Pieśń nad pieśniami

Od Księgi Rodzaju do Apokalipsy, informacje o datach i miejscach powstania poszczególnych ksiąg i ich autorach

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

atomik pisze:
kesja pisze:Tak ,to nie dotyczy ludzi , nie tak jak sobie to wyobrażają .
W ten sposób można wszystko wytłumaczyć. Mów jaśniej proszę.
kesja pisze:Co to znaczy kochanek-kochanka ? w naszym znaczeniu kochanka ma sie wtedy kiedy ma się już meża ,lub mężyne ,tak ? :-)

Oblubieniec nie ma kochanki - Shechina nie ma kochanka
Nie żongluj słowami kesja. Aby mieć kochanka nie ma konieczności posiadania małżonka.

Nie wiesz jak to wyjaśnić więc kryjesz się za enigmatami. Wyjaśnij to co myslisz a nie zaciemniaj.
No to tłumacz .
Skoro ty wiesz , to daj światło.
A co trzeba zeby kochanek był kochankiem - dobrze znasz ten temat , to daj wykładnie.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

atomik pisze:Masz to szczęście (być może klapki na oczach), że wierzysz, iż Biblia była zawsze taka sama jaką jest dzisiaj.
I już wiemy żeś katolik. :->
A może i to nie...
Byłeś tylko pokropiony wodą.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

atomik pisze:Z pewnością wiesz o tym, że została ona poważnie okrojona przez sobory nicejskie a jej dzisiejsza postać ukształtowała się dopiero na soborze trydenckim (XVIw).
Świetny dowcip. :-D
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

Awatar użytkownika
Falkor
Posty: 2
Rejestracja: 06 maja 2011, 1:27
Lokalizacja: wioska na Mazurach

Post autor: Falkor »

To dziwne, że na forum biblijnym, po kilkunastu postach nadal nikt nie odpowiedział na proste pytanie Logina:
Tak sobie dzisiaj przeczytałem tą księgę (Pnp) i nie mam zielonego pojęcia o co tam chodzi. Ktokolwiek rozumie, to co tam jest napisane?
Jedynie Yarpen Zirgin podał link do strony z wyjaśnieniem i EMET dorzucił słów parę. A przecież sprawa jest banalnie prosta. Pieśń nad Pieśniami jest ilustracją dla dwóch nurtów przewijających się przez Biblię.
Pierwszy z nich, to porównanie miłości Boga wobec człowieka do miłości między małżonkami. Nurt ten można odnaleźć w Oz 1-3, Ez 16, Iz 54,4-10. Bóg kocha człowieka tak, jak mężczyzna swą ukochaną.
Drugim jest ukazanie równości przed Bogiem mężczyzny i kobiety. Nurt ten rozpoczyna się pierwszym opowiadaniem o stworzeniu człowieka Rdz 1,24-31, szczególnie Rdz1,27: "...stworzył mężczyznę i niewiastę." i pojawia się w genealogiach jako imię matki wśród imion ojców, np. Mt 1,1-6. Również Rt, Jdt i Est ukazują kobietę jako pełnoprawnego człowieka.
Myślę, że jest to również odpowiedź na pytanie atomika: „Dlaczego to się znalazło w Biblii?!”

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Falkor pisze:To dziwne, że na forum biblijnym, po kilkunastu postach nadal nikt nie odpowiedział na proste pytanie Logina:
Tak sobie dzisiaj przeczytałem tą księgę (Pnp) i nie mam zielonego pojęcia o co tam chodzi. Ktokolwiek rozumie, to co tam jest napisane?
Jedynie Yarpen Zirgin podał link do strony z wyjaśnieniem i EMET dorzucił słów parę. A przecież sprawa jest banalnie prosta. Pieśń nad Pieśniami jest ilustracją dla dwóch nurtów przewijających się przez Biblię.
Pierwszy z nich, to porównanie miłości Boga wobec człowieka do miłości między małżonkami. Nurt ten można odnaleźć w Oz 1-3, Ez 16, Iz 54,4-10. Bóg kocha człowieka tak, jak mężczyzna swą ukochaną.
Drugim jest ukazanie równości przed Bogiem mężczyzny i kobiety. Nurt ten rozpoczyna się pierwszym opowiadaniem o stworzeniu człowieka Rdz 1,24-31, szczególnie Rdz1,27: "...stworzył mężczyznę i niewiastę." i pojawia się w genealogiach jako imię matki wśród imion ojców, np. Mt 1,1-6. Również Rt, Jdt i Est ukazują kobietę jako pełnoprawnego człowieka.
Myślę, że jest to również odpowiedź na pytanie atomika: „Dlaczego to się znalazło w Biblii?!”
A co w tym dziwnego ?
login pisze ,ze czyta i nie rozumie ....zapewne inni mają tak samo .
Skoro YZ , zdołał tylko link podać , ale dzięki i za to ...
Jak to dobrze ,ze jesteś , rozjaśnisz zapewne to czego my/ja nie wiemy .
Pierwszy nurt raczej jest chyba wiadomy - mowa o miłości .a drugi no to juz ciekawiej sie robi .uznac równość mężczyzny i kobiety przed Bogiem - dobrze ale do pewnego momentu ...bo zakrzykną - Nie pozwala sie kobiecie nauczać :animrumru:
mysle że jest zapis kabalistyczny i wszystko ma w nim znaczenie - chociażby ,po co nam wiedzieć ze położył LEWĄ ręke pod jej głowe ?
itp

