,,KRYZYS SUMIENIA'' Raymond Franz nowe wydanie

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Lee

,,KRYZYS SUMIENIA'' Raymond Franz nowe wydanie

Post autor: Lee »

Polecam ksiazke, szczegolnie Swiadkom Jehowy.

,,Poznacie prawde a prawda was wyswobodzi''
,,Do wolnosci powolani zostaliscie''

Pozdrawiam

http://www.tolle.pl/ksiazka/kryzys-sumienia

Opis książki KRYZYS SUMIENIA

Ta książka po prostu wstrząsnęła Świadkami Jehowy!!!

Podtytuł: Konflikt między lojalnością Boga, a lojalnością względem swojej religii.

Wnikliwa obserwacja najwyższej rady religijnej i jej dramatycznej władzy nad życiem ludzi.

Autor tej książki był przez wiele lat członkiem Ciała Kierowniczego - najwyższego organu Świadków Jehowy. Stojąc na tym stanowisku był świadkiem wydarzeń, które podważyły jego zaufanie do organizacji. Przeżył wtedy tytułowy "kryzys sumienia", który w konsekwencji doprowadził do opuszczenia szeregów Świadków Jehowy.

W swojej książce opierając się na niezbitych dowodach (często na tajnych dokumentach niedostępnych zwykłym Świadkom Jehowy) wprost ukazuje prawdziwe oblicze organizacji. Większość zawartych w niej fotokopii dokumentów jest unikatowa.

Większość znawców tematyki uważa tę książkę za najważniejszą książkę o Świadkach Jehowy, jaką kiedykolwiek wydano. Liczbę odejść od organizacji Świadków Jehowy po jej przeczytaniu szacuje się na dziesiątki tysięcy.

Wydanie nowe - zrewidowane, uaktualnione. Książka dostępna obecnie w 13 językach.

Dlaczego warto nabyć nowe wydanie Kryzysu sumienia?

Aktualność

Poprzednie polskie wydanie było przekładem drugiego wydania amerykańskiego omawianego dzieła i ukazało się w 1997 roku. Nowe wydanie oparte jest na czwartej amerykańskiej edycji, uaktualnionej i poszerzonej. Z uwagi na to, że w okresie od drugiego do czwartego wydania amerykańskiego Kryzysu sumienia, w organizacji Świadków zaszły pewne zmiany i wydano szereg nowych zarządzeń i publikacji, nowa edycja jest jak najbardziej na czasie. Autor powołuje się także na nowe, cenne źródła.

Pełna dokumentacja
Polski wydawca dołożył wszelkich starań, by w najnowszej edycji zamieścić fotokopie oryginalnych dokumentów, zarówno anglojęzycznych, jak i polskich tłumaczeń.

Ma to ogromne znaczenie dla badawczych Świadków Jehowy, którym nieznane są stare publikacje Towarzystwa Strażnica. Dzięki skanowanym oryginałom czytelnicy mogą się naocznie przekonać, jakie przepowiednie i jakie stwierdzenia padały na łamach ogólnie niedostępnych, archiwalnych wydań czasopism i książek Towarzystwa Strażnica. Jest to o tyle ważne, że obecni przywódcy Świadków usiłują bagatelizować kwestię chybionych przepowiedni lub innych ekstrawaganckich orzeczeń, zamieszczanych w literaturze organizacji.

Ponadto włożono wiele wysiłku w odszukanie polskich odpowiedników anglojęzycznych wydań Strażnicy, tak by czytelnik mógł odszukać określone numery tego czasopisma, wydane w języku polskim. Warto w tym miejscu odnotować,że do roku 1988 polskojęzyczne wersje angielskich Strażnic ukazywały się z wielomiesięcznym opóźnieniem. Dlatego osoba przygotowująca nowe wydanie Kryzysu sumienia musiała sprawdzać w oprawnych tomach czasopisma Strażnica numer za numerem, by w końcu znaleźć odpowiedni artykuł lub artykuły.

Ujednolicona terminologia i wygładzony styl

Nowe wydanie jest polonistyczną i merytoryczną korektą tłumaczenia dokonanego przez Piotra Zarembę. Zawiera także nowe informacje, przetłumaczone przez Szymona Matusiaka. Dzięki żmudnej pracy jednego korektora, doskonale zaznajomionegoz terminologią Świadków Jehowy, wprowadzono słownictwo całkowicie zgodne z określeniami stosowanymi w organizacji. Korektor długo pracował też nad tym, by styl dzieła był gładki, a jego język przystępny.

