Księga Tobiasza
Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy
-
Yarpen Zirgin
Księga Tobiasza
Ksiega dydaktyczna, powstała na przełomie III i II wieku p.n.e w diasporze żydowskiej. Spisana najprawdopodobniej po hebrajsku lub aramejsku, do dnia dzisiejszego zachowała się w przekładach greckich. Jej fragmenty zapisane po aramejsku odnaleziono w Qumran.
Treść:
Księga ta zawiera opowiadanie o pewnej rodzinie izraelskiej z pokolenia Neftalego, uprowadzonej do niewoli do Niniwy, stolicy Asyrii. Głowa tej rodziny Tobiasz (aram.-hebr. Tobi, gr. Tobit), był człowiekiem równie zamożnym i poważanym, jak i pobożnym. W czasie prześladowań Żydów grzebał on porzucone zwłoki pomordowanych, czym naraził się królowi asyryjskiemu. Nadto spotkało go nieszczęście: utracił nie tylko majątek ale i wzrok, a jego żona, obarczona troską o utrzymanie rodziny, odnosiła się do niego z niechęcią. Chory Tobiasz posyła więc swego syna, także Tobiasza (aram.-hebr. Tobijah, gr. Tobias) do Rages, do swego przyjaciela Gabaela, celem podjęcia zdeponowanej u niego sumy pieniędzy. Drugi wątek akcji prowadzi do Ekbatany do domu Raguela, którego córka Sara utraciła kolejno siedmiu mężów wskutek złowrogiego działania demona Asmodeusza. Bóg wysłuchuje modlitwy Tobiasza-ojca i Sary, posyłając swego anioła Rafała (Rafael), który towarzyszy młodemu Tobiaszowi w drodze do Rages. Po długiej podróży, w czasie której Tobiasz zabiera wnętrzności schwytanej w Tygrysie ryby, przybywają podróżni do Ekbatany do domu Raguela. Tutaj okazuje się, że młody Tobiasz ma prawo do małżeństwa z Sarą jako najbliższy krewny i poślubia ją, odpędzając demona za pomocą spalonych wnętrzności ryby. Młody Tobiasz szczęśliwie powraca i cudownym lekarstwem z ryby przywraca ojcu wzrok za radą Rafała, który daje się wreszcie poznać jako anioł.
Nauczanie:
Pełne folkloru opowiadanie obejmuje także pouczenia moralne, modlitwy i hymny; można je zaliczyć do rodzaju literackiego zbliżonego do noweli. Łączność z wielką literaturą dydaktyczną Bliskiego Wschodu zapewnia postać Achikara, bohatera międzynarodowej powieści pochodzenia mezopotamskiego, który w księdze występuje jako siostrzeniec Tobiasza-ojca.
Żródło "online.biblia.pl" i "encyklopedia.pwn.pl"
Treść:
Księga ta zawiera opowiadanie o pewnej rodzinie izraelskiej z pokolenia Neftalego, uprowadzonej do niewoli do Niniwy, stolicy Asyrii. Głowa tej rodziny Tobiasz (aram.-hebr. Tobi, gr. Tobit), był człowiekiem równie zamożnym i poważanym, jak i pobożnym. W czasie prześladowań Żydów grzebał on porzucone zwłoki pomordowanych, czym naraził się królowi asyryjskiemu. Nadto spotkało go nieszczęście: utracił nie tylko majątek ale i wzrok, a jego żona, obarczona troską o utrzymanie rodziny, odnosiła się do niego z niechęcią. Chory Tobiasz posyła więc swego syna, także Tobiasza (aram.-hebr. Tobijah, gr. Tobias) do Rages, do swego przyjaciela Gabaela, celem podjęcia zdeponowanej u niego sumy pieniędzy. Drugi wątek akcji prowadzi do Ekbatany do domu Raguela, którego córka Sara utraciła kolejno siedmiu mężów wskutek złowrogiego działania demona Asmodeusza. Bóg wysłuchuje modlitwy Tobiasza-ojca i Sary, posyłając swego anioła Rafała (Rafael), który towarzyszy młodemu Tobiaszowi w drodze do Rages. Po długiej podróży, w czasie której Tobiasz zabiera wnętrzności schwytanej w Tygrysie ryby, przybywają podróżni do Ekbatany do domu Raguela. Tutaj okazuje się, że młody Tobiasz ma prawo do małżeństwa z Sarą jako najbliższy krewny i poślubia ją, odpędzając demona za pomocą spalonych wnętrzności ryby. Młody Tobiasz szczęśliwie powraca i cudownym lekarstwem z ryby przywraca ojcu wzrok za radą Rafała, który daje się wreszcie poznać jako anioł.
