadomości o treści "w imię Jezusa precz demonie" - serio)
Mnie też kilka razy spotkało w czasie dyskusji z chrześcijanami określenie,że jestem antychrystem,bo udowadniałem im na podstawie NT,że Jezus nie jest Chrystusem,a prawdziwym Chrystusem jest Syn Boży Jestem.
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

czytambiblie
Posty: 11
Rejestracja: 25 wrz 2011, 18:12

Post autor: czytambiblie »

balon000 pisze:Bo muszę z przykrością powiedzieć że ja w czasie dyskusji z chrześcijanami (nie raz) w internecie byłem wulgarnie wyzywany, próbowano hmm robić "egzorcyzmy" na mnie przez internet (wiadomości o treści "w imię Jezusa precz demonie" - serio)
To nie dobrze.Pan nasz,Jezus Chrystusa mówił,że należy miłować swoich nieprzyjaciół i dobrze czynić tym którzy nas prześladują.

Chrześcijanin nie może nikogo prześladować,nie może poniżać itd bo to jest wbrew przykazaniu:"Miłuj bliźniego swego...."
Przepraszam Ciebie za tych moich współbraci,którzy kiedykolwiek uczynili Tobie jakąkolwiek przykrość.
Niech Ci Pan Bóg błogosławi nawet jeśli w Niego nie wierzysz.
Pozdrawiam serdecznie! :-)

balon000
Posty: 236
Rejestracja: 05 sie 2011, 13:20

Post autor: balon000 »

I ja pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
amiko
Posty: 3608
Rejestracja: 09 wrz 2006, 12:40

Post autor: amiko »

Listek
Listek pisze:
ratao pisze:W Niebie zaistnieliśmy jako istoty duchowe,duchy ludzkie
Rdz 2:7 bg "Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi, i natchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żywiącą."
Koh 12:7 bp "proch powróci do ziemi, z której był [powstał], a duch wróci do Boga, który go dał."

ratao, czemu rozróżniasz dech życia od ducha ludzkiego?
[center]JESTEŚMY DZIEĆMI BOŻYMI,NIEŚMIERTELNYMI DUCHAMI LUDZKIMI,BRAĆMI I SIOSTRAMI CHRYSTUSA[/center]
Każdy z nas jest nieśmiertelnym duchem ludzkim,który zaistniał w Niebie jako Dziecko Boże.Na Ziemi inkarnujemy się jako duchy ludzkie i zamieszkujemy w fizycznych ciałach.Tak pisze o tym w przekazie:Twój duch.Podobnie jest napisane w Biblii (2 Kor.5.1-10) i w innych przekazach.

[center] PRAWDZIWY TY - to Twój duch,twoje wewnętrzne,nieśmiertelne,duchowe ja![/center]


Bóg dał każdemu życie wieczne. Kiedy umierasz śmier­cią fizyczną, jest to jedynie przejście do świata realnego, z którego przyszedłeś. Życie na Ziemi trwa niewiele lat. Życie nie zaczyna, się przy narodzinach i nie kończy śmiercią. Takie fałszywe rozumowanie tkwi w umysłach ludzi. Tego typu mentalność została nazwana świado­mością ziemskiego umysłu.
Świadomość ziemskiego umysłu to świadomość ludz­kości, składająca się z prawd wyznawanych przez nią na przestrzeni całych stuleci. Tkwi w niej wiele błędów. Jednym z nich jest to, że życie na Ziemi toczy się w świecie realnym.

Każdy jest czymś więcej, niż uwidacznia się to w życiu doczesnym. Przechodzisz kolejne wcielenia, ale jest duch, który istnieje i pozostaje w świecie ducha. Jesteś bytem duchowym, który rozwija się, mając na celu zdobycie doskonałości. Doskonałość wymaga wiele nau­ki i praktyki. Przeżywasz wiele istnień — za każdym razem jedno, czasami dwa lub więcej. Twój duch jest większy, niż się spodziewasz. Głęboko w tobie istnieje połączenie z twoim prawdziwym „ja", którym jest duch.

Jak to możliwe, że przeżywasz więcej niż jedno życie? Przecież potrafisz uczyć się równocześnie kilku przed­miotów, prawda? Wraz z rozwojem duch potrafi jedno­cześnie przeżywać więcej niż jedno życie. Duchowe „ja" potrafi wcielać się w różne kultury i przybierać wiele postaci. W ten sposób powtarza liczne lekcje. Kluczem jest nauka będąca istotą twojego życia. Żyjemy po to, by się uczyć. Każde doświadczenie życiowe niesie ze sobą naukę.

Duchowe „ja" określane bywa różnymi nazwami: wyższe ja, nadświadomość. W wielu religiach nazywa się je duszą.

Dusza to naczynie, w którym zawarty jest duch. Duch jest samą istotą, samym Bogiem w tobie. Kryje się we wnętrzu duszy. Ciało fizyczne zawiera duszę będącą twoim duchowym ciałem, a ta z kolei mieści duchowe ;,ja". To poprzez duszę wchodzisz do ciał fizycznych.Pogląd ten dla wielu ludzi z tego rejonu świata może być obcy, ale taka jest Prawda.

Pewna część ducha pozostaje w świecie duchowym na­wet podczas życia na Ziemi. Ten duchowy byt zwany jest sumieniem. Jest głosem w twoim wnętrzu, który mówi ci, kiedy robisz coś „złego". Podkreślam słowo „zły", ponieważ zło określane jest przez duchowe „ja".