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Pnp to księga o pięknie miłości erotycznej pomiędzy mężczyzną i kobietą. Bóg dał człowiekowi seks, aby sprawiał radość, dawał przyjemność i łączył mężczyznę i kobietę w najgłębszy możliwy sposób. Tak głęboki, ze stają się jednym ciałem. Miłość realizująca się w relacji seksualnej, to jedno z najpiękniejszych przeżyć, jakich doświadcza człowiek.

Dlaczego nie rozumiecie treści, która jest napisana w sposób tak jednoznaczny? Dlaczego religia upodobała sobie, żeby z najpiękniejszego daru zrobić szambo i pozbawić ludzi tego, co Bóg dał dla budowania więzi i jedności pomiędzy kobietą i mężczyzną? Po co poprawiacie Boga uzupełniając Jego, tak oczywiste słowo, o jakieś pokręcone interpretacje? Czy na prawdę nie rozumiecie, że człowiek nie ma potencjału, żeby korygować Boga?

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

RM pisze:Pnp to księga o pięknie miłości erotycznej pomiędzy mężczyzną i kobietą. Bóg dał człowiekowi seks, aby sprawiał radość, dawał przyjemność i łączył mężczyznę i kobietę w najgłębszy możliwy sposób. Tak głęboki, ze stają się jednym ciałem. Miłość realizująca się w relacji seksualnej, to jedno z najpiękniejszych przeżyć, jakich doświadcza człowiek.

Dlaczego nie rozumiecie treści, która jest napisana w sposób tak jednoznaczny? Dlaczego religia upodobała sobie, żeby z najpiękniejszego daru zrobić szambo i pozbawić ludzi tego, co Bóg dał dla budowania więzi i jedności pomiędzy kobietą i mężczyzną? Po co poprawiacie Boga uzupełniając Jego, tak oczywiste słowo, o jakieś pokręcone interpretacje? Czy na prawdę nie rozumiecie, że człowiek nie ma potencjału, żeby korygować Boga?
Nie sadzę, aby Biblia sama w sobie stanowiła podręcznik propagujący udane pożycie małżeńskie, głównie intymne.
W Piśmie niejednokrotnie pojawia się wątek małżeństwa, przy czym najczęściej stanowi on obraz relacji między Chrystusem a jego Oblubienicą, czyli jego wiernymi ludźmi. Biorąc pod uwagę ten motyw należałoby w tym klimacie odczytać przesłanie Pieśni nad Pieśniami. I chociaż nie jestem jakimś szczególnym sympatykiem tej księgi, ponieważ uważam ją za nieco przynudnawą, to jednak uważam, że odczytanie jej w sposób literalny bez odwołań do alegorii zatraca całe jej religijne przesłanie, a jako księga biblijna powinna ona przede wszystkim odnosić się do spraw religijnych.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Wit pisze:Nie sadzę, aby Biblia sama w sobie stanowiła podręcznik propagujący udane pożycie małżeńskie, głównie intymne.
Na samym początku, zanim stało się cokolwiek z rzeczy tak bardzo zajmujących myślenie ludzi religijnych, Bóg ustanowił małżeństwo. A Ty piszesz nie sądzę. Małżeństwo i jego przestrzeń, są opisane bardzo szczegółowo w 2 rozdziale 1M, w treści stwarzania wszechrzeczy. Czy człowiek poważnie traktujący Biblię może mieć wątpliwości, ze małżeństwo jest fundamentem wszystkiego, co dotyczy człowieka?

Ale słusznie zauważyłeś, że religia interpretuje treść Biblii na swój własny użytek, w moim przekonaniu, na przekór intencjom Najwyższego.