Nauczanie:
Pełne folkloru opowiadanie obejmuje także pouczenia moralne, modlitwy i hymny; można je zaliczyć do rodzaju literackiego zbliżonego do noweli. Łączność z wielką literaturą dydaktyczną Bliskiego Wschodu zapewnia postać Achikara, bohatera międzynarodowej powieści pochodzenia mezopotamskiego, który w księdze występuje jako siostrzeniec Tobiasza-ojca.
Żródło "online.biblia.pl" i "encyklopedia.pwn.pl"
-
lkfor
- Posty: 9
- Rejestracja: 10 sie 2009, 17:53
Re: Księga Tobiasza
Witam,
Mnie również zaciekawiła ta księga, wynikało z niej, że nie wszystkie anioły mają skrzydła, są podobnych rozmiarów jak ludzie - a nie tacy jak malują ich na obrazkach - których zresztą to obrazków Biblia każe się strzec i zaczynam się domyślać dlaczego - mianowicie zakrzywiają lub też fałszują one prawdę. Zaintrygowała mnie również kwestia związana z rybą, której to serce i wątroba po spaleniu odpędza złego demona. Już miałem jechać po tą rybę aby na zapas wypędzić demony i żeby na przyszłość żaden do mnie nie startował :). Był tylko jeden mały problem, nie wiedziałem jak się nazywa ta ryba, szukając na internecie natrafiłem na artykuł:
http://www.republika.pl/pismoswiete/art ... kryfy.html
który warto przeczytać.
Artykuł ten zacytuję również tutaj z racji tego, że strona może kiedyś zniknąć.
Pozdrawiam!
Mnie również zaciekawiła ta księga, wynikało z niej, że nie wszystkie anioły mają skrzydła, są podobnych rozmiarów jak ludzie - a nie tacy jak malują ich na obrazkach - których zresztą to obrazków Biblia każe się strzec i zaczynam się domyślać dlaczego - mianowicie zakrzywiają lub też fałszują one prawdę. Zaintrygowała mnie również kwestia związana z rybą, której to serce i wątroba po spaleniu odpędza złego demona. Już miałem jechać po tą rybę aby na zapas wypędzić demony i żeby na przyszłość żaden do mnie nie startował :). Był tylko jeden mały problem, nie wiedziałem jak się nazywa ta ryba, szukając na internecie natrafiłem na artykuł:
http://www.republika.pl/pismoswiete/art ... kryfy.html
który warto przeczytać.
Artykuł ten zacytuję również tutaj z racji tego, że strona może kiedyś zniknąć.
P.S. Czy ktoś wie jak się ta ryba nazywa?POCZĄTEK CYTATU
DLACZEGO ODRZUCAMY APOKRYFY?
Jeden z przyjaciół, któremu w prezencie wręczyłem Biblię, po pewnym czasie zapytał mnie: "Dlaczego Biblia, którą mi dałeś, nie jest kompletna? Dlaczego nie zawiera wszystkich ksiąg?" Na początku byłem zaskoczony. Po chwili domyśliłem się, że pewnie chodzi o apokryfy, czyli tzw. księgi deuterokanoniczne. Co to są apokryfy? Dlaczego je odrzucamy oraz traktujemy jako księgi niekanoniczne i nienatchnione? Czy mamy na to wystarczające dowody?