Indeks rzeczowy i wersetowy

Nowa edycja zawiera bardzo praktyczny indeks rzeczowy i wersetowy, który pozwala odszukać ważne informacje, np. fakty na temat dat ważnych dla prorockich kalkulacji Towarzystwa Strażnica.

Fotografie

W książce można znaleźć szereg cennych fotografii, m.in. ukazujących prezesów Towarzystwa Strażnica, członków Ciała Kierowniczego, jak też autora książki.

Pełny „Dodatek"

Obecne wydanie zawiera pełny „Dodatek" oryginału amerykańskiego. Czytelnicy znajdą w nim między innymi oryginał Woli i Testamentu Charlesa T. Russella wraz z polskim przekładem tego dokumentu.
************************************************************************
"Książka dotyka czegoś więcej niż osobistego kryzysu Raymonda Franza. Opisuje ona o wiele poważniejszy kryzys, wobec którego stoją Świadkowie Jehowy na świecie".

- czasopismo Christianity Today


"Szczery i wyjątkowo dobrze udokumentowany obraz struktury władzy i działania wewnątrz organizacji religijnej znanej pod nazwą Świadkowie Jehowy.

[...] Książka jest przejmującym dokumentem osobistego życia. Potwierdza się w niej wartość wolności sumienia i powraca klasyczny problem: jak zachować tę wartość w obliczu biurokratycznych nacisków i autorytarnych struktur".

- dr Joseph F. Zygmunt
profesor na Wydziale Socjologii
Uniwersytetu w Connecticut


"Wstrząsa sumieniem [...] ostrzega przed tym, co może się stać, gdy człowiek rezygnuje z otrzymanego od Boga prawa do podejmowania decyzji na rzecz organizacji".

- Kim Kimmons
redaktor naczelny The Franklin Press


"Nareszcie dobrze udokumentowane dzieło dotyczące tego kontrowersyjnego ruchu stało się dostępne tak dla Świadków Jehowy, jak i dla społeczeństwa w ogóle. [...] Żaden poważny naukowiec lub czytelnik nie może zlekceważyć informacji podanych przez Raymonda Franza."

- Ingemar Linden
doktor teologii
Dagen, Sztokholm, Szwecja

smutas
Posty: 236
Rejestracja: 28 lis 2006, 10:45

Post autor: smutas »

Hmm to może byc mocna książka...Co świadkowie myślą o niej?

Awatar użytkownika
Panter
Posty: 18
Rejestracja: 21 cze 2006, 11:13

Post autor: Panter »

Obie książki Franza - "Kryzys" jak i "W poszukiwaniu chrześcijańskiej wolności" dla mnie osobiście są wartościowymi i obiektywnymi pozycjami, które w godny i rzetelny sposób omawiają naszą osobista odpowiedzialnośc przed Bogiem i Jezusem, niezależnie do jakiej grupy wyznaniowej należymy, lub właśnie się od niej odłaczyliśmy, ze względu na jej rażące nas w niej niedociągnięcia lub błędy.

Jak zapatrują sie na nią moi współbracia, mogę się tylko domyślać.
Oficjalnie zapewnie będą powtarzać tak, jak czytają w literaturze, że z "odstępczą literaturą" nie chcą mieć nic wspólnego.
Nieoficjalnie wygląda to nieco inaczej, ale to niech opowiedzą inni. ;-)

Pozdrawiam
"Człowiek broni błędów, które kocha." Seneka Starszy

Panter

adam
Posty: 214
Rejestracja: 09 sie 2006, 1:10

Post autor: adam »

Hmm to może byc mocna książka...Co świadkowie myślą o niej?
Spotkałem kilku ŚJ,którzy po jej przeczytaniu rozstali się z Organizacją.W skali całego świata po tej lektórze odeszło dziesiątki tysięcy.
Znam też takich,co po jej przeczytaniu wzruszyli tylko ramionami i siedzą tam dalej.Ale to jest piaty rodzaj gleby ;-)

Awatar użytkownika
Panter
Posty: 18
Rejestracja: 21 cze 2006, 11:13

Post autor: Panter »

adam pisze:Spotkałem kilku ŚJ,którzy po jej przeczytaniu rozstali się z Organizacją.W skali całego świata po tej lektórze odeszło dziesiątki tysięcy.
Znam też takich,co po jej przeczytaniu wzruszyli tylko ramionami i siedzą tam dalej.Ale to jest piaty rodzaj gleby ;-)
Czy myślisz, że kwestia odejścia z danej społeczności, bo zrobił to ktoś inny pod wpływem przeczytania czegoś tam, jest autonomiczną i przemyślaną do końca osobistą decyzją?
Czy myślenie na rozkaz, rzeczywiście jest faktycznym myśleniem?