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

RM pisze:Na samym początku, zanim stało się cokolwiek z rzeczy tak bardzo zajmujących myślenie ludzi religijnych, Bóg ustanowił małżeństwo. A Ty piszesz nie sądzę. Małżeństwo i jego przestrzeń, są opisane bardzo szczegółowo w 2 rozdziale 1M, w treści stwarzania wszechrzeczy. Czy człowiek poważnie traktujący Biblię może mieć wątpliwości, ze małżeństwo jest fundamentem wszystkiego, co dotyczy człowieka?

Ale słusznie zauważyłeś, że religia interpretuje treść Biblii na swój własny użytek, w moim przekonaniu, na przekór intencjom Najwyższego.
Biblia to jednak nie tylko początek, ale całość jej przesłania. Biorąc pod uwagę progresywność objawienia z ksiąg nowotestamentowych można się dowiedzieć, iż małżeństwa zawarte przez ludzi nie mają trwać wiecznie. No chyba, że jesteśmy mormonami z ich doktryną małżeństwa na wieki i uważamy inaczej. Jedyne wieczne małżeństwo przedstawione na kartach Biblii to małżeństwo Chrystusa zawarte z jego wyznawcami.
Pismo nie stanowi poradnika opisującego jak odnieść osobisty sukces w wielu sferach życia, w tym i w małżeństwie, lecz wskazuje drogę jak odnieść zwycięstwo dokonane w Bogu i Chrystusie, i tym powinno się kierować interpretując treść poszczególnych ksiąg biblijnych.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Chrześcijanie wierzą w jednego Boga objawiającego się w trzech postaciach, czyli tzw Trójcę. Bóg stwarzając człowieka na swój obraz stworzył go jedność dwóch osób, czyli małżeństwo: ...Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem...
Podążanie drogą małżeństwa dostarcza człowiekowi doświadczenia niezbędne do zrozumienia istoty Boga. Doświadczenia te, to budowanie małżeństwa w idei jedności, co pozwala pojąć, jak dwie niezależne istoty mogą stawać się jednym ciałem. Jest to przestrzeń, której intelekt człowieka nie obejmuje, stąd potrzeba osobistego doświadczenia tej przestrzeni jedności dwóch niezależnych istot, czyli małżeństwa.
Zatem w takim rozumowaniu, znaczenie małżeństwa jest fundamentalne dla budowania relacji z Bogiem.
Myślę też, że w religii osobista więź z Bogiem jest sprawą marginalną, bo ważne jest przestrzeganie liturgii i rytuałów, stąd w religiach znaczenia małżeństwa jest rzeczywiście pomijalne.
Wit pisze:Pismo nie stanowi poradnika opisującego jak odnieść osobisty sukces w wielu sferach życia, w tym i w małżeństwie
Nie mogę się z tym zgodzić. Jezus powiedział, ze przyszedł, aby jego owce miały życie obfite. Zaś w opisie stworzenia znajdują się wskazówki o fundamentalnym znaczeniu dla budowania szczęśliwego małżeństwa: o nagości małżonków i braku poczucia wstydu w relacji.

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

RM pisze:Chrześcijanie wierzą w jednego Boga objawiającego się w trzech postaciach, czyli tzw Trójcę. Bóg stwarzając człowieka na swój obraz stworzył go jedność dwóch osób, czyli małżeństwo: ...Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem...
Podążanie drogą małżeństwa dostarcza człowiekowi doświadczenia niezbędne do zrozumienia istoty Boga. Doświadczenia te, to budowanie małżeństwa w idei jedności, co pozwala pojąć, jak dwie niezależne istoty mogą stawać się jednym ciałem. Jest to przestrzeń, której intelekt człowieka nie obejmuje, stąd potrzeba osobistego doświadczenia tej przestrzeni jedności dwóch niezależnych istot, czyli małżeństwa.
Zatem w takim rozumowaniu, znaczenie małżeństwa jest fundamentalne dla budowania relacji z Bogiem.
Myślę też, że w religii osobista więź z Bogiem jest sprawą marginalną, bo ważne jest przestrzeganie liturgii i rytuałów, stąd w religiach znaczenia małżeństwa jest rzeczywiście pomijalne.
Małżeństwo samo w sobie nie stanowi esencji jedności w Bogu, ale jest ono jedynie obrazem, czyli narzędziem wskazującym na właściwy fundament Dobrej Nowiny jaką jest jedność wierzących z Chrystusem. Wierzący stanowiąc Oblubienicę Chrystusa poprzez zawarcie aktu przymierza małżeńskiego łączą się z Nim stając się niejako Jego Ciałem co zostało przedstawione w Liście do Efezjan 5:23-32.
Nie mogę się z tym zgodzić. Jezus powiedział, ze przyszedł, aby jego owce miały życie obfite. Zaś w opisie stworzenia znajdują się wskazówki o fundamentalnym znaczeniu dla budowania szczęśliwego małżeństwa: o nagości małżonków i braku poczucia wstydu w relacji.
Kontekst wypowiedzi Jezusa z Ewangelii wg Jana 10:10 na jaką zapewne się powołałeś wskazuje na Chrystusa jako na cel zwycięstwa na grzechem, gdzie określił się On mianem drzwi przez które wkracza się na drogę Bożą. Bynajmniej ten fragment nic nie wskazuje, aby owce mogły działać niezależnie od swego pasterza, stąd też mówienie, że pewne księgi biblijne w swej treści nie odnoszą się do duchowej społeczności Boga z wierzącymi, a przedstawiają jedynie zagadnienia typowo ziemskie sprzeczny jest z sednem przekazu ewangelicznego.
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