Starotestamentowy kanon hebrajski nie obejmował apokryfów, zwanych później także księgami deuterokanonicznymi (wtórnokanonicznymi), które nie były natchnione i powstały po niewoli babilońskiej za czasów Ezdrasza i Nehemiasza. Apokryfy występują jednak w Septuagincie, greckim przekładzie Starego Testamentu. Najczęściej są to następujące księgi: Księga Tobiasza, Księga Judyty, Księga Mądrości, Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyka, Księga Barucha oraz I i II Księga Machabejska. O pismach tych wypowiedział się bardzo wyraźnie Józef Flawiusz: "Od Artakserksesa do naszych czasów została spisana cała historia, lecz nie posiada wartości równej sprawozdaniom wcześniejszym, ponieważ nie pochodzi od proroków".
Czy są wystarczające argumenty przemawiające za odrzuceniem apokryfów?
1. Zbiór ksiąg Starego Testamentu, który uznał Jezus, i którym się posługiwał, składał się z trzech części: prawa, proroków i pism (patrz Łuk. 24,27.44). Ten podział ksiąg starotestamentowych występuje do dnia dzisiejszego w Biblii hebrajskiej, która nie zawiera apokryfów!
2. Wszystkie księgi Pisma Świętego - 66 ksiąg (39 Starego Testamentu i 27 Nowego Testamentu) - tworzą harmonijną całość. Jeden natchniony autor nie może przecież przeczyć drugiemu, albowiem jeden boski Umysł natchnął wszystkich pisarzy Biblii. Gdyby na przykład apostoł Jan napisał coś, co byłoby sprzeczne z wcześniej spisanymi, natchnionymi trzema ewangeliami, to jego księga nie mogłaby się znaleźć w zbiorze biblijnych ksiąg natchnionych.
3. Apokryfy zawierają nauki, które są sprzeczne z pismami Mojżesza i innych proroków. Z tego powodu nie znalazły się wśród kanonu natchnionych ksiąg Starego Testamentu, który ostatecznie zamykają księgi z czasów Ezdrasza.
4. Zarówno Chrystus, jak i apostołowie nigdy nie cytowali ani nie powoływali się na księgi apokryficzne. Hieronim dokonując redakcji Biblii w języku łacińskim i pewnych tłumaczeń, także ich nie uwzględnił. Przestrzegł też przed tym swoich następców: "Strzeż się wszelkich apokryfów a wiedz, iż nie pochodzą one od tych, których imiona uwidocznione są w tytułach".
5. Dopiero późniejsze sobory wypowiedziały się za kanonicznością apokryfów. Pogląd ten mimo licznych oporów - ostatecznie zatwierdził w 1546 roku sobór trydencki. Wszystkich tych, którzy nie uznają apokryfów jako pełnowartościowej części Pisma Świętego, obłożył klątwą. W pewnym sensie potwierdzone to zostało przez dwa sobory watykańskie - w roku 1870 i 1965.
6. Szesnastowieczna reformacja nawiązując do nauki apostolskiej i wczesnochrześcijańskiej odrzuciła apokryfy. Dlaczego Kościół Katolicki do dnia dzisiejszego uznaje autorytet tych nienatchnionych ksiąg? Ponieważ dla pewnych swoich nauk - które nie mają poparcia w Piśmie Świętym lub są w rażącej sprzeczności z nim znajduje poparcie w pismach apokryficznych.
Niektóre błędne nauki apokryfów.
