JanekK pisze:
Całkiem możliwe, w końcu pisze, że Pan będzie sądził pogan rózga żelazną..ja bym to umiejscawiał w tysiącleciu a Ty?
Bez cienia wątpliwości :)
JanekK pisze:
którzy nie zasługują na poznanie zbawienia, bo całkowicie działali wbrew sumieniu-ci ożyją dopiero pod koniec 1000 lecia aby zginąć razem z potepionymi
Ożyją , ale nie powiedziane , że aby zostać potępionymi. Pewnie dlatego taki piszesz , bo wierzysz w sąd ostateczny na koniec tysiąclecia. Ja wierzę , że będzie od razu po przyjściu Pana -patrz owce i kozły.
JanekK pisze:
. Inni, którzy byli "dobrzy" ale przecież swoją dobrocią nie mogli sobie wypracować zbawienia to otrzymają 1000 lat, aby wybrać Boga albo się zbuntować i zginąć z potępionymi. Tak to widzę.
Jeśli masz na myśli tych , co wyruszą przeciwko miastu umiłowanemu , to zgadzam się z Tobą. Tysiąc lat dla pogan na odtworzenie.
JanekK pisze:
Ap 21:1-3 Bw „I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.(2) I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego.(3) I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi.”
1) fizycznej ziemi i nieba już nie będzie
2) Miasto zstąpi od Boga-czyli właśnie to jest to miejsce-wieczne i niewidzialne. Niebo zstąpi na ziemię.
To też nie jest dowód na to , że nowe niebo i ziemia będą z innej materii niż nasza. Druga sprawa to taka , że zakładasz zstąpienie Nowego jeruzalem na ziemię nową , a nie starą.
Kiedyś Biblia nie była podzielona rozdziałami i stało się to dopiero w średniowieczu. Wcześniej był to jeden ciąg tekstu. Werset pierwszy , który teraz zacytowałeś gdyby odnieść do poprzedniej wizji , czyli sądu ostatecznego zupełnie zmieniałby sens. Gdyby też rozpocząć rozdział 21 od wersetu nr. 2 , to wcale nie wskazywałoby to na zstąpienie Nowego Jeruzalem na nową ziemię. Takie podziały na rozdziały ksiegi Objawienia i błędy z tego wynikające widać jeszcze w innych wizjach , choćby koniec rozdziały 12 i początek 13. Jako całość zupełnie inaczej to wygląda. Jak chcesz , to mogę rozwinąć swój wywód o tym.
Wracając do tego , co napisałeś. Sam widzisz , że nie ma dowodów na to , że będzie to jakieś wszystko inne i z innej materii. Nowa ziemia i nowe niebo będzie po prostu nowe , a nie zupełnie inne. Myślę , że nowe niebo i nowa ziemia będzie dokładnie takie jak przed potopem i grzechem pierwszych ludzi.
JanekK pisze:
Po 1000 leciu (które będzie wyglądało tak: zbawieni w niebie, ci, co los ich nie został określony żyją w raju na ziemi) nastąpi całkowite przemienieni świata.
Dlaczego przemienienie świata dopiero po tysiącleciu?
Nowe niebo i ziemia to przecież tysiąclecie.
JanekK pisze:
A skąd mam wiedzieć, gdzie Jezus był, jak zniknął...Na pewno miał co robić:)
Jezus nie znikał przed swoją śmiercią. Jego ciało też nie przybierało innych postaci. To wszystklo działo się dopiero po Jego zmartwychwstaniu. Od tamtej pory dopiero znikał , zmieniał postać itd.
JanekK pisze:
Ciało Jezusa musiało zostać przemienione bo
1) 1 Kor 15:52
Ale to nie jest dowód , że dopiero po wniebowzięciu. Ja nie twierdze , że nie zostało przemienione Jego ciało.
JanekK pisze:
2) zobacz sobie opis Jezusa z Obj 1:12 i dalsze-czy to ten sam, który jadł z nimi ryby? Czy raczej Potężny Duch, wypełniający wszystko?
"Jezus Chrystus wczoraj , dziś , ten sam i na wieki"...
JanekK pisze:
3) Dowody, że ciało Jezusa jest przemienione od zmartwychwstania proszę.
Założę o tym nowy watek.Co ty na to?
Wiesz , trochę odbiegamy od tematu...
JanekK pisze:
Jezioro ognia dopiero będzie, a nie już jest.
Z tym zgodzić sie nie mogę.
Jezus uczył , że ono jest:
Mat. 25:41
41. Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w
ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom.
(BW)
Ten ogień jest przygotowany dla diabła i jego aniołów. To miejsce zostało stworzone prawdopodobnie po buncie szatana. Być może nawet zanim stworzono ziemię.
JanekK pisze:
mach pisze:Odnosnie tego , że wszystko według Ciebie ma zniknąć włącznie z wszechświatem , to ciekaw jestem jak to pogodzisz na przykład z tym wersetem:
Ps. 148:3-6
3. Chwalcie go, słońce i księżycu, Chwalcie go, gwiazdy świecące!4. Chwalcie go, najwyższe niebiosa I wody nad niebiosami!
5. Niech chwalą imię Pańskie, Bo On rozkazał i zostały stworzone!6. Ustanowił je na wieki wieczne, Ustalił porządek, który nie minie.
(BW)
Na wieki często oznacza "na bardzo, bardzo długo"-zarówno w języku polskim potocznym ("wieki cię nie widziałem") jak i w języki Biblii np. niewolnik miał być "na wieki pana"
Janku , podkreśliłem teraz tłustym drukiem. Ten porządek z gwiazdami i planetami jest na wieki i ma nigdy nie przeminąć. Nigdy , to nigdy.
Popatrz jeszcze na to:
Ps. 89:36-38
36. Raz przysiągłem na świętość moją,
Że nie skłamię Dawidowi.
37. Potomstwo jego trwać będzie na wieki, A tron jego jak słońce przede mną,
38. Jak
księżyc, ustanowiony na wieki, Wierny świadek na niebie. Sela.
(BW)
Jeśli nasz księżyc i słońce przestaną istnieć , to przestanie istnieć potomstwo Dawida i jego tron. Na tronie Dawida miał zasiąść przecież Jezus.
JanekK pisze:
O księżycu i słońcu coś ciekawego:
Ap 21:23 Bw „A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.”
W mieście nie będzie światła słońca ani księżyca. Jezus uczył , że słońce , księżyc i gwiazdy zostaną zaćmione , a nie że przestaną istnieć. Chodzi o ciemności zewnętrzne po zstąpieniu na ziemię Królestwa Bożego. Objawieni przecież mówi , że po przeminięciu nieba (nie ziemi!) ludzie będą żyli i biadać będą z trwogi. Fizycznie nie jest możliwe po zniknięciu słońca , aby było zycie na naszej planecie (Obj.6:13-17).
Pozdr.