Co wiesz tak szczególnego o tych osobach, które pozostają w zborach SJ, a mają większą lub mniejszą świadomość o błędach i wypaczeniach doktrynalnych swojego wyznania, że z taką łatowścią osądzasz ich i deprecjonujesz ich pobudki?

Czy sądzisz że Ray napisał ją TYLKO aby osłabić WTS i spowodować masowy odpływ wiernych?
Nie chcę w ten sposób powiedzieć, że człowiek powinien przyśpieszać niepotrzebne trudności, szukać niepotrzebnej konfrontacji lub prowokować konflikt. Całym sercem współczuję tym, których rodziny składają się ze Świadków Jehowy i którzy dobrze znają bolesne skutki, jakie ma dla rodziny konieczność traktowania syna lub córki, brata lub siostry, ojca lub matki jako „odstępcy”, jako osoby odrzuconej przez Boga i przez to duchowo nieczystej. Nigdy nie zachęcałem nikogo do przyśpieszania takiej sytuacji; w moim własnym przypadku sam starałem się jej uniknąć.
Kryzys Sumienia wyd. 2 (2006r.), str 434

Może na przyszłość wiecej rozwagi.

Pozdrawiam
"Człowiek broni błędów, które kocha." Seneka Starszy

Panter

smutas
Posty: 236
Rejestracja: 28 lis 2006, 10:45

Post autor: smutas »

Panter może ray chciał ukazać tylko prawde?
odejście po przeczytaniu ksiażki może byc przemyslane. My nie mozemy osądzić takiej osoby bo nie wiemy czy tylko przeczytanie tej książki zadecydowało o odejściu czy też przyspieszyło........Wiesz wydaje mi się że jesli ktoś ma ugruntowaną wiare to będzie w niej trwał to wszystko pozdrawiam serdecznie
A swoją drogą Franz musiał naprawde przeżyć cos głębokiego bo przecież był odpowiedzialną osobą wśród świadków, a jednak odszedł od nich....... chyba kiedyś sięgne po te książke :-)

adam
Posty: 214
Rejestracja: 09 sie 2006, 1:10

Post autor: adam »