1. Czary i magia. W księdze Tobiasza czytamy: "Wtedy powiedział mu znowu anioł: 'Rozpłataj tę rybę i wyjmij z niej żółć, serce i wątrobę i zostaw je przy sobie, a wnętrzności odrzuć. Żółć bowiem, serce i wątroba jej są pożytecznym lekarstwem' (...). A młodzieniec zapytał anioła i rzekł mu: Bracie Azariaszu, co za lekarstwo jest w sercu, w wątrobie i w żółci ryby?' A ten mu odpowiedział: 'serce i wątrobę ryby spal przed mężczyzną lub kobietą, których opanował demon lub zły duch, a zniknie opętanie i już nigdy nie zwiąże się z nim" (Tob. 6,4.7.8 BT). Z zacytowanego tekstu wypływa nauka sprzeczna z Pismem Świętym. Serce i wątroba ryby nie mają takiej nadnaturalnej mocy. Jest rzeczą niemożliwą, aby anioł przysłany przez Boga mógł dać taką radę Tobiaszowi albo komukolwiek innemu. Chrystus powiedział, że tylko w mocy Jego imienia złe duchy będą wypędzane (patrz Mar. 16,17). Apostoł Paweł powiedział do dziewczyny opanowanej przez złego ducha tak: "Rozkazuję ci w imię Jezusa Chrystusa, żebyś z niej wyszedł" (Dz. 16,18). Przytoczone przykłady z natchnionych ksiąg Biblii nie są zgodne z tym, co czytamy w Księdze Tobiasza.
2. Odpuszczenie grzechów za jałmużnę. "Jahnuina uwalnia od śmierci i oczyszcza z każdego grzechu. Ci, którzy dają jałmużnę, nasyceni będą życiem" (Tob. 12,9 BT). Podobną myśl zawiera inna apokryficzna księga, Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyka: "Woda gasi płonący ogień, a jałmużna gładzi grzechy" (Syr. 3,30 BT). Jeśli jałmużna oczyszcza nas z grzechów, niepotrzebna jest krew Jezusa. Apostoł Piotr napisał jednak: "Wiecie bowiem, nie z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy" (I Piotra 1,18.19 BT). Warto także zacytować słowa Judy: "Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza..." (Juda 24 BT).
3. Modlitwa i dary za zmarłych. W II Księdze Machabejskiej czytamy: "Żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom (...), chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że oni to i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany (...). Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym (...). Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu" (II Mach. 12,39-45 BT).
Zgodnie z nauką Słowa Bożego umarli nic nie mogą uczynić i nic dla nich uczynić nie można: "Zaiste, nie Szeol Cię sławi, ani Śmierć wychwala Ciebie; nie ci oglądają się na Twoją wierność, którzy w dół zstępują" (Iz. 38,18 BT). W Księdze Kaznodziei Salomona (Koheleta, czyli Eklezjastesa) czytamy: "Żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem (...) Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz" (Koh. 9,5.6.10 BT).
Ten nieświadomy sen będzie trwał aż do zmartwychwstania. "A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei (...). A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem" (I Tes. 4,13.15-17).
Apokryficzna Księga Mądrości naucza także o tych rzeczach, które pozostają w rażącej sprzeczności z nauką Pisma Świętego. Wskazuje na męki piekielne po śmierci: "Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka" (Mądr. 3,1 BT).
4. Długi post Judyty. Judyta pościła przez cały okres swego wdowieństwa (trzy lata i cztery miesiące): "Na dachu swego domu postawiła sobie namiot, nałożyła wór na biodra i nosiła na sobie swoje wdowie szaty. Pościła przez wszystkie dni swojego wdowieństwa" (Judyty 8,5.6). Jej historia przypomina opowieści o średniowiecznych świętych, życiu których towarzyszyły niezwykłe cuda.
