Modlitwa

Porozmawiajmy o tym jak powinniśmy się modlić i czym jest dla nas modlitwa. Czy radzimy sobie z nią?

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

wiesia pisze:Zauważyła, ale w tak zmienionej formie, że szkoda gadać.
Jak zmienionej formie?
wiesia pisze:No i to dbanie o czystość wiary ;-) Tu jest pies pogrzebany.
Pies pogrzebany leży w tym, że postanowiłaś uznać, że lepiej rozumiesz Pismo Święte od Kościoła.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

Yarpen Zirgin pisze: Pies pogrzebany leży w tym, że postanowiłaś uznać, że lepiej rozumiesz Pismo Święte od Kościoła.
Rozumiem je prosto, tak jak jest napisane. Bez dodawania setek nakazów ujętych w katechizmach i wszelkich dodatków "do wierzenia podanych".Pachnie to przepisami faryzeuszy, tym bardziej, że wiele z nich obowiązuje tylko laikat.
Wcale nie twierdzę,że lepiej rozumiem Pismo św.niż Kościół czy ktokolwiek. Nie widzę tylko niektórych rzeczy, w które Kościół każe wierzyć. Tyle.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

wiesia pisze:Rozumiem je prosto, tak jak jest napisane.
Wiesiu, sam św. Piotr przestrzegał, że bez odpowiedniej wiedzy i utwierdzenia w wierze można łatwo wypaczyć sens Pism i opacznie je rozumieć, a ty uważasz, że na pewno prawidłowo je interpretujesz?
wiesia pisze:Bez dodawania setek nakazów ujętych w katechizmach i wszelkich dodatków "do wierzenia podanych".Pachnie to przepisami faryzeuszy, tym bardziej, że wiele z nich obowiązuje tylko laikat.
Co obowiązuje tylko laikat, wiesiu?
wiesia pisze:Wcale nie twierdzę,że lepiej rozumiem Pismo św.niż Kościół czy ktokolwiek. Nie widzę tylko niektórych rzeczy, w które Kościół każe wierzyć. Tyle.
1. To, że nie widzisz, to nie znaczy, że ich tam nie ma.
2. Przypominam, że chrześcijan obowiązuje przestrzeganie całego nauczania apostolskiego, a nie tylko tego, które spisali (2 Tes 2,15 Ci się kłania).
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

2. Przypominam, że chrześcijan obowiązuje przestrzeganie całego nauczania apostolskiego, a nie tylko tego, które spisali (2 Tes 2,15 Ci się kłania).
To znaczy co? Mamy dostęp do spisanych nauk, a skąd możemy wiedzieć coś ponad to.Daj mi "całe nauczanie apostolskie" a chętnie przeczytam.
Yarpen Zirgin pisze: 1. To, że nie widzisz, to nie znaczy, że ich tam nie ma.
Nie widzę np.całej maryjności. Nie widzę nakazu, aby modlić się do zmarłych ani nawet za zmarłych, bo ich przeznaczenie już się rozstrzygnęło:niebo albo piekło. To tylko pierwsze z brzegu przykłady.
Yarpen Zirgin pisze: Wiesiu, sam św. Piotr przestrzegał, że bez odpowiedniej wiedzy i utwierdzenia w wierze można łatwo wypaczyć sens Pism i opacznie je rozumieć, a ty uważasz, że na pewno prawidłowo je interpretujesz?
Co nazywasz "odpowiednią wiedzą"? Czy tylko biskupi,papież itp.mają taką wiedzę?
Kto jest "utwierdzony" w wierze"? Czy człowiek poszukujący odpowiedzi automatycznie musi wypaczać Pismo?

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

wiesia pisze:To znaczy co? Mamy dostęp do spisanych nauk, a skąd możemy wiedzieć coś ponad to.Daj mi "całe nauczanie apostolskie" a chętnie przeczytam.
Masz je przekazywane w Kościele.
wiesia pisze:Nie widzę np.całej maryjności. Nie widzę nakazu, aby modlić się do zmarłych ani nawet za zmarłych, bo ich przeznaczenie już się rozstrzygnęło:niebo albo piekło. To tylko pierwsze z brzegu przykłady.
Szkoda, że nie dostrzegasz, że:
1. W KK nie ma zasady "tylko Biblia".
2. Zapomniałaś o trzecim miejscu, czyli o przedsionku do nieba zwanym "czyściec", w przypadku którego modlitwa może przynieść skrócenie pobytu duszy w tym miejscu.
wiesia pisze:Co nazywasz "odpowiednią wiedzą"? Czy tylko biskupi,papież itp.mają taką wiedzę?
Na przykład poznanie mentalności ludzi, którzy spisali te teksty, zapoznanie się z tym co się działo w owym czasie, z używanymi środkami wyrazu... Bez tego łatwo wypaczyć sens napisanego tekstu.
wiesia pisze:Kto jest "utwierdzony" w wierze"? Czy człowiek poszukujący odpowiedzi automatycznie musi wypaczać Pismo?
Takiemu człowiekowi bardzo łatwo wypaczyć sens Pisma, bo znajdzie jeden wers i nagle wyda mu się, że oto odkrył Amerykę i zacznie głosić nauki, które według niego w tym wersie zapisano, bez patrzenia na to, co w tej kwestii zapisano w innych miejsca Pisma Świętego i jakie były okoliczności spisania danego nauczania.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

Yarpen Zirgin, ładny obrazek prawda? Obrazek :xhehe:
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