RM
to co piszesz o Pnp , i jak to widzisz swoimi zmysłami ,tak ma byc bo jest to TAK ZAKRYTE,zeby nie wniknął w to umysł zmysłowi.Zatem ci co widzą w tym erotyzm cielesny to tak i dla nich jest .
Osobiście JESZCZE UNIKAM czytatania-rozważania TEJ Księgi bo niechće przenosić tego co inni mówią z pozycji zmyłowości ciała .
Wiem że ta zmysłowość jest ZASŁONĄ a ponieważ jeszcze nie mam Objawienia to jak narazie tylko delikatnie dotykam i czekam na CZAS WŁAŚCIWY .

RM
Posty: 3679
Rejestracja: 20 mar 2012, 20:37

Post autor: RM »

Bóg stworzył człowieka jako istotę fizyczną i duchową. Zamysłem Boga było, aby duch i ciało współistniały w harmonii i wzajemnym uzupełnianiu się, aby człowiek żył pełnią życia. Pełnia człowieczeństwa realizuje się w relacji monogamicznej miłości pomiędzy mężczyzną i kobietą, której bardzo ważnym wymiarem (w mojej ocenie najważniejszym) jest seksualizm. Stąd ludzki seksualizm, nie może być traktowany, jako forma nieczystości, czy grzechu.

Wszelkie idee, szczególnie religijne, wprowadzające antagonizmy w przestrzeń pomiędzy ducha i ciało, są szkodliwe i wrogie Bogu. To religia, deprecjonując rolę małżeństwa i "szmacąc " istotę relacji seksualnej służy wprost Diabłu. Człowiek religijny żyje w zamęcie. Podstawą tego zamętu jest to, że nie wie jak pogodzić własny seksualizm z pragnieniem budowania relacji z Bogiem, bo został nauczony, że seks jest be i nie podoba się Bogu. To jednak jest kłamstwo, które rujnuje duchowy świat wielu ludzi.

Dlatego Pnp ukazuje prawdę na temat piękna i szczególności relacji emocjonalnej i erotycznej pomiędzy mężczyzną i kobietą. Zawsze i niezmiennie dziwią mnie ludzie, którzy czują się na tyle mądrzy, żeby poprawiać Boga. Relacja małżeńska, budowana na zamyśle Boga (czyli wolna od skażenia religijnego), jest podstawą wszystkiego, co dotyczy ludzi żyjących na ziemi. Wszystkiego, czyli także tego, co jest związane z duchowym funkcjonowaniem człowieka. Religijne interpretacje są jak piasek sypany w tryby maszyny. A efektem są religijni ludzie żyjący w zamieszaniu, w sprzecznościach i poczuciu bezcelowości. Jezus daje życie, ale religia je odbiera. Każda religia.

Awatar użytkownika
kesja
Posty: 4276
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:13

Post autor: kesja »

Wąż wprowadził sex jest tak zwierzęce jak i Wąż był/jest zwierzęciem w swojej naturze.
jesli popatrzysz na świat zwierzęcy to oczywiście wszystko jest na miejscu i mozesz miec racje, ale....jesli zewleczesz z siebie zweirzęca nature a mozna to zrobic wtedy kiedy Rodzi sie z DUCHA Boga Żywego .
Wtedy Obleczony w JEGO NATURE ,mimo ,ze zyje sie nadal w ciele nie zyje sie juz na sposób cielesny-zwierzęcy.
Nie ma to nic wspólnego z uczynkami ciałą ,czyli nie pije nie pale nie ...celibat dobrowoly lub przymusowy..
Co do Pnp - to co czytasz ' po wierzchu" jest dla tych co im tylko to wystarcza ,ale GŁEBIA
jest UKRYTA ...