5. Pochwała egoizmu i okrucieństwa. Apokryficzna Mądrość Syracha, czyli Eklezjastyka powiada: "Dobrze czyń biednemu, a nie dawaj bezbożnemu, odmów mu chleba swego i nie użyczaj mu, aby przypadkiem nie wziął góry nad tobą. Znajdziesz w dwójnasób zło za wszystko dobro, które byś mu wyświadczył. Gdyż i u Najwyższego budzą odrazę grzesznicy, wymierzy On też karę bezbożnym. Dawaj dobremu, a nie pomagaj grzesznikowi" (Syr. 12,5-7). Zupełnie coś przeciwnego doradza Chrystus w Kazaniu na Górze: "A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią? A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?" (Mat. 5,44-47).
W księgach apokryficznych jest o wiele więcej tego typu niebiblijnych nauk. Treść tych ksiąg oraz ich przesłanie wskazują, że nie są one pochodzenia Bożego. "'Do objawienia i do świadectwa!' Jeśli nie będą mówić zgodnie z tym hasłem, to nie ma dla nich jutrzenki" (Iz. 8,20 BT). Ponad wszelką wątpliwość należy stwierdzić, że apokryfy nie są częścią Słowa Bożego. Nie mają potwierdzenia: "Tak mówi Pan!"
Autor opracowania: Władysław Polok
KONIEC CYTATU
Pozdrawiam!
- Yarpen Zirgin
- Posty: 15699
- Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
- Kontakt:
Wiesiu...
Primo: BT nie zawiera apokryfów.
Secundo: To jest naprawdę nieistotne, co to za ryba, bo nie mamy tutaj doczynienia z magią czy jakimiś leczniczymi właściwościami narządów.
Primo: BT nie zawiera apokryfów.
Secundo: To jest naprawdę nieistotne, co to za ryba, bo nie mamy tutaj doczynienia z magią czy jakimiś leczniczymi właściwościami narządów.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
-
EMET
- Posty: 11487
- Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31
EMET:
Nawiązując do post -
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ht=#182949
Można stwierdzić, iż zapis grecki ks. Tobiasza [ew. Tobita] nie precyzuje konkretnie co do owej 'ryby' z rozdz. 6, 8 i 11.
Mamy miejsca z ową 'rybą' związane w: 6:2, 3, 4, 5, 7, 8, 17; 8:2, 3; 11:8, 11.
W 6:2 mamy jedynie "uszczegółowienie" w sensie rozmiarów owej: "ryba wielka" - po grecku: < ichtys megas >; w dodatku taka, która była w stanie 'połknąć stopę chłopaka', przynajmniej...
Ciekawe jedynie, iż 'chłopak' był w stanie ową 'rybę' złapać, ową przytrzymać, był w stanie ową rybę wynieść na brzeg; jak to i w w. 3 czytamy...
Dużo tutaj zagadek i niekonsekwencji.
Ale: to tylko takie dygresje wobec pozakanonicznej - wobec BH - księgi i opisów w owej.
Stephanos, ps. EMET
Nawiązując do post -
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... ht=#182949
Można stwierdzić, iż zapis grecki ks. Tobiasza [ew. Tobita] nie precyzuje konkretnie co do owej 'ryby' z rozdz. 6, 8 i 11.
Mamy miejsca z ową 'rybą' związane w: 6:2, 3, 4, 5, 7, 8, 17; 8:2, 3; 11:8, 11.
W 6:2 mamy jedynie "uszczegółowienie" w sensie rozmiarów owej: "ryba wielka" - po grecku: < ichtys megas >; w dodatku taka, która była w stanie 'połknąć stopę chłopaka', przynajmniej...
Ciekawe jedynie, iż 'chłopak' był w stanie ową 'rybę' złapać, ową przytrzymać, był w stanie ową rybę wynieść na brzeg; jak to i w w. 3 czytamy...
Dużo tutaj zagadek i niekonsekwencji.
Ale: to tylko takie dygresje wobec pozakanonicznej - wobec BH - księgi i opisów w owej.
Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.