Yarpen Zirgin pisze:1. W KK nie ma zasady "tylko Biblia".
przecież wiem, ale trzymając się takich nauk kościół zmierza do bałwochwalstwa. Najpierw powołujesz się na NT a chwilę potem rzucasz nie związane z nim teksty.Taka dyskusja nie sensu.
Wynika z niej,że albo przyjmuję bezdyskusyjnie wszystko co Kościół każe albo jestem heretyczką. Innego rozwiązania nie widzę.To tylko przerzucanie się słowami,które do niczego nie prowadzi.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

wiesia pisze:przecież wiem, ale trzymając się takich nauk kościół zmierza do bałwochwalstwa.
Nie zmierza.
wiesia pisze:Najpierw powołujesz się na NT a chwilę potem rzucasz nie związane z nim teksty.Taka dyskusja nie sensu.
Wiesiu, tam gdzie to możliwe pokazuje miejsca w NT. Jednak dopóki nie zaakceptujesz faktu, że w KK nie ma "tylko Biblia", dopóty będzie zbulwersowana faktem, że nie wszystko ma podstawę w Piśmie Świętym.
wiesia pisze:Wynika z niej,że albo przyjmuję bezdyskusyjnie wszystko co Kościół każe albo jestem heretyczką.
Wiesiu, Chrystus ustanowił Kościół po to, aby dbał o czystość wiary i nauczania, przez co prowadził ludzi do zbawienia, a nie do gromadzenia ludzi, z których każdy wierzy tak, jak mu się żywnie podoba. W tym celu ustanowiono biskupów, aby pouczali wiernych jak wierzyć i przywoływali do prawidłowej wiary.
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

Pasuję. Nie dogadamy się. Niektóre sprawy są dla mnie nie do przyjęcia, wręcz oburzające i nic tu nie pomoże powtarzanie,że tylko KK ma monopol na zbawienie, bo do tego to zmierza.
"...choćby i anioł z nieba mówił o innej ewangelii niech będzie przeklęty..."
Znasz ten fragment. Mam według Ciebie zaakceptować bez dyskusji każdy wymysł KK, choćby był w opozycji do nakazów Boga? To absurd.

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

wiesia pisze:Mam według Ciebie zaakceptować bez dyskusji każdy wymysł KK, choćby był w opozycji do nakazów Boga?
Jakich nakazów Boga? Nauczanie KK jest w opozycji do tego, co według Ciebie Bóg nakazał, a nie do rzeczywistych nakazów Boga.
To absurd.
Absurdem jest to, że chociaż twierdzisz, że Biblia jest dla Ciebie źródłem wiary, to odrzucasz z niej wszystko, czego naucza na temat roli Kościoła i biskupów. :-(
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

Awatar użytkownika
leszed
Posty: 3616
Rejestracja: 08 sie 2009, 15:11
Lokalizacja: dostępny tylko na pw/www
Kontakt:

Post autor: leszed »

Dzięki wiesia za tych zmarłych i ich "wszechobecność". Dobre ujęcie.
Szymon Piotr: Chrystus, Syn Boga Żywego
Jezus: Szymonie ty jesteś Kamień i na tej skale zbuduję Kościół Mój
Piotr (Kamień): Pan- przystąpcie do Niego, do Kamienia Żywego
i wy sami jako Kamienie Żywe
Kamieniem węgielnym… wzgardzili… niewierzący… budowniczowie
i skałą zgorszenia

limonka
Posty: 8
Rejestracja: 18 mar 2011, 11:54
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: limonka »

Wczoraj zastanawiałam się nad tym, czy modlitwa powinna płynąć prosto z serca, czy powinna być ujęta w formułki. Gdy się modlę, odmawiam zwykle "Ojcze Nasz", dziękuję Bogu za to, co mi ofiarował danego dnia, proszę go, by miał mnie w opiece i dalej prowadził. Ktoś we wcześniejszym poście napisał, że możemy z Bogiem rozmawiać jak z Tatą. Czy naprawdę? Dlaczego mam wrażenie, że to z naszej strony zuchwałe?

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

limonka, Nie jest to zuchwałe,Jezus zwracał się do Swojego Ojca na górze nie regułką.Każda rozmowa nie ujęta w ramy,spontaniczna i pełna szczerości jest lepszą niż typowy zwrot[który używamy zawsze]witaj,jak minął dzień,ładną mamy pogodę[nawet jak brzydka]Takie zwroty raczej świadczą,że nie mamy szacunku do rozmówcy,ciągłe powtarzanie tych samych słów nie jest zbyt dobre.Lepiej by nasza rozmowa płynęła z serca,była szczerą prośbą i szczerym podziękowaniem.
To tak jak z rodzicem[Bóg jest naszym Ojcem]gdy rozmawiam ze swoim Tatą nie mówię do niego ciągle tych samych słów,moja rozmowa jest spontaniczna,staram się go szanować,ale prowadzę z nim dialog,nie ma to być moim monologiem. :-)
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

wiesia
Posty: 1896
Rejestracja: 01 sty 2009, 11:57

Post autor: wiesia »

Bóg, to Bóg, a nie żaden ziemski tatuś. To śmieszne. To jest spoufalanie.
Bóg w ST jest ukazany jako groźny, wszechwładny, karzący,okrutny, bezwzględny, kapryśny, wymagający bezwzględnego posłuszeństwa i czci. Szacunku. Nie żaden tatuś, który wszystko wybaczy i przytuli. Dopiero Pan Jezus ukazała się jako tkliwy, przebaczający, czuły, wyrozumiały itd.
Zresztą, to tylko moje zdanie, nieważne.

Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

wiesia, Twoje zdanie jest słuszne,ale zadajmy sobie pytanie,skoro Bóg jest kapryśny,bezwzględny,wymagający posłuszeństwa,Oczekuje klepania regułek,czy szczerej rozmowy,szczerej prośby,szczerego żalu?Oczekuje wylania łez,podporządkowania się i zawierzenia mu.
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Modlitwa”