Panter,ja bez udawania uznaję Organizacię za twór demonicznego pochodzenia.Kiedyś tak nie myślałem.Nawet broniłem ŚJ przd tymi,którzy tak uważali.W miarę poznawania nauk Organizacji coraz bardziej jednak dochodziłem do wniosku,że coś jest nie tak.Teraz uważam jak uważam i jestem tego pewny na 100%
Franz uważa podobnie.A to,że we wstępie pisze tak nieco asekurancko jest w pełni uzasadnione.Gdyby napisał szczerze,to,co myśli o Organizacji,fragment ten znalazł by się napewno w Strażnicy i odpowiednio zniechęcił ŚJ do sięgania po tą książkę.
Chcąc osiągnąć większy cel czasem trzeba zrezygnować z doraźnego.
ŚJ nie są jakimś tam jednym z wielu kościołów protestanckich,gdzie opuszczając go można przyłączyć się do podobnego i tam się czuć lepiej.
Ja np.odszedłem niedawno (po 23 latach) od zielonoświątkowców,ale nie dlatego,że uznałem ich za kościół nie mający nic wspólnego z Bogiem.Odszedłem,bo pewni ludzie prowadzili ten zbór w niebiblijnym kierunku.Natomiast mój stosunek do tego kościoła się nie zmienił.
W kościołach takich jak Baptyści,Zieloni,Ewangeliczni,Wolni jest krążenie wiernych i odbywa się to nie na zasadzie rewoluci i zadym ale w miarę spokojnie(choć są niechlubne wyjątki).Poprostu nie ma pomiedzy nimi zbyt wielkich różnic doktrynalnych a te które są są różnicami wynikającymi często z osobowości pastorów te zbory prowadzących.
ŚJ nie mogą sobie ot tak przejść do innego,podobnego kościoła,bo takowych nie ma (nie biorę tu pod uwagę tych kilkunastu odłamów ŚJ,bo to niewiele znaczące grupki).Dlatego takie decyzje podjęte nawet pod wpływem książek podejmują niezwykle trudno.Nie znam ŚJ,który decyzję o odejściu podjął by tak sobie- w pięć minut,choć pewnie i tacy byli.Zresztą doskonale wiemy jak w Strażnicach przedstawiane są inne kościoły.
Dziesiątki razy spotkałem się z niesamowitym zdziwieniem byłego ŚJ,że w wielu z tych zmieszanych z błotem w Strażnicach (oczywiście zawsze asekurancko anonimowo i bez nazw)kościołach jest normalnie i można tam poznawać Pana i wzrastać w nim.
Gdyby nie ta propaganda o strasznym życiu w Babilonie,uciekło by z Organizacji o wiele więcej ludzi.
Dlaczego tak twierdzę?Bo wielu byłych ŚJ mówiło mi,że gdybyśmy wcześniej mieli śmiałość przyjść i przekonać się na własne oczy jak Bóg u was działa,to odeszlibyśmy od Organizacji dużo szybciej.
W tym kierunku w Organizacji prowadzona jest silna indokrynacja.Stąd wielu ŚJ nie ma nawet pojęcia czego się tak boją.
Czy myślisz, że kwestia odejścia z danej społeczności, bo zrobił to ktoś inny pod wpływem przeczytania czegoś tam, jest autonomiczną i przemyślaną do końca osobistą decyzją?
Czy myślenie na rozkaz, rzeczywiście jest faktycznym myśleniem?
Wybacz,Panter,ale takie słowa w ustach ŚJ jawią mi się jako kpina albo kompletna nieświadomość.
Wszyscy byli ŚJ,z jakimi się zetknąłem charakteryzowali się pewnym jednakowym punktem widzenia na jeden z aspektów swojej bytności w Organizacji.Otóż wszyscy jednomyślnie przyznawali,że byli poddawani presji i delikatnym,mniej czy bardziej subtelnym manipulacjom i naciskom.Wszyscy zgadzali się,że byli przymuszani do pewnych działań,że nie byli wolni w swoich decyzjach.Wszyscy też,jednogłośnie twierdzą,że kiedy jeszcze byli gorliwymi ŚJ,jeśli im ktoś o czymś takim mówił mocno się sprzeciwiali i zaprzeczali.Oczy im się otwierały dopiero wtedy,kiedy zasmakowali życia w innej społeczności chrześcijańskiej.Poprostu mieli porównanie.
Panter,czy ty masz takie porównanie?
Dodam,że rozmawiałem też z dziesiątkami ludzi,którzy odeszli z ww. kościołów,ale żaden z nich nie mówił nic o presji,naciskach,manipulacji czy ograniczaniu jego wolności.
Takie wspomnienia są typowe tylko dla byłych ŚJ lub członków różnych sekt charyzmatycznych.
Wiem,że będziesz się z tego śmiał.Oni też się śmiali i zaprzeczali.Do czasu.

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Z tym demonizmem kierującym Organizacją, to przesada, ale oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie, grunt to, że na siłę nikogo do tego nie przekonujesz. Twoja wypowiedz Adamie podoba mi się, gdyż przedstawia wpływy Organizacji na jej członków widziane oczami z zewnątrz. Przyznaje Ci rację, gdyż śJ nie są wolni w swych decyzjach, ale wynika to nie z presji i jakiegoś nacisku, lecz błędów w zrozumieniu istoty praw, zasad, jakie wytyczył Bóg, a sprawą sumienia. Inaczej mówiąc to co jest prawem to wpływa na postępowanie jednostki (o ile ta chce je przestrzegać), natomiast sprawa sumienia to, to za co nikt nie powinien nas osadzać. Niestety wielu uważa, że nawet te sprawy są jakoś nacenzurowane, ale to mylne myślenie, gdyż w świetle prawa Bożego i prawa Organizacji - nie są. Jednak dla wielu nasze postępowanie może wydawać się dziwne, a owa jednostka nie chce być postrzegana dziwnie - i tu zaczyna się to niejakie nacenzurowanie. Obawa danego śJ wynika z tego, że sama posiada pewne kompleksy, które uniemożliwiają jej wykazanie, że jej postawa nie łamie prawa Bożego i może tak czy inaczej postąpić, dlatego woli tego unikać.
Inaczej troszkę jest z braćmi, którzy zajmują funkcje w organizacji, np. diakoni (słudzy pom.) i starsi, oni bowiem zgodnie z zasadą z 1 Koryntian 8 rozdziału, tak jak ap. Paweł 'nie jedzą mięsa, aby nie gorszyć brata', czyli im nie wypada tego, czy owego uczynić, bowiem fakt, że zajmują odpowiedzialne funkcje mają być 'przykładem dla trzody'(1 Pt 5:3).