Duchowe „ja", pozostające w świecie ducha, prowa­dzi zapis wszystkich twoich decyzji i wszystkich doświadczeń, jakie zbierasz na Ziemi. Zwie się to również księgą życia. Nie prowadzi jej Bóg. Każde „ja" ducho­we prowadzi zapis wszystkich swoich wcieleń, decyzji, nauk i talentów. Duchowe „ja" decyduje o naukach i celach życiowych przed każdym nowym wcieleniem, osądza ciebie na koniec każdego życia i ocenia postęp oraz stopień realizacji celów życiowych, a także to, jakie nauki odebrałeś, jakie talenty udoskonaliłeś. Decyduje również o tym, co wymagać będzie uszlachetnienia.
Z duchowego „ja" płynie wiele talentów, wiele siły, wiele osiągnięć. Mogą to być osiągnięcia pochodzące z przeszłości. W trudnych czasach odnajdziesz je w sobie. Ukryte zdolności ujawniają się w potrzebie.

Każda osoba żyjąca dziś na Ziemi sama wybrała to wcielenie — życie na Ziemi w dzisiejszych czasach. Sam wybrałeś kulturę, partnera, karierę zawodową, osobo­wość.Świadomość ziemskiego umysłu otoczyła Boską Miłość gęstą mgłą. Przykryła ją ignorancja. Oczy ludzkości zamknęły się i już jej nie widzą. Twoje duchowe „ja" jest prawdziwym tobą. Ty — to nie tylko twoje ciało. PRAWDZIWY TY - to twoje wewnętrzne, duchowe ja!
Bo ja nie wstydzę się ewangelii chrystusowej o obecnym w nas wszystkich Chrystusie,Słowie Bożym (Kol.1.24-28).Jest On bowiem mocą i Mądrością Bożą (1 Kor.1.24) ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

ratao pisze: JESTEŚMY DZIEĆMI BOŻYMI,NIEŚMIERTELNYMI DUCHAMI LUDZKIMI,BRAĆMI I SIOSTRAMI CHRYSTUSA

Każdy z nas jest nieśmiertelnym duchem ludzkim,który zaistniał w Niebie jako Dziecko Boże.Na Ziemi inkarnujemy się jako duchy ludzkie i zamieszkujemy w fizycznych ciałach.Tak pisze o tym w przekazie:Twój duch.Podobnie jest napisane w Biblii (2 Kor.5.1-10) i w innych przekazach.
Paweł wypowiedział słowa:

(1) Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny. (2) Dlatego też w tym doczesnym wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba, (3) jeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni. (4) Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie. (5) A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha. (6) Więc też zawsze jesteśmy pełni ufności i wiemy, że dopóki przebywamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana; (7) gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy. (8) Jesteśmy więc pełni ufności i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana. (9) Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać. (10) Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.

zaraz potem jednak ludzkosć dzieli się wg opisu na grupy

(11) Wiedząc tedy, co to jest bojaźń Pańska, staramy się przekonywać ludzi; a przed Bogiem wszystko w nas jest jawne, spodziewam się też, że i w sumieniach waszych jest to jawne. (12) Nie polecamy się wam ponownie, lecz dajemy wam pobudkę do tego, abyście mogli nami się chlubić i abyście mogli dać odprawę tym, którzy się chlubią rzeczami zewnętrznymi, a nie tym, co w sercu. (13) Jeśliśmy bowiem w stan zachwycenia popadli, działo się to dla Boga, a jeśli przy trzeźwym umyśle jesteśmy, to dla was. (14) Bo miłość Chrystusowa ogarnia nas, którzy doszliśmy do tego przekonania, że jeden za wszystkich umarł; a zatem wszyscy umarli;

Podmiotem wypowiedzi jest już pewna grupa (ludzi Chrystusa) w odróżnieniu od zwykłych smiertelników. To jest istotne rozróżnienie.

... 6,(1) A jako współpracownicy napominamy was, abyście nadaremnie łaski Bożej nie przyjmowali;

Łaskę Bóg ofiarował i ofiaruje nadal powszechnie na swiecie. Jednoczesnie pozostawia nam decyzję czy to ktos przyjmie czy odrzuci. Wczesniej wspomina, iż miłosc Chrystusowa ogarnia tych, którzy "cos" osiągnęli. To cos akurat dotyczy tych, którzy zaufali Jezusowi, gdyż miłują Bóg oraz taki człowiek, który przyjął zbawienie, nowonarodzenie. Ale to wiemy po przeczytaniu Biblii, zwracam uwagę szczególnie tu na NT a w nim list Jana. Tam wyraźnie autor rozdziela grupy ludzi, są one dwie, jedna dzieci Boże, druga diabelskie. Na koniec będzie apokalipsa, totalne rozdzielenie (a nie jak by chciał jakis synkretyzm). Raj lub niebo jest totalnie oddzielone przepascią od miejsca oczekiwania- piekła lub jeziora ognistego. A jesli to ostatnie przestanie istnieć, to nie bez problemów. Bo głównym problemem dzieci diabła jest grzech oraz swiadome jego praktykowanie, co może zatwardzić serce na odbiór miłosci. Bóg jest miłoscią, miłoscią nie zaborczą.

Oto wybór
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

ODPOWIEDZ

Wróć do „Pojęcia”