- Yarpen Zirgin
- Posty: 15699
- Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
- Kontakt:
Pewnie dlatego, że ryba nie ma rąk i nie jest w stanie trzymać się wody.EMET pisze:W 6:2 mamy jedynie "uszczegółowienie" w sensie rozmiarów owej: "ryba wielka" - po grecku: < ichtys megas >; w dodatku taka, która była w stanie 'połknąć stopę chłopaka', przynajmniej...
Ciekawe jedynie, iż 'chłopak' był w stanie ową 'rybę' złapać, ową przytrzymać, był w stanie ową rybę wynieść na brzeg; jak to i w w. 3 czytamy...
Udowadnia się winę, a nie niewinność.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
-
wiesia
- Posty: 1896
- Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57
Katolicka poznańska ma z całą pewnością.Yarpen Zirgin pisze:Wiesiu...
Primo: BT nie zawiera apokryfów.
Secundo: To jest naprawdę nieistotne, co to za ryba, bo nie mamy tutaj doczynienia z magią czy jakimiś leczniczymi właściwościami narządów.
Jeśli nie mamy tu do czynienia z magią to z czym?
Nie złapałeś żartu, pomimo,że przy "piła"dodałam uśmiech
Ale jakie to ma znaczenie....
- Yarpen Zirgin
- Posty: 15699
- Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
- Kontakt:
Czytuję Poznańską u teściów. Nie znalazłem w niej żadnego apokryfu.Katolicka poznańska ma z całą pewnością.
Symbolem działania Boga. Takim samym, jak nałożenie przez Chrystusa błota na oczy ślepca.wiesia pisze:Jeśli nie mamy tu do czynienia z magią to z czym?
Zauważyłem i załapałem żart. Po prostu mnie nie bawi.wiesia pisze:Nie złapałeś żartu, pomimo,że przy "piła"dodałam uśmiech
Udowadnia się winę, a nie niewinność.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
-
wiesia
- Posty: 1896
- Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57
Nie wiem co czytujesz.Ja też mam i niedawno przeczytałam, wróciłam jednak do BW.Czytuję Poznańską u teściów. Nie znalazłem w niej żadnego apokryfu.
W poznańskiej SĄ!
I nie musi.Yarpen Zirgin pisze:Zauważyłem i załapałem żart. Po prostu mnie nie bawi.
Tobie przydałoby się sporo błota na wiele części ciała, nie tylko na oczy.Yarpen Zirgin pisze:ymbolem działania Boga. Takim samym, jak nałożenie przez Chrystusa błota na oczy ślepca.
- Yarpen Zirgin
- Posty: 15699
- Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
- Kontakt:
Wiesiu, sam ten przekład kupiłem teściom. Sprawdziłem dokładnie: Nie ma w nim żadnego apokryfu.Nie wiem co czytujesz.Ja też mam i niedawno przeczytałam, wróciłam jednak do BW.
W poznańskiej SĄ!
Wiesiu, według Ciebie ktoś dopisał do Biblii te wszystkie zdania, w ktorych napisano, że Bóg posługiwał się przedmiotami do obdarzania ludzi swoimi łaskami?wiesia pisze:Tobie przydałoby się sporo błota na wiele części ciała, nie tylko na oczy.Symbolem działania Boga. Takim samym, jak nałożenie przez Chrystusa błota na oczy ślepca.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
- Yarpen Zirgin
- Posty: 15699
- Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
- Kontakt:
- Jasior
- Posty: 735
- Rejestracja: 27 lut 2011, 14:14
- Lokalizacja: Okolice
- Kontakt:
- Yarpen Zirgin
- Posty: 15699
- Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
- Kontakt:
Wymienione przez Ciebie księgi i fragmenty nie są apokryfami.wiesia pisze:Wedle życzenia:545-IMachabejska
579-II Mach.
602- Tobiasza
623 Judyty
642-Estery
949-Mądr.Syracha
1010-Ks.Mądrości
1275-Daniela wraz z apokryfem.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.