Sama lektura Kryzysu była dla mnie nauką, którą zalecam wszystkim, którzy uważają Organizacje za organizację doskonałą, a przecież tworzą ją ludzie - niedoskonali, tak iż ona cała również jest niedoskonała. Czy Izraelici byli doskonali? Nie, a mimo to Jehowa się nimi posługiwał - kapłaństwem, starszyzną itd. Dziś posługuje się swoją Organizacją, która też jest niedoskonała.

PS. Czy ktoś już ma "Kryzys" (wyd. II) w formie elektronicznej?
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

Wojtek37
Posty: 674
Rejestracja: 23 maja 2006, 12:57
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Wojtek37 »

diakonos pisze:Sama lektura Kryzysu była dla mnie nauką, którą zalecam wszystkim, którzy uważają Organizacje za organizację doskonałą, a przecież tworzą ją ludzie - niedoskonali, tak iż ona cała również jest niedoskonała. Czy Izraelici byli doskonali? Nie, a mimo to Jehowa się nimi posługiwał - kapłaństwem, starszyzną itd. Dziś posługuje się swoją Organizacją, która też jest niedoskonała.
Lecz CK ŚJ uważa inaczej, nie sądzisz?. Raczej każedego kto bardziej "upadnie" wywalają z organizacji, bo ONA ma być nieskazitelna.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Wojtek37 pisze:ONA ma być nieskazitelna.
To mylny pogląd i zakorzeniony w umysłach tych, którzy myślą, że ci ludzie w zborach, obwodach, czy nawet samo CK to ludzie doskonali, a tak nie jest. Wszyscy się mylimy, bo jesteśmy ludźmi.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

Tylko dlaczego Organizacyja zabrania czytania takich ksiazek jak KRYZYS? Chca utrzymac szeregowych w blogiej nieswiadomosci. Tak jakby ta PRAWDA czegos sie bala. :(
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

Awatar użytkownika
diakonos
Posty: 545
Rejestracja: 20 maja 2006, 16:46

Post autor: diakonos »

Kto zakazuje? Czy ŚJ mają jakiś indeks ksiąg zakazanych? Każdy sam podejmuje decyzje czy czytać czy nie, i nie będzie się pytać starszych, czy może przeczytać, tę czy inna książkę.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

To,co Franz napisal powinno wydrukowac Towarzystwo i dodac przeprosiny za ukrywanie prawdy. Ale chyba ci z Ciala sie boja. Dlatego SJ nie wolno czytac takich publikacji.
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

adam
Posty: 214
Rejestracja: 09 sie 2006, 1:10

Post autor: adam »

Sama lektura Kryzysu była dla mnie nauką, którą zalecam wszystkim, którzy uważają Organizacje za organizację doskonałą, a przecież tworzą ją ludzie - niedoskonali, tak iż ona cała również jest niedoskonała. Czy Izraelici byli doskonali? Nie, a mimo to Jehowa się nimi posługiwał - kapłaństwem, starszyzną itd. Dziś posługuje się swoją Organizacją, która też jest niedoskonała.
Diakonos,dokładnie tak samo może powiedzieć o swoim kościele każdy katolik.Czy to wogóle jest jakiś argument?Gdzie jest granica tolerancj dla tej niedoskonałości?Czy 10 fałszywych proroctw na wiek wystarczy?
Kto zakazuje? Czy ŚJ mają jakiś indeks ksiąg zakazanych? Każdy sam podejmuje decyzje czy czytać czy nie, i nie będzie się pytać starszych, czy może przeczytać, tę czy inna książkę.
Diakonos,wybacz ale trochę mi ubliżyła twoja wypowiedź.Czy masz nas za idiotów?Każdy były ŚJ może dokładnie opowiedzieć jak mu w tej wolności wyboru pomagano w Organizacji.

agent terenowy
Posty: 518
Rejestracja: 18 wrz 2006, 9:29
Lokalizacja: Trochę tu trochę tam :) Aktualnie Chorzów
Kontakt:

Post autor: agent terenowy »

Jedna siostra powiedziala starszym,ze przeczytala KRYZYS. Odpowiedzieli jej, ze zbluznila przeciw Duchowi Swietemu. Tak to organizacja jest otwarta na glosicieli, ktorzy to czytaja. Diakonie. Powiedz swoim starszym, co czytales, i sam ocen ich reakcje na ta ksiazke.:)
13 Wiele mógłbym ci napisać,
ale nie chcę użyć atramentu i pióra.
14 Mam bowiem nadzieję,
że zobaczę cię wkrótce,
i wtedy osobiście porozmawiamy.(3Jana)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”