Przyrównam ciebie, moja przyjaciółko, do klaczy w wozach faraona.


a dzisiaj do czego ? mercedes itp :-D
.

Jego lewica jest pod moją głową, a jego prawica obejmuje mnie
.../dlaczego Lewica ?/

pnp2/8
Słuchaj! To mój miły. Oto idzie on, wspina się po górach, skacze po pagórkach.
.
O, jakże jesteś piękna, moja, przyjaciółko, o, jakże jesteś piękna!
Twoje oczy są jak oczy gołębic spoza twojej zasłony; twoje włosy jak stado kóz, które schodzą z gór Gileadu,
.
Twoje zęby są jak stado owiec strzyżonych, które wyszły z kąpieli: wszystkie one mają bliźnięta, nie ma między nimi niepłodnej.
.
Twoje wargi są jak wstążka karmazynowa, twoja mowa pełna wdzięku, twoje skronie są jak rozkrojone jabłko granatu spoza twojej zasłony.
(dlaczego rozkrojone ?)
.
Szyja twoja jako wieża Dawidowa z obronami wystawiona, w której tysiąc tarczy wisi, i wszystka broń mocarzów
.
Piersi twe jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli, co pasą się pośród lilii.

Wyjdźcie i patrzcie, córki Syjonu, na króla Salomona, w diademie, którym uwieńczyła go jego matka w dniu jego zaślubin, w dniu jego serdecznej radości
.
Ujęłaś serce moje, siostro moja, oblubienico moja! ujęłaś serce moje jednem okiem twojem, i jednym łańcuszkiem na szyi twojej.
.
O źródło ogrodne, zdroju Wód żywych, które płyną z Libanu!
.
Spotkali mnie strażnicy, którzy obchodzą miasto, zbili i poranili mnie, płaszcz mój zdarli ze mnie strażnicy murów.
.( DLACZEGO ?)
.
Miły mój biały i rumiany/CZERWONY, i (WIELKI )zacniejszy nad innych dziesięć tysięcy. (?)
( skad takie tłumaczenie ?)
.
Głowa jego jako bryła szczerego złota; włosy jego kędzierzawe, czarne jako kruk;
/
Jego policzki są jak grządki balsamu, porosłe wonnymi ziołami, jego wargi są jak lilie, które ociekają płynną mirrą.
..
Jego ręce są jakby toczone ze złota, wysadzone drogimi kamieniami, jego brzuch jak płyta z kości słoniowej, wysadzana szafirami.
( posąg jakiś ?)

Jego golenie jak słupy z marmuru, postawione na złotych cokołach. Jego postać jak Liban, okazała jak cedry,
.
Jesteś piękna, moja przyjaciółko, jak Tyrsa, pełna wdzięku, jak Jeruzalem, groźna jak hufce waleczne! :-D
.
Odwróć swoje oczy ode mnie, bo mnie przerażają!
:-)
Twoje włosy są jak stado kóz, które schodzą z Gileadu.
.
Któraż to jest, co się pokazuje jako zorza, piękna jako miesiąc, czysta jako słońce, ogromna jako wojsko uszykowane z chorągwiami?
.
Jak piękne są twoje kroki w sandałach, córko książęca! Wypukłości twoich bioder są jak naszyjnik, dzieło rąk mistrza.
.
Twoje łono to okrągła czasza, niech w niej nie braknie wina!
Twoje ciało to stóg pszenicy, okolony liliami.
.
Twoja postać podobna jest do palmy, twoje piersi do winogron.

.
Pomyślałem: Wespnę się na palmę, zerwę wiązkę jej daktyli!
Niech mi będą twoje piersi jak winogrona, a tchnienie twoich nozdrzy jak woń jabłek,
.
itp
.
[/u]

Awatar użytkownika
wit
Posty: 3775
Rejestracja: 19 maja 2006, 23:21
Lokalizacja: grudziądz

Post autor: wit »

RM pisze:Dlatego Pnp ukazuje prawdę na temat piękna i szczególności relacji emocjonalnej i erotycznej pomiędzy mężczyzną i kobietą.
Tylko jaką korzyść z tego wszystkiego ma Bóg skoro jedyną korzyścią jest tu zaspokojenie ludzkiego libido...?
RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Księgi”